Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Bierność i brak postaw obywatelskich
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
maly1944
Czy Polacy są narodem zatomizowanym, biernym, apatycznym confused1.gif Co powoduje że nie ma w kraju poczucia odpowiedzialności obywatelskiej czy jak kto woli solidarności. Skąd bierne przyzwolenie na niesprawiedliwość, łamanie praw pracowniczych ? Skąd tak biernie, jako masa niezorganizowana i odizolowane jednostki bez samoorganizacji oddolnej a nie obywatele, wypadamy na tle innych krajów UE ?
balum
Przeciez mamy mocny przykład społeczeństwa obywatelskiego Rodziny Radia Maryja.
emigrant
QUOTE(maly1944 @ 6/07/2011, 14:32)
Czy Polacy są narodem zatomizowanym, biernym, apatycznym confused1.gif
Nie są.
QUOTE
Co powoduje że nie ma w kraju poczucia odpowiedzialności obywatelskiej czy jak kto woli solidarności.
Poczucie odpowiedzialności obywatelskiej to nie to samo, co solidarność.
QUOTE
Skąd bierne przyzwolenie na niesprawiedliwość, łamanie praw pracowniczych ?
Stąd, skąd w innych krajach.
QUOTE
Skąd tak biernie, jako masa niezorganizowana i odizolowane jednostki bez samoorganizacji oddolnej a nie obywatele, wypadamy na tle innych krajów UE ?
To jest dobre. Zadałeś pytanie, w którym połowa, to odpowiedź w/g ciebie. To jest pytanie z gatunku; Kto był największym dobroczyńca ludzkości i dlaczego Lenin?
maly1944
To oczywiście ironia confused1.gif wink.gif . Mówię o poważnych sprawach np. ruch lokatorski, ruch związkowy czy ruch studencki, nie mówiąc np. że np. we Francji do związków młodzieży gimnazjalnej należy ok 100 000 nastolatków zaangażowanych w różne projekty socjalne, pomocowe.
emigrant
QUOTE(maly1944 @ 6/07/2011, 14:40)
mówiąc np. że np. we Francji do związków młodzieży gimnazjalnej należy ok 100 000 nastolatków zaangażowanych w różne projekty socjalne, pomocowe.
*


Może Francuzi mają intensywniejsze odruchy stadne... a z projektami socjalnymi to Francuzom widać jeszcze została kasa na wywalenie w błoto. U nas z tym ciężko, choć, trzeba przyznać, rząd robi, co może i ją jeszcze czasem znajduje...
Balto
Nie ma, bo nie jesteśmy tego nauczeni. Nie mówię o poziomie osiedla, najbliższej ulicy czy gminy, ale kraju.
Dla nas, dla dużej grupy Polaków najważniejsze jest to co najbliżej - kraj to coś nierealnego i odległego.
Ile słychać narzekań na władze, na decyzję, na politykę - a ile z nas chodzi głosować w wyborach do Sejmu czy na Prezydenta? Nie ma to sensu dla dużej grupy obywateli. To jedno.
Drugą sprawą jest nieznajomość myślenia, ekonomii i matematyki. Przyjdzie ktokolwiek i powie że będzie raj, bo będzie lepiej, gdyż będzie raj. A Raj będzie jak się pogoni tych co są teraz i wsadzi do więzień a przynajmniej puści w skarpetkach...
Nikt nie umie zadać pytania: czemu? [pogonić, wsadzić], ile [będzie to kosztować], dlaczego [rachunek nie chce się zgodzić].
balum
QUOTE
Dla nas, dla dużej grupy Polaków najważniejsze jest to co najbliżej

