Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Polski feminizm: zagubiona forma emancypacji
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3, 4, 5
godfrydl
Co sądzicie o...?
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889...ipokryzji_.html

QUOTE
Po niedzielnej Manifie organizacje feministyczne idą za ciosem. W kwietniu zapraszają na pierwsze oficjalne Dni Cipki! - Chodzi o odczarowanie tego słowa - mówią.

Komunikat Boyówek Feministycznych i UFA:



Naszym celem jest odczarowanie słowa "cipka", wspólne poszukanie innych określeń i sposobów mówienia o kobiecej cielesności, które nie miałyby wydźwięku naukowo-medycznego lub wulgarnego, a także podkreślenie radosnych i pozytywnych aspektów seksualności kobiet.

Ponadto chcemy poruszyć problematykę:

* kobiecej świadomości własnego ciała, zwłaszcza w odniesieniu do sfery intymnej

* postrzegania kobiecego ciała w powszechnym odbiorze społecznym

* tabu wokół kobiecych narządów płciowych.

Od 9 do 11 kwietnia w Obiekcie Znalezionym i UFIE!

Spodziewajcie się wielu atrakcji z cipką w tle i nie tylko.



Program:



9.04 (piątek) gra wstępna w UFIE

* wernisaż projektów Agnieszki Dellfiny, Beaty Sosnowskiej, Marty Zdulskiej i innych

* performens grupy 'Teraz Poliż'



10.04 (sobota) dzień cipki w Obiekcie Znalezionym

* warsztaty dla dziewczynek

* tworzenie szablonów na koszulki i znaczków

* promocja książek Wydawnictwa Czarna Owca ("Wielka Księga Cipek" i "Kobieca ejakulacja i punkt G")

* interaktywna instalacja "a ty jak na nią mówisz?" oraz film "Monologi waginy"

* pokaz filmu "Petals. A journey into self discovery" Becka Peacocka wraz z dyskusją z udziałem zaproszonych gościń (Alicja Długołęcka, Anna Zdrojewska)

* pokaz mody inspirowany kobiecą seksualnością

* cipkowe gadżety, ubrania, smakołyki i drinki oraz niespodzianki!

* afterparty "greatest hits... remixed" double trouble vs siostry



11.04 (niedziela) schodzimy głębiej w UFIE



* warsztaty waginalne z Alicją Długołęcką

* warsztaty plastyczne z Beatą Sosnowską

* warsztaty performensu z Moniką Rak i Agnieszką Małgowską (Żeński Tandem Twórczy)

* "pogaduszki pochwy" - czytanie polskich monologów waginy

* "wagina wielkiej bogini" - spotkanie z Agnieszką Kraską i Ewą Bury

* filmy, wystawa, rozmowa w kręgu

* a na deser w sobotę 17.04 impreza Vagina Fabulosa w Śnie Pszczoły!

program będzie jeszcze rósł i rozkwitał!



Organizatorki: Boyówki Feministyczne i UFA
emigrant
Feminizm już dawno wszedł w ślepy zaułek logiki i dobrego smaku. To jest wizytówka dekadencyjnego ruchu. Oby tak dalej. Niech zniechęcą do siebie resztę kobiet.
Puchciński
Do drugiego akapitu było jeszcze śmieszne... potem tylko nudne - nie wróżę im wiele.
adamos2006
Idiotyzm do kwadratu!
Nie znam, ani nie chcę znać, szczegółów życia intymnego takich aktywistek. Ale ilekroć słyszę o wyczynach feministek przypomina mi sie kapitalny tekst Jerzego Stuhra z "Seksmisji":
"Sfiksowałyście boście chłopa dawno nie miały!Chłopa wam trzeba!".
vifon
QUOTE
Co sądzicie o...?
A co tu sądzić? Głupie i tyle. Nie będę się przejmował defiladą zakompleksionych bab, które nie wiedza, że na określenie żeńskich narządów płciowych jest kilka mniej wulgarnych określeń. Na szczęście wiekszośc kobiet i dziewczyn jakie znam, w przeciwieństwie do organizatorek tych dni, ma w miarę po kolei w głowie.
A tak na marginesie- ciekawe kiedy jakieś świry w ramach "odwetu" urządzą marsz... (tu dowolne wulgarne określenie męskiego członka).
No bo drzewiej kutas przecie oznaczał (dyndającą, to fakt) ozdobę- bodaj pasa szlacheckiego. A teraz co? Wulgaryzm! Nie no- Mości Panowie - trza to słowo odczarować i przywrócić jego pierwotne, szlachetne znaczenie biggrin.gif (schiza off)
ajjjj
zgodzę się z wami - głupota. Głupota dla 90ciu paru procent dorosłego społeczeństwa, dlatego to olewamy. Problem może pojawić się gdy zainteresują się tym dzieci, które jeszcze wszystkiego nie rozumieją. Takie akcje wg mnie nie wnoszą niczego prócz wypaczenia pewnej (małej) grupy dzieciaków, które będą miały nieszczęście na to trafić.
Swoją drogą nie widzę potrzeby 'odczarowywania' tego słowa. Nic co ludzkie nie jest obce, ale zostawcie nam w życiu szczyptę magii drogie feministki.
vifon
QUOTE
Swoją drogą nie widzę potrzeby 'odczarowywania' tego słowa.
Nikt nie widzi (poza tymi paniami). Swoją drogą, czy owe feministki nie mogą się zająć realnymi problemami kobiet- bo szczerze mówiąc, jako facet tych realnych problemów nie znam, ale zakładam, że jeżeli kobiety są wg. badań inteligentniejsze od nas, to raczej nie są zmartwione głównie nazywaniem swoich narządów płciowych.
PZDR
ajjjj
QUOTE(Necrotrup @ 26/04/2010, 20:00)
Akurat dziećmi bym się nie przejmował. Nie tak łatwo skrzywić im psychikę.
*


obyś miał rację, ale wiadomo każdy jest inny. Wg mnie to właśnie codzienne bombardowanie społeczeństwa tematami damsko-męskimi prowadzi do stałego upadku norm moralnych wśród młodzierzy. A czy to dobrze czy źle - no cóż, różnie mówią.

QUOTE(vifon @ 26/04/2010, 20:19)
ale zakładam, że jeżeli kobiety są wg. badań inteligentniejsze od nas, to raczej nie są zmartwione głównie nazywaniem swoich narządów płciowych.
PZDR
*


schodzenie na tematy kto inteligentniejszy to już chyba populizm. Każdy może zbadać po swojemu i dopasować wyniki do z góry obranej tezy.
Natomias jakie mi nasuwają się wnioski:
-kobiety i mężczyźnie różnią się znacznie - na niektórych polach lepsi będą faceci, na niektórych kobiety (oczywiście są wyjątki - powiedzmy 10% max)
-kobiety mogą robic kilka rzeczy na raz, facetom lepiej wychodzi skupienie się na jednym problemie.
-kto ma lepszą średnią zdolności umysłowych trudno powiedzieć, oba rozkłady są pewnie zbliżone do normalnego, ale mężczyźni to o wiele większe odchylenie standardowe.
-faceci są mniej odporni na nałogi, a kobiety często przejmują światopoglądy swoich partnerów.
Hauer
CODE
faceci są mniej odporni na nałogi

To raczej wynik kulturowych uwarunkowań. Kiedyś nie wyapdało, zeby np. kobieta piła. Teraz juz jest równouprawnienie, więc i w tej dziedzinie się zrównuja.
ajjjj
QUOTE(Hauer @ 27/04/2010, 8:22)
CODE
faceci są mniej odporni na nałogi

