Bośnia, Kosowo - manipulacje mediów - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia powszechna > ŚWIAT PO ZIMNEJ WOJNIE; XXI WIEK > Wojny i konflikty
Pages: 1, 2, 3, 4
Premagape
Przeczytałem wątki na forum dotyczące konfliktów w byłej Jugosławii. Moje stanowisko jest bliższe temu, co pisze na ten temat siristru, niż co piszą , Egzeginum, Tantalos, Henry Miller. Z większością jego poglądów wyrażanych na forum się zgadzam, czego nie mogę już powiedzieć o Tantalosie i Egzeginumie. Odnoszę wrażenie, że ci ostatni nie zdają sobie sprawy z pewnych istotnych i symptomatycznych faktów dotyczących wojen w byłej Jugosławii. Nie mam do nich o to pretensji, bowiem do niedawna sam sobie z nich nie zdawałem sprawy.

Uważam, że polskie media (a właściwie należałoby rzec zachodnie media) w trakcie wojny w Bośni i Hercegowinie oraz w Kosowie były wyraźnie stronnicze. Często dochodziło do manipulacji i dezinformacji. Myślę, że w głównej mierze było to spowodowane celową kampanią propagandową wymierzoną przeciwko Serbom, jaką prowadziły CIA oraz wiele wywiadów zachodnioeuropejskich w latach 90. Część dziennikarzy, zapewne w dobrej wierze, uległo owczemu pędowi, nagonce i w myśl zasady, że kłamstwo powiedziane wystarczająco wiele razy staje się prawdą, szerzyło półprawdy, ćwierćprawdy czy wręcz kłamstwa. Powyższa uwaga dotyczy szczególnie wojny w Kosowie.

Uczciwie przyznaję, że swego czasu uległem tej propagandzie. Obecnie kończę studia. Kiedy toczyła się wojna w BiH chodziłem do podstawówki, a kiedy miały miejsce wojna w Kosowie i bombardowania Serbii uczęszczałem do liceum. Nie interesowałem się wnikliwie tą tematyką, powiedzmy trochę bardziej niż przecitęny Polak. Na dobrą sprawę zainteresowałem się nią głębiej dopiero pod koniec studiów. Pamiętam jednak, że wtedy miałem mniej więcej taki obraz wojny w BiH: wszyscy się mordują, ale najbardziej mordują Serbowie. Z kolei co do wojny w Kosowie byłem przekonany, że Serbowie dokonują tam na masową skalę wysiedleń i na mniejszą skalę czystek etnicznych (odnośnie czystek to zwłaszcza po rozpoczęciu bombardowań). Swoją wiedzę na temat tych konfliktów czerpałem przede wszystkim z serwisów informacyjnych typu "Wiadomości". Gazet wtedy specjalnie nie czytałem, ale obiło mi się o uszy, że największa polska gazeta - "Gazeta Wyborcza" - wyjątkowo tendencyjnie opisywała te wojny. Dziś z perspektywy czasu uważam, że dałem się zmanipulować i ogłupić. Uległem propagandzie za co mi osobiście wstyd. Obecnie już o wiele ostrożniej podchodzę do tego, co głoszą media, również (a właściwie przede wszystkim) te uznawane za prestiżowe i te tzw. głównego nurtu. Jest to efekt nie tylko wojen na Bałkanach, ale też wielu innych wydarzeń.

Techniki manipulacji były różne. Nie zawsze były to proste, ordynarne kłamstwa, ale i te się zdarzały nierzadko. Częściej były to przeinaczenia faktów, półprawdy, niedopowiedzenia, wyrywanie wypowiedzi z kontekstu. Np. z konfliktu w BiH utkwiły mi w pamięci zdania dziennikarzy, które musiały widocznie dość często padać, że Serbowie mimo, że stanowią 40% mieszkańców BiH, to domagają się aż 70% terytorium (procenty podaję orientacyjnie, nie pamiętam dokładnych danych, chodzi mi tylko o wymowę). Ci sami dziennikarze natomiast nie mówili już, że Serbowie zamieszkiwali głównie wsie (w odróżnieniu od muzułmanów, którzy liczniej występowali w miastach). Ich społeczność w BiH była więc naturalnie rozrzucona na większym terytorium. Nie wspominano, że Serbowie domagali się przyznania im terytorium, na którym zasadniczo stanowili większość mieszkańców. Tym samym niby mówiono prawdę, ale poprzez ten wybieg odbiorca, widz miał skrzywiony obraz rzeczywistości. Podobnych przykładów można podać wiele. Teraz wiem, że takie przekłamania często miały miejsce, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem.

Siristru słusznie zwrócił uwagę, że:
[QUOTE]
Serbowie tam [tzn. w Krajinie i wschodniej Sławonii] mieszkający obawiali sie powrotu ustaszy (szachownica na fladze RH sugerowała dość jasno...) bo bali się by ich nie wyrżnięto...


jak to się stało w czasie II wojny światowej, kiedy to ustasze z pomocą części muzułmańskich Bośniaków wymordowali kilkaset tysięcy Serbów z Chorwacji i BiH. Dla bądź co bądź nielicznego narodu serbskiego była to strata znaczna. Dopowiem jeszcze, że Serbowie mieli uzasadnione obawy do bania się o swój los nie tylko z powodu flagi chorwackiej. W wielu wypowiedziach Franjo Tudjmana i innych nacjonalistów chorwackich, którzy zdominowali chorwacką scenę polityczną w owym czasie, pojawiały się, czasem pośrednie, czasem bezpośrednie, nawiązania do państwa chorwackiego z czasów II wojny światowej. Nowa Chorwacja licznie czerpała z symboliki tego państwa (nie tylko flaga, o której wspomniał siristru, ale też np. waluta itp.). Niedawno czytałem w dodatku do "Gazety Wyborczej" "Wysokie Obcasy" wywiad z pewną Chorwatką, która pisze o wojnie na Bałkanach. Zwraca ona uwagę m.in. na istną psychozę antyserbską, jaka miała miejsce w jej ojczyźnie na początku lat 90. Zatem nie dziwi mnie to, że Serbowie nie chcieli mieszkać w nowym państwie chorwackim. Przypuszczam, że sam na ich miejscu postąpiłbym podobnie.

Także postępowanie państw zachodnich jest tutaj według mnie niekonsekwentne i przypomina mi zasadę jak Kali ukraść komuś krowę, to dobrze, a jak ktoś Kalemu ukraść krowę, to źle. Mam na myśli konkretnie to, że akceptowano dążenia do niezależności poszczególnych członów składowych Jugosławii, ale nie akceptowano już dążeń serbskiej w większość ludności Krajiny i zachodniej Sławonii do własnego państwa.

