Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Ściana wschodnia (Polska "B") - wstyd czy duma?
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Hindus
Założyłem ten temat ponieważ ostatnio głośno się mówi o problemach Polski "B". Świadczą o tym ostatnie wybory parlamentarne, które w dobitny sposób ukazały światopoglądy mieszkańców rubieży wschodnich III RP.
alcesalces1
QUOTE(Rokossowski @ 8/05/2008, 12:55)
Założyłem ten temat ponieważ ostatnio głośno się mówi o problemach Polski "B". Świadczą o tym ostatnie wybory parlamentarne, które w dobitny sposób ukazały światopoglądy mieszkańców rubieży wschodnich III RP.
*


W każdym miejscu na ziemi, niezależnie czy to Polska B, czy Niemcy C, czy Holandia Y, gdzie są ludziom, żyje się trochę gorzej niż pozostałym współobywatelom, gdzie są mniej wykształceni występuje większa skłonność udzielania poparcia ruchom skrajnym, nastawionym na proste rozwiązania typu "zabierzmy bogatym, dajmy biednym". Tzw Polski B nie można zawęzić do Polski Wschodniej, ale pod to pojęcie można włączyć każdy powiat gdzie bezrobocie przekracza 20 % - koszalińskie, część Warmii i wiele inne powiaty, które znajdują się stosunkowo blisko większych skupisk aglomeracyjnych w Polsce centralnej i zachodniej. Póki, co dysproporcie między Polską wschodnią a zachodnią, są zdecydowanie mniejsze niż między wschodnimi a zachodnimi Chinami.
Pogromca Mitów
Poparcie dla PiS'u ma być czynnikiem wg. którego należałoby się wstydzić obywateli "Ściany Wschodniej"?
Pozatym Polska "B" to chyba czasy II RP gdzie faktycznie dysproporcje między Wielkopolską a bagnami Polesia były rażące i to pod każdym względem.
No to powód do dumy, że jeszcze tyle ludzi siedzi w tych najbiedniejszych euroregionach(nie licząć Rumunii).
Niezależny Obserwator
QUOTE(alcesalces1 @ 8/05/2008, 16:42)
QUOTE(Rokossowski @ 8/05/2008, 12:55)
Założyłem ten temat ponieważ ostatnio głośno się mówi o problemach Polski "B". Świadczą o tym ostatnie wybory parlamentarne, które w dobitny sposób ukazały światopoglądy mieszkańców rubieży wschodnich III RP.
*


W każdym miejscu na ziemi, niezależnie czy to Polska B, czy Niemcy C, czy Holandia Y, gdzie są ludziom, żyje się trochę gorzej niż pozostałym współobywatelom, gdzie są mniej wykształceni występuje większa skłonność udzielania poparcia ruchom skrajnym, nastawionym na proste rozwiązania typu "zabierzmy bogatym, dajmy biednym". Tzw Polski B nie można zawęzić do Polski Wschodniej, ale pod to pojęcie można włączyć każdy powiat gdzie bezrobocie przekracza 20 % - koszalińskie, część Warmii i wiele inne powiaty, które znajdują się stosunkowo blisko większych skupisk aglomeracyjnych w Polsce centralnej i zachodniej. Póki, co dysproporcie między Polską wschodnią a zachodnią, są zdecydowanie mniejsze niż między wschodnimi a zachodnimi Chinami.
*



Każdy kraj ma swoją "Polskę B" !
Cartaphilus
Ja bym nie dzielił Polski na Polskę A i Polskę B pod względem terytorium na mapie wschód-zachód, lecz pod względem konkretnych miejscowości. Obecnie mamy taką tendencję, że młodzi ludzie bardzo często opuszczają małe miasteczka i przenoszą się do większych. Dzieje się tak, ze względu ja dysproporcję w dochodach i możliwości znalezienia pracy w małych a dużych miastach, lub też o tendencji rozwojowej a kryzysowej. Sam jestem "uciekinierem" z takiego małego, upadającego miasteczka i wiem czemu ludzie uciekają. Jedni dla lepszej pracy i płacy, inni dla "życia" czyli atrakcji, których nie brakuje w większych miastach a w mniejszych różnie z tym bywa wink.gif ... Oczywiście nie każde małe miasto umiera, ale na prawdę spora ilość. Jednakże widać dysproporcje między nimi... można to zaobserwować po demografii miast, gdzie w niektórych ludzi przybywa a w innych ubywa i to w zastraszającym tempie. W moim mniemaniu Polska A to miasta rozwojowe, a Polska B to miasta "umierające"...
P.S. mam nadzieje, że moim postem nikt nie poczuł się obrażony.
konto usunięte 051218
QUOTE
Założyłem ten temat ponieważ ostatnio głośno się mówi o problemach Polski "B". Świadczą o tym ostatnie wybory parlamentarne, które w dobitny sposób ukazały światopoglądy mieszkańców rubieży wschodnich III RP.