Gdyby tak było, to nie smieciliby pod własnym domem.
Balto
balum: bo ulica jest "państwowa" niczyja, bo ulica jest "za rogiem", bo to nie ich podwórko, bo to nie jest centrum wsi...
Czasem nie moje oznacza także drogę którą się dojeżdża do własnego domu, bo jest jeszcze kilku sąsiadów. Tu kłania się historia z miejsca gdzie pracuję. Odśnieża się tylko tyle by autem wyjechać, a jako że jest to terenówka [taka bulwarowa ale 4 x 4] to przez pozostałe 40 metrów się przejedzie. Odśnieżać nie ma po co.
Niczyje dla zbyt wielu ludzi jest to co ma więcej niż dwóch właścicieli.
alcesalces1
Polacy są ludem bardzo energicznym. Tu od dziecka uczy się, kto kombinuje, ten żyje... Przynajmniej jest spokój i watahy demonstrantów nie włóczą się po ulicach.
Balto
Energię posiadają Polacy ogromną, jeżeli coś można uzyskać / wydrzeć / wyrwać / osiągnąć [niepotrzebne skreślić] dla siebie. Jeżeli by powiedziano, że na terenie Huty Katowice jest gar złota i milion zielonych w złotych sztabach to jej teren w ciągu kilku dni byłby zryty dokumentnie...
glasgower
QUOTE(maly1944 @ 6/07/2011, 14:32)
Skąd bierne przyzwolenie na niesprawiedliwość, łamanie praw pracowniczych?
*



Ja bym spytał szerzej, a mianowicie skąd u Polaków przyzwolenie na łamanie wszelkich praw, w tym także po prostu elementarnych praw ludzkich. To bowiem o co pytasz nie odnosi się tylko do pracowników. Jeśli natomiast ktoś odważyłby się sprawę postawić w jeszcze szerszym kontekście to należałoby spytać: skąd tu tyle przyzwolenia na wszelakie ZŁO? Choć obserwując to społeczeństwo odnoszę wrażenie, że owego przyzwolenia jest jednak jakby ciut mniej niż kiedyś. Oczywiście w niczym nie zmienia to faktu, że jest ono wręcz ogromne. W większych miastach tego może aż tak bardzo nie widać, ale w mniejszych ośrodkach niekiedy groza ogarnia.
Piast anonim
QUOTE
Dla nas, dla dużej grupy Polaków najważniejsze jest to co najbliżej - kraj to coś nierealnego i odległego.

U gdyby tak było to wybory parlamentarne i prezydenckie wypadały by dość blado porównaniu z samorządowymi a o ile mnie pamięć nie myli tak nie jest.
Balto
Czy kraj jest istotny? Tak ale jako hasło, jako coś czym można sobie wytrzeć, za przeproszeniem przysłowiową gębę. Cokolwiek by ktoś robił - twierdzi że imię kraju, dla dobra powszechnego, ba nawet dla świetlanej przyszłości narodu jedna z drugą sierotą wykrzykują to, że nikt inny nie ma monopolu na rację.A Bóg tylko z nimi.
Te same osoby tak na dobrą sprawę nie mają pojęcia co sprawić by naprawdę było lepiej, jak zacząć od siebie, od takich zwykłych działań, we wsi, w miasteczku na osiedlu to wymaga za dużo wysiłku...
ziuk76
A może ta bierność obywatelska jest również jednym z negatywnych skutków poprzedniego ustroju? Dzisiaj nadal nie szanuje się tego co tzw. "państwowe", bo to w powszechnym mniemaniu jest "niczyje". Postaw obywatelskich Polacy muszą się jeszcze nauczyć. Oby tak się stało.
pseudomiles
QUOTE
skąd u Polaków przyzwolenie na łamanie wszelkich praw
Przykłady idą z góry, a góra jest kontrolowana przez obce mocarstwa, które nie są zainteresowane siłą Polski. Tak poza tym organicznego draństwa wśród Polaków nie jest więcej niż w innych nacjach. Kto twierdzi inaczej ten rasista.
Erich
QUOTE(pseudomiles @ 17/08/2011, 11:09)
QUOTE
skąd u Polaków przyzwolenie na łamanie wszelkich praw
Przykłady idą z góry, a góra jest kontrolowana przez obce mocarstwa, które nie są zainteresowane siłą Polski. Tak poza tym organicznego draństwa wśród Polaków nie jest więcej niż w innych nacjach. Kto twierdzi inaczej ten rasista.
*



