Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: 8% VAT na książki.
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Sapiens
Przeglądając stronę wydawnictwa Militaria znalazłem informacje o wprowadzeniu 8%VAT na książki od nowego roku. Informacja zdaje się być prawdziwa
http://wyborcza.pl/1,75475,8233374,Od_styc...a_ksiazki_.html
Rzekomo ma być to decyzja narzucona nam przez „postępową” UE. Cóż wniosek z tego taki, że wszelcy fascynaci UE książek za często nie potrzebują, albo wystarczą im tylko biblioteki w których ktoś za nich decyduje jakie pozycje są warte przeczytania.
Tak więc „Postępem” jest pogorszenie sytuacji do tej w „nowoczesnej” i "tolerancyjnej" Europie zachodniej. W Polsce może być tylko gorzej albo tak samo jak w Europie . dry.gif
mariusz 70
Oj niedobrze Panowie,niedobrze. sad.gif
Zwlaszcza,ze 8% to sporo.Nawet w socjalistycznej Hiszpani jest to 4% na ksiazki drukowane,ale az 16 % na ksiazki elektroniczne.A wiec dwukrotnie mniej jezeli o druki chodzi.
http://www.theinquirer.es/2010/04/15/libro...l-mismo-16.html
No i jak mozna zobaczyc podatek vat w Polsce jest w porownaniu z innymi krajami Uni wysoki(7 miejsce w rankingu unijno-podatkowych zdziercow).
http://www.asesorutil.com/tipos-iva-union-europea/
Niedobrze.
Baribal
Ok VAT na książki to rzecz straszliwa, zwłaszcza na książki Palikota, ale co to ma wspólnego z tolerancyjnością? Okładanie wszystkich książek jedną stawką jest wręcz kwintesencją neutralności. No chyba, że już dowalamy, by dowalić, ale Panowie Szlachta niehonorowo tak kopać leżącego.wink.gif
mariusz 70
Z tolerancyjnoscia confused1.gif Nie zrozumialem,szczerze powiedziawszy.
Mnie interesuje wylacznie finansowy wymiar sprawy bo ksiazki kupuje w Polsce.
Nie moge znalezc ile wynosi analogiczny vat w innych krajach Uni.Ma ktos takie dane?
szapur II
Po prostu kolejne rządy, począwszy od rz. Leszka Millera zadbały tylko o 10 letni okres przejściowy, natomiast nie o 0% stawkę VAT o książki, po prostu to była kwestia czasu - mówiło się o tym od dawna, tylko po prostu kwestia, kiedy któryś rząd uzna, że należy wprowadzić i czy "lobby" wydawnicze to odwlecze - wygląda na to, że pomimo "cudu" PO potrzeby budżetowe przeważyły. Dodam, że w UK VAT na książki drukowane wynosi 0%, natomiast we Francji (tam ten podatek to TVA) to chyba 5,5%.
Tutaj lista wysokości podatku VAT na książki:


Allemagne 7%
Autriche 10%
Belgique 6%
Bulgarie 20%
Chypre 5%
Danemark 25%
Espagne 4%
Estonie 9%
Finlande 9%
France métropolitaine
et Monaco 5,5%
Grèce 5,5%
Hongrie 5%
Irlande (Eire) 0%
Italie 4%
Lettonie 10%
Lituanie 9%
Luxembourg 3%
Malte 5%
Pays-Bas 6%
Pologne 0%
Portugal 6%
République tchèque 10%
Roumanie 9%
Royaume-Uni 0 %
Slovaquie 10%
Slovénie 8,5%
Suède 6%

Lista z francuskiego amazona, więc nazwy po francusku - Lettonia to Łotwa, Pays-Bas - Holandia, Royaume-Uni - Wielka Brytania; Allemagne - Niemcy, Autriche - Austria, Hongrie - Węgry.
Ps. Dodam, że przy Pologne stawka od 1.I.2011 nieaktualna niestety sad.gif
mobydick1z
No to będą się szerzyły coraz bardziej e-booki.
szapur II
QUOTE(mobydick1z @ 28/09/2010, 11:08)
No to będą się szerzyły coraz bardziej e-booki.
*


Chyba muszę Cię zmartwić, na e-booki z reguły jest większy VAT więc możemy się spodziewać 22%.
balum
A ja jestem za. IMO powinna być jedna stawka VAT na wszystko i sam decyduję, na co wydam swoja kasę.
I nie ma co biadać, ze nam czytelnictwo upadnie. By czytać wcale nie jest niezbędne kupowanie książek. Sa np. biblioteki.
I wcale nie jestem pewny, ze mamy się cieszyć z czytelnictwa np. brukowców.
mobydick1z
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:14)
By czytać wcale nie jest niezbędne kupowanie książek. Sa np. biblioteki.
*


