Polacy w filmach o wojnie - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Biblioteka Cyfrowa Historycy.org > Źródła historyczne > Multimedia > Źródła filmowe i dźwiękowe
żwirek
Mimo, że Polacy długo nie mogli wypowiadać swojego zdania na ten temat na forum europejskim i światowym, uważam, że w kinematografii Zachodu, dotyczącej II wojny światowej zostali przedstawieni nadspodziewanie dobrze. Oto dwa przykłady:

1. "Bitwa o Anglię" - mimo, że polscy piloci mieli pretensję o ich przedstawienie w filmie (nigdy nie używali języka polskiego w eterze) - zostali przedstawieni z dużą sympatią: jako bardzo "ostrzy", bojowi piloci

2. "O jeden most za daleko" - generał Sosabowski jest przestawiony (gra go Geen Hackman) jako jedyny rozsądny dowódca w sztabie spadochroniarzy, przewidujący, że walka z Niemcami to nie będzie "Market Garden Party". Także polscy spadochroniarze przedstawieni są dobrze. Co prawda Geen Hackman woła słynne: "Śnur!" smile.gif , ale nie jest to duży zarzut.

Co o tym sądzicie?
Halsey42
QUOTE(żwirek @ 27/03/2014, 22:22)
nigdy nie używali języka polskiego w eterze
*


Używali, używali...
emigrant
QUOTE(żwirek @ 27/03/2014, 22:22)
Mimo, że Polacy długo nie mogli wypowiadać swojego zdania na ten temat na forum europejskim i światowym, uważam, że w kinematografii Zachodu, dotyczącej II wojny światowej zostali przedstawieni nadspodziewanie dobrze.
*


Ale to po wojnie i to grubo po. W czasie wojny hollywoodzkie produkcje były antypolskie do obrzydliwości...
Uncle Joe i jego interesy miały priorytety.
Halsey42
O! smile.gif W Wielkiej ucieczce Charles Bronson grał Polaka.
Net_Skater
Zrobiony w 1962 roku czarnobialy amerykanski film "Hell is for heroes". Podejrzewam, ze film nie jest znany w Polsce a wielka szkoda. To jeden z lepszych filmow wojennych a raczej antywojennych, z kapitalna rola Steve McQueen. A polski element w filmie ? Jest szeregowiec Kolinsky, jest ochotnik Janeczek. Sa nawet rozmowy w polonijnym "polskim" jezyku, postacie nakreslone dobrze i wiernie.
"Battle of the Bulge", amerykanski film zrobiony w 1965 r. Charles Bronson w roli majora Wolensky'ego.
A "Dirty Dozen" (1967) ? Ten film byl grany w Polsce, znowu Charles Bronson w roli Josepha Wladislawa. Film dostal Oscara !
konto_usuniete_28.02.16
W bardzo wczesnej hollywoodzkiej komedii wojennej Być albo nie być( 1942 rez. Ernst Lubitsch ),
z sympatią i uśmiechem pokazany jest i polski ruch oporu i polscy piloci w Anglii , podkreślono też iż mimo okupacji Polacy w kraju i za jego granicami walczą z niemieckim okupantem .
Całkowicie bez antypolskich elementów - no chyba ze za takowe weźmiemy sceniczne interpretacje utworów Williama Shakespeare'a przez Josepha Ture wink.gif
emigrant
QUOTE(Halsey42 @ 27/03/2014, 22:51)
O! smile.gif W Wielkiej ucieczce Charles Bronson grał Polaka.
*


Nie wiem czy to "O!" to do mojego postu czy nie. rolleyes.gif Bo Wielka Ucieczka to produkcja z 1963 roku...
Baszybuzuk
QUOTE(lancaster @ 27/03/2014, 23:08)
W bardzo wczesnej hollywoodzkiej komedii wojennej Być albo nie być( 1942 rez.  Ernst Lubitsch ),
z sympatią i uśmiechem pokazany jest i polski ruch oporu i polscy piloci w Anglii , podkreślono też iż mimo okupacji Polacy w kraju i za jego granicami walczą z niemieckim okupantem .