Kilkanaście miesięcy temu przeczytałem w "Gazecie Wyborczej" (a więc w medium uważanym za raczej antyserbskie) artykuł o chorwackich wyższych oficerach, którzy twierdzą, że USA skrycie zachęcały wojsko chorwackie do złamania rozejmu i zaatakowania pozycji serbskich w Krajinie w 1995r. Mało tego, wojskowi ci mówią, że Amerykanie podali im nawet namiary na pozycje wojsk serbskich, a także przekazali złamane przez nich szyfry serbskie. Wiadomo również, że po ofensywie okazało się, że Chorwaci dysponowali m.in. działkami szwajcarskiej firmy zbrojeniowej Oerlikon. A zatem ktoś złamał embargo. Wnioski każdy sam może sobie wyciągnąć.

Myślę, że odbiór Serbów na świecie w związku z wojnami, jakie miały miejsce pod koniec XX wieku na Bałkanach jest niesprawiedliwy. Społeczeństwa zachodnie zostały moim zdaniem zmanipulowane i oszukane. Najbardziej znamiennym tego przykładem jest wojna w Kosowie. Przed wszczęciem bombardowań Serbii opinii publicznej nie poinformowano o bardzo ważnym szczególe postanowień z Rambouillet, które jak wiadomo Serbia odrzuciła (głównie właśnie z powodu tego szczegółu). Żeby się nie rozpisywać nadmiernie, chodziło o to, że wojska NATO miały zyskać prawo do niczym nieskrępowanego przebywania i poruszania się na terytorium Nowej Jugosławii. Ten punkt drastycznie ograniczał suwerenność Nowej Jugosławii i de facto był upokarzający dla Serbów. Moim zdaniem mocarstwa zachodnie od początku wiedziały, że Belgrad na to postanowienie ni jak nie przystanie. Zostało ono tam "wsadzone" po to, żeby właśnie postanowienia z Rambouillet zostały odrzucone, co dawało zielone światło do rozpoczęcia bombardowań Nowej Jugosławii, do czego moim zdaniem Zachód zmierzał i czego chciał. Inne punkty z Rambouillet wyglądały na dość rozsądne, toteż nie dziwi fakt, że spora część społeczeństw zachodnich przystała na bombardowania nieświadoma faktu zatajenia przed nią kluczowego postanowienia.

Podałem powyżej tylko wybrane przykłady okłamywania i wręcz wywracania kota do góry ogonem przez polityków i media zachodnie (w tym również polskie) co do wojen na Bałkanach. Tych przykładów jest naprawdę multum. Z braku czasu nie mogę ich wszystkich przytoczyć. Myślę, że powinniśmy być świadomi tych spraw. Prawda jest wartością , o którą warto i trzeba zabiegać. Nasuwa mi się refleksja, że skoro o Polakach, narodzie liczniejszym niż Serbowie, narodzie który ma nieporównanie większą diasporę w USA i w zachodniej Europie (a co za tym idzie wpływy i możliwość walki o swoje racje oraz o swoją wizję historii), niż Serbowie, tak często pisze się kłamstwa i nierzadko krzywdzące opinie (vide osławione Polish concentration camps), to można sobie tylko wyobrazić, jakie dopiero bzdury i kłamstwa pisze się o Serbach.
gen.Thoma
C[size=1]ytat
Przed wszczęciem bombardowań Serbii opinii publicznej nie poinformowano o bardzo ważnym szczególe postanowień z Rambouillet, które jak wiadomo Serbia odrzuciła (głównie właśnie z powodu tego szczegółu). Żeby się nie rozpisywać nadmiernie, chodziło o to, że wojska NATO miały zyskać prawo do niczym nieskrępowanego przebywania i poruszania się na terytorium Nowej Jugosławii. Ten punkt drastycznie ograniczał suwerenność Nowej Jugosławii i de facto był upokarzający dla Serbów. Moim zdaniem mocarstwa zachodnie od początku wiedziały, że Belgrad na to postanowienie ni jak nie przystanie. Zostało ono tam "wsadzone" po to, żeby właśnie postanowienia z Rambouillet zostały odrzucone, co dawało zielone światło do rozpoczęcia bombardowań Nowej Jugosławii,


A czy nie wydaje Ci się , że bez tego punktu wszelkie postanowienia byłyby bez sensu , gdyż nie byłoby sposobu na wyegzekwowanie ich przestrzegania . Bardzo łatwo byłoby Serbom podpisać coś , czego nie musieliby dokładnie wykonywać . Innymi słowy , bez tego punktu całe porozumienie nie było warte funta kłaków . Tak jak w szlacheckiej Polsce sąd bez egzekucji prawa, rodził bezprawie.
Pozdrawiam.
1234
Czyli trzeba robić okupację (bo do tego de facto się to sprowadzało)? A może ktoś wie, jakie były inne punkty, na kttóre Serbia się zgodziłea?
Premagape
QUOTE
gen. Thoma 3/01/2006, 0:54
A czy nie wydaje Ci się, że bez tego punktu wszelkie postanowienia byłyby bez sensu, gdyż nie byłoby sposobu na wyegzekwowanie ich przestrzegania?

Szczerze mówiąc sądzę, że przyznanie wojskom NATO prawa do stacjonowania i swobodnego poruszania się po Kosowie w zupełności by wystarczyło.
Dopowiem tylko, że to postanowienie, o którym mówiłem to załącznik B do rozdziału VII (artykuły 8-10 i 20-21).

I jeszcze jedna opinia z netu:
"Czytałem ostatnio wywiad z Henry Kissingerem, otóż mówi on, że układ z Rambouillet był w stosunku do Serbów nie porozumieniem, a ultimatum i nie pozostawiono Jugosławii żadnego pola do kompromisu. Potwierdza też, że zgoda WAK była jedynie zagraniem taktycznym mającym sprowokować NATO do nalotów, w rzeczywistosci bowiem nigdy nie zgodzą sie na żadną autonomię, dążąc do całkowitej secesji Kosowa."
Ja tego wywiadu nie czytałem, więc nie mogę potwierdzić opinii Kissingera. Osobiście uważam Kissingera za złoczyńcę i zbrodniarza. Rzadko kiedy się z nim zgadzam, niemniej jednak, jeśli taka jest rzeczywiście jego opinia o Rambouillet, to ja się pod nią mogę podpisać.
Ludwik Götten
Jeśli chodzi o konferencje w Rambouillet to faktycznie głównym powodem odrzucenia porozumienia przez Serbów był brak zgody na jego militarny nadzór przez wojska NATO, ten punkt pojawił się zresztą dopiero w końcowej fazie negocjacji i mocno oponowała przeciw niemu Rosja. Innym problemem był tryb w jakim miała się rozstrzygnąć w przyszłości sprawa Kosowa. Kosowscy Albańczycy chcieli by o dalszych losach tego regionu (tzn. ewentualnej niepodległości) zadecydowała jego ludność, zapis ten był nie do przyjęcia dla Serbii (nie wywoływał tez entuzjazmu USA). Ponadto Serbowie odebrali jako obrazę to, że na czele delegacji Albańskiej stał dowódca UCK Hashim Thaci, oskarżany przez nich o działalność terrorystyczną.
siristru
Tak, tak... polecam ciekawy krótko metrażowy film Miki Stasić - American Lies in Bosnia. Polska stanowiąc część NATO musiała głosić natowską propagandę. Zachodnie media (zwlaszcza w USA) wciąż to robia , tym samym usprawiedliwiając interwencję USA.

