Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Hitlerowcy na pogrzebie Piłsudskiego ?
historycy.org > Historia Polski > OKRES MIĘDZYWOJENNY, II RZECZPOSPOLITA > Sanacja do śmierci Piłsudskiego 1926-1935
Tengron
Oglądałem dzisiaj pogrzeb Piłsudskiego i w pewnym momencie dostrzegłem dwie postacie idące za trumną, które miały na sobie mundur rodem z III Rzeszy. I teraz nie jestem zbytnio pewny czy dobrze widziałem. Byli jacyś przedstawiciele III Rzeszy na pogrzebie marszałka? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić zaproszenia hitlerowców na taką uroczystość.
Husarz
QUOTE(Tengron @ 18/04/2010, 15:47)
Oglądałem dzisiaj pogrzeb Piłsudskiego i w pewnym momencie dostrzegłem dwie postacie idące za trumną, które miały na sobie mundur rodem z III Rzeszy. I teraz nie jestem zbytnio pewny czy dobrze widziałem. Byli jacyś przedstawiciele III Rzeszy na pogrzebie marszałka? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić zaproszenia hitlerowców na taką uroczystość.
*


Na pewno byli. W Berlinie odbyły się nabożeństwa żałobne nawet z powodu śmierci marszałka.
Gandalf de Grey
Oczywiscie,ze byli, nawet chyba Goering.
Wtedy z Niemcami nie bylismy w stanie wojny to czemu nie mielismy ich zaprosic? Zrezta, oni sie chyba sami zaprosili, jak reszta swiata, po prostu mowi swoim przestawiceilom, ze chca wyslac delegacje i tyle. Jesli to nie jest persona non grata, to przyjezdza oddaje hold i moze przy okazji zaltwia jakies tajne sprawy...
szapur II
QUOTE(Husarz @ 18/04/2010, 15:50)
QUOTE(Tengron @ 18/04/2010, 15:47)
Oglądałem dzisiaj pogrzeb Piłsudskiego i w pewnym momencie dostrzegłem dwie postacie idące za trumną, które miały na sobie mundur rodem z III Rzeszy. I teraz nie jestem zbytnio pewny czy dobrze widziałem. Byli jacyś przedstawiciele III Rzeszy na pogrzebie marszałka? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić zaproszenia hitlerowców na taką uroczystość.
*


Na pewno byli. W Berlinie odbyły się nabożeństwa żałobne nawet z powodu śmierci marszałka.
*


łącznie z obecnością fuehrera na takich nabożeństwach.
Travis
Jako ciekawostkę warto również dodać, że Francję na pogrzebie Marszałka reprezentowali Philipe Petain i Pierre Laval.
emigrant
Przejrzałem sieć i natrafiłem na brytjską kronikę filmową. W kondukcie widać nawe oficera ACz.
Ciekawostka: nazwisko Mościckiego Anglik wymawiał: "Moskiki".

Co do meritum: oczywiście, że władze niemieckie były reprezentowane na pogrzebie. Goering był na pewno, chyba też Ribbentrop i niemiecka generalicja.
piotral
Hitler jeden raz był publicznie (przed wojną) widziany w Kościele. Na mszy żałobnej po Marszałku. To, że obecność oficerów Niemieckich na pogrzebie kogoś dziwi - MNIE DZIWI!!! Boże jakiż musi być poziom nauczania!!!
Travis
QUOTE
To, że obecność oficerów Niemieckich na pogrzebie kogoś dziwi - MNIE DZIWI!!! Boże jakiż musi być poziom nauczania!!!

Poza założycielem tego tematu, raczej nikt tu nie sprawiał wrażenia zszokowanego.
Gnome
Niemcy reprezentowali poza Georingiem, ambasador Moltke oraz z przedstawicieli: Reichswera gen. von Bock, marynarka kontradmirał Wizel i Luftwaffe gen. mjr Wawer.

A co do zapraszania to ostateczne był to okres najlepszych stosunków polsko-niemieckich przez całe dwudziestolecie.