Na pewno chodzi ci o wersję z 1942, czy o remake Mela Brooksa?
konto_usuniete_28.02.16
QUOTE(Baszybuzuk @ 28/03/2014, 2:08)
QUOTE(lancaster @ 27/03/2014, 23:08)
W bardzo wczesnej hollywoodzkiej komedii wojennej Być albo nie być( 1942 rez.  Ernst Lubitsch ),
z sympatią i uśmiechem pokazany jest i polski ruch oporu i polscy piloci w Anglii , podkreślono też iż mimo okupacji Polacy w kraju i za jego granicami walczą z niemieckim okupantem .


Na pewno chodzi ci o wersję z 1942, czy o remake Mela Brooksa?
*


Pisałem wyraźnie o tym filmie
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr...3,d.Yms&cad=rja
nie zauważyłeś roku produkcji nazwiska reżysera , co więcej główny bohater grany przez Jacka Bennego nosi inne nazwisko ( Józef Tura ) , niż jego alter ego z 1983 roku ( Frederick Bronski ) .
vide :
QUOTE
W bardzo wczesnej hollywoodzkiej komedii wojennej Być albo nie być( 1942 rez. Ernst Lubitsch ),
z sympatią i uśmiechem pokazany jest i polski ruch oporu i polscy piloci w Anglii , podkreślono też iż mimo okupacji Polacy w kraju i za jego granicami walczą z niemieckim okupantem .
Całkowicie bez antypolskich elementów - no chyba ze za takowe weźmiemy sceniczne interpretacje utworów Williama Shakespeare'a przez Josepha Ture

edit :
https://www.youtube.com/watch?v=P7sioGWq4bY
Halsey42
QUOTE(Net_Skater @ 27/03/2014, 23:05)
"Battle of the Bulge", amerykanski film zrobiony w 1965 r. Charles Bronson w roli majora Wolensky'ego.
A "Dirty Dozen" (1967) ? Ten film byl grany w Polsce, znowu Charles Bronson w roli Josepha Wladislawa. Film dostal Oscara !
*


Racja. Bronson nieraz grywał Polaków. Mr. Buchinsky miał do tego znakomite warunki głosowe. smile.gif

QUOTE(emigrant @ 27/03/2014, 23:09)
QUOTE(Halsey42 @ 27/03/2014, 22:51)
O! smile.gif W Wielkiej ucieczce Charles Bronson grał Polaka.
*


Nie wiem czy to "O!" to do mojego postu czy nie. rolleyes.gif Bo Wielka Ucieczka to produkcja z 1963 roku...
*


"O!" wyraża wyłącznie miłe uczucie towarzyszące przypomnieniu sobie czegoś ciekawego. Uspokajam i pozdrawiam. wink.gif
żwirek
@ emigrant
W czasie wojny hollywoodzkie produkcje były antypolskie do obrzydliwości...
Uncle Joe i jego interesy miały priorytety.


Mógłbyś proszę podać jakieś przykłady? Jest to interesująca sprawa i mało znana.
Baszybuzuk
QUOTE(lancaster @ 28/03/2014, 5:03)
Pisałem wyraźnie o tym filmie(...)


Wiem co pisałeś. Wolałem się upewnić, że opinię o filmie masz wyrobioną na podstawie oryginału, a nie w sumie sympatyczniejszego remake'u.

Pytam dlatego, że osoby przedstawiające opinię o negatywnym przedstawianiu Polaków przez Hollywood znają wersję z 1942 roku jako nieco inny film, niż ty.