A o co chodziło? O czywiście o strefy kontroli. Po upadku ZSRR Jugosławia nie była potrzebna... ale rozbita na male państwa nad którymi można byłoby łatwo zdobyć kontrolę - tak...

Film "Yugoslavia - The Avoidable War" (lub Jugoslavija - Rat Koje Mogao Izbeci) demaskuje Niemcy i Austrie jako zakulisowych inicjatorów wojny w Jugosławii.

Kiedy w Dalmacii zestrzelono Chorwackiego MIG'a okazało się, że wbrew temu co mówią Chorwaci iż jest to MIG z demobilu JNA byl to MIG z demobilu marynarki NRD! (tak jakoś mimo embarga trafił do Chorwacji).

Okazuje się, że w wojnie mieszał też... Watykan (sic!). Karol Wojtyła na pielgrzymce w sierpniu 1991 roku na Węgrzech po Chorwacku namawiał do jaknajszybszego uznania przez ONZ niepodległej Chorwacji... a szef wywiadu watykańskiego Jean-Louis Tauran osobiście angażował się w uznanie niepodleglści Słownii Chrwacji.
gen.Thoma
Premagape

Cytat
Szczerze mówiąc sądzę, że przyznanie wojskom NATO prawa do stacjonowania i swobodnego poruszania się po Kosowie w zupełności by wystarczyło.
Dopowiem tylko, że to postanowienie, o którym mówiłem to załącznik B do rozdziału VII (artykuły 8-10 i 20-21)

Jeżeli masz rację , to czy strona Serbska wysunęła taką kontrpropozycję . Przecież prowadzono negocjacje i (polegam na Tobie) w tej sprawie „ tylko Kosowo” mogło być rozsądnym zadowalającym obie strony kompromisem.
Jeżeli nie wysunęli takiej propozycji – patrz mój pierwszy post.
Premagape
QUOTE
gen.Thoma Dzisiaj8/01/2006, 02:30
Jeżeli masz rację, to czy strona serbska wysunęła taką kontrpropozycję? Przecież prowadzono negocjacje i (polegam na Tobie) w tej sprawie „tylko Kosowo” mogło być rozsądnym, zadowalającym obie strony kompromisem.

QUOTE
1234 3/01/2006, 19:39
A może ktoś wie, jakie były inne punkty, na które Serbia się zgodziła?


Z tego co mi wiadomo było mniej więcej tak:
1999.III. Negocjacje w Rambouillet. USA przedstawia WAK i rządowi Jugosławii dokument prorozumienia do zatwierdzenia bez negocjacji. Dokument żąda: (i) wycofania się Jugosławii z Kosowa, (ii) wpuszczenia wojsk okupacyjnych NATO z nieograniczonymi uprawnieniami na całym terytorium Jugosławii i (iii) plebiscytu w sprawie niezależności Kosowa. Parlament Jugosławii i Miloszewić akceptują wszystkie żądania oprócz okupacji Jugosławii, a siły w Kosowie miały być pod dowództwem ONZ, a nie NATO.
Źródło:http://www.gavagai.pl/nato/kalendar.htm

Nie jestem też pewien, co do żądania NATO odnośnie przeprowadzenia referendum w sprawie niepodległości Kosowa, o czym napisał w swoim poście Ludwik Götten. Nie pamiętam, czy Serbowie zaakceptowali ten punkt, czy też nie. Rzeczywiście był/byłby on dla Belgradu trudny do przyjęcia, bo najprawdopodobniej oznaczałby w praktyce rychłą i trwałą utratę Kosowa. Przypominam też, że najbardziej kontrowersyjny warunek (ii) z powyższego ustępu zatajono przed opinią publiczną przed bombardowaniami.

1999.VI.3. Rząd Jugosławii przyjmuje warunki zakończenia wojny przedstawione przez państwa G-7 i Rosję. Warunki są podobne do tych z Rambouillet, z następującymi wyjątkami: (i) Kosowo pozostaje częścią Jugosławii, (ii) siły okupacyjne, chociaż składają się z wojsk państw NATO, mają oficjalnie działać w imieniu ONZ. To są dokładnie takie warunki, na które Miloszewić zgodził się zanim NATO zaczęło naloty.
Źródło:http://www.gavagai.pl/nato/kalendar.htm

Nasuwa mi się refleksja, że bombardowania były zupełnie niepotrzebne skoro można było niemal identyczne porozumienie podpisać wcześniej.

1999.XI. Międzynarodowy Trybunał Kryminalny ds. Byłej Jugosławii w Hadze ogłasza, że jego kilkanaście ekip ekshumacyjnych, składajacych się z setek specjalistów sądowych, odkopało w Kosowie 2108 zwłok osób wszystkich narodowości – cywilów, wojskowych i partyzantów, poległych w walkach po obu stronach, od bomb NATO i zmarłych śmiercią naturalną. Nie ma śladu spodziewanych dziesiątków tysięcy Albańczyków rzekomo bestialsko zamordowanych przez Serbów podczas bombardowań NATO.
Źródło:http://www.gavagai.pl/nato/kalendar.htm

Polecam też ten artykuł z "Wprostu" do przeczytania. Nie jest zbyt długi, a myślę, że warto przeczytać.

Polecam też do przeczytania artykuł Magdaleny Szulc z "Rzeczpospolitej" z 02.01.2006 pt: "Tylko dla Albańczyków", mówiący o obecnej dyskryminacji i prześladowaniach ludności nie-albańskiej w Kosowie (a więc nie tylko Serbów, ale również Romów, Chorwatów, Bośniaków, Turków i innych mniejszości).

QUOTE
siristru 7/01/2006, 19:36
Okazuje się, że w wojnie mieszał też... Watykan (sic!). Karol Wojtyła na pielgrzymce w sierpniu 1991 roku na Węgrzech po chorwacku namawiał do jak najszybszego uznania przez ONZ niepodległej Chorwacji...


Zetknąłem się też z takimi opiniami, że Watykan nie był obiektywny w konfliktach w byłej Jugosławii. Myślę, że mogą być one choć częściowo uzasadnione. Odnośnie Watykanu a wojny w BiH i Chorwacji to nie będę się wypowiadał, bo mam zbyt mała wiedzę na ten temat. Natomiast wiem, że Jan Paweł II publicznie przeciwstawiał się bombardowaniom Jugosławii w 1999. Jednakże z jego współpracownikami to różnie już bywało. O ile dobrze pamiętam, to rzecznik prasowy Watykanu Joaquin Navarro-Valls w jednej ze swoich wypowiedzi w trakcie bombardowań lub tuż przed nimi (nie pamiętam już dokładnie) powiedział coś w tym stylu, że Watykan uważa, iż bombardowania w pewnych szczególnych okolicznościach są dopuszczalne. Z kontekstu wynikało, że Watykan uważa za słuszne bombardowania Jugosławii. Potem musiał bodajże zdementować tę informację. Powiadają, że papież był na niego zły za tę wypowiedź.