Z pogrzebem Piłsudskiego był ten "problem", że był on teoretycznie tylko ministrem spraw wojskowych i generalnym inspektorem sił zbrojnych co spowodowało, że protokół dyplomatyczny nie pozwalała na uczestnictwo w pogrzebie głów państwa.
Tengron
Dziękuje wszystkim za odpowiedź.
mata2010
Hitler kilkakrotnie przejawiał podziw dla marszałka Piłsudskiego. Może miał na myśli Cud nad Wisłą. Na pewno cenił żelazną wolę Dziadka.
emigrant
QUOTE(mata2010 @ 18/04/2010, 19:05)
Hitler kilkakrotnie przejawiał podziw dla marszałka Piłsudskiego. Może miał na myśli Cud nad Wisłą. Na pewno cenił żelazną wolę Dziadka.
*


To prawda. Zresztą w ogóle hitlerowcy wyrażali sie zawsze z szacunkiem o marszałku. Co najprawdopodobniej nie przeszkodziłoby im go rozstrzelać w 1939 roku i ukryć miejsce pochówku tak, że do dziś nie byłoby wiadomo gdzie jest pochowany...
adamos2006
Piotral napisał:
QUOTE
Hitler jeden raz był publicznie (przed wojną) widziany w Kościele.


Mylisz się. Hitler uczestniczył na pewno w pogrzebie Hindenburga. I nie jestem pewien czy nie brał udziału w jakiejś uroczystej Mszy w 33 roku. Ale w tym akurat przypadku tak na szybko to nie mam pewności i być może chodzi jednak o pogrzeb Prezydenta Hindenburga rok póżniej. Musiałbym to sprawdzić. Niemniej w pogrzebie Prezydenta brał on udział.
Garro
W moim podręczniku do liceum było (jeśli mnie pamięć) nie myli foto Hitlera w kościele z okazji mszy po śmierci Piłsudskiego.
Piast anonim
A co jest dziwnego w tym że przedstawiciele jakiegoś państwa są na pogrzebie "przywódcy" państwa sąsiedniego? Wracając do Hindenburga w "Hitler: Narodziny zła" jego pogrzeb został ukazany na placu wewnątrz mauzoleum.
mariusz 70
Tez nie rozumiem zdziwienia.III Rzesza byla panstwem suwerennym i uznanym przez spolecznosc miedzynarodowa.Wrecz skandalem dyplomatycznym by byl brak repezentantow jej wladz na pogrzebie dostojnika sasiedniego kraju.
Hitler nie byl obecny(co tez niczym dziwnym by nie bylo absolutnie),ale jak widac na zdjeciu delegacji przewodniczyl H.Georing jako wysokiego stopnia dostojnik panstwowy(Marszalek Rzeszy),obecni tez byli przedstawiciele wszytkich rodzajow sil zbrojnych w paradnych mundurach:
http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/gering.jpg

yulian
Jeśli już odnotowujemy głośne pogrzeby z delegacją hitlerowską, to Adolf H. był także w 1935 na pogrzebie Elżbiety Forster-Nietzsche, siostry słynnego Fryderyka Nietzschego.
mobydick1z
Adolf był na pewno na pogrzebie.Oglądałem program, gdzie powiedziano, że był to ostatni raz kiedy Hitler zawitał do Kościoła.
mariusz 70
Owe "na pewno" raczej trudno udowodnic.Tutaj dyskusja na ten temat.Mniejsza o prezentowane poglady,ale warto zerknac na zamieszczone zdjecia:
http://odkrywca.pl/hitler-na-pogrzebie-pil...ego,587944.html
A tutaj obszernie o samej uroczystosci:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrzeb_J%C3%...%C5%82sudskiego
Hitler natomiast byl obecny na nabozenstwie zalobnym za dusze zmarlego w Berlinie.Oglosil tez w III Rzeszy zalobe narodowa.
konto usunięte 051218
QUOTE(piotral @ 18/04/2010, 17:57)
Hitler jeden raz był publicznie (przed wojną) widziany w Kościele. Na mszy żałobnej po Marszałku. To, że obecność oficerów Niemieckich na pogrzebie kogoś dziwi - MNIE DZIWI!!! Boże jakiż musi być poziom nauczania!!!
*




http://www.youtube.com/watch?v=aSHAf53Qsec

Dobrze widoczna delegacja niemiecka: 1 min 48 sek. Na pogrzeby ważnych osobistości przyjeżdżają delegacje z ościennych państw - cóż w tym dziwnego ???
Dagome Sędzia
Hitler na mszy za duszę Józefa Piłsudskiego [1935] - zdjęcie:
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1071/ad...lsudskiego-1935
speedway
Kiedys nawet czytalem, ze Hitler wrecz podziwial dokonania Pilsudskiego, a jego smierc wywolala smutek Adolfa...
btw czesto slysze propagandowe hasla ze Hitler rzekomo byl na pogrzebie Jozefa :/ nie wiem skad to sie bierze...
poldas372
Ta msza odbyła się w Berlinie.

