Lacina na studiach historycznych - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Forum > Historia - pozostałe sekcje > Studiowanie Historii
Galileuszka
witam bardzo serdecznie

chcialabym bardzo studiowac historie, slyszalam jednak ze na owym kierunku trzeba umiec lacine, czy to prawda confused1.gif
ja w ogole nie uczylam sie laciny a jestem juz w III klasie LO, czy poradze sobie na studiach bez znajomosci laciny na ten czas confused1.gif

prosze o odpowiedx
Belfer historyk
Uspokoję Cię, ponieważ nie dokładnie słyszałaś. Nie trzeba umieć łacinę tylko student dopiero się jej uczy na studiach historycznych. Oczywiście jeśli ktoś miał ten język w szkole średniej to tym lepiej, ponieważ już trochę umie, ale znajomośc łaciny nie jest wymagana kiedy zaczynasz studia historyczne.
emotikonek
A w dodatku ta nauka na studiach to tylko taka 'nauka' - mało kto coś z niej pamięta po zakończeniu smile.gif
deu
QUOTE(emotikonek @ 16/12/2006, 1:24)
A w dodatku ta nauka na studiach to tylko taka 'nauka' - mało kto coś z niej pamięta po zakończeniu smile.gif
*



no chyba, że ten ktoś ma zamiar zajmować się starożytnym Rzymem, średniowieczem, ba nawet nowożytnością.
Jak się zna język francuski bądź włoski - to łacina wydaje się prosta smile.gif
Galileuszka
Dziękuję pięknie za szybką odpowiedź

Uff, ale fajnie że to plotki co słyszałam biggrin.gif
craft
Łacina nie jest taka zła jak sie przysiądzie to jest do opanowania. Ułatwieniem jest także to że jest ona podoba do j. polskiego. U mnie na studiach nie tyle łacina sieje postrach co bardziej nieuniknione widmo Greki w przyszłym roku ale pewnie i ten język da sie opanowac pozdrawiam
BelJar
Witam. Jestem tegorocznym maturzystą. Chciałbym studiować historie na UJ. Ale mam kilka pytań :

1. Nigdy nie miałem styczności z łaciną, a podobno na historii są zajęcia z niej. Jaki poziom jest tej łaciny? Mam szansę jakoś ją przebrnąć? Dużo ludzi ma po raz pierwszy kontakt z łaciną na takich studiach?

2. Kiedy się wybiera specjalizację (chciałbym pedagogikę) i czy są jakieś ograniczenia, że na pedagogikę idzie np. 50 % tych lepszych, a na archiwistykę musi iść reszta. Mnie interesuje tylko i wyłącznie pedagogika i boje się sytuacji, że skończę na jakieś archiwistyce czy czymś takim.

3. Jak wygląda sytuacja z językiem obcym nowożytnym??

Z góry dziękuje za odpowiedzi smile.gif Pozdrawiam
szapur II
Tutaj masz link do informacji na temat programu studiów:
http://jazon.hist.uj.edu.pl/ih/studia.htm
Gdy chodzi o łacinę, to większość 80%-90% ludzi nie zna łaciny przed studiami i akurat ten lektorat nie stanowi jakiejś bariery "odsiewającej", więc nie ma problemu - zdecydowanie do przejścia.
sz.
gryfita23
QUOTE
Witam. Jestem tegorocznym maturzystą. Chciałbym studiować historie na UJ. Ale mam kilka pytań :

1. Nigdy nie miałem styczności z łaciną, a podobno na historii są zajęcia z niej. Jaki poziom jest tej łaciny? Mam szansę jakoś ją przebrnąć? Dużo ludzi ma po raz pierwszy kontakt z łaciną na takich studiach?

2. Kiedy się wybiera specjalizację (chciałbym pedagogikę) i czy są jakieś ograniczenia, że na pedagogikę idzie np. 50 % tych lepszych, a na archiwistykę musi iść reszta. Mnie interesuje tylko i wyłącznie pedagogika i boje się sytuacji, że skończę na jakieś archiwistyce czy czymś takim.

3. Jak wygląda sytuacja z językiem obcym nowożytnym??


Łaciną się przejmujesz? Dobre sobie....