Symptomatyczna jest sprawa tzw. operacji Podkowa. Miała to być operacja serbska polegająca na czystkach etnicznych ludności albańskiej w Kosowie. Przed rozpoczęciem bombardowań media zachodnie i polskie szeroko rozgłosiły informacje o tych rzekomych ludobójczych planach serbskich. Po wojnie okazało się, że dokumenty, na podstawie których wnioskowano o istnieniu takiej operacji zostały spreparowane przez wywiad bułgarski. "Der Spiegel" twierdzi nawet, że Sofia spreparowała te dokumenty na prośbę wywiadu niemieckiego.
siristru
Właśnie! Nie zdziwiłbym się gdyby materiały wywiadu były spreparowane. Dobrzy bogowie, juz tyle bzdur wygadywano na temat rzekomych czystek etnicznych w Kosovie a do tej pory nie znaleziono dowodów...

Zobaczcie to: Freezer Trucks Hoax

To już jest śmieszne... ta śmiech przez łzy.

Jeszcze jedna ciekawa rzecz:
Zakazany Raport Sreberenicki (język ang)

Manipulacje, manipulacje, kłamstwa...
Coobeck
Vitam

1999.XI. Międzynarodowy Trybunał Kryminalny ds. Byłej Jugosławii w Hadze ogłasza, że jego kilkanaście ekip ekshumacyjnych, składajacych się z setek specjalistów sądowych, odkopało w Kosowie 2108 zwłok osób wszystkich narodowości – cywilów, wojskowych i partyzantów, poległych w walkach po obu stronach, od bomb NATO i zmarłych śmiercią naturalną. Nie ma śladu spodziewanych dziesiątków tysięcy Albańczyków rzekomo bestialsko zamordowanych przez Serbów podczas bombardowań NATO. (Premagape)

Drogi Premagape, jak popatrzysz na datę to wszystko stanie się jasne. XI 1999, czyli raptem parę miesięcy po - nazwijmy to - wycofaniu się Serbów z Kosowa. Czyli że poszukiwania masowych grobów bopiero sięzaczynały. W roku - nie pamiętam dokładnie, 2000 czy 2001, odkryto masowe groby Albańczyków... w Serbii. Po prostu zwłoki ofiar ukrywano, wywozono do innych części kraju. Ale, powiadam, to odkryto rok czy dwa później, więc powoływanie się na stan z XI 1999 nie ma sensu.

Tak, tak... polecam ciekawy krótko metrażowy film Miki Stasić - American Lies in Bosnia. Polska stanowiąc część NATO musiała głosić natowską propagandę. Zachodnie media (zwlaszcza w USA) wciąż to robia , tym samym usprawiedliwiając interwencję USA. (Siristru)

O ile mi wiadomo, to filmik ten był finansowany przez ludzi silnie związanych z Miloseviczem, więc wydźwięk filmu jest taki a nie inny. W każdym razie mam wątpliwości, czy można go uznać za obiektywne żródło informacji.

Co do zbrodni popełnianych przez Chorwatów, Bośniaków czy Albańczyków na Serbach - ależ tak, były i takie. Tylko że pamięć o ofiarach wśród Serbów i sądowe ściganie ich katów nie może się przejawiać przez zakłamywanie historii i twierdzenie, że nie było żadnych katów Serbów i że Serbowie to tylko ofiary.
siristru
QUOTE(Coobeck @ 9/01/2006, 18:24)
Tak, tak... polecam ciekawy krótko metrażowy film Miki Stasić - American Lies in Bosnia. Polska stanowiąc część NATO musiała głosić natowską propagandę. Zachodnie media (zwlaszcza w USA) wciąż to robia , tym samym usprawiedliwiając interwencję USA. (Siristru)

O ile mi wiadomo, to filmik ten był finansowany przez ludzi silnie związanych z Miloseviczem, więc wydźwięk filmu jest taki a nie inny. W każdym razie mam wątpliwości, czy można go uznać za obiektywne żródło informacji.
*



Nie wiem kto sponsorował powstanie tego filmiku... ale czy takiego argumentu o sponsoringu nie można użyć wobec każdego źródła??

QUOTE(Coobeck @ 9/01/2006, 18:24)
Co do zbrodni popełnianych przez Chorwatów, Bośniaków czy Albańczyków na Serbach - ależ tak, były i takie. Tylko że pamięć o ofiarach wśród Serbów i sądowe ściganie ich katów nie może się przejawiać przez zakłamywanie historii i twierdzenie, że nie było żadnych katów Serbów i że Serbowie to tylko ofiary.
*



Zgadzam się. Problem w tym, że media i niektórzy ludzie się z tym nie zgadzają. Demonizują Serbów naświetlają ich zbrodnie faktyczne lub zmyślone bez wnikania w przyczyny... Dalczego przedstwawia się opinii publicznej skutki bez podania przyczyn?? Dla mnie odpowiedź jest jasna: by manipulować opinią publiczną i usprawiedliwiać efekty swojej zakulisowej polityki...

Coobeck, nie chcę usprawiedliwiać czyichkolwiek zbrodni w imię czegokolwiek... chcę by zanim oskarży się kogoś rozważyć także alternatywne źródła informacji.

Mówię to z własnego doświadczenia bo podobnie jak Premagape będąc otrokiem uległem propagandzie natowskiej...

Dlatego tutaj dyskutujemy... nieuważacie?
gen.Thoma
Często wojny , zwłaszcza te o charakterze domowym ( skomplikowanym , wieloetnicznym) przebiegają w pewien typowy sposób. Prawdopodobnie iskra pochodzi od najsilniejszego „szaleńca” – z tej racji można go winić najbardziej . Potem konflikt żyje i napędza się sam . Rośnie rachunek krzywd i zbrodni po każdej z licznych stron – bo żadna nie jest wolna od mścicieli własnych krzywd , lub zwykłych zbrodniarzy . Konflikt zjada społeczeństwa , obyczaje i normy zastępując je strachem , siłą , głodem – a strony staja się coraz bardziej ślepe w zadawaniu ciosów . Nikt nie pamięta , kto pierwszy wyciągnął broń , kto pierwszy oddał strzał .Przestaje to nawet mieć znaczenie . Doprawdy trudno się w tym rozeznać miejscowym , a co dopiero mediom z zewnątrz.
Być może media kształtują opinie publiczną , ale decydenci państw powinni już kierować się w swych czynach wiedzą inną i bogatszą niż relacje mediów. Niemniej siła telewizji jest niezaprzeczalna.
Konflikt w Jugosławii należało przerwać i nie było sposobu , aby zrobić to inaczej niż wymusić pokój bagnetem Być może obraz Serbów został zdemonizowny bardziej niż był w rzeczywistości ? Jasne jest też , że w miarę ” życia „ konfliktu - wszystkie strony dołączały do beznadziejnej wymiany ciosów i zbrodni.