I co mi po bibliotece, jak nie ma tam tego co chcę przeczytać. Poza tym dostać pewne książki, jak podczas szału na literaturę Tolkiena, graniczy z cudem.
mariusz 70
Z czego tu sie cieszyc confused1.gif .Przeznaczam na ksiazki pewna kwote miesiecznie.Oznacza to ze ok.32 zl z tego odejdzie na podatki.Czyli mniej wiecej jedna pozycja na miesiac mniej. sad.gif
szapur II
Możemy się tylko cieszyć, że rząd postanowił nie iść w ślady Bułgarii wink.gif
net_sailor
Poprawka do pierwszego linka:
http://wyborcza.pl/1,75475,8350812,Od_styc...na_ksiazki.html
VAT na słowo drukowane ma wynieść 5% (na e-booki 23%). Pocieszające jest to, że nie będzie zapowiadanego wcześniej 8% VAT-u, bo byłaby to jedna w wyższych stawek w Europie, a tak plasujemy się w samym dole rankingu.
szapur II
QUOTE(mariusz 70 @ 28/09/2010, 11:23)
Z czego tu sie cieszyc confused1.gif .Przeznaczam na ksiazki pewna kwote miesiecznie.Oznacza to ze ok.32 zl z tego odejdzie na podatki.Czyli mniej wiecej jedna pozycja na miesiac mniej.  sad.gif
*


Mariuszu, myślę, że niedługo 32 pln będą kosztowały najtańsze nowe książki, o powiedzmy sobie tomiki HB powinny wskoczyć na ok. 35 pln. Powinniśmy być przygotowani, że wydawnictwa tak profilaktycznie zwiększą ceny książek na gwiazdkę, żeby przyzwyczać czytelników i mieć później do czego doliczyć VAT wink.gif
konto_usuniete_28.02.16
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:14)
A ja jestem za. IMO powinna być jedna stawka VAT na wszystko i sam decyduję, na co wydam swoja kasę.
I nie ma co biadać, ze nam czytelnictwo upadnie. By czytać wcale nie jest niezbędne kupowanie książek. Sa np. biblioteki.I wcale nie jestem pewny, ze mamy się cieszyć z czytelnictwa np. brukowców.
*


By byc sytym , nie trzeba kupowac jedzenia , mozna dobrze pogrzebac po smietniku i cos sie znajdzie confused1.gif
Powaznie , biblioteki - to zalosny zart w wiekszosci malych miast lub miasteczek sa nie dofinasowane i zakupy ograniczane sa do minimum , a co sie kupuje Horrory , troche literatury kobiecej ( sorry za seksizm ) itp duperele .
Powazne pozycje historyczne lub naukowe dostepne sa tylko w bibliotekach akademickich .

przepraszam za brak polskich znakow jestem w pracy
balum
QUOTE(mobydick1z @ 28/09/2010, 12:20)
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:14)
By czytać wcale nie jest niezbędne kupowanie książek. Sa np. biblioteki.
*


I co mi po bibliotece, jak nie ma tam tego co chcę przeczytać. Poza tym dostać pewne książki, jak podczas szału na literaturę Tolkiena, graniczy z cudem.
*


Na kupno wszystkich książek i tak nie masz szans. A poczekanie pół roku aż szał mnie tez nie jest niczym strasznym. W międzyczasie mozna pocztac cos innego. Wszystkiego i tak nie przeczytasz.
QUOTE
biblioteki - to zalosny zart w wiekszosci malych miast lub miasteczek sa nie dofinasowane i zakupy ograniczane sa do minimum

I to jest wazna sprawa. A nie Vat na książki.
A np. w Warszawie bibliotek jest za duzo. W 10 min pieszo od domu mam ich 5. Mogłoby ich byc mniej, za to dłuzej otwartych.
szapur II
QUOTE(lancaster @ 28/09/2010, 11:29)
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:14)
A ja jestem za. IMO powinna być jedna stawka VAT na wszystko i sam decyduję, na co wydam swoja kasę.
I nie ma co biadać, ze nam czytelnictwo upadnie. By czytać wcale nie jest niezbędne kupowanie książek. Sa np. biblioteki.I wcale nie jestem pewny, ze mamy się cieszyć z czytelnictwa np. brukowców.
*