Tak na prawdę to "wkuwasz" na pamięć premie i sentencje z łaciny, do tego gramatyka (ale jest prosta) a mówić po łacinie nie będziesz bo mało ludzi jest w Polsce co potrafią mówić w ttm języku... - Czyli na zajęciach to tylko gramatyka i gramatyka

Aby zdać łacinę to wystarczy góra 7 godzin - nauki aby zdać... (tyle się uczyłem do egzaminu i zdałem) według mnie łacina to najłatwiejszy język (choć w tym przypadku nowożytny) jaki znam ( a nie mam zdolności do nauki języków obcych)

Ad.2 Nie wiem jak na UJ, ale często już składając papiery na innych uczelniach masz już wiedzę, jaka dokładną specjalizację ma ten kierunek studiów np. historia z wos (studia nauczycielskie)
Marthinus
QUOTE(BelJar @ 14/03/2010, 11:04)
Witam. Jestem tegorocznym maturzystą. Chciałbym studiować historie na UJ. Ale mam kilka pytań :

              1. Nigdy nie miałem styczności z łaciną, a podobno na historii są zajęcia z niej. Jaki poziom jest tej łaciny? Mam szansę jakoś ją przebrnąć? Dużo ludzi ma po raz pierwszy kontakt z łaciną na takich studiach?
           
              2. Kiedy się wybiera specjalizację (chciałbym pedagogikę) i czy są jakieś ograniczenia, że na pedagogikę idzie np. 50 % tych lepszych, a na archiwistykę musi iść reszta. Mnie interesuje tylko i wyłącznie pedagogika i boje się sytuacji, że skończę na jakieś archiwistyce czy czymś takim.
         
              3. Jak wygląda sytuacja z językiem obcym nowożytnym??
         
      Z góry dziękuje za odpowiedzi smile.gif Pozdrawiam
*




Łaciną się nie przejmuj bo na prawdę nie ma czym.Z tego co wiem na historii jest 2 lata (u mnie na archeo 1,5) ale żadnego odsiewu nie ma,większość osób żadnej styczności z tym językiem wcześniej nie miała.Głównym celem tych zajęć jest tłumaczenie tekstów źródłowych a nie nauczenie biegłego mówienia po łacinie.
ad3.Jest język nowożytny ale dopiero na 2 roku.
Demetrios Poliokretes
Potwierdzam to co koledzy napisali, ale dodaję, że łacina jest (wg mnie) strasznie nudna, jeżeli porównać ją do innych przedmiotów.
der_reisende
U mnie na UW łacina była obok starożytności głównym odsiewaczem. Być może dlatego, że oba przedmioty są na pierwszych latach.

Może zabrzmi to na tym forum trochę dziwnie, ale ja osobiście akurat łacinę wspominam najmilej z całych studiów.
mardw
Tez łacine wspominam najmilej. Wszystko zależy od podejścia. U mnie egzamin polegał na przekładzie na j.polski fragmentu tekstu łacińskiego (głównie Cezara o wojnie galijskiej) oraz przetłumaczenie zdań z polskiego na łacinę. Łatwo nie było. 40% miało poprawkę.
mobydick1z
Wszystko zależy od tego na jakiego wariata się trafi. Ja miałem ostre starcie z kobietą, która na historii KUL jest wręcz żywą legendą. Na prawdę nie było łatwo, bo kobieta była niezwykle wymagająca. Zwykłe wklepanie czytanki nic nie dawało. Potrafiła wyczuć na kilometr czy ktoś się przygotowywał czy też od kogoś przepisał. Możesz jednak trafić na kogoś mniej wymagającego, kto faktycznie będzie wymagał wklepanie formułek na pamięć i to wszystko. Wtedy będziesz miał wszystko z bani.
Aquarius
QUOTE(BelJar @ 14/03/2010, 11:04)
na pedagogikę idzie np. 50 % tych lepszych, a na archiwistykę musi iść reszta.
*



Archiwiści to elita historyków więc to tam idą ci najlepsi.
Nikt nie zmusza do brania specjalizacji, sam ją sobie wybierasz, archiwiści to zwykle mniejszy odsetek studentów tak z 10% - 15%.
Specjalizację wybiera się w zależności od uczelni musisz to sobie sprawdzić, czasem na samym początku czasem później.

QUOTE
Mam szansę jakoś ją przebrnąć?


A co do łaciny.
Tak jak kolega powyżej, zależy na kogo trafisz. Jak będzie nawiedzony ale dobry to będzie wymagał ale też nauczy, jak będzie tylko nawiedzony to będzie ciężko, a jak będzie zwykły sobie obywatel to nie będzie problemu tylko się nie nauczysz. No chyba, że zwykły obywatel z misją, wtedy się nauczysz a problemów też nie będzie.
Keymann
QUOTE(BelJar @ 14/03/2010, 11:04)
              2. Kiedy się wybiera specjalizację (chciałbym pedagogikę) i czy są jakieś ograniczenia, że na pedagogikę idzie np. 50 % tych lepszych, a na archiwistykę musi iść reszta. Mnie interesuje tylko i wyłącznie pedagogika i boje się sytuacji, że skończę na jakieś archiwistyce czy czymś takim.
*


u mnie specjalizacje wybierało się na 3 roku jesli dobrze pamietam i nikt nie "musiał" nigdzie iść każdy sobie sam wybierał specjalizację.
No ja akurat "skończyłem na jakiejś archiwistyce" i nie żałuje.
Najbardziej praktyczna specjalizacja z tych wszystkich (przy założeniu że nie chcesz się użerać z cudzymi dziećmi).