Nie ma to jak nutka spiskowej teorii dziejów...sic!
yulian
Postawiony problem braku postaw obywatelskich i bierności polskiego społeczeństwa jest realnym problemem. Działam od paru lat w swojej lokalnej radzie osiedlowej w dużym mieście wielkopolskim. Podczas tej pracy społecznej (radni osiedlowi, w przeciwieństwie do radnych miejskich nie dostają pensji z budżetu) zetknąłem się wiele razy z przejawami bierności, a nawet niechęci ze strony mieszkańców. Trudno zorganizować jakiekolwiek konsultacje społeczne, bo przychodzi na nie znikoma część mieszkańców, mało popularnością cieszą się także internetowe narzędzia komunikacji. Oczywiście widzę także powolną poprawę: stopniowo część osób przełamuje się i wychodzi naprzeciw ze swoimi inicjatywami. Lepiej jest także wśród młodzieży: część ludzi młodych chętniej działa w obrębie społeczeństwa. Mam sporo znajomych z przedziału wiekowego 25-35 lat, którzy działają w różnych stowarzyszeniach.

Przyczyny w takim stanie bierności polskiego społeczeństwa widzę w pierwszej kolejności w dziedzictwie poprzedniego ustroju, który jak wiadomo, nie zezwalał na istnienie przestrzeni obywatelskiej między państwem a jednostkami indywidualnymi. Choć minęły już dwie dekady od przemian, charakter mentalnościowy społeczeństwa zmienia się powoli. Jak jednak pisałem, powoli się to zmienia. Jeśli historia oszczędzi nam nowych dramatów dziejowych, to uda się odbudować w pełni świadome społeczeństwo obywatelskie. Nie ma powodów, żeby to się miało nie udać - w okresie międzywojennym była tradycja spółdzielcza, a w okresie zaborów cała tradycja pozytywistyczna pracy u podstaw.
mobydick1z
QUOTE(maly1944 @ 6/07/2011, 14:32)
Skąd bierne przyzwolenie na niesprawiedliwość, łamanie praw pracowniczych ? Skąd tak biernie, jako masa niezorganizowana i odizolowane jednostki bez samoorganizacji oddolnej a nie obywatele, wypadamy na tle innych krajów UE ?

Polacy zwyczajnie mają dość tego, co się dzieje. Problem w tym, że nie uczą się na własnych błędach, bo apatia jest związana z tym, że w Polsce nie zmienia się na lepsze, tak szybko, jak byśmy tego chcieli.
AndrzejC
Przeciętnych ludzi polityka nie interesuje, chcą być dobrze rządzeni i to im starcza. Zamiast biadolić nad brakiem "postaw obywatelskich" należy zlikwidować ten wymyślony i nienaturalny ustrój.
korten
To znaczy jaki ustrój?
mobydick1z
QUOTE(AndrzejC @ 17/08/2011, 20:41)
Przeciętnych ludzi polityka nie interesuje,

A jak zdefiniujesz ludzi przeciętnych? Innymi słowy, czy w ogóle da się stworzyć taką definicję?
Marek Zak
QUOTE
[yulian]
Przyczyny w takim stanie bierności polskiego społeczeństwa widzę w pierwszej kolejności w dziedzictwie poprzedniego ustroju, który jak wiadomo, nie zezwalał na istnienie przestrzeni obywatelskiej między państwem a jednostkami indywidualnymi. Choć minęły już dwie dekady od przemian, charakter mentalnościowy społeczeństwa zmienia się powoli. Jak jednak pisałem, powoli się to zmienia. Jeśli historia oszczędzi nam nowych dramatów dziejowych, to uda się odbudować w pełni świadome społeczeństwo obywatelskie. Nie ma powodów, żeby to się miało nie udać - w okresie międzywojennym była tradycja spółdzielcza, a w okresie zaborów cała tradycja pozytywistyczna pracy u podstaw.
/


