Wilimowski wraca do Polski w 1945 - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Forum > Historia - pozostałe sekcje > Zabawy historyczne
Ferdas
Rozwinięcie tematu z innego wątku.
Do Polski decyduje się wrócić w 1945 roku gwiazda futbolu polskiego z lat 30. i niemieckiego z lat 40. Ernest Wilimowski. Pomimo swojej czarnej karty ostatecznie jest rozgrzeszany przez władze komunistyczne z uwagi na swoje nieprzeciętne zdolności piłkarskie, analogicznie jak w rzeczywistości pozostali piłkarze z zachodniej Polski, którzy pomimo przynależności do Volkslisty i gry w niemieckich klubach mieli możliwość gry po wojnie w Polsce. Kariera piłkarska Wilimowskiego trwała do 1959 roku, jak jego obecność w Polsce wpłynęłaby na morale i poziom naszej kadry? Pomimo zaawansowanego wieku dalej odnosił znaczące sukcesy, w latach 1951-1955 w klubie VfR Kaiserslautern w rozegranych 90 meczach strzelił 70 goli. Czy pod jego wpływem wystartowalibyśmy w MŚ 1950, z których w rzeczywistości zrezygnowaliśmy z nieznanych przyczyn? Czy polska kadra w eliminacjach do MŚ 1954 pokonałaby wszechpotężnych wtedy Węgrów i czy zajęłaby ich miejsce? Całkiem możliwa byłaby w takim wypadku powtórka z 27 sierpnia 1939. Problemem też nie byłby mecz Polska-ZSRR w 1957, w efekcie którego wystąpilibyśmy na MŚ 1958, przypuszczalnie też z zadowalającym wynikiem. Dodatkowo "Ezi" świetnie dogadywałby się na boisku z Cieślikiem i Pohlem, też Górnoślązakami, co także mogłoby się przyczynić do wzrostu ich formy i odmienić beznadziejne futbolowo lata 50., zrównując je z obfitującymi w sukcesy latami 70. i 80.
piotruś1974
Mś w 1950 zostały zbojkotowane chyba z przyczyn politycznych, w każdym razie chyba żaden kraj socjalistyczny ( poza Jugosławią) nie wziął udziału nawet w eliminacjach. Dlatego ewentualna gra Wilimowskiego w reprezentacji raczej niewiele by tu zmieniła. Co do mistrzostw 1954 czy zwłaszcza 1958, to trzeba pamiętać, że Wilimowski miałby już wtedy swoje lata, więc i forma reprezentacyjna raczej nie byłaby ta sama co w latach 1938-39 (gra w klubie to jednak trochę co innego)
Marecki384
Raczej wtrącili by go pokazowo do więzienia za podpisanie Volkslisty.
piotruś1974
W takiej sytuacji raczej by nie wracał.
Ferdas
Gdyby zadeklarował, że chce grać dla PRL, komuniści by odpuścili. Przecież Cieślik też grał w niemieckich klubach za Hitlera, wrócił do Polski i problemów po wojnie nie miał, tak jak kilku innych piłkarzy z pogranicza. Tylko Ezi nie wrócił.
Marecki384
Wiem że to nie na temat ale przydałby się o nim film lub miniserial.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.