W książce "Nieznana wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945" (popularnonaukowa wersja pracy prof. Biskupskiego) film ten zajmuje miejsce na liście filmów nie otwarcie antypolskich, ale wpisujących się w nurt przedstawiania Polaków jako chłopków-roztropków, podkreślających operetkowość polskich zachowań i sytuacji wojennej. Oczywiście to tylko komedia, więc pojedyńczo film taki sam z siebie nie niesie żadnego większego przesłania - jednak w kombinacji z całą resztą filmów z tego okresu i sprzed wojny w których pojawiają się Polacy (jako furiaci, pijacy, chłopska masa) i w kontekście tego, jak przedstawiani są inni sojusznicy (dzielni, znoszący wszelkie trudy z godnością i humorem Sowieci) obraz taki jedynie utrwalał stereotyp.

Poniżej link do jednej z opinii o książce - ze źródła raczej słabo związanego z prawicą:

http://tygodnik.onet.pl/kultura/protokoly-...ollywoodu/ekk5k
usunięte 231218
Vitam

Racja. Bronson nieraz grywał Polaków. Mr. Buchinsky miał do tego znakomite warunki głosowe. (Halsey42)

Nie zostało to zdaje się w filmie jasno powiedziane, ale w Parszywej dwunastce też chyba grał Polaka.

Kieruje uwage na post # 5.
Moderator N_S
konto_usuniete_28.02.16
QUOTE
W książce "Nieznana wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945" (popularnonaukowa wersja pracy prof. Biskupskiego) film ten zajmuje miejsce na liście filmów nie otwarcie antypolskich, ale wpisujących się w nurt przedstawiania Polaków jako chłopków-roztropków, podkreślających operetkowość polskich zachowań i sytuacji wojennej. Oczywiście to tylko komedia, więc pojedyńczo film taki sam z siebie nie niesie żadnego większego przesłania - jednak w kombinacji z całą resztą filmów z tego okresu i sprzed wojny w których pojawiają się Polacy (jako furiaci, pijacy, chłopska masa) i w kontekście tego, jak przedstawiani są inni sojusznicy (dzielni, znoszący wszelkie trudy z godnością i humorem Sowieci) obraz taki jedynie utrwalał stereotyp.

Panie Boże , confused1.gif
to KOMEDIA , równie antypolski ( nawet dużo bardziej ) był Bareja i jego twórczość , może warto sobie wyrabiać opinie o filmach samodzielnie je oglądając , nie czytając jedynie opisy innych .
Baszybuzuk
QUOTE(lancaster @ 28/03/2014, 15:47)
to KOMEDIA , równie antypolski ( nawet dużo bardziej ) był Bareja i jego twórczość , może warto sobie wyrabiać opinie o filmach samodzielnie je oglądając , nie czytając jedynie opisy innych .


Ależ wiem, stąd uwaga dotycząca książki - której wnioski rozjechały mi się z tym, co sam widziałem w filmie. Dlaczego uważasz, że go nie obejrzałem? rolleyes.gif

Jeszcze raz zwrócę więc uwagę na tezę autora książki, w której kontekście przedstawił swoją interpretację "Być albo nie być" - o Polakach w tym czasie kręcono filmy albo w konwencji komediowej, albo obsadzając ich w rolach negatywnych. Nie chodziło o jakąś świadomą i celową antypolskość, ale kombinację amerykańskich stereotypów o Polsce, brak grup nacisku które stereotyp by kontrowały, a ostatecznie i rosnącego poparcia dla ZSRR, z którym Polska pozostawała w (niezrozumiałym dla Amerykanów) konflikcie.

EDYCJA:

Dla wyjaśnienia nieco dokładniej, o co chodzi - film powstały w 1942, w samym szczycie hitlerowskiego terroru w Polsce to komedia o okupacji. USA nadal nie do końca wyszła z szoku po Pearl Harbor, Niemcy zatykają flagę na Elbrusie, pada Tobruk. W Polsce w obozach zagłady giną miliony (fakt, że za oceanem o tym mało kto wie). Jedynym co Hollywood ma do powiedzenia o Polsce to operetkowa komedia pomyłek.