Chyba chodzi ci o tradycyjny bastion PiS-u - Podkarpacie, a nie lubelszczyznę ? Bo jeżeli idzie o ten drugi region, to sytuacja wyglada naprawdę nie najlepiej - wszystkie autostrady (dzwnym trafem) omijają szerokim łukiem ten region, brak lotnisk, zdychające PKP likwiduje coraz to nowe połączenia. Z wielkich zakładów przemysłowych ostały się w regionie w zasadzie dwa: KWK "Bogdanka", i puławskie "Azoty". Kiepsko przędą świdnickie PZL, sprywatyzowana częściowo kraśnicka FŁT, czy też była FSC Lublin (w zasadzie - w likwidacji). Duże bezrobocie, brak pracy i perspektyw, bieda to czynniki, które są powodem masowej emigracji młodzieży z regionu (najczęściej: Anglia lub Irlandia). Sytuację utrudnia brak inwestorów i inwestycji, niski dochód PKB na głowę mieszkańca, i kiepskie zarobki. Trwa bodajże batalia o przyznaie Lublinowi statusu metropolii. Region typowo rolniczy, o rozdrobnionych gospodarstwach, pozbawiony przemysłu ma w zasadzie tylko jedną drogę: musi czekać na doinwestowanie z EU (i to solidne), albo czeka go zapaść gospodarcza, i regres cywilizacyjny ...
krakowiak
Ja znam te ziemie tylko z punktu widzenia turysty. Ich los zależy w dużej mierze od możliwości handlu ze Wschodem. Zanim wstąpiliśmy do Unii tereny te przezywały krótki okres bujnego rozkwitu. Potem się to załamało ale zostały przynajmniej dobre drogi, które porobiono z funduszy UE. Są to ziemie przepiękne, a ludzie są tu o wiele normalniejsi i przyjemniejsi niż w Polsce A. Polecam każdemu wycieczki w te strony.
mgaurelius
Cóż widać pewne zacofanie, ludzie z pewnościa są bardziej otwarci, do pracodawców lojalni, ale zdarzają sie przypadki zazdrosci jesli ktos sie wybił ponad średnia. Mimo wszystko jest tam pełno pięknych obszarów. Na pewno trzeba tam jechać, żeby się przekonać jaka Polska jest różnorodna i mimo postępującej globalizacji to ludzie w różnych częściach Polski czymś innym się charakteryzują.
Monteregnum
QUOTE(Pogromca Mitów @ 8/05/2008, 17:54)
Poparcie dla PiS'u ma być czynnikiem wg. którego należałoby się wstydzić obywateli "Ściany Wschodniej"?
Pozatym Polska "B" to chyba czasy II RP gdzie faktycznie dysproporcje między Wielkopolską a bagnami Polesia były rażące i to pod każdym względem.
No to powód do dumy, że jeszcze tyle ludzi siedzi w tych najbiedniejszych euroregionach(nie licząć Rumunii).
*



Ja bym tak nie powiedział. Powodem do dumy może być mobilność społeczna. Kiedy sporo ludzi wyjedzie z "B" np. do Warszawy biggrin.gif, spowoduje to:

- mniejsze rozdrobnienie gospodarstw (i tym samym większe możliwości rozwoju rolnictwa, które akurat na Lubelszczyźnie ma potencjał)

- mniejsze bezrobocie i związane z tym zjawiska patologiczne

- większa zamożność spowoduje wzrost popytu, który zrównoważy odpływ konsumentów do innych miast;

dlatego - trochę prowokacyjnie - uważam, że działanie a la Janosik nie przynosi tu rezultatu, bowiem pieniądze skierowane w stronę np. Lubelszczyzny będą siłą rzeczy rozproszone i w dużym stopniu marnotrawione. Tymczasem w Polsce "B" mieszkają setki tysięcy inteligentnych i rzutkich ludzi, którzy po studiach w wielkim mieście mogą znaleźć w nim bardzo dobre możliwości życia. Sam studiowałem w większości w takim towarzystwie i żywię do nich ogromny szacunek.