Jeżeli nawet pokój został wymuszony kosztem Serbów , to lepsze to , niźli dalsze trwanie konfliktu i kolejne mogiły.
siristru
QUOTE(gen.Thoma @ 10/01/2006, 15:39)
Być może media kształtują opinie publiczną , ale decydenci państw powinni już kierować się w swych czynach wiedzą inną i bogatszą niż relacje mediów. Niemniej siła  telewizji jest niezaprzeczalna.
*



Jasne, że decydenci państw powinni się kierować wiedzą a nie relacjami mediów. Jednak w tej wojnie to media kierowały politykami...

James Baker polecił swojej sekretarce Margaret Tatveyler (czy też Tatvejler - pisownia serbska) by pomagała Harissowi Silajdićowi (przedstawiciel bośniackich władz) urabiać media.

Wojna nie tylko toczyła się na "polu" ale także w mediach... i tą wojnę Serbowie już na początku przegrali sad.gif Np. zdarzało się, że muslimanie bośniaccy wystrzeliwali granaty w lotnisko w Sarajevie po to by zwrócić uwagę mediów - relacja gen. Mackenzie...

QUOTE(gen.Thoma @ 10/01/2006, 15:39)
Konflikt w Jugosławii należało przerwać i nie było sposobu , aby zrobić to inaczej niż wymusić pokój bagnetem Być może obraz Serbów został zdemonizowny bardziej niż był w rzeczywistości ? Jasne jest też , że w miarę ” życia „ konfliktu  - wszystkie strony dołączały do beznadziejnej wymiany ciosów i zbrodni.
*



Nie było sposobu by przerwać? smile.gif Oto:
porozumienie lizbońskie 18 marzec 1992 - za namową lorda Karongtona (GB) prezydent Portugalii Jose Kutilyera doprowadza do kompromisu - Jugosławia ma być podzielona na 3 kantony oparte na modelu Szwajcarskim. Porozumienie podpisali: Milosević, Tudman i Izetbegowić. 2 dni potem na spotkeniu z Cimmermanem Izetbegović zmienia zdanie... i wojna zamiast się skończyć rozpala się jeszcze mocniej - dzięki USA sad.gif
1234
QUOTE(Coobeck @ 9/01/2006, 17:24)
Po prostu zwłoki ofiar ukrywano, wywozono do innych części kraju.
*


konwoje cięzarówek pod nalotami NATO? Nie szkofdas ciężarówek na takie głupoty? A Amerykanie oczywiście puszczali takie karawany
siristru
Dobrze powiedziane 1234. Amerykanom przecież zdarzało się bombardować nawet kolumny uchodźców jadących z Kosova - a przecież z góry chyba widać różnicę między "łaciatym" korowodem a szarą linią wojskowych (czy jakich kolwiek - brezentowe okrycia, wiecie) ciężarówek. Na pewno by je zbombardowali...

Aha i kolejne filmowe sprostowanie:

Oto "wyzwalanie" Krajiny przez Chorwatów sad.gif

Tutaj macie filmy objawiające Niemieckie, Amerykańskie i Austryjackie kłamstwa:

Yugoslavia_-_The_avoidable_war_-_part_1

Yugoslavia_-_The_avoidable_war_-_part_2

Yugoslavia_-_The_avoidable_war_-_part_3
Premagape
Oto, co znalazłem dziś na necie a propos udziału USA w chorwackiej ofensywie w Krajinie.
Artykuł jest napisany prostym angielskim i jest dość krótki. Polecam.
siristru
Szczerze mówiąc to nic zaskakującego... zwłaszcza pod koniec tej wojny i w związku ze Srebrenicą (jak sugeruje artykuł). Gdyby po prostu chodziło o Chorwatów USA nie wiele by zrobiła - a tak kara za Srebrenicę. Czytałem na forum militaryphotos.com, że ponoć nawet gringos udostępniali satelity szpiegowskie Chorwatom (choć oni sami twierdzą, że mieli własne biggrin.gif ). Ehhh...
somatico
A co powiecie na te fotki ?

http://members.lycos.co.uk/islamonrise/gen...e/contents.html
Bomber
Witam,

czy istnieje możliwość ponownego wrzucenia na Rapida tych linków do tych filmów - bardzo chciałbym je zobaczyć.

pozdrawiam
agataka5
Nie było sposobu by przerwać? smile.gif Oto:
porozumienie lizbońskie 18 marzec 1992 - za namową lorda Karongtona (GB) prezydent Portugalii Jose Kutilyera doprowadza do kompromisu - Jugosławia ma być podzielona na 3 kantony oparte na modelu Szwajcarskim. Porozumienie podpisali: Milosević, Tudman i Izetbegowić. 2 dni potem na spotkeniu z Cimmermanem Izetbegović zmienia zdanie... i wojna zamiast się skończyć rozpala się jeszcze mocniej - dzięki USA sad.gif
*