Amerykańskich komedii o radzieckich partyzantach w tym samym okresie (czy w ogóle w jakimkolwiek okresie) nie zaobserowowano. Autor zestawia dwa obrazy filmowe aliantów USA na tle tego, co faktycznie się działo na ich terenie w tym czasie i wyciąga wnioski inne, niż kiedy spoglądamy na te produkcje z perspektywy pół wieku późniejszej, nie obciążonej tłem w którym filmy powstały.
konto_usuniete_28.02.16
QUOTE(Baszybuzuk @ 28/03/2014, 16:01)
QUOTE(lancaster @ 28/03/2014, 15:47)
to KOMEDIA , równie antypolski ( nawet dużo bardziej ) był Bareja i jego twórczość , może warto sobie wyrabiać opinie o filmach samodzielnie je oglądając , nie czytając jedynie opisy innych .


Ależ wiem, stąd uwaga dotycząca książki - której wnioski rozjechały mi się z tym, co sam widziałem w filmie. Dlaczego uważasz, że go nie obejrzałem? rolleyes.gif

Jeszcze raz zwrócę więc uwagę na tezę autora książki, w której kontekście przedstawił swoją interpretację "Być albo nie być" - o Polakach w tym czasie kręcono filmy albo w konwencji komediowej, albo obsadzając ich w rolach negatywnych. Nie chodziło o jakąś świadomą i celową antypolskość, ale kombinację amerykańskich stereotypów o Polsce, brak grup nacisku które stereotyp by kontrowały, a ostatecznie i rosnącego poparcia dla ZSRR, z którym Polska pozostawała w (niezrozumiałym dla Amerykanów) konflikcie.
*


Osobiście nie mam do Ciebie żadnych pretensji , po prostu fakt ze tak odczytano Być albo nie być( 1942 rez. Ernst Lubitsch ) mnie zdziwił , IMHO to bardzo sympatyczna komedia przedstawiająca Polaków w nadzwyczaj dobrym świetle smile.gif , ale każdy możne znalezc coś dla siebie nawet syjonistyczny spisek wink.gif
De gustibus non est disputandum
balum
QUOTE(emigrant @ 27/03/2014, 23:42)
QUOTE(żwirek @ 27/03/2014, 22:22)
Mimo, że Polacy długo nie mogli wypowiadać swojego zdania na ten temat na forum europejskim i światowym, uważam, że w kinematografii Zachodu, dotyczącej II wojny światowej zostali przedstawieni nadspodziewanie dobrze.
*


Ale to po wojnie i to grubo po. W czasie wojny hollywoodzkie produkcje były antypolskie do obrzydliwości...
Uncle Joe i jego interesy miały priorytety.
*


Po pierwsze mogli i wypowiadali się. Polskich filmów o wojnie powstało sporo i były dostrzegane i cenione jak najbardziej. Choćby Kanał zrobił w Cannes piorunujące wrażenie.
Co do tezy Emigranta, to bezpodstawna. W czasie wojny Hollywood nie przedstawiał Polaków gorzej niz inszych nacji. Ledwie Polaków dostrzegał. Bo niby czemu miałoby byc inaczej? Stalin nie miał tu nic do rzeczy. Tematyka żydowska, węgierska, wietnamska, filipińska, grecka, holenderska czy chińska była lepiej, obszerniej, pozytywniej ujęta? To były czasy, gdy nie WASPY byli tylko w tle.
Zaś najsłynniejszym zachodnim filmem o wojnie, powstałym w czasie wojny i z tematyką polską był Koncert warszawski. Laurka dla Polaków jak najbardziej.
Albo słynny film holywódzki "Żołnierze" z 1945 r. z bohaterskim sierżantem Warnickim. Gdzie tu antypolska obrzydliwość?
QUOTE
Co prawda Geen Hackman woła słynne: "Śnur!"  smile.gif , ale nie jest to duży zarzut.

To nie Hackman, tylko anonimowy żołnierz polski grany przez jakiegos statystę.
Baszybuzuk
QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Zaś najsłynniejszym zachodnim filmem o wojnie, powstałym w czasie wojny i z tematyką polską był Koncert warszawski. Laurka dla Polaków jak najbardziej.