Pozwoliłem sobie napisać w mojej książce ,,Szczęśliwy w III Rzeszy": ,,Jeśli Niemcy się stąd wyniosą Polska powstanie następnego dnia, po komuniźmie trzeba będzie dwóch pokoleń, żeby wróciła normalność". Bohater jest zresztą wielkopolaninem. To, co piszesz jest ilustracją mojej tezy.
Pozdrawiam Marek
Balto
M.Ż.; yulian: bo najłatwiej zacząć krzyczeć jeżeli ktoś coś robi. Bo najłatwiej zacząć krzyczeć jeżeli jakaś inwestycja dotyka nas bezpośrednio. Bo do awantury przyjedzie tiwi, radio, prasa regionalna. Na dyskusję na sesji rady - kilka osób.
A tak na marginesie - kto ma dawać przykład postawie obywatelskiej? Panowie posłowie którzy są w wielu wypadkach głupsi jak ustawa nakazuje? A może niechby i radny gminny - dla którego najważniejsze jest dorwanie się do kasy? A może w końcu ci którzy kandydują?
Przecież nie oni. Przecież nie ci ludzie, którzy swoją postawą [w czasie formalnego czasu dyskusji niczym się nie interesują] udowadniają, że najlepiej na skróty, przecież nie wybory nawet te najmniejsze lokalne - bo tak naprawdę wszyscy mają w nosie to co mówią kandydaci byle tylko nic złego się nie stało.
W szkole? Przecież nikt nie umie i nie potrafił [za moich czasów] zachęcić ludzi by naprawdę brali udział w życiu politycznym
emigrant
Gdzie trzech ....... się zbierze, tam masz cztery poglądy.
....... nie mają poczucia wspólnoty państwowej. To wynika z ich historii.
Jak ........ nie oszuka fiskusa przynajmniej raz do roku, jest chory. To juz przybrało znamiona sportu narodowego.
Postawa obywatelska jest ......z gruntu obca.
O kim to, jak myslicie?
Marek Zak
QUOTE
[=emigrant]
Jak ........ nie oszuka fiskusa przynajmniej raz do roku, jest chory. To juz przybrało znamiona sportu narodowego.
Postawa obywatelska jest ......z gruntu obca.
O kim to, jak myslicie?
/


Dobry przykład zawsze przekonuje, zwlaszcza młodzież. Czy ktoś spotkał się, lub przynajmniej słyszał o nauczycielu, dającym koreperycje i płacacym od tego podatki? Ja nigdy. Jest to sport narodowy-dokładnie tak.
Pozdrawiam Marek
Balto
emigrant: to chyba taki sport narodowy wszystkich, jak w starym ruskim dowcipie, kończącym się słowami "a nas już nie interesuje skąd biorą te dwa tysiące na życie".
Upraszczając prawo, pisząc na zasadzie "tego nie wolno: tu warunki" reszta jest dozwolona, filtrujesz wodę, a w niej znacznie mniej osób może kombinować.
Ja z racji różnych mam kontakt z władzą gminną, to co tam się dzieje, to jak ludzie na nią patrzą, to jak intensywnie biorą udział w wyborze tych którzy mają bezpośredni [!!!] wpływ na ich zwykle bieżące życie, potrafi każdego załamać.
Ossee
Załamać to może co najwyżej polska biurokracja i podejście do... uwaga! klienta.
misza88
A jak było w dwudziestoleciu? Czy była by dzisiaj np. możliwa składka na np. ORP Orzeł tak jak to miało miejsce? Poprzedni ustrój teoretycznie chciał stworzyć społeczeństwo obywatelskie a w rzeczywistości poczucia obywatelskości ludzi pozbawił. Nawiasem mówiąc mieszkam na wsi, i tutaj zwykła pomoc sąsiedzka lub też inicjatywa w imię dobra wsi np. jest znacznie większa niż można to zauważyć w mieście.
1234
QUOTE(Ossee @ 25/08/2011, 23:55)
Załamać to może co najwyżej polska biurokracja i podejście do... uwaga! klienta.
*