To raczej wynik kulturowych uwarunkowań. Kiedyś nie wyapdało, zeby np. kobieta piła. Teraz juz jest równouprawnienie, więc i w tej dziedzinie się zrównuja.
*



nie zgodzę się - sądze, że biologia też. Mężczyźni mają średnio słabszą wolę - ot moje zdanie.
A to, że kobiety piją coraz więcej - to niewątpliwy sukces speców od marketingu (piwa owocowe, wódki smakowe). Nie przeceniał bym roli równouprawnienia, które rzekomo jest biggrin.gif
mariusz 70
Kolejny wiec raz podziwiamy wyzyny intelektalne feminizmu. smile.gif
Nawet sie zastanawialem swego czasu czy nie zalozyc tematu dotyczacego pani Bibiany Aido.Ministra Rownouprawnienia w socjalistycznym Krolestwie Hiszpani.To takie glupiutkie feministyczne stworzonko,autorka wielu blyskotliwych wypowiedzi i glebokich przemyslen.
To wlasnie ta pani twierdzi,ze plody ludzkie nie sa gatunku ludzkiego,ze w instytutach naukowych i Akademi(3 kobiety na 43 czlonkow)nalezy wprowadzic system parytetowy,a oddzielne i oczywiscie lagodniejsze prawo karne dla kobiet popelniajacych przestepstwa.Ostatnio wystapila z wnioskiem o ocenzurowanie popularnych bajek dla dzieci,ktore jakoby propaguja meski szowinizm.Chodzi mianowicie o Kopciuszka i Spiaca Krolewne confused1.gif
Krolewna podobno wykonywala banalne prace domowe,a brzydkie krasnale jej w tym nie pomagaly wolac robote w kopalni.Nie wiem co miala do Kopciuszka,zreszta w obu bajkach biedne dziewczeta sa ciemiezone raczej przez plec piekna w postaci zlych macoch i ich potomstwa.Ale nie wymagajmy zbyt wiele,jak sie dostaje budzet to na cos trzeba forse wydawac.

Moze troszke nie na temat,ale ku przestrodze.Walczmy z ta Liga Panowie wzorem pana Paradysa bo nam te baby na leb zaczynaja wchodzic coraz bardziej.
ajjjj
QUOTE(mariusz 70 @ 27/04/2010, 8:51)
1 oczywiscie lagodniejsze prawo karne dla kobiet popelniajacych przestepstwa.

2 zreszta w obu bajkach biedne dziewczeta sa ciemiezone raczej przez plec piekna w postaci zlych macoch i ich potomstwa
*


ad 1 - nic tylko nauczyć nasze żony/dziewczyny/córki/matki kraść, a potem żyć nie umierać. Skoro dziś zdecydwowanie więcej przestępstw popełniają mężczyźni to trzeba wprowadzić mechanizm co to wyrówna. Może o to im chodziło.

ad 2 - no właśnie może dlatego chcą ich zakazać. Feministyczna filozofia głosi, iż to wrogiem kobiety jest mężczyzna, a nie inna kobieta. Przecież największym wrogiem jest mąż, a sojuszniczkami koleżanki próbujące wpakować mu się do łóżka.
godfrydl
Załóz ten temat, załóż, Mariusz, bo zapateryści fiksują coraz bardziej, widać tą nową twarz(?) lewicy (a może jednak co innego... confused1.gif )
mariusz 70
Ale pozniej sie trzeba Godfryldzie meczyc z ludzmi co beda chcieli na sile do ewidentnych bredni dorobic "polityczna glebie".No i jeszcze tutejsze kobitki mnie obskocza,ze przeciw plci podjudzam.Ciezko w dzisiejszych czasach glupote pietnowac,zaraz jakiegos faszyste czy cus innego przylepia.
Czy w Polsce uzywany jest termin MACZISTA(od brzydkiego maczo oczywiscie pochodzacy)?.Strasznie to modne okreslenie w feministycznej nowomowie.Zbrodnie maczizmu,postawy,stereotypy a nawet poglad maczistowski,walka z maczizmem,filmy maczistowskie itp.itd.To taki najnowszy trend dla politycznie-poprawnych,jak bedziecie chcieli w towarzystwie czy na jakims wiecu zablysnac,to polecam.Efekt murowany,a i uznanie wszelkiej masci towarzyszy i towarzyszek gwarantowane. wink.gif
Rado
Szczerze mówiąc to już sam fakt zwracania uwagi na tego rodzaju egzotyczne grupki jest ich- było nie było- nobilitacją. Żeby na poważnym forum dyskutować ewidentny debilizm ? Moim zdaniem rzecz na poziomie Gracjana Roztockiego i podobnie jak jego "twórczość" niewarta uwagi. Chcą sobie obchodzić dni tego czy owego- niech obchodzą ale niech nie zawracają mi mojej włochatej (niewątpliwie szowinistycznej) d...y.

Zabłysnąć na WIECU ? O bogowie... koledzy chadzają na wiece ?
Ironside
Co w tym śmiesznego? W końcu w Hiszpanii takie "postrzelone baby" zostają ministrami. A u nas nie brakuje takich, którzy twierdzą, że powinniśmy iść w takim samym kierunku.
Tromp
QUOTE(Ironside @ 27/04/2010, 18:34)
Co w tym śmiesznego? W końcu w Hiszpanii takie "postrzelone baby" zostają ministrami. A u nas nie brakuje takich, którzy twierdzą, że powinniśmy iść w takim samym kierunku.
*


Umarł Stalin-umarł stalinizm. Umarł Lenin-umarł Leninizm. Jest jakaś Femina? rolleyes.gif
BTW, wie ktoś o jeszcze jakichś mONdrych pomysłach naszych feministek? Bo to zabawne może być.
Eamr
QUOTE(Ironside @ 27/04/2010, 17:34)
Co w tym śmiesznego? W końcu w Hiszpanii takie "postrzelone baby" zostają ministrami. A u nas nie brakuje takich, którzy twierdzą, że powinniśmy iść w takim samym kierunku.
*


Ale pomidorami najwyżej się rzucają, a u nas jeden Pomidor został wicepremierem… smile.gif

I dalej twierdzę, że daliście się… ocipieć, Panowie tongue.gif


[chociaż chłop, który nie zareaguje zainteresowaniem na roztrząsane słowo, powinien iść do doktora… ]
biggrin.gif
mariusz 70
Nie sadze ze ocipielismy.Zabawa i smiechy sie skoncza jak takie panie dorwa sie do koryta i rozpoczna dzialalnosc ustawodawcza.Ze taki koszmar-babus jak Senyszyn bredzi to jeszcze mozna to jakos wytlumaczyc w rozmaity sposob.Ale mloda(32 lata)i calkiem,calkiem pani minister,zeby takie glupstwa plotla to juz zabawne byc przestaje.Na dodatek ten gluptas dostaje calkiem spora czesc naszych podatkow i je skutecznie marnotrawi.Gdyby te bzdurki wygadywala w jakiejs kawiarni z podobnymi sobie towarzyszkami,a my bysmy to krytykowali, to to by pewnie bylo panikarstwo,ale jak widac od pozornego absurdu do smutnej rzeczywistosci jest tylko maly kroczek.
Przy okazji tragedi w Smolensku zobaczylem w polskiej prasie takie oswiadczenie:"W katastrofie zginely tez nasze siostry!".Niestety tylko tyle zapamietalem bo nie apele feministek wtenczas mi po glowie chodzily.Jakie siostry? Sekta czy manera kulturowa murzynow z NY,toz to juz wkracza niemal w pojecia religijne. wallbash.gif
Mnie tam wygadywane idiotyzmy wariatek nie obraza,co najwyzej posmiac sie moge,ale na miejscu kobiet to bym sie powaznie zastanowil ,jakim prawem jakis dement wystepuje w moim imieniu.
Ryszard Lwie Serce
Problem istnieje, i nie ma co się tego wypierać.