[/quote]
Wejde nieco w polemikę z tym co zostało tu wcześniej napisane. Otóż nie do końca prawdziwe jest twierdzenie, że plan ten nie został przyjęty, gdyż został odrzucony przez rząd w Sarajewie. Także w interesie serbskim było, aby te negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Przyczyny takiego stanowiska Belgradu i ich pobratymców z Bośni były nastepujące: Po tym jak już wiadomo było, że Jugosławii (chocby okrojonej o Słowenie i Chorwacje bez Krainy i Slawonii) utrzymać się nie da, głównym celem Belgradu, co nie ulega wątpliwości,było złączenie ziem, gdzie Serbowie stanowili znaczny odsetek ludności, w jeden organizm państwowy. Dodam jeszcze, że politycy serbscy dążyli do tego, aby ten twór państwowy miał "ręce i nogi" - stąd tak istotnym elementem tej polityki było opanowywanie obszarów strategicznych, które niekoniecznie były zamieszkane przez znaczną liczbę Serbów (np miasto Brcko leżące w tzw korytarzu posawińskim)
Kolejnym argumentem zaprzeczjącym zamiarom kompromisowym Serbów w tamtym okresie jest zapewne ich sytuacja militarna na początku wojny (To oni zdecydowanie szybciej zmobilizowali swoją armię, a także dysponowali zdecydowaną przewagą w broni ciężkiej. Przeciwnik zaś mógł pochawlić się "pospolitym ruszeniem")
Nic też dziwnego że w ciągu w ok. miesiąca trwania konfliktu bośniaccy Serbowie (wspomagani przez JAL - choćby wyposażenie militarne)opanowali ok 70% obszaru Bośni. Natomiast pod koniec czerwca 1992 r. prawie wygrali wojnę - w zasadzie zdobyli Sarajewo. Niestety, dla nich, ugieli się przed rządaniami społeczności międzynarodowej i odblokowali stolicę BiH.Z perspektywy czasu widać jak wielki był to błąd, gdyż zlekceważenie postulatów płynących z ONZ zapewne nie spotkało się by z większymi konsekwencjami ze strony tej instytucji
Także sytuacja międzynarodowa, na początku wojny, sprzyjała Serbom. Mogli liczyć na przychlność Rosji, USA nie zamierzały się angażować w jakiś europejski konflikt nie mający żadnego znaczenia dla ich interesów. WE była podzielona w sprawie tego konfliktu
Media na początku wojny przedstawiały jej obraz raczej obiektywnie. Dodam,że pewna dobrze znana firma pr na usługach Sarajewa znalazła się w lipcu 1992 r., a niedługo potem rozpoczęła się nagonka medialna na Serbów
Co do skołonności do kompromisów poszczególnych nacji zamieszkujących BiH to jedynie Chorwaci zgadzali się na większość przedstawianych rozwiązań pokojowych, ale w tym wypadku odpowiedź (dlaczego?) jest prosta. Istnieją też opinie mówiące o tym, że Izetbegović był gotów przyjąć plan Carringtona, gdyż zdawał sobie sprawę z przewagi serbskiej. Krótko mówiąc wiedział, że plan daje mu więcej niż wywalczyć mógłby z bronią w ręku. Przywódca Muzułmanów mógł jeszcze liczyć na cud i jeżeli wierzył w tą ostatnią opcje, to chyba się nie przeliczył
fala
Muszę zmartwić wszystkich wyznawców spiskowej teorii dziejów; ludobójstwo w Srebrenicy jest bardzo dobrze udokumentowane i nie jest kwestionowane nawet przez samych Serbów.
Rząd Serbii oficjalnie ściga Karadżicia i Mladicia za zbrodnie przeciw ludzkości popełnione w BiH.
W razie wątpliwości polecam serbską wersję wikipedii - niezbędna znajomość cyrylicy.
agataka5
QUOTE(fala @ 24/01/2008, 22:39)
Muszę zmartwić wszystkich wyznawców spiskowej teorii dziejów; ludobójstwo w Srebrenicy jest bardzo dobrze udokumentowane i nie jest kwestionowane nawet przez samych Serbów.
Rząd Serbii oficjalnie ściga Karadżicia i Mladicia za zbrodnie przeciw ludzkości popełnione w BiH.
W razie wątpliwości polecam serbską wersję wikipedii - niezbędna znajomość cyrylicy.
*


Nie jestem do końca przekonany czy rzeczywiście zbrodnie serbskie w Srebrenicy są tak dobrze opisane. Sam termin - "ludobójstwo" - budzi wiele kontrowersji.

W takim razie serbskie organa ścigania są wyjątkowo kiepskie. A czy władze Republiki Serbskiej w BiH są zaangażowane w ściganie tych dwóch panów?
geniusm

Sporo mówi się o tym że "masakra" w Srebrenicy była odwetem Serbów na bośniakach którzy to traktowali ją jako bazę wypadową. Taki był styl tej wojny, cios za cios ... tylko metody trochę inne ...
Rian
A co USA i panstwa Europy Zachodniej zrobily po czystkach, jakie przeprowadzili Albanczycy w Kosowie???? (nie tylko wyrzucono Serbow ale i inne narodowosci np. Romow - razem ok. 250-300 tysiecy ludzi). Czy zbombardowano Prisztyne i zaatakowano UCK????
agataka5
QUOTE(Rian @ 3/02/2008, 16:18)
A co USA i panstwa Europy Zachodniej zrobily po czystkach, jakie przeprowadzili Albanczycy w Kosowie???? (nie tylko wyrzucono Serbow ale i inne narodowosci np. Romow - razem ok. 250-300 tysiecy ludzi). Czy zbombardowano Prisztyne i zaatakowano UCK????
*


NATO było stroną w tym konflikcie, dlaczego więc miałoby atakować UCK? Generalnie można powiedzieć, że cała odpowiedzialność za te wydarzenia spada na Sojusz Północnoatlantycki (Kto w NATO rozdaje karty łatwo odgadnąć)
Po przeczytaniu wcześniejszych postów da się wywnioskować, że całe odium zła za "wydarzenia kosowskie" zrzuca się na Albańczyków z tej prowincji i ich "zachodnich sojuszników". Dlatego dość przewrotne pytanie: Jaką wiarygodnością może się cieszyć rząd w Belgradzie na arenie międzynarodowej, kiedy z jednej strony powołuje się na racje etniczne (Kraina i obie Slawonie), a z drugiej na racje historyczne (Kosowo)?
magister
Pamiętam jak podczas agresji NATO/USA na Jugosławie odbywały się demonstracje PPS,anarchistów,alterglobalistów,nieliczne ale jednak.W tymczasie media korporacyjne takie jak TVN,Gazeta Wyborcza oraz media rządowe TVP1,TVP2 prowadziły kampanie szkalowania Serbów,historyczne przyczyny kolonizacji Kosowa przez Albańczyków były pomijane,zbrodnie UCK nie istniały,zamachy terrorystyczne,bombardowania ludności cywilnej przez NATO bagatelizowane
Rian
Dzis Kosowo oglasza niepodleglosc. Prosze spojrzec na reakcje mediow. Co z rezolucja ONZ-u, ktora ustanawiala Kosowa "prowincja serbska pod zarzadem miedzynarodowym"???? ONZ nie protestuje teraz, gdy mandat zostal oficjalnie zlamany????
Konto Usuniete 13.04.15
Czy Serbowie to naród wybrany ?. Ograbili Węgrów z Wojewodiny . Więc teraz stracili Kosowo w myśł zasady nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.
Molthis
Amerykanie tak bez zahamowan zgodzili sie na niepodleglosc Kosowa, a ciekawe czy tacy laskawi beda gdy Indianie zaczna aktywniej upominac sie o niezaleznosc od USA.
Pizystrat
QUOTE(magister @ 7/02/2008, 12:35)
Pamiętam jak podczas agresji NATO/USA na Jugosławie odbywały się demonstracje PPS,anarchistów,alterglobalistów,nieliczne ale jednak.W tymczasie media korporacyjne takie jak TVN,Gazeta Wyborcza oraz media rządowe TVP1,TVP2 prowadziły kampanie szkalowania Serbów,historyczne przyczyny kolonizacji Kosowa przez Albańczyków były pomijane,zbrodnie UCK nie istniały,zamachy terrorystyczne,bombardowania ludności cywilnej przez NATO bagatelizowane
*



No, na tym polega liberalna demokracja /meRdiokracja*

merde/franc./- g...no.