Załamać też może wrodzona w społeczeństwie skłonność do kantowania władzy na potęgę. Ot, zgłasza facet, że miał wypadek przy pracy. Wszystko OK, jest papier od doktora, tylko podczas "wizji lokalnej" wychodzi, że facet akurat był nagrzany i grzmotnął motorem w płot u sąsiada.
Czy nawet mój osobisty przypadek. PRzychodzi facet ze sprawą. Każę mu napisać oświadczenie. On mnie pyta "A jak pisać?" Mówię mu "Tak jak było". A ten "Ale jak pisać, żeby było dobrze?". W końcu mnie zwyzywał, że chcę go okraść, czy oszukac i zagroził, że pójdzie do szefa.
mobydick1z
QUOTE(Marek Zak @ 19/08/2011, 6:29)
Dobry przykład zawsze przekonuje, zwlaszcza młodzież. Czy ktoś spotkał się, lub przynajmniej słyszał o nauczycielu, dającym koreperycje i płacacym od tego podatki? Ja nigdy. Jest to sport narodowy-dokładnie tak.
Pozdrawiam Marek
*


Nienormalne to jest to, że taki nauczyciel musi udzielać korepetycji, żeby miał co do garnka włożyć, bo z pensji nie wystarcza mu na normalne życie. I co się dziwić, że się nie płaci podatków z korepetycji, jak Państwo zabrałoby istotną część dochodu, tylko za to, że ktoś pracuje i nie godzi się na biedę. Polak często oszukuje Państwo, bo wie o tym, że władze oszukują społeczeństwo, a skoro rządzący mogą to robić, to dlaczego zwykły Kowalski miałby tego nie robić? Złodziejskie podatki są powodem ukrywania dochodów i tyle. Kto słyszał o płaceniu podatku z wynajmu stancji? Ile jest takich osób, co to robią? Takie przypadki można mnożyć i długo lista się nie zakończy.
master86
QUOTE(mobydick1z @ 26/08/2011, 14:54)
Nienormalne to jest to, że taki nauczyciel musi udzielać korepetycji, żeby miał co do garnka włożyć, bo z pensji nie wystarcza mu na normalne życie.

Nienormalne jest to, że nauczyciele, kolejarze, policja, górnicy i kto tam jeszcze postrajkują i dostają podwyżki. Jakby tylko oni się liczyli.Mentalność jak za PRL-u. "Elyta" narodu.
Wszyscy w Polsce mało zarabiają, poziom życia nie powala (ot, przykład: zachodni emeryt spędza wakacje na Teneryfie, a Polski emeryt zastanawia się, czy zapłacić za lekarstwa, czy za prąd).
A dlaczego jesteśmy, jacy jesteśmy? Dziedzictwo PRL-u, zacofanie w mentalności i brak przykładów z góry. Polak najlepiej zna się na kombinowaniu.
mobydick1z
QUOTE(master86 @ 26/08/2011, 16:32)
Nienormalne jest to, że nauczyciele, kolejarze, policja, górnicy i kto tam jeszcze postrajkują i dostają podwyżki. Jakby tylko oni się liczyli.Mentalność jak za PRL-u. "Elyta" narodu.