By byc sytym , nie trzeba kupowac jedzenia , mozna dobrze pogrzebac po smietniku i cos sie znajdzie confused1.gif
Powaznie , biblioteki - to zalosny zart w wiekszosci malych miast lub miasteczek sa nie dofinasowane i zakupy ograniczane sa do minimum , a co sie kupuje Horrory , troche literatury kobiecej ( sorry za seksizm ) itp duperele .
Powazne pozycje historyczne lub naukowe dostepne sa tylko w bibliotekach akademickich .

przepraszam za brak polskich znakow jestem w pracy
*


Jeszcze kryminały, ente wydania lektur szkolnych, podstawowe podręczniki typu np. Wolski, Historia starożytna zdarzają się, bo zostały przysłane za komuny z rozdzielnika wink.gif. nominalnie dobre są dawne biblioteki wojewódzkie, bo ustawowo należy do nich dosyłać egzemplarze obowiązkowe, tylko pokażcie mi wydawnictwo dosyłające wszystkie obowiązkowe egzemplarze wink.gif
balum
QUOTE
pokażcie mi wydawnictwo dosyłające wszystkie obowiązkowe egzemplarze

Bo tych obowiązkowych egzemplarzy jest za duzo. jak masz drogą, niskonakładowa (np. 1000 egz) pozycję, to wysłanie 100 egz za friko jest powaznym kosztem.
szapur II
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:37)
QUOTE
pokażcie mi wydawnictwo dosyłające wszystkie obowiązkowe egzemplarze

Bo tych obowiązkowych egzemplarzy jest za duzo. jak masz drogą, niskonakładowa (np. 1000 egz) pozycję, to wysłanie 100 egz za friko jest powaznym kosztem.
*


Akurat te niskonakładowe i tak są z definicji nierentowne, po prostu ktoś zawsze sponsoruje takie wydanie, a jeśli nie to wydawnictwo bankrutuje. Próg zwrotu kosztów i gdzie można mieć nadzieję na jakiś minimalny zysk to nakład przynajmniej 5 tys. A problemy z egz. obowiązkowymi (rzeczywiście ok. 100) mają również krezusi rynku wydawniczego wink.gif
mobydick1z
Lancaster ma zupełną rację. W małych miasteczkach można pomarzyć o naukowych pozycjach, bo są za drogie i nie zamawiają takich pozycji. Dlatego jak czegoś biblioteka nie ma na stanie Balumie, to nawet czekanie nie pomoże. Jeżeli ktoś mieszka w mieście, gdzie są uczelnie, to może skorzystać z biblioteki uczelnianej. Kto jednak ma czas poza emerytami, aby siedzieć w czytelni? Żadna uczelnia nie wypożyczy książki osobie, która nie jest studentem lub pracownikiem naukowym.
balum
QUOTE(szapur II @ 28/09/2010, 12:47)
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:37)
QUOTE
pokażcie mi wydawnictwo dosyłające wszystkie obowiązkowe egzemplarze

Bo tych obowiązkowych egzemplarzy jest za duzo. jak masz drogą, niskonakładowa (np. 1000 egz) pozycję, to wysłanie 100 egz za friko jest powaznym kosztem.
*


Akurat te niskonakładowe i tak są z definicji nierentowne

Nieprawda. Sam wydałem pozycję nakładzie 1000 egz. Zarobiłem na niej. Egzemplarze obowiazkowe olałem. 20 egz jeszcze bym podarował. Ale 100? 10% przychodu? W Życiu.
szapur II
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:50)
QUOTE(szapur II @ 28/09/2010, 12:47)
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:37)
QUOTE
pokażcie mi wydawnictwo dosyłające wszystkie obowiązkowe egzemplarze

Bo tych obowiązkowych egzemplarzy jest za duzo. jak masz drogą, niskonakładowa (np. 1000 egz) pozycję, to wysłanie 100 egz za friko jest powaznym kosztem.
*


Akurat te niskonakładowe i tak są z definicji nierentowne

Nieprawda. Sam wydałem pozycję nakładzie 1000 egz. Zarobiłem na niej. Egzemplarze obowiazkowe olałem. 20 egz jeszcze bym podarował. Ale 100? 10% przychodu? W Życiu.
*


