Czescy mieszkańcy Ziemi Strzelińskiej - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Wybrane specjalizacje historii > HISTORIA LOKALNA
yrus

tekst pochodzi ze strony http://www.strzelin.reformowani.pl/historia.htm

Początki osadnictwa braci czeskich w Strzelinie i okolicach przypadają na czasy tzw. trzeciej emigracji, związanej z nietolerancją religijną, panującą w państwie habsburskim czeskim w latach 40. XVIII wieku. Już w latach 1741-43 na Śląsk, który był wtedy we władaniu Prus i Fryderyka II, przybyło wielu Czechów. Osiedlili się początkowo w Ziębicach. W 1742 roku grupa 1100 wyznawców pod opieką pastora Liberdy osiadła tam, zamieszkując 214 dużych domów i 23 małe domki.


Następnie grupa pod przewodnictwem Jakuba Trianskiego podjęła rozmowy z burmistrzem oddalonego o 20 km od Ziębic Strzelina o sprzedaż budynków i ziemi. 30 kwietnia 1749 roku zawarto umowę, na mocy której 142 rodziny osiedliły się w okolicy Strzelina i na Starym Mieście. W umowie zapowiedziano, że przybysze są ludźmi wolnymi, mają prawo do ojczystego języka w kościele i szkole i do odrębnego wyznania. Czesi otrzymali też kościół na Starym Mieście cum iure parachiali, z zastrzeżeniem: „W zamian za to oczekuje się, że będą wiernymi, posłusznymi i pokojowymi obywatelami”. Kościół wraz z okolicznym cmentarzem, podarowany przez władze miasta, pochodzi z XIII wieku; w 1548 roku został przejęty przez protestantów. W 1750 roku remont rozpoczęli w nim bracia czescy, a już 8 czerwca 1749 roku pierwsze czeskie kazanie wygłosił pastor Blanický. Osadnicy rozpoczęli też budowę wspólnej wsi, którą na cześć Jana Husa nazwano Husinec (obecnie Gęsiniec).
Gmina rozwijała się bardzo prężnie, do Husinca napływali nowi współwyznawcy z Czech. W 1766 roku, po pertraktacjach z miejscowymi władzami, bracia czescy założyli na wschód od Husinca trzy wsie: Dolní, Prostředni i Horní Poděbrady (obecnie Dolne, Średnie i Górne Gościęcice). Zostały one nazwane na cześć Jerzego z Poděbradu. W 1801 roku powstały kolejne wsie, zakładane przez gminę czeską: Kolonie (Dębniki), Penč (Pencz). W latach 20. i 30. XIX wieku osiadali oni we wsiach Kuropatnik, Kaczerki, Mojków.
Od początków obecności Czechów w okolicach Strzelina bardzo ważne dla ich życia były religia i kultura. Pozwolenie na zachowanie czeskiej liturgii konsolidowało grupę otoczoną zewsząd obcym żywiołem narodowościowym. Strzelińscy Czesi byli raczej ludźmi biednymi. Społeczność niemiecka izolowała ich, żenili się więc między sobą. Bracia czescy chwytali się rozlicznych zajęć. Uprawiali własne i wspólne grunty, byli tkaczami, kramarzami, rzeźnikami. Starali się kultywować narodowe tradycje, język i kulturę. Już w 1752 roku powstały szkoły w Husincu i Poděbradach.

Status organizacyjny gminy był taki, że podlegała ona władzy Wrocławskiego Konsystorza Ewangelicko-Reformowanego. Władze bardzo szybko myślały o ujednoliceniu liturgii pod względem językowym. Stąd od 1809 roku, obok czeskich pastorów, wyznaczano również pastorów pochodzenia niemieckiego. Zarządzono, by każdy pastor dobrze mówił po niemiecku. W roku 1885 wybudowano na miejscu starej wyburzonej, nową plebanię „w szwajcarskim stylu”.
Długie lata trwała walka o utrzymanie zagrożonej odrębności czeskiej. W 1835 roku siłą przyłączono braci czeskich do Kościoła ewangelicko-reformowanego, potem wprowadzono nabożeństwa w języku niemieckim raz w miesiącu, kilka lat później proporcjonalnie miano odprawiać liturgię raz po czesku, raz po niemiecku. Na początku lat 70. XIX wieku nacisk germanizacyjny wzmógł się znacznie – zakazano w czwartą niedzielę miesiąca czeskich nabożeństw, w szkole uczono już tylko po niemiecku. Często dochodziło do zniemczania nazwisk. Ciągle jednak wśród starszych trwała pamięć o pochodzeniu. Na początku XX wieku Husinec liczył 1636 mieszkańców. W 1910 roku utworzono nowy cmentarz, który został usytuowany obok założonego w roku 1885 cmentarza staroluterańskiego i sąsiadującego z nim cmentarza żydowskiego.
Po I wojnie światowej Czesi mieli możliwość powrotu do ziemi swych ojców, nowo powstałej Czechosłowacji, jako że władze wzywały do powrotu wszystkich emigrantów czeskich. Większość mieszkańców czeskiego pochodzenia Strzelina i okolic odmówiła ze względu na dobrą pracę w kamieniołomach strzelińskich, bądź gospodarzenie na urodzajnej ziemi.
W czasie II wojny światowej wszyscy dorośli mężczyźni musieli wstąpić do Wehrmachtu i iść na front – wielu z nich zginęło lub dostało się do niewoli. Ci, którzy pozostali, w większości kobiety z dziećmi, musieli uciekać w końcu stycznia 1945 roku przed wojskami radzieckimi i polskimi w okolice Kłodzka. Wojna obeszła się nielitościwie z ziemią strzelińską – linia frontu przebiegała tam ponad 6 tygodni, miasto Strzelin i okolice kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. Wsie spłonęły, domy były zaminowane. Po powrocie do zniszczonych domów powstało pytanie: co dalej?
[Były kościół] [Były kościół] [Były kościół]