Dla porządku - film brytyjski z 1941, "Dangerous Moonlight", oczywiście do znalezienia na tubie.

QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Albo słynny film holywódzki "Żołnierze" z 1945 r. z bohaterskim sierżantem Warnickim. Gdzie tu antypolska obrzydliwość?


Dyskutowałbym, czy Warnicki jest tam identyfikowany jako Polak, choć oczywiście nazwisko wskazuje na polskie pochodzenie. Postać przedstawiona jest w 100% jako amerykański żołnierz, bez jakichkolwiek odwołań do kraju przodków - porównaj to np. do szeregowego Dondaro, który we Włoszech bryluje językiem z Brooklynu i ogólnie jest stereotypowym włoskim cwaniakiem.

PS. Ironia - filmowi Amerykanie w drugiej połowie filmu walczą pod Monte Cassino. I po wielkich stratach... je zdobywają. II Korpus się nie pojawia. biggrin.gif
emigrant
QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Co do tezy Emigranta, to bezpodstawna. W czasie wojny Hollywood nie przedstawiał Polaków gorzej niz inszych nacji.

Po pierwsze, żadna: teza Emigranta, po drugie: przedstawiał i to jeszcze jak. Wszystko elegancko zebrane i zanalizowane na wielu przykładach w książce prof. M.B.B. Biskupskiego "Nieznana Wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945:
http://www.sfp.org.pl/recenzja,154,301,1,1...alo-Polske.html
Pisałem już zresztą o tym tutaj
(Post nr 167 i nn.)
Najpierw to przeczytajcie, to pogadamy (jak sie nie załamiecie, bo to strasznie przygnębiająca książka)...

Boczek IV
QUOTE(emigrant @ 28/03/2014, 22:07)
QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Co do tezy Emigranta, to bezpodstawna. W czasie wojny Hollywood nie przedstawiał Polaków gorzej niz inszych nacji.

Po pierwsze, żadna: teza Emigranta, po drugie: przedstawiał i to jeszcze jak. Wszystko elegancko zebrane i zanalizowane na wielu przykładach w książce prof. M.B.B. Biskupskiego "Nieznana Wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945:
http://www.sfp.org.pl/recenzja,154,301,1,1...alo-Polske.html
Pisałem już zresztą o tym tutaj
(Post nr 167 i nn.)
Najpierw to przeczytajcie, to pogadamy (jak sie nie załamiecie, bo to strasznie przygnębiająca książka)...
*



Słyszałem wiele negatywnych opinii o tej książce...
emigrant
QUOTE(Boczek 75 @ 5/04/2014, 22:52)
QUOTE(emigrant @ 28/03/2014, 22:07)
QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Co do tezy Emigranta, to bezpodstawna. W czasie wojny Hollywood nie przedstawiał Polaków gorzej niz inszych nacji.

Po pierwsze, żadna: teza Emigranta, po drugie: przedstawiał i to jeszcze jak. Wszystko elegancko zebrane i zanalizowane na wielu przykładach w książce prof. M.B.B. Biskupskiego "Nieznana Wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945:
http://www.sfp.org.pl/recenzja,154,301,1,1...alo-Polske.html
Pisałem już zresztą o tym tutaj
(Post nr 167 i nn.)
Najpierw to przeczytajcie, to pogadamy (jak sie nie załamiecie, bo to strasznie przygnębiająca książka)...
*



Słyszałem wiele negatywnych opinii o tej książce...
*


Facet przytacza, omawia i analizuje dziesiątki fabuł, które są do sprawdzenia, a poza tym: w takim razie te negatywne opinie są na necie. Daj linki.
Boczek IV
CODE

Facet przytacza, omawia i analizuje dziesiątki fabuł,[B] które są do sprawdzenia[/B], a poza tym: w takim razie te negatywne opinie są na necie. Daj linki.


No to tytuł jest bez sensu. Jak może być "nieznana"? Nikt o niej nie słyszał nigdy?

