Odzyskanie Śląska - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Forum > Historia - pozostałe sekcje > Zabawy historyczne
Svetonius21
Jako że będzie to historia alternatywna robiona "od dachu" zamieszczam temat w Zabawach. Wiele żalów wylano, na tym forum i nie tylko, nad utraconym Śląskiem i utraconymi szansami jego odzyskania, które to miałyby mieć miejsce czy to za Kazimierza Wielkiego czy w czasach wojny 30-sto letniej. Ja osobiście takich klarownych szans za wiele nie widzę, zwłaszcza takich, które potrzebowałyby pojedynczego PODu do zaistnienia. Spróbójmy więc ustalić ciąg zdarzeń, który Śląsk pod naszą władzę przywróci. Założeń może być więcej niż jedno, ale im mniej tym lepiej. Lądowania kosmitów, podróże w czasie, inwazje zombie i tym podobne atrakcje oczywiście odpadają.
Chyba najlepsza koniunktura wystąpiła za czasów Kazimierza IV. W OTL poszło aż za dobrze, gdyż Jagiellonowie zyskali nie tylko Śląsk ale i całe Czechy, co z punktu widzenia interesu dynastycznego Jagiellonów było bardziej korzystne niż przyłączenie samego Śląska do Polski. Moja propozycja jest taka:
-Elżbieta Rakuszanka umiera w dzieciństwie, Kazimierz Jagiellończyk poślubia zamiast niej Zofię pomorską.
-Z Zofią ma kilka córek, ale tylko jednego syna (nie ma nadmiaru synów, dla których trzeba nowe trony zdobyć) do tego jego małżonka żadnych praw do tronu czeskiego i węgierskiego mu nie wnosi.
-bez Elżbiety, która gardziła Korwinem i uważała go za uzurpatora, Kazimierz może się dogadać z królem Węgier i wydać za niego jedną z córek (w OTL Maciej bezskutecznie zabiegał o Jadwigę)
-Jerzy z Podiebradów wykazuje się mniejszym realizmem politycznym i stara się zabezpieczyć tron dla własnego rodu.
-Papież proponuje Kazimierzowi uznanie Pokoju Toruńskiego w zamian za udział w antyhusyckiej krucjacie. Kazimierz i Maciej ruszają na Jerzego.
jkobus
Są co najmniej trzy okazje na to, aby Śląska... wcale nie tracić..!

1) Henrykom Śląskim udaje się uzyskać w połowie XIII wieku koronę królewską (wszystko jedno czy dzięki lepszej dyplomacji Brodatego, czy dzięki uniknięciu przez jego syna śmierci pod Legnicą - rzecz do dyskusji...). Wtedy Śląsk jest centrum odrodzonej monarchii piastowskiej i nie ma szans, żeby go "stracić".

2) Po Przemysławie II dziedziczy, zgodnie z ustaleniami Henryk III Głogowczyk (Łokietek ginie w odmętach dziejów).

3) Korona polska pozostaje przy Luksemburgach - Łokietek ginie w odmętach dziejów.

W sumie - Śląsk nie zostałby utracony, gdyby nie ten Łokietek...
Svetonius21
Nie tracić łatwiej niż odzyskać, dlatego dodałem ramy XIV-XVII wiek, już po utracie Śląska.
Radek8484
1404 r.
user posted image

user posted image

user posted image
Svetonius21
Następna opcja (ta sama epoka)-Katarzyna Podiebradówna, pierwsza żona Macieja Korwina, rodzi mu zdrowego syna i przeżywa poród. Sojusz Podiebradowicza i Korwina trwa (Korwin traci jednak przy tym wizerunkowo). Jerzy obiecuje zięciowi następstwo po sobie. W tej sytuacji Kazimierz (który w ATL ma, powiedzmy 2 synów zamiast 6) jest wrogiem Jerzego. Próbóje zdobyć tron czeski zbrojnie, ale udaje mu się tylko opanować Śląsk, resztę Czech zajmuje Korwin (czyli odwrócenie OTL).
Wilczyca24823
W takiej ATL bez Rakuszanki Kazimierz może nie miec córki, może wcale nie mieć dzieci.
Maciej Polsce zdobytego Śląska nie odda. A Polacy nie mają sił na jego podbój. Wystarczy zobaczyć, jak taplali się z Krzyżakami wink.gif

opcja 1404 roku bardziej mi odpowiada, chociaz Długosz nieźle namieszał w opisie wydarzenia - no bo skoro ani panowie polscy Śląska na takich warunkach nie chcieli, ani sam Jagiełło, to jak można było ten zwrot Śląska prawie uzgodnić?

Może prędzej przyjmijmy opcję, że Elżbieta Luksemburska, bratanica Zygmunta, wyraża zgodę na poślubienie Jagiełły i małżeństwo dochodzi do skutku, a wszak Śląsk miał być posagiem księżniczki. Wtedy nawet temat nie musiałby być w zabawach, a Wy tak sobie komplikujecie życie wink.gif
Svetonius21
Następna opcja-dochodzi do małżeństwa Kazimierza Wielkiego z Juttą Luksemburską, córką Jana (urodzona w 1315). To małżeństwo miało rozwiązać problem roszczeń Luksemburczyka do tronu polskiego, ale gdy urodzili mu się dwaj synowie Jan zrezygnował z tych planów-chciał obu tronów dla synów. Gdyby jednak Luksemburczyk doczekał się tylko jednego syna, (który, jak wielu innych czternastowiecznych Luksemburgów, okazałby się bezpłodny) a Kazimierz poślubiłby Juttę?
Wilczyca24823
Nadal pozostaje kwestia potomstwa smile.gif poza tym Jan też nie mógł mieć pewności, że jego synowie przezyją dzieciństwo. No i to małżeństwo rozwiazywałoby problem pretensji do tronu polskiego, a nie sympatii książąt śląskich.
Svetonius21
QUOTE(Wilczyca24823 @ 17/07/2018, 21:01)
Nadal pozostaje kwestia potomstwa smile.gif poza tym Jan też nie mógł mieć pewności, że jego synowie przezyją dzieciństwo. No i to małżeństwo rozwiazywałoby problem pretensji do tronu polskiego, a nie sympatii książąt śląskich.
*


Akurat Jan chciał tego mariażu, gdy nie miał synów, a gdy się synowie urodzili to mu się odwidziało. Jutta urodziła sporą gromadę dzieci we Francji, więc o to bym się nie martwił. A skoro Janowi, jak wspomniałem, rodzi się w ATL tylko jeden syn, do tego bezpłodny, to Kazimierz nie tylko do polskiego ale i do czeskiego tronu prawa odziedziczy (chociaż nie będzie jedynym pretendentem). Jeśli Kazimierz zasiądzie na tronie i praskim i krakowskim, wtedy sympatie książąt śląskich stracą znaczenie.
Wilczyca24823
Kazimierz poślubił Jadwigę żaganską, ponieważ pochodziła z rodu dającego dużo chłopców. Żadnemu z mężów syna nie urodziła tongue.gif

Jan nie będzie wiedział, że jego syn jest bezpłodny, winą obarczy się zawsze jego żonę, a więc juz po narodzinach pierwszego i jedynego "romans" Pragi z Krakowem ulegnie zakończeniu.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.