Pozdrawiam
poldas
Gnome
QUOTE(speedway @ 13/11/2011, 20:35)
Kiedys nawet czytalem, ze Hitler wrecz podziwial dokonania Pilsudskiego, a jego smierc wywolala smutek Adolfa...
btw czesto slysze propagandowe hasla ze Hitler rzekomo byl na pogrzebie Jozefa :/  nie wiem skad to sie bierze...
*



Jak wspomniał poldas chodzi o mszę w berlińskiej katedrze św. Jadwigi, która miała miejsce 18 maja 1935 r. Zrobiono wtedy to sławne zdjęcie i często ludzie wyciągają z niego błędne wnioski.

user posted image
Dawidek1983
Intensywna fraternizacja faszystowsko-sanacyjnych elit II R.P. z nazistowską wierhuszką, wyrastająca na podatnej glebie antysemickich uprzedzeń i po cichu błogosławiona przez elity polskiego Kosioła Katolickiego z oberprymasem Hlondem, jest wstydliwym dla Polaków epizodem z ich dziejów. Zamieszczone powyżej zdjęcia stanowia unikatowy dowód tych zbrodniczych konszachtów.
Roch
Nie przewidziało Ci się. Delegacje naszych największych wrogów (ZSRR i Niemiec) na pogrzebie były NAJLICZNIEJSZE i jakże NAJBARDZIEJ widoczne, bo budziły zdziwienie. Mój dziadek był na pogrzebie marsz. J. Piłsudskiego w Krakowie (wiele mi o tym opowiadał). Cokolwiek by nie mówić o motywacjach pobytu tych delegacji, oddawali hołd człowiekowi, który TWARDO walczył z nimi nie tylko militarnie, czy dyplomatycznie, ale też gospodarczo (zwłaszcza dotyczy to Niemiec). Po prostu dyktatorzy tych krajów szanowali podobnego sobie człowieka, który może czasami robi błędy, ale JASNO wytycza przyszłość swojej ojczyzny. A delegacje tzw. państw demokratycznych były bardzo skromne, np. naszego "wielkiego sojusznika" Francji. Czy Anglii, dla której zawsze byliśmy "pionkiem" w grach politycznych w Europie.
Z tego samego powodu dziwny fakt: na pogrzebie naszego prezydenta Kaczyńskiego był Prezydent Rosji (przyleciał mimo "zagrożenia pyłem wulkanicznym z Islandii), a nawet z Niemiec pociągiem czy samochodem (przecież mógł go zalać wyciek lawy...hi, hi,hi) nie przybyła nasza sojuszniczka z Niemiec, Pani kanclerz Merkel...I dotyczy to również WSZYSTKICH naszych "sojuszników" i "przyjaciół" z Zachodu.
A to nie tylko ŻENADA i "tłumaczenie przedszkolaka", lecz: TOTALNE "OLANIE" nas, jako narodu!!
Pozdrawiam
gtsw64
QUOTE
Zamieszczone powyżej zdjęcia stanowia unikatowy dowód tych zbrodniczych konszachtów.

Czy Ty w ogóle wiesz co wypisujesz?
Niby to jakie zbrodnicze konszachty miała Polska z III Rzeszą?

Jeśli nie znasz znaczenie słowa konszachty to go nie używaj.

podstępne, zakulisowe, sekretne działania; intrygi; knowania; machinacje
Woj
QUOTE(gtsw64 @ 14/11/2011, 15:06)
Niby to jakie zbrodnicze konszachty miała Polska z III Rzeszą?

Jeśli nie znasz znaczenie słowa konszachty to go nie używaj.


Obawiam się, że to po prostu prowokator. sad.gif
Dlatego publicznie informuję: albo wypowiedzi będą miały charakter merytoryczny, albo będą kasowane.
Dawidek1983
Przecież znacząca część faszystowsko-sanacyjnych elit II R.P. była żywotnie zainteresowana realizacją wspólnego polsko-niemieckiego projektu wypędzenia Żydów na Madagaskar!
gtsw64
QUOTE
Przecież znacząca część faszystowsko-sanacyjnych elit II R.P. była żywotnie zainteresowana realizacją wspólnego polsko-niemieckiego projektu wypędzenia Żydów na Madagaskar!