Po wojnie stosunki narodowościowe uległy radykalnej zmianie. Strzelińskie znalazło się wraz z Dolnym Śląskiem w granicach państwa polskiego. Przybyli na te tereny osadnicy nie mieli rozeznania w losach tych, którzy byli tu gospodarzami od wieków.
W 1945 roku w listopadzie doszło do wyjazdu pierwszych Czechów z Husinca – w następnych latach większość Czechów wyjechało do Czechosłowacji lub Niemiec. Jesienią 1958 roku odjechała ostatnia większa grupa Czechów do Niemiec. Pozostały w większości mieszane czesko-polskie rodziny.
W latach 1948–51 istniała czeska szkoła podstawowa, a Ministerstwo Edukacji Czechosłowacji skierowało tu dwóch nauczycieli (byli to: Dalibor Cimr i Oldřich Vitek). Potem, z powodów politycznych szkołę zamknięto. Służący ewangelikom reformowanym od prawie trzystu lat kościół w Strzelinie na Starym Mieście, po wojnie popadał w coraz większą ruinę. 19 marca 1982 roku została zawarta umowa pomiędzy ewangelikami reformowanymi na ziemi strzelińskiej a strzelińskimi rzymskimi katolikami, dotycząca przekazania kościoła parafii rzymskokatolickiej z możliwością współużytkowania przez ewangelików. W 1987 roku 17 lipca poświęcili wyremontowany katolicy kościół i erygowano przy nim parafię. Zastrzeżone w umowie prawo współużytkowania obiektu przez ewangelików jest respektowane.

Pastorzy czeskobraterscy i ewangelicko-reformowani zboru w Strzelinie:

1. Vaclav Blanický – 1744 – maj 1754

2. Samuel Figulus – 1754 – 2 stycznia 1771

3. Kaznodzieja Jan Slerka – 1771 – 1773

4. Jiří Daniel Mojžíš (Moses) – 1773 – 17 września 1809

5. Petr Sikora – 1811 – 23 sierpnia 1824

6. Josef z Tardy (de Tardy) – od września 1825 jako wikariusz, jako pastor od 31 marca 1826 do 26 kwietnia 1874

7. Gustav Chlumský – od 1 marca 1874 jako wikariusz – do 12 października 1910

8. Heinrich Duvinage – 15 sierpnia 1911 – 16 października 1944

9. Benno Krause – od 1 listopada 1943 jako wikariusz, jako pastor od 8 listopada 1945 do 1948

10. Jindřich Vitvar – 1948 – 1951

11. Friedrich Pultar – 1951 – 1998. Wieloletni kaznodzieja świecki i starszy zboru.

W okresie powojennym nabożeństwa odprawiane były przez duchownych ewangelicko-reformowanych z parafii centralnej Polski. W okresie od 1988 do 1998 roku administratorem zboru w Strzelinie był ks. Mirosław Jelinek z Zelowa.
11 czerwca roku 1995 ks. Michał Jabłoński został mianowanym wikariuszem parafii ewangelicko-reformowanych w Strzelinie i Pstrążnej (w której mieszka na stałe).
Dzisiaj pozostało blisko 30 osób pochodzenia czeskiego, czujących się ewangelikami i tworzących parafię.
24 czerwca 1999 roku parafia obchodziła uroczystość 250-lecia swego istnienia. Nabożeństwo odbyło się w kościele w Strzelinie, przy udziale wielu gości z Czech, Niemiec – potomków osadników czeskich z XVIII wieku, jak również z braterskich parafii w Polsce. W nabożeństwie brał udział ks. prałat Jan Tympalski – proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Strzelinie.


