Herodot pisał o że Taurowie składali w ofierze wszystkich Greków którzy wpadli w ręce Taurów. Mam jednak następujące pytanie: Otóż kolonie greckie na Krymie istniały w bardzo bliskim sąsiedztwie Taurów, można powiedzieć że Grecy siedzieli wręcz Taurom na głowie. Jak wobec tego greckie kolonie mogły tam w ogóle funkcjonować skoro każde wychylenie nosa poza miasto groziło Grekowi wylądowaniem na taurydzkim ołtarzu ofiarnym ? Jak Grecy problem ten rozwiązywali ? No chyba że Herodot się myli.