Język kształtuje świadomość. Faktem jest, że w języku polskim większość określeń na organy intymne to albo określenia naukowe, albo wulgarne. Wynika to po pierwsze z głębokiego seksualnego tabu, po drugie, z wulgaryzacji mówienia o intymności. Tego typu zjawisko na pewno nie zostaje bez wpływu na życie codzienne. Współczesne młode pary ratują się jakimiś "wackami" ze strony męskiej, a ze strony żeńskiej, jakimiś "myszkami" itp. Raz dane mi było usłyszeć okeślenie "bożena" na właściwą część ciała kobiety, co już jest groteskowe smile.gif

Arabowie, dla przykładu, tego problemu nie mają. Kultury wschodu ogólnie rzecz biorąc w sferze intymnej mają bardzo rozbudowane słownictwo.
mariusz 70
Dalszy ciag lingwistycznych zabaw znanych feministek.
Kabarety za Pirenejami dostaly ponowna dawke inspiracji.Tym razem pania Minister Rownouprawnienia ,wsparla w glupocie jak sie do tej pory zdawalo calkiem rozsadna, pani Minister Zdrowia.Coz mianowicie w swej madrosci wymyslily.Otoz na wydzialach porodowych od tej chwili nie bedzie sie wpisywalo w rubryczce plci:ninio,ninia(chlopczyk,dziewczynka),ale:creatura(stworzenie).Ma to niejako podkreslac,ze roznic plci brak. confused1.gif
Trudno to nawet skomentowac,tym bardziej ze owe panie stanowia czesc jakoby najbardziej laickiego rzadu w Europie,a tu nagle KREACJONIZM.No ale skoro Zapatero wybiera sie niebawem do Watykanu,a calkiem niedawno panu Obamie Biblie do sniadania czytal rolleyes.gif
godfrydl
Wracając do miłego tematu: oto nowa słuszna lewicowa i postępowa inicjatywa o jakże pieszczotliwej nazwie. Zaprawdę, dużo to mówi o Nowej Lewicy i ambicjach pań typu Kobieta Uświadomiona Rasowo Względnie Anatomicznie smile.gif
http://oral.org.pl/
Tromp
Klik.

Program aż taki straszny w sumie nie jest. Zgadzam się całkowicie z punktami 1, 5, 11, 15 oraz częściowo z 2, 3, 8, 10, 13.
koewa
Owe "dni" to głupota i obrzydliwość całkiem w typie gender sad.gif
emigrant
Fiksacja feminizmu w całej krasie:
http://wpolityce.pl/polityka/292866-z-dzia...ksowaly-siostry
Torby na dekiel i wiwatowanie na cześć alimenciarza. laugh.gif
Ruch i u nas pokazał gdzie tak na prawdę ma prawa kobiet.
Rubio
QUOTE(emigrant @ 14/05/2016, 14:12)
Fiksacja feminizmu w całej krasie:
http://wpolityce.pl/polityka/292866-z-dzia...ksowaly-siostry
Torby na dekiel i wiwatowanie na cześć alimenciarza. laugh.gif 
Ruch i u nas pokazał gdzie tak na prawdę ma prawa kobiet.
*

Sugerujesz, że wiesz lepiej od feministek co powinny robić, a co nie?
W jakim to świecie kobiety mają "dekiel"?
Akcja z torbami miała swój wyraźny cel i można dyskutować nad doborem formy, ale nie bardzo tłumaczy słowne chamstwo.
A to, że Kijowski jest słabym materiałem na lidera, to się zgadzam. Ale Kongres Kobiet ma prawo zapraszać chyba kogo chce? Może dla tych kobiet są większe wartości niż kasa?

emigrant
QUOTE(Rubio @ 17/05/2016, 15:32)
Sugerujesz, że wiesz lepiej od feministek co powinny robić, a co nie?...
W jakim to świecie kobiety mają "dekiel"?
Akcja z torbami miała swój wyraźny cel i można dyskutować nad doborem formy, ale nie bardzo tłumaczy słowne chamstwo.
A to, że Kijowski jest słabym materiałem na lidera, to się zgadzam. Ale Kongres Kobiet ma prawo zapraszać chyba kogo chce? Może dla tych kobiet są większe wartości niż kasa?
*


Nie sugeruję- moga wybierać kogo chcą, ale każdy ma prawo oceniać ten wybór. W jakim swiecie? Feministycznego równouprawnienia.
Ta kasa to alimenty? Fajnie- dobrze wiedziec jakie jest stanowisko KKobiet w tej sprawie. Niech teraz alimenciarza zaproponują na rzecznika praw dziecka.
Rubio
QUOTE(emigrant @ 17/05/2016, 16:13)
Nie sugeruję- moga wybierać kogo chcą, ale każdy ma prawo oceniać ten wybór.
Nie rozumiem. A kogo one wybrały?

Trudno się dziwić frustracji kobiet po takich wyczynach władzy:

QUOTE
Centrum Praw Kobiet działa od 21 lat. Ma oddziały m.in. w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Łodzi. Zajmuje się ofiarami przemocy, przede wszystkim kobietami. Dzięki fundacji niejedna z nich zdecydowała się odejść od męża oprawcy, bo otrzymała od organizacji niezbędną pomoc.


QUOTE
W tym roku ministerstwo nie przyznało CPK dofinansowania. W związku z tym jego oddziałom grozi zamknięcie. W uzasadnieniu urzędnicy napisali, że CPK "zawęża pomoc do określonej grupy" (czytaj: kobiet), a jemu zależy na pomocy kompleksowej


http://wyborcza.pl/1,75398,20100854,prof-f...l#ixzz496Sfmlxe


Centrum Praw Kobiet zawęża pomoc dla grupy...kobiet.
Piękna logika.




emigrant
QUOTE(Rubio @ 19/05/2016, 13:15)
Piękna logika.
*


Tak jak tutaj:
QUOTE(carantuhill @ 15/05/2016, 19:59)
user posted image
*


Faktycznie to "logika" do zrozumienia chyba tylko z torbą na głowie...
Niedawno zasłyszane:
Feministka do kobiety ma się tak jak komunista do robotnika.
Trafne.
misza88
QUOTE(emigrant @ 14/05/2016, 14:12)
Fiksacja feminizmu w całej krasie:
http://wpolityce.pl/polityka/292866-z-dzia...ksowaly-siostry
Torby na dekiel i wiwatowanie na cześć alimenciarza. laugh.gif 
Ruch i u nas pokazał gdzie tak na prawdę ma prawa kobiet.
*


Ja się cieszę. Tego typu akcje feminizm tylko ośmieszają. Oby tak dalej!
klasaak
niezawodna magdalena
emigrant
Klip reklamowy feministek zapraszający na marcową manifę:
http://niezlomni.com/feministki-nakrecily-...jedzeniu-wideo/
( Nie oglądać po jedzeniu).
Brawo. Więcej takiego badziewia odrzucającego od feministycznego cyrku.
myha
http://www.wykop.pl/ramka/3638731/jest-pow...zy-kraj-w-oecd/

http://www.wykop.pl/ramka/3638929/oficjaln...biet-w-europie/

Wychodzi że jednak w Polsce nie jest tak źle dla kobiet. Chyba nawet jesteśmy w czołówce światowej pod względem równouprawnienia i zapewnienia bezpieczeństwa kobiet.