Kosowo to będzie prawdziwa mekka dla terrorystów i zorganizowanej mafii, ba, juz jest.
Ciekawe jak długo potrwa, nim Amerykanie zorientują się, ze palnęli głupstwo.
szpek_chomik
QUOTE(Rian @ 17/02/2008, 16:56)
Dzis Kosowo oglasza niepodleglosc. Prosze spojrzec na reakcje mediow. Co z rezolucja ONZ-u, ktora ustanawiala Kosowa "prowincja serbska pod zarzadem miedzynarodowym"???? ONZ nie protestuje teraz, gdy mandat zostal oficjalnie zlamany????
*



Czy protestuje czy nie niewiadomo - dziś o 19.00 miała się zebrać specjalna sesja RB ONZ więc poczekajmy


QUOTE(Molthis @ 17/02/2008, 19:57)
Amerykanie tak bez zahamowan zgodzili sie na niepodleglosc Kosowa, a ciekawe czy tacy laskawi beda gdy Indianie zaczna aktywniej upominac sie o niezaleznosc od USA.
*



Kto się zgodził? Które państwo oficjalnie uznało niepodległość Kosowa?

Molthis
QUOTE(szpek_chomik @ 17/02/2008, 20:50)
Kto się zgodził? Które państwo oficjalnie uznało niepodległość Kosowa?
*


Bush oficjalnie, wielokrotnie popieral ich dazenia.
alice
No i bardzo dobrze, że poparł. Ja nie widzę w tym problemu. A to że Amerykańcy nie będą tacy przyjemni 'kiedy Indianie zaczna aktywniej upominac sie o niezaleznosc od USA' jest względnie logiczne. Brak Kosowa w pewnym (mniejszym, większym[?]..heh..)stopniu osłabia Rosję a to Bushowi na ręke. I nic w tym odkrywczego smile.gif smile.gif
Rian
QUOTE
No i bardzo dobrze, że poparł. Ja nie widzę w tym problemu. A to że Amerykańcy nie będą tacy przyjemni 'kiedy Indianie zaczna aktywniej upominac sie o niezaleznosc od USA' jest względnie logiczne. Brak Kosowa w pewnym (mniejszym, większym[?]..heh..)stopniu osłabia Rosję a to Bushowi na ręke. I nic w tym odkrywczego  

Hehehe - jesli Amerykanie sa tacy sprytni - to powinni uznac Tajwan - przeciez oslabi to ich wielkiego rywala, czyli Chiny.

A co do manipulacji. Warto spojrzec na deklaracje politykow amerykanskich. Z jednej strony amerykanski rzad popiera oderwanie Kosowa od suwerennego kraju i uznaje ten pseudokraik lamiac przy tym miedzynarodowe umowy, konwencje, zobowiazania itp. a z drugiej strony po deklaracji Serbow bosniackich o mozliwosci ogloszenia referendum niepodleglosciowego ambasador USA w Bosni stwierdzil, iz "Republika Serbska w Bosni nie ma prawa secesji, bo zlamalaby w ten sposob porozumienia z Dayton, w ktorych uznano Bosnie za niepodzielny kraj". Ciekawe, ze rezolucja ONZ 1244 uznawala Kosowo za czesc Serbii... Tego pan ambasador widac nie zauwazyl - pewnie nie czyta dokumentow ONZ-owskich... Pewnie, gdyby serbowie bosnieccy oglosili niepodleglosc - polecialyby na nich NATO-wskie bomby.
magister
Kosowo to bantustan albo raczej Bondsteelland [wielka baza okupacyjna USA/NATO] w Kosowie.

Ciekawe czy nasze "niezależne" media zająkną się że w Krakowie,Katowicach,Poznani,Białymstoku,Warszawie odbędą się demonstracje i pikiety pod hasłem "Kosowo jest Serbskie"
Rian
hehehe - pewnie napisza o "grupkach mlodziezy", ktore krzyczaly sobie cos tam.

A tak z drugiej strony, czy nasze media zastanawiaja sie nad konsekwencjami uznania oderwania od niepodleglego kraju prowincji zamieszkalej przez mniejszosc narodowa, ktora posiada swoj wlasny narodowy kraj - Albanie???? Jestem za granica - wiec nie wiem, czy o tym sie w polskich mediach dyskutuje. A przeciez to powazna dla nas i naszej racji stanu sprawa. Przeciez nasze granice sa relatywnie mlode, zyja jeszcze Niemcy pognani z Polski w 1945 i pozniej. Mamy tez np. w Opolskiem silna mniejszosc niemiecka. Czy ktos sie zastanawia nad tym, co byloby, gdyby nagle oni zazadali "autonomii" lub wrecz "niepodleglosci"????
Danielp
QUOTE(magister @ 23/02/2008, 16:03)
Kosowo to bantustan albo raczej Bondsteelland [wielka baza okupacyjna USA/NATO] w Kosowie.

Ciekawe czy nasze "niezależne" media zająkną się że w Krakowie,Katowicach,Poznani,Białymstoku,Warszawie odbędą się demonstracje i pikiety pod hasłem "Kosowo jest Serbskie"
*


PR 1 w serwisach informacyjnych podano krótką relację o ok.100 osobowej (wg organizatorów) manifestacji poparcia zorganizowanej przez LPR pod ambasadą Serbii.
http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul38814.html

Niezależna Zetka, RMF, portale: gazeta, onet, wp przemilczały rolleyes.gif .
Rian
Moze dlatego, ze kilkunasto-kilkudziesiecioosobowe pikiety sa w Warszawie prawie, ze na co dzien...

Z punktu widzenia irlandzkiego (tam pracuje) - ciemiezeni Kosowarzy (co za nowomowa - nikt nie pisze Albanczycy, tylko jacys Kosowarzy) uzyskali zasluzona niepodleglosc. Protestujacy Serbowie to "bandy" sfrustrowanej mlodziezy. Pisze sie szeroko o czystkach za Milosewica, a nikt nie zajaka sie o czystkach przeprowadzonych juz za czasow miedzynarodowego protektoratu. Dodatkowo - terrorystow z UCK nazywa sie "wojskami narodowowyzwolenczymi", podczas, gdy narodowowyzwolencza partyzantke Kurdow w Turcji - okresla sie mianem "terrorystow" (pewnie dlatego, ze UCK byla proamerykanska, a Kurdowie z PKK - wrecz przeciwnie).

