Szanowni forumowicze. Mam przyjemność zaprezentować kolejną z moich publikacji. Tym razem jest to opracowanie wspomnień gen. Jana Chmurowicza. W trakcie prac udało mi się ściśle współpracować z rodziną generała. W środku również dość obszerna biografia. Zapraszam do zapoznania się z publikacją.

Marszałek Józef Piłsudski podczas jednego ze spotkań z ówcześnie płk. Janem Chmurowiczem powiedział, że ten powinien się nazywać Wesołowski a nie Chmurowicz. Spowodowane to było, iż przyszły generał miał serdeczne usposobienie do otaczających go ludzi. Służbę wojskową Chmurowicz rozpoczął w c.k. armii., w 1918 r. wstąpił do Wojska Polskiego. Od tego czasu rozpoczął swoją drogę na szczyt w polskiej armii. W trakcie swojej służby dowodził głównie oddziałami artylerii. W 1931 r. został mianowany drugim dowódcą piechoty dywizyjnej w 20 DP. Było to pierwsze tego typu stanowisko i ewenement w całym Wojsku Polskim. Trzy lata później jako artylerzysta objął dowództwo 15 Dywizji Piechoty. W 1935 r. płk Chmurowicz jako pierwszy oficer artylerzysta otrzymał awans generalski. Po śmierci żony, a następnie syna Juliana gen. postanowił odejść ze służby do cywila. Jednak zarówno jego doświadczenie jak i umiejętności spowodowały, że nie pozwolono mu odejść, a wręcz mianowano zastępcą DOK X w Przemyślu. W tym mieście zastał go wybuch drugiej wojny światowej. W wyniku zdrady, już po kapitulacji polskiej armii dostał się do niemieckiej niewoli. W oflagu jenieckim w Woldenbergu sprawował funkcję Konspiracyjnego Dowódcy Obozu. We wspomnieniach gen. Chmurowicza znajdziemy również informacje na temat jednej z polskich delegacji do Katynia. Po wojnie wrócił do Krakowa, gdzie zamieszkał z córką. Nie przywrócono go do służby w nowej rzeczywistości politycznej. Wspomnienia gen. Chmurowicza przeleżały w archiwach wiele lat. O generale zapomniano, nawet tam gdzie był Honorowym Obywatelem. Dzięki tym wspomnieniom jego postać przywracamy na należne mu miejsce.