Postulaty tegorocznego protestu:
QUOTE
Czego chcemy?
1. Działań zmierzających do zmniejszania luki płacowej pomiędzy płciami.
2. Zamiast wydawać miliardy na 500+ dla rodzin z dochodem powyżej 5 tys. zł na głowę, dofinansujmy tą kwotą żłobki!
3. Zrównania czasu trwania urlopu tacierzyńskiego i macierzyńskiego. Tylko wtedy będziemy równie „ryzykowni” dla pracodawców na rynku pracy.
4. Wprowadzenia elastycznego czasu pracy dla matek.
5. Wprowadzenia mechanizmu „złotówka za złotówkę” w ramach programu 500+ i Funduszu Alimentacyjnego.
6. Skończmy z tolerancją dla alimenciarzy. Pracodawco, nie zatrudniaj go na czarno, on okrada własne dziecko.
7. Odczepcie się od antykoncepcji, pigułki ellaOne i aborcji. Kompromis? Nie istnieje. Chcemy liberalizacji.
8. System emerytur musi uwzględnić złożoną sytuację kobiet – pracę zawodową i w domu, opiekę nad dziećmi, opiekę nad seniorami w rodzinie.


1. Link wyżej potwierdza że jesteśmy ku temu na dobrej drodze, wręcz jesteśmy w tym liderem na świecie.
2. Większość kobiet raczej z tym postulatem się nie zgadza.
3. Jestem jak najbardziej za, poszedł by nawet dalej, zrównajmy też wiek emerytalny. Tylko równamy w górę czy w dół?
4. To nie jest równouprawnienie tylko przywilej dla kobiet, dlaczego mężczyźni-ojcowie mają być dyskryminowani.
5. Właściwie to się zgadzam, ale kłuci się to z pkt. 2
6. Zgadzam się.
7. Osobiście się zgadzam, tylko że w kwestii aborcji na życzenie większość kobiet w Polsce jest innego zdania, zresztą mężczyźni nie maja tu nic do gadania podobno sad.gif wiec sie nie wypowiadam.
8. Mężczyźni też zajmują się pracą zawodową, pracą w domu, opiekują się dziećmi i seniorami. Kolejny przywilej tylko dla kobiet które i tak w systemie emerytalnym są już uprzywilejowane.
gregski
Niektóre postulaty feministek brzmią całkiem sensownie:
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/art...rcja-wideo.html
emigrant
Rzadki dziś głos rozsądku spośród aktorskiej braci:
http://niezlomni.com/od-teraz-feministki-m...h-wizje-swiata/
Elfir
Też nie znoszę tych neologizmów typu "psycholożka".
Ja się podstawiam jako "ogrodnik" a nie "ogrodniczka"

Natomiast dalsze słowa aktora świadczą tylko, szczerze mówiąc, o szowinizmie i zdumiewającej zaściankowości myślenia:
...rozmawiałem z tak zwanymi ”prostymi ludźmi”. Tam temat idealnej równości płci w ogóle nie istnieje. Panuje za to fantastyczny stary podział ról. Tamtejsze kobiety nie krzywdują sobie, że zajmują się domem i wychowaniem dzieci, a mężczyźni zaprzęgają konie i jadą obrabiać pole. Sprawiają wrażenie, że bardzo im z tym porządkiem dobrze. Myślę nawet, że gdybyśmy próbowali na siłę wprowadzać im regulacje dotyczące równości płci, byliby z tym nieszczęśliwi.

1. Feminizm nie zakłada, że każda kobieta musi się spełniać jako dyrektor i traktorzystka. Ale by miała taką możliwość.

2. To, że kobieta nie potrafi siebie wyobrazić w innej roli niż gospodyni nie oznacza, że jest to szczyt jej ambicji i możliwości intelektualnych. Jeśli od dzieciństwa wmawia się jej że jest gorsza, niczego nie umie poza rodzeniem dzieci i gotowaniem, że musi akceptować to, co jej narzuca społeczeństwo, to jak ma poznać inne możliwości rozwoju?

3. Co zdaniem aktora znaczy "na siłę wprowadzali regulacje równości płci?". Byłby nieszczęśliwe, bo mają prawa wyborcze, prawo do nauki, prawo do wykonywania innego zawodu niż gospodyni domowa?
Czy ma tak prostackie wyobrażenie feminizmu, że wydaje mu się, ze feministka siłą będzie odciągać kobiety od dzieci i zmuszać do jeżdżenia traktorem?

nawet najbardziej sfeminizowane kobiety, kiedy im przyjdzie dźwigać ciężką walizkę, zaczynają się krzywić, jeśli mężczyzna im nie pomoże. A przecież same chciały tej płciowej urawniłowki.

Nigdy nikogo nie prosiłam o noszenie mojego bagażu a podróżowałam swego czasu z plecakiem po Europie. Setki kobiet codziennie wnoszą na piętra wózki z dziećmi czy ciężkie zakupy i jakoś nie chwalą się tym specjalnie.
Przecież to tak idiotyczny argument, że ręce opadają:
user posted image

user posted image

" Julek Machulski pokazał iluzję kobiecego raju. "
A mnie się wydaje, że parodię systemu totalitarnego...
To jakby powiedzieć, że Orwell pokazał dlaczego zwierzęta nie mogą się same rządzić i potrzebują do tego człowieka.

Przecież poglądy Ferencego to mentalny XIX wiek!
A wy się dziwicie, że feministki w Polsce nadal muszą walczyć.
No muszą - z takimi idiotycznymi poglądami.
Adiko
QUOTE(Elfir @ 21/10/2017, 23:25)
Ale jakie może być porozumienie, jeśli ktoś widzi naturalny porządek rzeczy tylko w sytuacji chłopa w polu i baby przy garach, z dzieckiem u cyca?

Przede wszystkim masz zły obraz "stereotypu". Kobiety bardzo dużo harowały w polu, często razem z dzieckiem "u cyca". Siedzenie w domu "by gotować" to byłby luksus na który chętnie by się pisały, jedzenie to "złapanie czegoś po drodze".

Harowanie w polu (obie płcie brały w tym udział) to był taki "stereotypowy" przymus, określone role dla mężczyzny i kobiety nadała natura, więc np. krzepa fizyczna naturalnie predysponowała mężczyznę do obsługi kosy, natomiast piersi i łagodniejszy charakter predysponowały kobietę do karmienia dziecka.
QUOTE(Elfir @ 21/10/2017, 23:25)
Bo taki porządek świata, jako idealny/pierwotny/naturalny,
Są pewne niepodważalne podstawy/fakty.
Kobieta lepiej nadaje się do wychowywania dziecka, tak jak mężczyzna lepiej nadaje się np. do naprawy samochodu. Rozwój techniki sprawił, że wiele "przewag" znacznie się zatarło, ale mimo wszystko, różnice płci nadal występują, zatem pewne predyspozycje nadal mają duże znaczenie.
QUOTE(Elfir @ 21/10/2017, 23:25)
Jaki widzisz kompromis między marzeniem hipotetycznej córki a tym, co popiera Ferency? Ok, kształcisz, ale wypominasz na każdym kroku, że lepiej by sobie chłopa znalazła?