Ps. czy ktos w Polsce przeprowadzil badania opinii publicznej (ilu Polakow popiera niepodlegle Kosowo a ilu jest przeciw??)
magister
W Warszawie na demo było od 300-500 osób co jak na Polskie warunki jest dużą liczbą,gdy kilka osób protestuje przed ambasadą Rosji albo Białorusii to wszystkie kanały o tym trąbią.Gdy kilkaset osób przychodzi protestować pod ambasade USA,Izraela totalne milczenie.W myśl kanonów panujących w Polsce proamerykanizm i rusofobia
Diamond
Sondaż jest, chociaż nie nazwałbym tego górnolotnie badaniem opinii publicznej:
"Ponad połowa Polaków uważa, że nasz kraj powinien uznać niepodległość Kosowa - wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie programu "Forum" w TVP. Odmiennego zdania jest 23 procent naszych rodaków. Co piąty ankietowany nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania." To z Wirtualnej Polski. A moje przemyślenia są takie, że wynik jest całkiem niezły, zważywszy na fakt, że większość Polaków nie rozumie dziennika tv, Bałkany leżą gdzieś w "Azji" a temat choć b.ważny, dla tak zwanej większości to jednak fizyzyka kwantowa. No i propaganda tv od lat 90siątych zrobiła już swoje. Czytam właśnie doniesienia z regionu i mam niezły ubaw z naszych polityków. Chcą wysyłać misje, przyłączyć Serbie i Kosowo do UE, przy okazji wspierać duchowo biednych Serbów i oczywiście uznać niepodległość Kosowa (Tusk, Sikorski) oraz dyplomatycznie wstrzymać się od uznania (Kaczor) zatwierdzając jednocześnie to uznanie (też Kaczor). A Rosja chce budować tam swoją baze wojskową, Ech się narobiło. Dobra jeszcze tylko link to sondażu:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat...49&ticaid=156e5
Chyba o czymś zapomniałem. Aha to mój pierwszy post : Witam wszystkich.
varius
Według mnie nie dzieje się dobrze, że Kosowo proklamowało niepodległość. W końcu jest to kolebka kulturowa, narodowa i religijna Serbii. A poza tym to Kosowo może stać się precedensem dla innych regionów europejskich i azjatyckich walczących o niepodległość, jak np. Abchazja, Osetia Północna, Kraj Basków w Hiszpanii, a to może doprowadzić do innych konfliktów na większą skalę. W takim razie czy każda mniejszość etniczna ma prawo do proklamowania niepodległości?? Czy byłoby dobrze, gdyby powstało wiele małych państewek nic nieznaczących na arenie międzynarodowej?? Nie wydaje mi się...
varius
Jeszcze chciałem tylko dodać, że jeśli chodzi o manipulację mediów to przedstawiają one mieszkańców Kosowa jako tych "biednych", którzy nie mieli swojego państwa, a Serbowie przedstawieni są jako tyrani. Sądzę, że Serbowie mają pełne prawo do Kosowa.
fala
QUOTE(magister @ 26/02/2008, 18:32)
W Warszawie na demo było od 300-500 osób co jak na Polskie warunki jest dużą liczbą,
*

No to naród polski faktycznie poparł sprawę serbską... wink.gif
magister
Jak na polskie warunki to duża demonstracja,Polacy niechętnie idą na demonstracje polityczne,powyżej 100 osób to dużo.Sonda Onet.pl wykazała że 60% Polaków jest po stronie Serbów
carantuhill
QUOTE(magister @ 27/02/2008, 11:49)
Jak na polskie warunki to duża demonstracja,Polacy niechętnie idą na demonstracje polityczne,powyżej 100 osób to dużo.Sonda Onet.pl wykazała że 60% Polaków jest po stronie Serbów
*


Sonda Onetu mogła co najwyżej wykazać, że 60% użytkowników Onetu jest za dalszą przynależnością Kosova do Serbii dry.gif



QUOTE
Jak na polskie warunki to duża demonstracja,Polacy niechętnie idą na demonstracje polityczne,powyżej 100 osób to dużo

To bardzo znaczny procent jak na trzydziestoparomilionowy naród rolleyes.gif

QUOTE
Jeszcze chciałem tylko dodać, że jeśli chodzi o manipulację mediów to przedstawiają one mieszkańców Kosowa jako tych "biednych", którzy nie mieli swojego państwa, a Serbowie przedstawieni są jako tyrani

Śmiem podejrzewać, że podobnie manipulowała prasa zachodnia już w XIX wieku w artykułach dotyczących Priwislanskiego Kraju czy Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Tak więc w dziedzinie manipulacji prasa ma długą tradycję rolleyes.gif smile.gif
magister
No coż tak samo wiarygodne jaj sąda dla Forum TVP1,co wskazuje że większość oglądających Forum jest po stronie Albańczyków

ps.jakoś nie słyszałem o demo z poparciem dla albańczyków,a nawet jak 1 osoba by taką zorganizowała wszystkie media rządowe i korporacyjne wałkowały by przez cały dzień
Rian
Tja... Polska polityka... Z mojego (irlandzkiego) punktu widzenia - dyskusja u mnie w pracy:
- Czy dobrze sie stalo, ze Kosowo uzyskalo niepodleglosc??
- odpowiadam, ze nie, ze podpisalem list protestacyjny do polskiego rzadu
- "Jak to, dlaczego, przeciez cala Europa uznaje, my tez"
- A czy wy jestescie zadowoleni, ze Ulster jest w rekach Brytyjczykow??
- cisza...

Ciekawa byla tez dyskusja z Amerykaninem - moim managerem. Twierdzil, ze Serbowie to tluszcza, ze to narzedzia Rosjan itp. "A czy pan wie ilu Serbow wygnano z Kosowa, gdy bylo pod kontrola NATO i ONZ??". "Nikogo nie wyganiano". No to poradzilem panu managerowi, by zajrzal do danych statystycznych: Ilu Serbow zylo w Kosowie przed wojna a ilu teraz.

Manipulacja mediow jest jak widac ogolnoswiatowa.
magister
Ciekawa jest rola USA we wspieraniu terrorystów z UCK

PS.Między Albańczykami-kosowarami a protestanckimi Unionistami jest wielkie podobieństwo,obie społeczności to kolonizatorzy na podbitych terenach jedne tereny przez Turków drugie Brytyjczyków
Michalus616
Jestem całkowicie po stronie serbów, odebrano im ich kolebkę cywilizacyjną, Kosowo od zawsze należało do serbów a teraz w imię sprawiedliwości probuje się to zmieniać, nie dziwie się że się buntują , wystarczy popatzec na sprawę polski w okresie międzywojennym i sprawę sląska o który tak zajadle walczyliśmy mio iż stracił z naszym krajem więzi terytorialne jednak zachował ludnościowe. Niepokojący jest tylko fakt że Serbów poparła rosja , a kosowo usa i większość panstw nato...może tu dojśc do konfliktu lub przynajmniej powrotu kosowa do serbi bo wątpię by nato będące w osłabieniu ryzykowało ppomoc nowo powstałemu państwu , to nie jest rok 1999 gdzie mogli bezkarnie bombardowac jugosławie , gdyz rosja miała poważne problemy wewnętrzne , teraz role się odwrociły i kto wie co odbije putinowi....
Rian
Najbardziej rzuca mi sie w oczy porownanie z Monachium 1938. Wtedy tez wielkie mocarstwa europejskie jednostronnie zadecydowaly, ze "okrutnie przesladowana" przez Czechow mniejszosc niemiecka ma "prawo polaczyc sie z ojczyzna". Rzadu Czechoslowacji nikt na konferencje nie zaprosil - i odgornie podyktowano im warunki. A na oslode trzymali Czesi "gwarancje nienaruszalnosci granic". Teraz jest tak samo - wielkie mocarstwa odgornie zadecydowaly, ze "narod Kosowa" ma prawo do niepodleglosci. I uznaly jednostronna deklaracje niepodleglosci. Serbii nikt o zdanie nie pytal. Za uznanie Kosowa - Serbowie maja dostac "marchewke" w postaci obietnicy "szybkiego wstapienia do UE".
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.