Negatywnych opinii nie ma w necie.

balum
QUOTE
No to tytuł jest bez sensu. Jak może być "nieznana"? Nikt o niej nie słyszał nigdy?

Tytuł akurat jest dobry. Bo owego antypolskiego nastawienia przed Bskupskim nikt nie zauważył. A czemu? Bo je sobie Biskupski uroił.
QUOTE(emigrant @ 28/03/2014, 22:07)
QUOTE(balum @ 28/03/2014, 16:23)
Co do tezy Emigranta, to bezpodstawna. W czasie wojny Hollywood nie przedstawiał Polaków gorzej niz inszych nacji.

Po pierwsze, żadna: teza Emigranta, po drugie: przedstawiał i to jeszcze jak. Wszystko elegancko zebrane i zanalizowane na wielu przykładach w książce prof. M.B.B. Biskupskiego "Nieznana Wojna Hollywood przeciwko Polsce 1939-1945:
http://www.sfp.org.pl/recenzja,154,301,1,1...alo-Polske.html
Pisałem już zresztą o tym tutaj
(Post nr 167 i nn.)
Najpierw to przeczytajcie, to pogadamy (jak sie nie załamiecie, bo to strasznie przygnębiająca książka)...
*


Czytałem. O facet plecie trzy po trzy. np. Casablnca ma byc przykładem wojny stalina i Holywodu przeciw Polsce. Paszkwiem na Polaków. Dlaczego? Bo w Casablance nie ma Polaków. No to jest to tez paszkwil na Mongołów. Tylko o ile Bikupski uswiadomił to Polakom, a przynajmniej Emigrantowi, to Mongołów jeszce nikt nie oświecił.
Byc albo nie byc Lubitscha tez ma byc paszkwilem na Polaków. Tylko co w nim paszkwilanckiego? Bo ja nie zauwazyłem. Widcznie najpierw trzeba mieć odpowiednio skrzywiony umysł.
QUOTE
Facet przytacza, omawia i analizuje dziesiątki fabuł, które są do sprawdzenia

Takich ja Casablanca.
emigrant
QUOTE(Boczek 75 @ 6/04/2014, 6:33)
No to tytuł jest bez sensu. Jak może być "nieznana"? Nikt o niej nie słyszał nigdy?

Nieznana powszechnie. Nie pisze, że nikt o niej nigdy nie słyszał. Jakoś o niej nie słyszałeś, ja zresztą też nie zdawałem sobie sprawy, że Hollywood było takie antypolskie. Myślałem przed jej przeczytaniem, ze tylko prosowieckie ze względu na sojusz, ale okazuje się, że nie.
QUOTE(balum)
Czytałem. O facet plecie trzy po trzy. np. Casablnca ma byc przykładem wojny stalina i Holywodu przeciw Polsce.
Casablanca to jest przykładem absolutnej nieznajomości przez Amerykanów realiów okupacji w Europie i głupot, jakie można z tego powodu snuć.
Ale są filmy, gdzie realia polskie są przedstawione rodem sprzed uwłaszczenia chłopów i to chodzi o 39 rok!
Kolejnym przykładem może być Mission to Moscow z przedmową idioty Daviesa (zresztą pisałem o tym : http://www.historycy.org/index.php?showtop...0&#entry1198355 , post 180 i nn.) Zreszta szczegółowo opisuje podobne fabuły w wielu innych filmach.
Tu wywiad z autorem:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ku...biskupskim.read
Trzeba jednak dodać, że im dalej od wojny, ten obraz był lepszy. No, ale wtedy już ZSRR nie trzeba było cukrować.
balum
QUOTE(emigrant @ 6/04/2014, 23:17)
Casablanca to jest przykładem absolutnej nieznajomości przez Amerykanów realiów okupacji w Europie i głupot, jakie można z tego powodu snuć.