Przede wszystkim, to "żeby sobie chłopa znalazła" nie trzeba chyba specjalnie wmawiać? już od około 13 roku życia, dziewczynki bardzo się starają przypodobać chłopcom i rozmarzają o wielkiej miłości (czyli właśnie o tym chłopie).

Generalnie sytuacja wygląda odwrotnie - ojciec musi "gonić" chłopów, żeby córka "mogła się uczyć". Chyba, że jest bardzo nieatrakcyjna i ciężko jej znaleźć jakiegoś kandydata, wtedy może uciec w świat nauki.
QUOTE(Elfir @ 21/10/2017, 23:25)
Arheim - najlepiej chodzić razem do restauracji lub zamawiać pizzę smile.gif

Aspekty finansowe mogą na to nie pozwolić. Chcąc płacić na każdym kroku - jedzenie, sprzątanie, opieka nad dziećmi, malowanie mieszkania itd. trzeba mieć sporo pieniędzy. smile.gif
Arheim
QUOTE
QUOTE(Elfir @ 21/10/2017, 23:25)

Arheim - najlepiej chodzić razem do restauracji lub zamawiać pizzę smile.gif


Aspekty finansowe mogą na to nie pozwolić. Chcąc płacić na każdym kroku - jedzenie, sprzątanie, opieka nad dziećmi, malowanie mieszkania itd. trzeba mieć sporo pieniędzy.



W Korei wyszła jakiaś moda że jada się w samotności i ogląda transmisje online jak inni jedzą i piją smile.gif A więc sami kupuja,sami jedzą a na koniec nie kłucą się kto sprząta.Domyslam się że wychodzi taniej. wink.gif

http://wyborcza.pl/1,75399,18657658,wlacza...eRedirects=true
Elfir
Adiko - Ferency nie opisuje chłopa pańszczyźnianego tylko współczesnego.
Dzisiaj żaden rolnik nie kosi ręcznie kosą. Rolnictwo jest zmechanizowane. Owszem, to nadal ciężka praca, ale nie przekraczająca możliwości fizycznych kobiety. Dzisiaj kobiety rzadko kiedy miewają więcej niż dwójkę dzieci, więc ten okres połogu i laktacji nie trwa kilkanascie lat, by je ograniczało.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że mężczyzna lepiej nadaje się do naprawy samochodu? Bo w technikach samochodowych jest więcej mężczyzn? Nie przyszło ci do głowy, że wynika to z faktu zniechęcania kobiet do wyboru takiej ścieżki zawodowej a nie rzeczywistych predyspozycji? Jeszcze 20 lat temu kobieta na polibudzie była rodzynkiem, bo budownictwo to taki "męski" zawód.

I kolejny głupi szowinistyczny stereotyp - jak dziewczyna jest zainteresowana nauką, to musi być brzydka...

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak przerażająco brzmią dla mnie wasze wypowiedzi. Jak płytko ugruntowane są w świadomości męskiej części społeczeństwa podstawowe prawa człowieka.

***
Arheim
Społeczeństwa azjatyckie mają duże problemy w kontaktach osobistych, wynikające z daleko posuniętego formalizmu stosunków społecznych.
Prawy Książę Sarmacji
CODE
Na jakiej podstawie twierdzisz, że mężczyzna lepiej nadaje się do naprawy samochodu? Bo w technikach samochodowych jest więcej mężczyzn? Nie przyszło ci do głowy, że wynika to z faktu zniechęcania kobiet do wyboru takiej ścieżki zawodowej a nie rzeczywistych predyspozycji? Jeszcze 20 lat temu kobieta na polibudzie była rodzynkiem, bo budownictwo to taki "męski" zawód.

A jak niby sa zniechęcane?

Poza tym dłuższa wersja wywiadu z Ferencym spowodowała u mnie sympatię do niego. Nie tylko z powodu niechęci do "gendera".
Wychodzi z niego konserwa - wincyj takich smile.gif
Erzherzogin
Elfir, jako kobieta uważnie przyglądam się poczynaniom rodzimych feministek i z przykrością stwierdzam, że jeśli nie nastąpią zasadnicze zmiany, to nigdy nie dorosną do pięt swoim poprzedniczkom - emancypantkom. Nie lubię generalizowania, więc od razu zastrzegę, że mam na myśli te przedstawicielki feminizmu, które są najbardziej dostrzegalne i przemawiają najdonośniej - czy nam się to podoba, czy nie, to właśnie przez pryzmat ich poczynań oceniane jest całe zjawisko.
Uczestniczyłam w setkach dyskusji na feministycznych forach oraz w grupach na portalach społecznościowych. Co zaobserwowałam? Otóż mam wrażenie, że aktywistki straciły z oczu cel i od lat kiszą się we własnym sosie.
Po pierwsze, niby usiłują dowartościować kobietę, uwolnić ją od zahamowań, kompleksów, stereotypów, ale same pewne stereotypy utrwalają, podchodząc z politowaniem (czasem wręcz z pogardą) do tych, które zdecydowały się na wybór roli matki i opiekunki domowego ogniska. Zdają się z góry zakładać, że taki wybór nigdy nie jest świadomy, że wynika z indoktrynacji, z wpajania patriarchalnego systemu wartości, a kobieta, która go dokonała, to "kura domowa" o bardzo małym rozumku. Trudno się dziwić, że do tak potraktowanych "kur domowych" ich przekaz nie trafia. Zaznaczę, że tak to widzę jako jednodzietna matka, nieznosząca prac domowych, pracująca w wolnym zawodzie wink.gif
Po wtóre, problemy w sferze przekazu wywołuje agresywna i często wulgarna retoryka. Akcje i wydarzenia powinny przybliżać ludziom feminizm, przyciągać nowe osoby, przekonywać do sprawy. Wiele osób odstręcza wulgarny język, bo postrzegają go jako uprzedmiotowianie i ośmieszanie kobiety. Nie wiem, jak Wy, ale ja się pienię, czytając takie tytuły: Cipka kontratakuje, czyli Marsz Kobiet na Waszyngton Osobiście czuję się człowiekiem, nie waginą.
Niestety, agresja jest zjawiskiem codziennym w feministycznych grupach społecznościowych - dziewczyny nie umieją dyskutować i często prezentują wręcz fanatyczne podejście do sprawy, oczekując, że rozmówca będzie traktował ich zdanie jak dogmat. Te, które mają wątpliwości czy prezentują odmienny punkt widzenia, spotykają się z bardzo niemiłym traktowaniem i wiele z nich opuszcza grupy. Czy w ten sposób można kogoś pozyskać?
Po trzecie, niedostateczne zainteresowanie sprawami wręcz fundamentalnymi dla kobiet przy jednoczesnym dramatyzowaniu w sprawach mało istotnych (np. mężczyźni siedzący w środkach komunikacji miejskiej z rozkraczonymi nogami - przyznam, zjawisko uciążliwe, niekiedy mało estetyczne, ale z punktu widzenia anatomii i fizjologii to właśnie miła dla oka kobieca pozycja przy siedzeniu jest wymuszona i niezdrowa). Kwestia przepisów aborcyjnych i dostępności do antykoncepcji jest bardzo ważna, ale nie można tracić z oczu całej gamy innych, zasadniczo wpływających na sytuację kobiet.
Adiko
QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 13:27)
Adiko - Ferency nie opisuje chłopa pańszczyźnianego tylko współczesnego.
Dzisiaj żaden rolnik nie kosi ręcznie kosą. Rolnictwo jest zmechanizowane. Owszem, to nadal ciężka praca, ale nie przekraczająca możliwości fizycznych kobiety. Dzisiaj kobiety rzadko kiedy miewają więcej niż dwójkę dzieci, więc ten okres połogu i laktacji nie trwa kilkanascie lat, by je ograniczało.