Znacie jakieś społeczności mniejszościowe w Waszych regionach?
godfrydl
Na Podkarpaciu pozostały resztki wsi z kolonizacji józefińskiej:
QUOTE
Osady w rejonie Starego Sącza


Kolonie w ziemi sądeckiej były niewielkie, nigdzie nie wytworzyły niezależnej zabudowy. Nowe fragmenty niektórych wsi otrzymały tutaj przedrostek "Deutsch", (np. Deutsch-Gaboń, Deutsch-Gołkowice), w innych przypadkach polskie nazwy wsi tłumaczono na język niemiecki (np. Biegonice = Laufendorf, Podrzecze = Unterbach) a niekiedy nadawano im nazwy niezwiązane z nazwą polską.

Lista osad: Barcice Niemieckie, Biczyce Niemieckie, Biegonice – obecnie dzielnica Nowego Sącza (Lantendorf), Chełmiec (Hundsdorf), Dąbrówka Niemiecka, Gaboń Niemiecki, Gołkowice Niemieckie, Gaj – przysiółek Świniarska (Hutweide), Juraszowa, Kadcza (Kadschau), Łącko (Wiesendorf), Mokra Wieś, Moszczenica Niżna (Morau), Mystków, Naszacowice, Olszanka, Piątkowa, Podegrodzie, Podrzecze (Unterbach), Rytro, Stadło – obecnie część Podegrodzia (Stadlau), Stary Sącz (Neudorfel), Strzeszyce (Wachendorf), Szczereż (Ernsdorf), Świerkla (Tannendorf), Świniarsko, Zagorzyn, Żbikowice.

Osady w rejonie Lubaczowa

W rejonie Lubaczowa powstawały głównie kolonie rzemieślnicze. Były to: Ostrowiec (obecnie dzielnica Lubaczowa), Karolówka (Burgau), Podlesie (Reichau), Kobylnica Ruska (Fehlbach), Kowalówka (Freifeld), Smolin – obecnie na Ukrainie w pobliżu Radruża, Lipowiec – obecnie na Ukrainie na wschód od Wólki Żmijowskiej (Lindenau), Polanka Horyniecka (Deutschbach), Dąbków (Felsendorf), Dziewięcierz (Einsingen).


Osady w rejonie Ustrzyk Dolnych

Osady w rejonie Ustrzyk Dolnych (dobromilskie dobra kameralne) były dość duże, liczyły nawet ok. 200 osób (np. Falkenberg, Bandrów). Niemal wszystkie otrzymały swoje niemieckie nazwy. Wyjątkiem był Bandrów, gdzie niemiecka część otrzymała nazwę Bandrów-Kolonia (jednakże w roku 1792 sąd szlachecki we Lwowie utworzył odrębną jednostkę administracyjną, którą nazwano Deutsch Bandrow), a część zamieszkaną przez dawnych mieszkańców (Rusinów) nazywało się odtąd Bandrów Narodowy (urzędowa nazwa brzmiała Bandrow Nationale), zdecydowana większość osadników z powiatu sanockiego pochodziła z obszaru Palatynatu z okolic dolin rzeki Nahe i Glan, ludność ta mówiła dialektem szwabskim, pozostali pochodzili z Austrii i Czech. Potomkowie dawnych osadników odwiedzają nadal rodzinne strony, publikowane są wydawnictwa okolicznościowe. Jednym z najwybitniejszych przedstawicieli dawnych osadników niemieckich ziemi sanockiej jest prof. Adam Fastnacht.

Lista osad: Bandrów Kolonia, Makowa Kolonia (Hohberg), Wolica – obecnie część Krościenka (Obersdorf), Berehy Dolne (Siegenthal), Stebnik – (Steinfels), Hujsko (Falkenberg). Ta ostatnia osada była katolicka, pozostałe zamieszkane przez ewangelików augsburskich. Ze skupiska przemyskiego poza obecnym terenem Polski pozostały: Huczko, Engelsbrunn, Smereczna (Prinzenthal) i Pietnice (Rosenburg). Formą zabudowy wsi był system frankoński tzw. łańcuchówka, stosowana powszechnie w południowych Niemczech.

Osady w rejonie Mielca

Osady w rejonie Mielca tworzyły nieformalną Wspólnotę Kolonijną Padew (Koloniegemeinde Padew), obejmującą m. in. osady Fallbrunn lub Padew (Padew Narodowa), Hohenbach (Czermin), Reichsheim (Sarnów), Ranischau (Raniżów), Josephsdorf (Józefów), Tuszow (Tuszów Mały), Schönanger (Pławo) i Wildenthal (Nowy Dzikowiec).

Jednym z wybitnych przedstawicieli osadników niemieckich z Tuszowa Małego był Jan Sehn (1909-1965), profesor nadzwyczajny UJ, pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości do ścigania zbrodniarzy hitlerowskich.

Cytat za Wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolonizacja_j..._rejonie_Mielca
axsas
W Zelowie pod Łodzią była spora kolonia czeska. Vaclav Havel odwiedził to miasto nawet. To co znalazłem na wikipedii mnie nie zadowala, a potrzebuję wiedzy, może ktoś z was taką posiada. Mój pradziadek był Czechem i właśnie tam się osiedlił, grał w Widzewie.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.