QUOTE
Archiwiści to elita historyków więc to tam idą ci najlepsi.

a podziękować smile.gif miło się zrobiło... rolleyes.gif
Legion
Jeszcze nabąknę o Łacinie. Czy po takich studiach na UJ będę w stanie wziąć do ręki np Kurcjusza Rufusa - Historiae Alexandri Magni i sobie ją przetłumaczyć ? Wybrałem liceum z obowiązkową łaciną właśnie ze względu na tego typu rzeczy.


Legion
emigrant
QUOTE(Legion @ 8/07/2010, 13:08)
Jeszcze nabąknę o Łacinie. Czy po takich studiach na UJ będę w stanie wziąć do ręki np Kurcjusza Rufusa - Historiae Alexandri Magni i sobie ją przetłumaczyć ?

Dlaczego miałbyś nie być w stanie? confused1.gif Nie rozumiem...
Keymann
QUOTE
Jeszcze nabąknę o Łacinie. Czy po takich studiach na UJ będę w stanie wziąć do ręki np Kurcjusza Rufusa - Historiae Alexandri Magni i sobie ją przetłumaczyć ?

owszem bedziesz w stanie, ale przy pomocy słownika. Na Łacinie uczą cie przede wszystkim mechanizmów myślenia, konstrukcji zdaniowych , szyków, deklinacji itd. Natomiast słownik jest niezbędny w dalszej pracy z tekstem.
Legion
QUOTE(emigrant @ 8/07/2010, 13:21)
QUOTE(Legion @ 8/07/2010, 13:08)
Jeszcze nabąknę o Łacinie. Czy po takich studiach na UJ będę w stanie wziąć do ręki np Kurcjusza Rufusa - Historiae Alexandri Magni i sobie ją przetłumaczyć ?

Dlaczego miałbyś nie być w stanie? confused1.gif Nie rozumiem...
*



Chodziło mi o solidne tłumaczenie "słowa w słowo" jak to zazwyczaj się dzieje a nie zrozumienie "tylko" o co chodzi. wink.gif


Legion
emigrant
Albo się od moich czasów wszystko zmieniło (w co wątpię, jeśli chodzi o łacinę) albo będziesz miał dokładnych tłumaczeń i gramatyki od metra... Stawiam na to drugie.
Travis
QUOTE
Albo się od moich czasów wszystko zmieniło (w co wątpię, jeśli chodzi o łacinę) albo będziesz miał dokładnych tłumaczeń i gramatyki od metra... Stawiam na to drugie.

Nie zmieniło się smile.gif Kluczowe znaczenie będzie miało to, na którego spośród dwóch prowadzących trafisz. Jeśli na Panią M. czeka Cie laba na całego i zdobywanie dobrych ocen przy minimalnym nakładzie środków. Jeśli jednak los przydzieli Ci Pana H. szykuj się na katorżniczą pracę (są u nas na V roku osoby które nadal nie zdołały zaliczyć tego "pięknego języka" mając zajęcia z Panem Doktorem). Jako pocieszenie dodam, że dzięki temu, iż nie miałeś nigdy wcześniej kontaktu z łaciną nie zostaniesz skierowany do grupy zaawansowanej, w której zaliczanie kolokwiów to już istny "Mortal Combat". Powodzenia smile.gif
Legion
Travisie kontakt z łaciną będę miał teraz 3 lata w liceum.. sleep.gif
Czeka mnie więc Mortal Combat ? rolleyes.gif
Miuti
A ja w liceum i na studiach uczyłam się łaciny z radością i zapałem. Bo wiedziałam, że bez niej nie będę miała szans na pracę badawczą z intresującego mnie zakresu.
To samo mogę powiedzieć o jęz. niemieckim.

No i moja ukochana paleografia - rozkosz dla ducha, koszmar dla oka (krótkowzrocznego).
Smardz
Ja sie ciesze że na Prawie łacina to tylko krótki, poboczny epizod. Nie mam pasji do tej dziedziny. Pamiętam tylko motto "nemo plus iuris ad alium transfere potest quam ipse habet", pewnie dlatego że tak jakoś rytmicznie się układa.
Na szczęście moje hobbystyczne prace badawcze ograniczają się do XX lub XIX wieku smile.gif

Miuti
U nas, w Galicji, I poł. XIX w. też wymaga łaciny!
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.