W jakiej technice wydałeś tę książkę i jaki był koszt druku?. Jak wydałeś broszurkę (do 50 s.) to powiedzmy tak, rozumiem, że nie prowadzisz działalności gospodarczej w postaci prowadzenia wydawnictwa? wink.gif
Ps. A dostałeś ISBN wink.gif czy też olałeś? wink.gif
balum
QUOTE(szapur II @ 28/09/2010, 12:53)
W jakiej technice wydałeś tę książkę i jaki był koszt druku?. Jak wydałeś broszurkę (do 50 s.) to powiedzmy tak, rozumiem, że nie prowadzisz działalności gospodarczej w postaci prowadzenia wydawnictwa? wink.gif
Ps. A dostałeś ISBN wink.gif czy też olałeś? wink.gif
*


Koszt druku 8 zł za egz. ISBN jak najbardziej był. Bez niego VAT byłby 22%.
ajjjj
QUOTE(balum @ 28/09/2010, 11:14)
A ja jestem za. IMO powinna być jedna stawka VAT na wszystko i sam decyduję, na co wydam swoja kasę.
*


Dla mnie też powinna być 1 stawka na wszystko a nie jakieś preferowanie czegokolwiek. Takie zróżnicowanie stawek sprzyja tylko nadużyciom, czyli cwaniakom i złodziejom.
To oczywiście nie znaczy, że jestem za podnoszeniem stawek na książki, leki czy jedzenie. Powninni obniżyć stawki na wszystko inne. ONI natomiast wprowadzają wysokie podatki na coś "szkodliwego" a potem wszystko inne równają. Jak już zrównają książki z wódką to znowu na wóde podniosą. A potem znowu będą równać.
mariuniu
Proszę pamiętać ,że o cenie książki decyduje też wydawca.
Samuel Łaszcz
Jeżeli chcemy książki w tej samej cenie to możemy zapomnieć o pięknych okładkach, ilustracjach i lśniącym papierze. Skandal. Lepiej by na alkohol i papierosy dali 50 % i spokój, a nie inteligencję w kraju chcą ograbić doppelpunkt.gif doppelpunkt.gif censored.gif censored.gif wallbash.gif
mariuniu
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 29/09/2010, 13:38)
Jeżeli chcemy książki w tej samej cenie to możemy zapomnieć o pięknych okładkach, ilustracjach i lśniącym papierze. Skandal. Lepiej by na alkohol i papierosy dali 50 % i spokój, a nie inteligencję w kraju chcą ograbić doppelpunkt.gif  doppelpunkt.gif  censored.gif  censored.gif  wallbash.gif
*


Nie wątpliwie twój postulat jest słuszny.
Jednak ,,O tempora , o mores"
ajjjj
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 29/09/2010, 13:38)
Jeżeli chcemy książki w tej samej cenie to możemy zapomnieć o pięknych okładkach, ilustracjach i lśniącym papierze. Skandal. Lepiej by na alkohol i papierosy dali 50 % i spokój, a nie inteligencję w kraju chcą ograbić doppelpunkt.gif  doppelpunkt.gif  censored.gif  censored.gif  wallbash.gif
*


hehehe
na alkohol i papierosy jest duuuużo wyższy podatek niż proponowane tu 50%.
Przysłowiowe pół litra to prawie sam podatek biggrin.gif
Na głupią benzynę jest ponad 100%.
Nie wiem zresztą czemu chcecie wyższych podatków na cokolwiek, co za różnica czy wypłynie wam złotówka z kieszeni więcej przy zakupie butów czy płaszcza?
Oni wcale nie chcą ograbiać berdziej tych czy tamtych, poprostu chcą grabić tyle ile się da i żyłują podatki na maxa. Nie ma się co łudzić, żadnej dziury nam nie załatają sad.gif
QUOTE
Proszę pamiętać ,że o cenie książki decyduje też wydawca.

a o cenie natki na bazarku sprzedająca ją babuleńka, i co z tego?
alcesalces1
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 29/09/2010, 14:38)
Jeżeli chcemy książki w tej samej cenie to możemy zapomnieć o pięknych okładkach, ilustracjach i lśniącym papierze. Skandal. Lepiej by na alkohol i papierosy dali 50 % i spokój, a nie inteligencję w kraju chcą ograbić doppelpunkt.gif  doppelpunkt.gif  censored.gif  censored.gif  wallbash.gif
*


Nie rozumiem dlaczego strawa duchowa miałaby być obciążona mniejszym vatem niż strawa dla ciała. Inteligencja to podobno taka grupa, która potrafi myśleć szerzej niż o własnym interesie klasowym.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org