Ruska Ludowa Republika Łemków - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia Polski > OKRES MIĘDZYWOJENNY, II RZECZPOSPOLITA > Kształtowanie się II RP 1918-1923
El_Slavco
Cześć!

Przez półtora tygodnia bawiłem na urlopie w powiecie nowosądeckim i okolicach. W ramach różnych wypraw i odkrywania tego terenu wybrałem się na wycieczkę po cerkwiach w Beskidzie Niskim. Przewodnik poruszył w trakcie objazdu temat Ruskiej Ludowej Republiki Łemków (poczytałem już sobie o niej na Wikipedii żeby nieco zgłębić temat). Przewodnik powiedział, że w pewnym momencie Francja uznała niepodległość RLRŁ (delegacja Republiki udała się nawet na obrady pokojowe po I wojnie światowej). Niestety przeszukując obszerne zasoby Internetu nie udało mi się nigdzie natrafić na wzmiankę o tym fakcie (uznania przez Francję). Czy ktoś może interesował się tematem Łemków/Rusnaków i coś o tym słyszał?

Od siebie dodam, że RLRŁ istniała od 5 grudnia 1918 do zajęcia jej terytorium przez wojsko polskie na wiosnę 1920 r. Rządzących z "republiki" postawiono następnie przed sądem (1921) pod zarzutem zdrady stanu, ale ostatecznie wszystkich uniewinniono (1. bo Polski wówczas jeszcze nie było - tworzyła się dopiero; 2. rządzący wypełniali wolę ludu - za to nie powinno się karać). Początkowo Łemkowie chcieli też połączenia z Rosją (ale nie z bolszewikami !!!), a później proponowali włączenie ich ziemi do Czechosłowacji na zasadzie obwodu autonomicznego (dużo Rusnaków żyło na Słowacji - dawnych Górnych Węgrzech), w tej sprawie spotkali się nawet prezydentem Tomaszem Masarykiem, ale poza ogólnikami niczego nie wskórali.
carantuhill
Republiki ruskie to temat rzeka. Trochę zacząłem pisać o ruchu ruskim, ale potem mi to wyleciało z głowy.
Warto pamiętać, że były dwie republiki, o innych trochę poglądach na ruch narodowy.

CODE
Przewodnik poruszył w trakcie objazdu temat Ruskiej Ludowej Republiki Łemków (poczytałem już sobie o niej na Wikipedii żeby nieco zgłębić temat). Przewodnik powiedział, że w pewnym momencie Francja uznała niepodległość RLRŁ (delegacja Republiki udała się nawet na obrady pokojowe po I wojnie światowej).


Łemkowie lubią zmyślać smile.gif Przychylniej patrzyła na to Czechosłowacja, ale nie odważyła się. Delegacja do sowietów chyba została zlekceważona.

CODE

Rządzących z "republiki" postawiono następnie przed sądem (1921) pod zarzutem zdrady stanu, ale ostatecznie wszystkich uniewinniono (1. bo Polski wówczas jeszcze nie było - tworzyła się dopiero; 2. rządzący wypełniali wolę ludu - za to nie powinno się karać).


I warto dodać, że sądzono za pomocą kodeksów austriackich i sąd był przysięgły.
szapur II
Nie no Francja ich nie uznała, cały ruch został szybko zlikwidowany przez pobór do wojska, wprowadzenie polskiej administracji i aresztowanie przywódców. Trudno jest nawet mówić, że istnieli jako państwo przez ponad rok, bo chodzi o izolowane rady ludowe w poszczególnych wsiach. Nawet nie miasteczkach, bo akurat istniejące na tym terenie miasteczka miały albo większość polską, albo sporą część. Owszem Czechosłowacja patrzyła przychylnie na wszelkie ruchy ruskie/ukraińskie w RP, tyle że później, bo r. 1918, 1919 to oni mają swoje własne problemy, odnośnie ogólnie przynależności państwowej części przecież Królestwa Węgier.
carantuhill
CODE
Trudno jest nawet mówić, że istnieli jako państwo przez ponad rok, bo chodzi o izolowane rady ludowe w poszczególnych wsiach.


Warto poczuć trochę klimat epoki. Walił się stary świat, a rządy w Warszawie, Pradze były jeszcze słabe. Administracja w powijakach. Takie organizmy powstawały też na ziemiach rdzennie polskich (Republika Tarnobrzeska na przykład). Argumentem, który przyjął sąd było to, że de facto nie wiedziano, co się będzie działo, jak będą wyglądały granice i jeśli jedne narody mogą decydować o swoim losie, to dlaczego inne nie?

CODE

Owszem Czechosłowacja patrzyła przychylnie na wszelkie ruchy ruskie/ukraińskie w RP, tyle że później, bo r. 1918, 1919 to oni mają swoje własne problemy, odnośnie ogólnie przynależności państwowej części przecież Królestwa Węgier.


Delegacja została wysłana do Czechów i została życzliwie przyjęta. Tyle że nie zdecydowano się poprzeć akurat tej kwestii militarnie, bo Beskid Niski to nie Zaolzie.
A Rusini najbardziej to bali się właśnie granicy - cały ich eksport bydła i owiec był zależny od rynków południowych. Tam mieli też rodziny, krewnych, kontakty kulturalne.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.