Wystarczy 1-3 dzieci by zaabsorbować nawet kilkanaście lat. To nie tylko karmienie niemowlaka. Koszenie kosą to nie pańszczyzna. Jeżeli mówimy o współczesnym rolnictwie to zupełnie inna bajka. To jest przedsiębiorstwo towarowe, gdzie kobieta bardzo często spełnia nadal ważne role, znam np. taką która jest księgową, dla gospodarstwa.
Tak w ogóle to po co przywoływać rolnictwo "współczesne", które jest kompletnym marginesem w krajach rozwiniętych ?
QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 13:27)
Na jakiej podstawie twierdzisz, że mężczyzna lepiej nadaje się do naprawy samochodu? Bo w technikach samochodowych jest więcej mężczyzn? Nie przyszło ci do głowy, że wynika to z faktu zniechęcania kobiet do wyboru takiej ścieżki zawodowej a nie rzeczywistych predyspozycji? Jeszcze 20 lat temu kobieta na polibudzie była rodzynkiem, bo budownictwo to taki "męski" zawód.

To, że mężczyzna lepiej nadaje się do naprawy samochodu wiem z praktyki - znam kilkadziesiąt kobiet, mam żonę i dwa samochody (które muszę sam naprawiać i "doglądać). Tu kompletnie nie chodzi o to kto idzie do technikum mechanicznego.

Prędzej takie przyziemne "problemy" jak to, by nie wysłać kobiety z usterką do mechanika, bo mogę być pewny, że ten "wciśnie" jej (jeżeli będzie chciał) dowolną diagnozę z dowolnie wysokim rachunkiem za naprawę.

Tu nie chodzi o żadne zniechęcenie, bo nikt kobiet nie zniechęca w dzisiejszych czasach. Po prostu kobiety mają inne zainteresowania. To, że na polibudzie jest nieco więcej kobiet, jest sprawą nieco inną, tak jak to, że jest ich więcej w wojsku czy policji.

Pytanie brzmi, dlaczego nadal tak pomijanie mało buduje własnymi rękami dom - układa kable, hydraulikę, jest stolarzami itd. Jednocześnie królują w branży projektowania wnętrz, wystroju, dekoracji itd.

QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 13:27)
I kolejny głupi szowinistyczny stereotyp - jak dziewczyna jest zainteresowana nauką, to musi być brzydka...

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak przerażająco brzmią dla mnie wasze wypowiedzi. Jak płytko ugruntowane są w świadomości męskiej części społeczeństwa podstawowe prawa człowieka.
Oczywiście, "nie musi" ale statystycznie tak będzie (stereotyp pięknej - głupiej blondynki), podobnie jak to, że NERD będzie "zainteresowany nauką" poniekąd siłą rzeczy.
To nie chodzi tyle o stereotyp co o logikę - piękna kobieta od wczesnej młodości będzie miała o wiele więcej adoratorów którzy będą próbowali "zawrócić jej w głowie". Statystycznie większe prawdopodobieństwo, że któremuś z nich to się uda, zajdzie w ciąże itd.
NERD, odrzucony przez "rozrywkowy mainstream rówieśników", więcej czasu na "siedzenie w książkach" itd.

Z drugiej strony, chyba zdajemy sobie sprawę, że stereotypy dla ludzi inteligentnych są niemal nic nie znaczące? Wiadomo, że rozkład statystyki jest bardzo szeroki i widząc kobietę na poboczu czekającą na pomoc przy zmianie koła, wiem, że jest tak niekoniecznie dlatego, że nie umie naprawiać samochodu, być może umie, ale nie ma np. tyle siły by kluczem poluzować śruby.
Panhistoryk
Ten stereotyp z urodą jest fundamentalnie głupi, rolleyes.gif nie wiem kto jeszcze tak myśli, ale na prawdę nie sobie idzie na uczelnie i zobaczy, że dziewczyny też zdobywają wykształcenie wyższe i nie ma tam samych ,,pasztetów'', wręcz przeciwnie. A są wydziały, gdzie 70 proc. studentów to kobiety. wink.gif To, czy ktoś chce się uczyć, czy nie to nie kwestia wyglądu, ale własnej woli.
Elfir
QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 22/10/2017, 14:58)
A jak niby sa zniechęcane?



Wypowiedziami swoich ojców o twoich poglądach, że nie kobiety nadają się do naprawy samochodów.


***
Erzherzogin
Zgadzam się, że to co jest pokazywane w mediach to femifaszyzm, a nie feminizm. Ale dlatego, że media karmią się sensacją, więc ktoś kto po prostu jest rozsądny i opanowany nie ma szansy dojść do głosu. A jeśli nawet dojdzie, to nikt tego głosu nie zauważy, bo jest zbyt mało kontrowersyjny.
W życiu nie poszłabym na marsz "szmat", czy jak to się nazywa.


***

Adiko - umiesz operować wyrostek robaczkowy?
Jeśli nie, to chyba z twojej praktyki wynikałoby, że mężczyźni nie nadają się na chirurgów, bo ty nie umiesz.
Taki masz mniej więcej sposób argumentacji.

Jedno dziecko ma absorbować na kilkanaście lat? Bez jaj. Od kilkudziesięciu lat istnieją publiczne przedszkola i szkoły. Kobiety pracują zawodowo od XIX wieku na pełnym etacie.
I pytasz po co przywoływać współczesne rolnictwo? Nawiązywałam do wypowiedzi Ferencego, który mówił "Tamtejsze kobiety nie krzywdują sobie, że zajmują się domem i wychowaniem dzieci, a mężczyźni zaprzęgają konie i jadą obrabiać pole. " No sorry, ale koleś to się zatrzymał mentalnie w czasach swojego dzieciństwa. Konie zaprzęgają, by obrabiać pole? On w życiu współczesnej wsi nie widział, nie mówiąc o rozmawianiu z tamtejszymi ludźmi. Chyba, że z takimi samymi muzealnymi zabytkami jak on sam.
misza88
Elfir
CODE
Natomiast dalsze słowa aktora świadczą tylko, szczerze mówiąc, o szowinizmie i zdumiewającej zaściankowości myślenia:
...rozmawiałem z tak zwanymi ”prostymi ludźmi”. Tam temat idealnej równości płci w ogóle nie istnieje. Panuje za to fantastyczny stary podział ról. Tamtejsze kobiety nie krzywdują sobie, że zajmują się domem i wychowaniem dzieci, a mężczyźni zaprzęgają konie i jadą obrabiać pole. Sprawiają wrażenie, że bardzo im z tym porządkiem dobrze. Myślę nawet, że gdybyśmy próbowali na siłę wprowadzać im regulacje dotyczące równości płci, byliby z tym nieszczęśliwi.

Pomińmy na chwilę fakt że konie na wsi to można teraz spotkać przede wszystkim w celach rekreacyjnych, a kobiety(żony rolników) bardzo często mają normalny etat.
Niemniej niezmiernie dziwi mnie takie podejście. Przylepianie łatek szowinizmu i zaściankowości, po co? Ci ludzie są szczęśliwi. Wszyscy ci indoktrynerzy, osobistości, które na siłę starają się zmienić ten porządek rzeczy powinni takie postawy podziwiać a nie krytykować. Filozofowie już dawno doszli do porozumienia że celem życia człowieka jest osiągnięcie szczęścia, nie jakiś tam brak szowinizmu czy nietolerancji.
Gdzie tutaj leży problem, bo ja naprawdę dostrzec jego nie potrafię. Jeżeli jakaś kobieta jest uzależniona finansowo od męża, ma piątkę dzieci i jest przy tym szczęśliwa to należy tylko i wyłącznie przyklaskiwać, a nie doszukiwać się czy przypadkiem pokazano jej inne możliwości w życiu. Po co?