Chyba za bardzo się nie orientujesz w sytuacji, a przynajmniej tak wynika z tego, co piszesz.
Nauczyciele dużo zarabiają? Obiecano im chyba 7% podwyżki! WOW! Bardzo dużo, biorąc pod uwagę ile się o to starali oraz ile rządów ich ciągle olewało. Poczytaj w tematach o edukacji, jak jest świetnie płatny zawód nauczyciela, a dopiero potem pisz. Dowiedz się na czym polega praca nauczyciela, bo chyba tego nie wiesz.
Kolejarze, to chyba starali się o 250 zł podwyżki! WOW też bardzo dużo, zważywszy, że mają pensje zbliżone do najniższej krajowej, a obowiązki mają takie, jakby byli prezesami firm, odpowiadają za życie i zdrowie ludzi. Fakt, że kolej jest w opłakanym stanie, nie jest winą kolejarzy, ale prezesów, biorących ogromne wynagrodzenia. Można czekać na lepszą koniunkturę rok, dwa, trzy, ale nie dwadzieścia lat. Kolejarze również mają swoje rodziny i potrzeby.
Górnicy. Tu możesz mieć rację, ale tylko pozornie. Oni bezpośrednio ryzykują swoim życiem. Weź to pod uwagę.
Policjanci nie mogą strajkować, bo to są służby mundurowe. Mogą jedynie manifestować swoją sytuację materialną.
master86
Dobra, z nauczycielami napisałem trochę na wyrost - mea culpa. Wiem, jak jest w tym zawodzie, bo aktualnie studiuję historię nauczycielską (ale to tylko dlatego, że nie miałem możliwości iść na historię o innej specjalizacji) - przygotowywanie programów nauczania, lekcji itd. Wszystko poza 5-cio dniowym tygodniem pracy.
Co do reszty: Tak jak napisałem - postrajkują i dostają. Nie kłócę się ile, bo nie o to chodzi, a o sam fakt podwyżek. Kolejarze zagrożą strajkiem, a co za tym idzie częściowym paraliżem transportu i mają, co chcieli. "Kolejarze mają rodziny" - inni też mają. I co z tego? Myśli się tylko o tych, co na prawdę potrafią namieszać w tym kraju przez swoje niezadowolenie. Górnicy: strajkują albo o podwyżki, albo o niezamykanie kopalń (akurat na to drugie nie ma rady - obecnie przemysł i ciężki i wydobywczy, to nie są priorytety - inne czasy).
Chodzi generalnie o zarobki, a nie o to, że tylko kilka najgłośniejszych grup zawodowych dostaje, co chce. Powiedz o górnikach czy kolejarzach emerytce, która nie ma na prąd. Niech Ci górnicy zwrócą się o podwyżki do szefów z Solidarności - ani na pewno groszy nie zarabiają, a ciągle gadają, że na chleb nie ma. Banda hipokrytów.

I przepraszam za ton mojej wypowiedzi.
mobydick1z
QUOTE(master86 @ 26/08/2011, 20:21)
Wiem, jak jest w tym zawodzie, bo aktualnie studiuję historię nauczycielską (ale to tylko dlatego, że nie miałem możliwości iść na historię o innej specjalizacji) - przygotowywanie programów nauczania, lekcji itd. Wszystko poza 5-cio dniowym tygodniem pracy.

Juz trochę lepiej, ale nie tylko. Jest tak wiele roboty papierkowej, że aż trudno w to uwierzyć osobom z tym nie obznajomionym, a przecież nikt im za to nie zapłaci. Kolejna sprawa te różne awanse, sprawdziany i kartkówki są wpisane w zawód nauczyciela, ale kto im zwróci kasę za prąd i czas, który wykorzystują na pracę po pracy? Długie wakacje to też jest ściema.
QUOTE(master86 @ 26/08/2011, 20:21)
Myśli się tylko o tych, co na prawdę potrafią namieszać w tym kraju przez swoje niezadowolenie. 

Bo w tym kraju, kto nie zaszantażuje, ten nic nie wywalczy. To nie jest wina tych ludzi, tylko złodziejskiego systemu.

emigrant
QUOTE(glasgower @ 6/07/2011, 20:36)
Ja bym spytał szerzej, a mianowicie skąd u Polaków przyzwolenie na łamanie wszelkich praw, w tym także po prostu elementarnych praw ludzkich.

Powszechnego przyzwolenia na łamanie podstawowych praw ludzkich nie zaobserwowałem (może jedynie w temacie aborcji zbliżamy się do tego). Ale przyzwolenie na łamanie wielu praw wynika z tego, że są głupie i nieżyciowe.
Fuser
QUOTE(mobydick1z @ 26/08/2011, 20:49)
Górnicy. Tu możesz mieć rację, ale tylko pozornie. Oni bezpośrednio ryzykują swoim życiem. Weź to pod uwagę.
*


Rzeczywiście, straszne. Jak nie chcą ryzykować życiem, zawsze mogą zmienić miejsce pracy. Zdaje się, że przymusu pracy w kopalniach nie ma. Czy w ramach odreagowania niebezpiecznej pracy raz na jakiś czas muszą zdemolować Warszawę? Czemu domagają się podwyżek płac, gdy kopalnie osiągają zyski, a nie chcą obniżek płac, gdy kopalnie przynoszą straty?
emigrant
QUOTE(mobydick1z @ 26/08/2011, 19:49)
Górnicy. Tu możesz mieć rację, ale tylko pozornie. Oni bezpośrednio ryzykują swoim życiem. Weź to pod uwagę.