Odpowiem Ci jak moja babcia - "wiesz że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele".
Nawet nie chciało Ci się zajrzeć do Wikipedii, co zrobiłem za Ciebie
QUOTE
Żydzi na Madagaskar – przedwojenne hasło obozu narodowego, które było wezwaniem do deportowania 70 tysięcy Żydów, a docelowo całej ludności żydowskiej, na tę wyspę w celu stworzenia tam ośrodka osadnictwa żydowskiego. Hasło miało charakter antysemicki. W Polsce hasło szerzyła skrajna prawica, dążąca do usunięcia Żydów z kraju. Było też krytykowane przez środowiska syjonistyczne, które postulowały osadnictwo żydowskie na terenach dzisiejszej Ugandy (chociaż ostatecznie wybrano jednak Palestynę).

Pomysł powstał w związku z dyskutowanym przed II wojną światową pomiędzy rządami polskim i francuskim (z inicjatywy francuskiego ministra Mariusa Mouteta) pomysłem przekazania Madagaskaru – wówczas francuskiej kolonii – Polsce. Madagaskar miał stać się polskim terytorium zamorskim, pozyskanym drogą cesji od Republiki Francuskiej. W 1937 na Madagaskar udała się specjalna polska komisja rządowa (Komisja Studiów), pod przewodnictwem majora Mieczysława Lepeckiego, byłego współpracownika marszałka Piłsudskiego, w skład której wchodzili również Leon Alter (Żydowskie Towarzystwo Opieki nad Emigrantami), Solomon (rolnik) celem oceny możliwości realizacji tego planu. Zamierzenia te pokrzyżowała krytyka w prasie zarówno lokalnej, jak i francuskiej, i plany te skończyły się na dyskusji, a ostatecznie pogrzebał je wybuch II wojny światowej.
Woj
QUOTE(Dawidek1983 @ 14/11/2011, 15:21)
była żywotnie zainteresowana realizacją wspólnego polsko-niemieckiego projektu wypędzenia Żydów na Madagaskar!


Cóż - hasło "Żydzi na Madagaskar" istotnie się pojawiało. Reszta - brednie. W dodatku bez związku z tematem wątku.
Roch
Kiedys nawet czytalem, ze Hitler wrecz podziwial dokonania Pilsudskiego, a jego smierc wywolala smutek Adolfa...[QUOTE]
Nie wiem, czy Adolf H. podziwiał naszego Marszałka. Ale na pewno podziwiał (do pewnego czasu) dyktatora Włoch. Nie tylko naśladował jego "marsz na Rzym", ale, co istotniejsze, zaczął organizować na wzór włoski dywizje pancerne. A że ich sprzęt i organizacja niemiecka były o wiele lepsze od włoskich, to i efekty ich działań były druzgocące dla przeciwników III Rzeszy.
I ciekawostka dla niedowiarków: przez całą wojnę Niemcy pozwolili, aby w ratuszu miejscowości Rudnik n/Sanem wisiały trzy portrety obok siebie: Piłsudskiego, Hitlera i Mussoliniego. Nie świadczyło to o jakiejś "kolaboracji" naszego wodza z Niemcami, ale o szacunku dla PRZECIWNIKA (tak to wszyscy patrzący odbierali).
Bo przecież Francuzi "uratowali tyłek Hitlera" odpowiadając odmownie na DWIE propozycje naszego przewidującego Marszałka zaatakowania Niemiec: w 1933r., po dojściu Hitlera do władzy i w 1935r.
poldas372
To się człowiek dowiaduje...;
QUOTE(Roch)
Nie tylko naśladował jego "marsz na Rzym", ale, co istotniejsze, zaczął organizować na wzór włoski dywizje pancerne.
Obawiam się, że gdy formowano w Rzeszy 1 Dywizję Pancerną, to nie było się na czym we Włoszech wzorować.
QUOTE(Roch)
Bo przecież Francuzi "uratowali tyłek Hitlera" odpowiadając odmownie na DWIE propozycje naszego przewidującego Marszałka zaatakowania Niemiec: w 1933r., po dojściu Hitlera do władzy i w 1935r.
To wtedy też?