Nie. Twoje zdanie dowodzi absolutnej nieznajomosci tego filmu lub kompletnej nieumiejetności widzenia. Bo w ty filmie nie ma nic na temat okupacji w Europie. Bo akcja jest w Paryzu w czasach przed okupacją i owej tytułowej Casablance, która dla niezorientowanych znajduje sie w Afryce. A w jaki sposób w Kalifornii w 1941 r, jak powstawał ten film, milie znac realia okupacji za oceanem? I do czego by im była potrzebna ta znajomośc przy kręceniu melodramatu, który i tak nie miał wówczas szans wejśc na ekrany w owej okupowanej? Nie mam pojęcia. Casablanca w tym filmie jest bardzo umowna. Bo i po co mieliby tu sie silić na jej wierne odtworzenie?
Przy takim odklejeniu od rzeczywistości pozostaje mi EOT.
Rafadan
QUOTE(balum @ 7/04/2014, 7:42)
QUOTE(emigrant @ 6/04/2014, 23:17)
Casablanca to jest przykładem absolutnej nieznajomości przez Amerykanów realiów okupacji w Europie i głupot, jakie można z tego powodu snuć.

Nie. Twoej zdanie dowodzi absolutnej nieznajomoscvi tego fimu lub kompletnej nieumiejetności widzenia. Bo w ty filmie nie ma nic na temat okupacji w Europie. Bo akcja jest w Paryzu w czasach przed okupacja i owej tytułowej Casablance, która dla niezorientowanych znajduje sie w Afryce. A w jaki sppsób w Kaliforni w 1941 r, jak powstawał ten film, mie znac ralaia okupacji za oceanem? I do czego by im była potrzebna ta znajomośc przy kręceniu melodramatu, który i tak nie miał ówczas szans wejśc na ekrany w owej okupowanej? Nie mam pojęia. Casablanca w tym filmie jest bardzo umowna. Bo i po co mielby tu sie silić na jej wierne odtworzenie?
Przy takim odklejeniu od rzeczywistości pozostaje mi EOT.
*



Emigrantowi chodziło chyba o jedną z postaci filmu, czeskiego bohatera ruchu oporu, jednego z głównych przywódców antynazistowskiego ruchu w Europie, który uciekł z obozu koncentracyjnego (bo "nawet naziści nie zabijają ludzi tak szybko"). Najwyraźniej filmowcy przecenili Czechów, a nie docenili nazistów...
emigrant
QUOTE(balum @ 7/04/2014, 6:42)
QUOTE(emigrant @ 6/04/2014, 23:17)
Casablanca to jest przykładem absolutnej nieznajomości przez Amerykanów realiów okupacji w Europie i głupot, jakie można z tego powodu snuć.

Nie. Twoej zdanie dowodzi absolutnej nieznajomoscvi tego fimu lub kompletnej nieumiejetności widzenia. Bo w ty filmie nie ma nic na temat okupacji w Europie. Bo akcja jest w Paryzu w czasach przed okupacja i owej tytułowej Casablance, która dla niezorientowanych znajduje sie w Afryce. A w jaki sppsób w Kaliforni w 1941 r, jak powstawał ten film, mie znac ralaia okupacji za oceanem? I do czego by im była potrzebna ta znajomośc przy kręceniu melodramatu, który i tak nie miał ówczas szans wejśc na ekrany w owej okupowanej? Nie mam pojęia. Casablanca w tym filmie jest bardzo umowna. Bo i po co mielby tu sie silić na jej wierne odtworzenie?
Przy takim odklejeniu od rzeczywistości pozostaje mi EOT.
*


Najpierw zaprzeczasz, temu oderwaniu od rzeczywistości jakim jest Casablanca (świetna zresztą i jedna z moich ulubionych bzdur filmowych, którą sobie oglądam co jakiś czas głównie ze względu na rolę Claude'a Rainsa w kapitalnej roli kpt. Ranaulta), potem piszesz, ze to usprawiedliwione, że film był oderwany od rzeczywistości i piszesz dlaczego... W piętkę gonisz.
A odrealnione (kompletnie odrealnione, na poziomie przedszkola) bzdury w tym filmie łatwiutko jest wypunktować.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.