Z 10 razy mniej niż kierowcy, a tymi ostatnimi nikt się nie przejmuje...
mobydick1z
QUOTE(Fuser @ 26/08/2011, 21:10)
Jak nie chcą ryzykować życiem, zawsze mogą zmienić miejsce pracy. Zdaje się, że przymusu pracy w kopalniach nie ma. Czy w ramach odreagowania niebezpiecznej pracy raz na jakiś czas muszą zdemolować Warszawę? Czemu domagają się podwyżek płac, gdy kopalnie osiągają zyski, a nie chcą obniżek płac, gdy kopalnie przynoszą straty?

Był czas, kiedy myslałem tak samo, ale gdzie ci ludzie mają zdobyć pracę, skoro znają się tylko na tym, co robią? Po drugie te wszystkie wypadki w niby bezpiecznych polskich kopalniach pokazują, że to jest na prawdę bardzo niebezpieczny zawód.
QUOTE(emigrant @ 26/08/2011, 21:17)
Z 10 razy mniej niż kierowcy, a tymi ostatnimi nikt się nie przejmuje...

A z jakiego powodu tak wnosisz?
Fuser
QUOTE(mobydick1z @ 26/08/2011, 22:23)
gdzie ci ludzie mają zdobyć pracę, skoro znają się tylko na tym, co robią?
*


Wiele osób w Polsce musiało zdobyć nową pracę, mimo że znali się tylko na tym co robili do tej pory, bo nie mieli innego wyjścia i ich los mało kogo obchodził.
Balto
Coś mi się zdaje że myli się kilka spraw:
1. Rzetelna wycena danego pracownika - czy to w postaci płacy czy szerzej - tego jak i czym mu płaci pracodawca za jego robotę [nie musi być to płacone wprost pieniądzem, ale n.p. przywilejami, lub jakimiś tam ubezpieczeniami [-> usługami czy świadczeniami]
2. Ceną jaką godzą się płacić kupujący za jednostkę towaru czy usługi w określonym miejscu i czasie
3. Tego na co ma wpływ i może mieć wpływ władza szczebli różnych
To czy górnicy są "wypłacani" tak a nie inaczej to kwestia między nimi a zakładem pracy. Przy czym do tego co otrzymują należałoby wliczyć deputaty, trzynastkę, czternastkę, kredkówki i takie tam różne.
To że płaca bezpośrednio wpływa na cenę węgla jaka jest na rynku, oraz fakt, że nominalny właściciel z całym swoim kramem może nominalnie zrobić co chce. Dla mnie naprawdę obojętne jest czy gónik dostaje 6 tys czy 16, najwyżej będę opalał drzewem w kotle. Państwu powinno zależeć by w swoich rękach miało jak najmniej. Są to wzajemne reakcje, które doprowadzają do tego, że zamiast do siedzib spółek związkowiec idzie na ministerstwo.
Nauczyciel powinien mieć płacone za godziny. Za godzinę roboczą. Pełny etat oznacza 40 godz. pracy. W ramach nich ma ileś zajęć lekcyjnych, wraz z niezbędnymi przerwami jakie ma w szkole, do tego ileś godzin powinien być dostępny dla ucznia i tak dalej. To, że nie pracuje lub ma mniejszą ilość zajęć w lipcu i sierpniu można rozwiązać dwojako - albo płacić mniej i dopłacać za matury / egzaminy, albo nie dopłacać za tamten okres i normalnie płacić w lipcu sierpniu...
Te dwie i kilka innych grup mają jedną cechę wspólną - niezależnie od tego co się dzieje w chwili obecnej swoim postępowaniem zabijają wiarę w to, że jakieś zmiany mogą nastąpić.
Palenie gum i związki górnicze były są i będą [uzwiązkowienie 105%], korepetycje były są i będę, niezależnie od tego jaki będzie program, to i tak lepiej wspomóc uczącego....
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org