Pozdrawiam
poldas
Gnome
QUOTE(poldas372 @ 14/11/2011, 23:07)
QUOTE(Roch)
Bo przecież Francuzi "uratowali tyłek Hitlera" odpowiadając odmownie na DWIE propozycje naszego przewidującego Marszałka zaatakowania Niemiec: w 1933r., po dojściu Hitlera do władzy i w 1935r.
To wtedy też?
poldas
*



Coś mi się wydaje, że chodzi nie o 1935 a 1936 r., kiedy to w momencie gdy Niemcy zajmowali Nadrenię potwierdziliśmy, że w razie, gdyby Francuzi zdecydowali się użyć siły, to my wywiążemy się z naszych zobowiązań sojuszniczych.
Woj
QUOTE(Gnome @ 15/11/2011, 9:34)
Coś mi się wydaje, że chodzi nie o 1935 a 1936 r., kiedy to w momencie gdy Niemcy zajmowali Nadrenię potwierdziliśmy, że w razie, gdyby Francuzi zdecydowali się użyć siły, to my wywiążemy się z naszych zobowiązań sojuszniczych.


... jednocześnie wyraźnie wskazując, ze remilitaryzacja Nadrenii casus foederis nie stanowi. wink.gif
Gnome
QUOTE(Woj @ 15/11/2011, 9:41)
QUOTE(Gnome @ 15/11/2011, 9:34)
Coś mi się wydaje, że chodzi nie o 1935 a 1936 r., kiedy to w momencie gdy Niemcy zajmowali Nadrenię potwierdziliśmy, że w razie, gdyby Francuzi zdecydowali się użyć siły, to my wywiążemy się z naszych zobowiązań sojuszniczych.


... jednocześnie wyraźnie wskazując, ze remilitaryzacja Nadrenii casus foederis nie stanowi. wink.gif
*



A to już taki drobny szczegół wink.gif.
Blake

QUOTE
Coś mi się wydaje, że chodzi nie o 1935 a 1936 r.
Wygląda na to, że Nasz Przewidujący Marszałek nawet po śmierci czuwał nad Polską - może dalej czuwa wink.gif

user posted image
Roch
QUOTE(Dawidek1983 @ 14/11/2011, 15:21)
Przecież znacząca część faszystowsko-sanacyjnych elit II R.P. była żywotnie zainteresowana realizacją wspólnego polsko-niemieckiego projektu wypędzenia Żydów na Madagaskar!

Nie chodziło o jakieś "wypędzenie Żydów". A o JAKĄKOLWIEK kolonię dla Polski. Bo jest faktem, że Polska chciała odkupić tą wyspę od Francji(np. Włosi odmówili nam sprzedaży kawałka Afryki ze swoich kolonii). Jednak wysłana komisja stwierdziła jasno, że warunki pozwalają na osiedlenie (w sensie ekonomicznym) max. 60 tysięcy rodzin rolników. Finansowo sprawa była nieopłacalna. Więc nawet działania władz, czy "Ligii Kolonialnej" nie były prowadzone "na siłę". Ośmieszyła to dopiero propaganda PRL.
A co do Żydów? Polska popierała WBREW Anglii osadnictwo żydowskie w Palestynie.
I PODKREŚLAM: to nie Polacy chcieli wywalić Żydów do Palestyny, ale oni sami chcieli tam się przenieść. A Polska? W obozie szkoleniowym w podkrakowskich Balicach szkolono Żydowskich bojowników, którzy potem za polskie pieniądze i polskim trotylem wysadzali w powietrze angielskie posterunki policji i hotele z turystami w Bejrucie.
Obowiązuje dziś tzw. "poprawność polityczna". Taka inna nazwa cenzury mediów z czasów ZSRR.
A tzw. antysemityzm w przedwojennej Polsce?
Mit został obalony w czasie wyborów na początku 1939r. Na skrajne partie prawicowe i antysemickie głosowało zaledwie PONIŻEJ 1 % wyborców!!!
Lucasi
QUOTE(emigrant @ 18/04/2010, 19:10)
QUOTE(mata2010 @ 18/04/2010, 19:05)
Hitler kilkakrotnie przejawiał podziw dla marszałka Piłsudskiego. Może miał na myśli Cud nad Wisłą. Na pewno cenił żelazną wolę Dziadka.
*