Adiko
CODE
Tu nie chodzi o żadne zniechęcenie, bo nikt kobiet nie zniechęca w dzisiejszych czasach. Po prostu kobiety mają inne zainteresowania. To, że na polibudzie jest nieco więcej kobiet, jest sprawą nieco inną, tak jak to, że jest ich więcej w wojsku czy policji.

Pytanie się rodzi następujące, jak kobiety na polibudach radzą sobie na tle mężczyzn? Czym się wyróżniają?
Elfir
QUOTE(misza88 @ 22/10/2017, 23:50)
Przylepianie łatek szowinizmu i zaściankowości, po co? Ci ludzie są szczęśliwi.


Miałam na myśli Ferencego i tych, którzy się z nim zgadzają.

***

Misza - Zdaję sobie sprawę, że testy sprawnościowe wobec kobiet w policji i wojsku są zaniżane. I uważam to za skandal, a nie zdobycz feminizmu.
Ale nie wiem czy jest sens dyskredytowania umiejętności i wiedzy absolwentek technicznych uczelni.
Erzherzogin
Adiko
QUOTE
Oczywiście, "nie musi" ale statystycznie tak będzie (stereotyp pięknej - głupiej blondynki), podobnie jak to, że NERD będzie "zainteresowany nauką" poniekąd siłą rzeczy.
To nie chodzi tyle o stereotyp co o logikę - piękna kobieta od wczesnej młodości będzie miała o wiele więcej adoratorów którzy będą próbowali "zawrócić jej w głowie". Statystycznie większe prawdopodobieństwo, że któremuś z nich to się uda, zajdzie w ciąże itd.
NERD, odrzucony przez "rozrywkowy mainstream rówieśników", więcej czasu na "siedzenie w książkach" itd.


Podsumowując, zakładasz, że:
- piękna dziewczyna, niezależnie od poziomu inteligencji (w tym intrapersonalnej)i wpływu środowiska rodzinnego, jest zainteresowana głównie adoratorami,
- zainteresowanie nauką to intelektualna kompensacja braków emocjonalnych.

W taki razie zastanawiam się, jakie braki kompensowała sobie Agnieszka Zalewska, profesor nauk fizycznych, która jako pierwszy naukowiec z Polski objęła kierownictwo Rady CERN i pełniła tę funkcję przez trzy kadencje. Pani profesor jest żoną z czterdziestoparoletnim stażem i matką czworga dzieci.
Wybrałam jako przykład właśnie ją, bo w dużym stopniu potwierdza moje przekonanie, że o wyborze drogi życiowej nie przesądza uroda, tylko wpływ najbliższych. Prof. Zalewska wspomina:
"W dzieciństwie marzyłam, żeby zostać odkrywcą. Byłam pod wielkim wrażeniem „Tomków” Szklarskiego. Marzyłam o nieodkrytych dżunglach."
"Rodzice zajmowali się mną bardzo starannie. Tata regularnie chodził ze mną w niedziele na poranki filmowe w kinie „Wanda” w Krakowie. Działo się to we wczesnych latach 50., w czasach przed telewizją, wobec tego to było wielkie wydarzenie. Na początku oglądaliśmy bajki, ale potem również filmy przygodowe i przyrodnicze. Rodzice zabierali mnie też wieczorami na spektakle muzyczne, bo lubili operę i operetkę, a nie mieli mnie gdzie zostawić."
"Na modne ubrania nas nie było często stać, ale nigdy się nie zdarzyło, żebym nie miała pieniędzy na książkę, której potrzebowałam, na lekcje języków obcych, czy żebym nie mogła pojechać na wycieczkę szkolną."
"Prenumerowałam kilka tygodników i miesięczników, na przykład świetne „Problemy” – przegląd ciekawostek naukowych z różnych dziedzin. Czytałam też „Mówią wieki”, bo interesowała mnie historia, „Poznaj świat” i „Poznaj swój kraj”, bo interesowała mnie geografia. To niewątpliwie nie było wszystko, ale te cztery przeglądałam regularnie."
"Miałam dużą swobodę, jeśli chodzi o rozwój. Razem z moimi dwoma młodszymi kuzynami spędzałam sporo czasu w domu dziadka pod Krakowem. Wuj Eugeniusz, który miał spore zacięcie przyrodnicze, zabierał nas na cały dzień, łaziliśmy po rowach i laskach i np. zbieraliśmy koniki polne do słoików, a potem był konkurs, kto znalazł najładniejszego. Wieczorem je wypuszczaliśmy blisko ganeczku, na którym jedliśmy kolacje, a one dawały koncert. Kiedyś złapałam piękny okaz w kolorze bzu. Wuj uczył nas też rozpoznawać gatunki drzew i innych roślin. To były niesłychanie kształcące zabawy. To wszystko rozbudzało moją ciekawość."
Ergo, jeśli podsyca się ciekawość świata od najmłodszych lat, to ona w człowieku pozostanie - niezależnie od płci i warunków fizycznych.
jkobus
Nie sądzicie, że cała tzw. "narracja feministyczna" to dzieło straszliwych... mizoginów..? Opiera się to przecież na przekonaniu, że role i zawody "tradycyjnie męskie" (jakkolwiek by owa "tradycja" nie była świeża i powierzchowna..! A bardzo często taka właśnie jest! Abstrahując już od wszystkiego, to konie na polskiej wsi hoduje się... nieco ponad 130 - 140 lat! Wcześniej obrabiano pola wołami... I taka to jest "odwieczna tradycja"...) są jakoś "lepsze" od "tradycyjnie kobiecych".

Ale jak "lepsze"..?

Zawód nauczyciela około 100 lat temu był bardzo prestiżowy. Zwłaszcza na wsi. I wykonywany był w 90% przez mężczyzn. Jeśli brały się za niego kobiety, to były to prawie bez wyjątku stare panny lub zakonnice.

Obecnie zawód nauczyciela (w 90% wykonywany przez kobiety...) zalicza całkiem zasłużone dno - zarówno finansowe, jak prestiżowe. Zasłużone, bo i poziom nauczania w szkołach wszystkich stopniu jest marny!

Niemal to samo dzieje się z niektórymi specjalnościami lekarskimi. Pediatrami np. też są współcześnie w większości kobiety (a jeszcze 50 lat temu nawet wśród ginekologów kobiety trafiały się na zasadzie rodzynek...) - i nie da się porównać ich zarobków do zarobków chirurgów czy kardiologów (w 90% mężczyzn).

Przypomina to chomika biegającego w kieracie! Jak tylko uda się masowo skierować kobiety do pełnienia zawodu czy wykonywania roli "prestiżowej" i (wyjściowo) "typowo męskiej" - natychmiast mediana zarobków w tym zawodzie spada (względnie, tj. w porównaniu do podobnych zawodów czy ról analogicznych), a cały "prestiż" rozwiewa się jak poranna mgła.

Strach pomyśleć, co się będzie działo z polskim rządem! Mamy drugą z rzędu panią premier..! Czyżby funkcja "prezesa Rady Ministrów" miała zejść na poziom nisko płatnej, mało ambitnej, czysto odtwórczej harówy..? "Prestiżowe" zostanie zaś tylko prezesowanie partii..?