To prawda. Zresztą w ogóle hitlerowcy wyrażali sie zawsze z szacunkiem o marszałku. Co najprawdopodobniej nie przeszkodziłoby im go rozstrzelać w 1939 roku i ukryć miejsce pochówku tak, że do dziś nie byłoby wiadomo gdzie jest pochowany...
*



Po podbicu Polski Niemcy wystawili wartę honorową przed grobem Marszałka na Wawelu
mate21
QUOTE
Nie przewidziało Ci się. Delegacje naszych największych wrogów (ZSRR i Niemiec) na pogrzebie były NAJLICZNIEJSZE i jakże NAJBARDZIEJ widoczne, bo budziły zdziwienie. Mój dziadek był na pogrzebie marsz. J. Piłsudskiego w Krakowie (wiele mi o tym opowiadał). Cokolwiek by nie mówić o motywacjach pobytu tych delegacji, oddawali hołd człowiekowi, który TWARDO walczył z nimi nie tylko militarnie, czy dyplomatycznie, ale też gospodarczo (zwłaszcza dotyczy to Niemiec). Po prostu dyktatorzy tych krajów szanowali podobnego sobie człowieka, który może czasami robi błędy, ale JASNO wytycza przyszłość swojej ojczyzny. A delegacje tzw. państw demokratycznych były bardzo skromne, np. naszego "wielkiego sojusznika" Francji. Czy Anglii, dla której zawsze byliśmy "pionkiem" w grach politycznych w Europie.


O ile to, że Hitler szanował Piłsudskiego szczególnie mnie nie dziwił, w końcu pokonał w 1920 r. największego wroga hitlerowców, komunistów, ciekawe jednak jest to co piszesz odnośnie ZSRR, może tam także Stalin na swój sposób szanował Piłsudskiego, w końcu wywinął niezły numer Tuchaczewskiemu. Prof. Wieczorkiewicz postawił tezę, że w latach II wojny brakowało nam właśnie przywódcy,który potrafiłby negocjować ze Stalinem kwestię granic, prof. sugerował, iż wolał negocjować z kimś kto wydawał się trudnym partnerem do negocjacji, niż z ludźmi typu Sikorskiego, a szczególnie Mikołajczyka, którzy w nieudolny sposób próbowali coś ugrać.
Wracając do wątku pogrzebu Marszałka to chyba była jedyna taka postać w historii, która budziła pewien szacunek na zewnątrz kraju.
Lucasi
QUOTE(Dawidek1983 @ 14/11/2011, 11:39)
Intensywna fraternizacja faszystowsko-sanacyjnych elit II R.P. z nazistowską wierhuszką, wyrastająca na podatnej glebie antysemickich uprzedzeń i po cichu błogosławiona przez elity polskiego Kosioła Katolickiego z oberprymasem Hlondem, jest wstydliwym dla Polaków epizodem z ich dziejów. Zamieszczone powyżej zdjęcia stanowia unikatowy dowód tych zbrodniczych konszachtów.
*



Konszachty jak to określiłeś miały z III Rzeszą przed wojną wszystkie europejskie państwa.
W 1935 roku III Rzesza nie była państwem zbrodniczym, jakim sie okazała potem. Paradoksalnie to właśnie po dojściu Hitlera do władzy nastąpiło odprężenie w stosunkach polsko niemieckich i to bynajmniej nie z powodu łączącego te kraje antysemityzmu.Ustawy norymberskie, noc kryształowa, wreszcie Holocaust, wszystko to dopiero miało się wydarzyć.
gtsw64
QUOTE
Wracając do wątku pogrzebu Marszałka to chyba była jedyna taka postać w historii, która budziła pewien szacunek na zewnątrz kraju

Zależy kiedy. Jeśli mówimy o obecnych czasach, zapewne tak. Natomiast jeśli chodzi o czasy za życia Marszałka opinia o nim poza granicami kraju nie była zbyt pochlebna (szczególnie na Wyspach Brytyjskich).
Uważano go za aroganta, zarozumialca oraz człowieka ogólnie mówiąc za nieokrzesanego (sfery dyplomatyczne).
Andrea$
Warto jeszcze wspomnieć - jeśli mówimy o udziale Niemców przy pogrzebie Marszałka - o tym, że po 1939 roku Niemcy wystawili wartę honorową przy grobie Piłsudskiego. Mam nawet gdzieś zdjęcie z ''Tygodnika Ilustrowanego''.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org