Możliwe są dwie logiczne interpretacje tego zjawiska.

Albo kobiety są naprawdę "gorsze" (cokolwiek by to w praktyce nie znaczyło...) i czego się nie dotkną, to natychmiast leci w dół (byleby zrobiły to na masową skalę, pojedyncze rodzynki nic nie znaczą).

Albo też... problem w ogóle nie istniej..! Bo tylko pozorne i złudne problemy potrafią być aż tak niepochwytne i aż tak uparte w swojej nierozwiązywalności!

Bo problem sprowadza się w 100% do zaburzeń w skali wartości. Każdy człowiek jest inny. Płcie też się między sobą różnią - z tym, że (co oczywiste...) różnice międzyjednostkowe są, generalnie, dużo większe od różnic między płciami (łatwo znajdzie się kobiety fizycznie silniejsze od niejednego mężczyzny - i mężczyzn obdarzonych większą intuicją, empatią, czy innymi typowo "kobiecymi" cechami - bardziej niż wiele kobiet...). Cała ta "dystrybucja prestiżu" nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi zdolnościami czy przydatnością poszczególnych jednostek - tylko ze stereotypami kształtującymi sposób postrzegania świata przez wielu ludzi (w tym, przede wszystkim, przez "działaczki feministyczne"!). One po prostu same postrzegają to, co robią (cokolwiek robią...) jako "gorsze" czy "mniej wartościowe" - więc, siłą rzeczy, zawsze są i będą niezadowolone. No i zawsze będą to robiły marnie, bo trudno się przykładać, gdy ma się o sobie złe zdanie...
Grapeshot
Elfir/Erzherzogin,

Czy potraficie naprawić samochód?
Adiko
QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 22:57)
Adiko - umiesz operować wyrostek robaczkowy?
Jeśli nie, to chyba z twojej praktyki wynikałoby, że mężczyźni nie nadają się na chirurgów, bo ty nie umiesz.
Taki masz mniej więcej sposób argumentacji.
Przekornie mogę napisać, że umiem (lub mogę się szybko nauczyć) ale nie praktykuje smile.gif. Przecież ja nie piszę, że ktoś się "nie nadaje się", tylko kilkadziesiąt lat mojego życia pokazuje mi, że są rzeczy których kobiety po prostu nie chcą się nauczyć, mają jakiś "opór psychiczny" (mimo zachęt by spróbowały) i koniec. Takimi sprawami są np. naprawianie samochodu, czajnika, postawienie ścianki z cegieł itd.
Z pewnością są wyjątki które potwierdzają te reguły. Mi to pasuje, ja np. mam o wiele mniej "zdolności" do zajmowania się dzieckiem, gotowania, sprzatania, co nie znaczy, że tego nie robię (lub nie umiem).

QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 22:57)
Jedno dziecko ma absorbować na kilkanaście lat? Bez jaj. Od kilkudziesięciu lat istnieją publiczne przedszkola i szkoły. Kobiety pracują zawodowo od XIX wieku na pełnym etacie.

Jedno dziecko "absorbuje" około kilka lat, dwójka i trójka to może być już kilkanaście lat.
Ile znasz takich samotnych matek? Te które ja znam, nie byłyby w stanie zająć się "pracą na pełen etat" gdyby nie pomoc babci, mamy i dalszej rodziny. Najlepiej gdy jest partner (mąż) i jego rodzina.
QUOTE(Elfir @ 22/10/2017, 22:57)
I pytasz po co przywoływać współczesne rolnictwo? Nawiązywałam do wypowiedzi Ferencego, który mówił "Tamtejsze kobiety nie krzywdują sobie, że zajmują się domem i wychowaniem dzieci, a mężczyźni zaprzęgają konie i jadą obrabiać pole. "

Czyli nie opisywał współczesnego rolnictwa. Te które on opisywał wymagało bardzo dużego wkładu kobiety w zbieraniu plonów.
QUOTE(misza88 @ 22/10/2017, 23:50)
Pytanie się rodzi następujące, jak kobiety na polibudach radzą sobie na tle mężczyzn? Czym się wyróżniają?

Próbka jest na tyle mała, że nawet nie ważyłbym się o takie uogólnienia. smile.gif
Ewentualnie, można by przeanalizować kierunki na które się decydują, np. znacznie więcej było ich na Chemii, Architekturze i Marketingu oraz Ekonomii niż Mechanice, Elektrotechnice, Informatyce, Automatyce itd.


QUOTE(Erzherzogin @ 23/10/2017, 10:37)
Podsumowując, zakładasz, że:
- piękna dziewczyna, niezależnie od poziomu inteligencji (w tym intrapersonalnej)i wpływu środowiska rodzinnego, jest zainteresowana głównie adoratorami,
- zainteresowanie nauką to intelektualna kompensacja braków emocjonalnych.
Nic takiego nie zakładam. Po prostu uważam, że jest większe prawdopodobieństwo (co nie jest znakiem równości), że ładniejsza kobieta szybciej znajdzie "skutecznego adoratora", wybierze wygodniejsze życie kosztem mniejszych wyrzeczeń (bogaty mąż zamiast trudnych studiów )itd.
QUOTE(Erzherzogin @ 23/10/2017, 10:37)
W taki razie zastanawiam się, jakie braki kompensowała sobie Agnieszka Zalewska, profesor nauk

Tak samo pani Merkel, również naukowiec, może nie były najpiękniejszymi i najbardziej "obleganymi" przez chłopców nastolatkami?
To nie musi być przecież wadą, dzięki temu mogły mieć więcej czasu na odkrywanie i rozwijanie swoich pasji, zamiast włóczyć się gdzieś po dyskotekach w krótkich spódniczkach ?


Odwracając pytanie, dlaczego chociażby tak stereotypowo, "króliczki Playboya" nie interesują się fizyką (przynajmniej nic na to nie wskazuje)? Dowcipy o blondynkach to też szowinistyczny stereotyp, który nie oznacza, że od razu każda przefarbowana brunetka traci ileś tam pkt. IQ.

QUOTE(Erzherzogin @ 23/10/2017, 10:37)
Ergo, jeśli podsyca się ciekawość świata od najmłodszych lat, to ona w człowieku pozostanie - niezależnie od płci i warunków fizycznych.

Pełna zgoda - odpowiednio "podsycana ciekawość świata" w pięknej dziewczynce, znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo stereotypowej ścieżki kariery na "króliczka playboya".


Z drugiej strony, tak sobie myślę, nie wiem kto jest mądrzejszy, czy "króliczek playboya" którego podziwia cały świat i z tej profesji ma satysfakcje oraz miliony $, lub szczęśliwa żona bogatego biznesmena i matka jego czwórki dzieci.
Czy ambitna dziewczyna, która idzie do szkoły policji lub na politechnikę (i płacze po nocach, że jest jej trudno), gdyż liczy, że z takim wykształceniem, zdobędzie pracę w której zarobi więcej niż na kasie w hipermarkecie.
Pomijam sytuację, gdy kobieta idzie na politechnikę czy do policji, bo szuka tam męża, statystycznie ma na to dużo większą szansę niż na uniwersytecie.

A może brzydka kobieta chce zarabiać dużo, żeby później wybrać sobie przystojnego (chociaż biednego) mężczyznę? Skoro emancypacja to dlaczego nie tak? Kiedyś małżeństwo z bogatą rozwódką było szansą wybicia się dla mężczyzny smile.gif.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org