carantuhill
Ściana wschodnia czy zachodnia? Często to wschodnie tereny Polski są tym chłopcem do bicia, a czy słusznie? Weźmy chociażby bezrobocie, najwyższe w warmińsko-mazurskim (19,%), zachodniopomorskim (15,7%), lubuskim (15,2%), kujawsko-pomorskim (15,1%) - dane za listopad 2009 rok. dopiero po tej czołówce pojawia się podkarpackie. Najwyższą stopę napływu bezrobotnych zarejestrowano w warmińsko-mazurskim (2,8%), lubuskim (2,7%), zachodniopomorskim (2,6%) i w opolskim 2,2% http://www.pb.pl/images/files/2009/12/356c...b8f26a31882.pdf
Kabbir
Pochodzę z Polski BB- czyli konkretnie z Lubelszczyzny a od 7 lat mieszkam w Polsce AA+ czyli w Warszawie. Więc mogę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami.
Dysproporcje pomiędzy tymi regionami są przeogromne, nie tylko w infrastrukturze ale przede wszystkim w mentalności ludzi. Nie chodzi o to że na wschodzie ludzie są zacofani a na zachodzie nowocześni tam biedni a tu bogaci, tylko o to, że ludzi tych różnią cele, motywacje, sposoby życia, postępowania itd. ani jeden sposób ani drugi nie jest lepszy lub gorszy po prostu jest inny. Zwykle porównuje się te regiony pod względem dochodów na osobę, produktu PKB itd, tylko że to są kategorie, w których te regiony zawsze będą odstawały. Skoro na Lubleszyznie nie ma przemysłu to trzeba ten przemysl budować? A może trzeba postawić na turystykę i rolnictwo? Zamiast budować cały kraj na wzór i podobieństwo nowoczesnej Europy zachodniej może lepiej wykorzystać różnorodność regionów i mieć i nowoczesne wielkie miasta i malownicze wioski i zdrową żywność i krzemową dolinę.
Szansą Lubelszczyzny jest na pewno rolnictwo-zamiast konkurować ceną trzeba tylko konkurować jakością,male niewielkie gospodarstwa swietnie nadaja sie do produkcji zywnosci ekologicznej, górnictwo-kopalnia w Bogdance jest jedyną kopalnią notowaną na giełdzie i mającą największe dochody w Polsce, informatyka i przemysł interenetowy, turystyka i Warszawa. Pewnie mniej więcej podobnie jest w pozostałych regionach ściany wschodniej. Trzeba przede wszystkim poprawić komunikację (lotnisko, drogi, kolej, telekomunikacja) i mądrze kierować rozwojem a będą to regiony wzbogacające Polskę.
Smardz
QUOTE
i mądrze kierować rozwojem a będą to regiony wzbogacające Polskę.

O toto własnie chodzi smile.gif Niestety światek biznesu i polityki w Lublinie jest taki jaki jest.
Lotnisko będziemy mieć, ale krajowe - loty international będą dostępne za ileśtam lat - bo mamy tam jakieś surikatki co nie chca sie przeprowadzić i chyba nikt nie umie ich przeprowadzić.
Buduje sie, albo skończyło( nie kojarze), wielkie centrum handlowo-jakieśtam, Felicity. Czad, tylko że buduje sie na niewłasciwych peryferiach Lublina. Osiedla zamożnych domków jednorodzinnych i spokojnych blokowców oraz wylotówki na lubelskie atrakcje turystyczne (Kazimierz n/Wisłą, Nałęczów) są po przeciwnej stronie miasta. Nawet Zalew jest nie po drodze.
Szczycimy sie posiadaniem bodajże 5 uniwerków - i wypluwamy corocznie pewnie z 10tyś bezrobotnych absolwentów. Niełatwo znaleźć satysfakcjonującą prace, gdy człowiek nie czuje sie dobrze w marketingu, telemarketingu i księgowości wink.gif
pipi999
QUOTE(Hindus @ 8/05/2008, 12:55)
(...) które w dobitny sposób ukazały światopoglądy mieszkańców rubieży wschodnich III RP.
*


Czyli co ukazały??

Jak już przedmowcy spomnieli Polska B to nie tylko Wschód.

Z własnego podwórka mogę tylko dodać, że w połowe lat 90tych ubiegłego wieku Wschód stał handlem ze Ukrainą, Rosją, Białorusią. Setki sklepów z meblami, rybami, małe hoteliki itp., itd. Proszę mi wierzyć, że tutaj rzeczywiście działało. Spiryt, szlugi to wcale nie był najważniejszy towar handlowy.
Dotego dodać tzeba giełdy, targi gdzie od groma było 'Ruskich'.Można było kupić mydło i powidło smile.gif Fakt, że towar był róznej jakości, no, ale pierwsza wędka, kołowrotek, hantelki, zegary/budziki elektrycze itd. to zza Buga były smile.gif

Wszystko to padło jak przyszło zamykać granice, by wejść do Związku Europejskiego. Od tamtej pory jest równia pochyła sad.gif

Teraz niestety drugi raz Wschód po dupie dostal przez Euro2012
Drogi S12 i S17 do granicy z Ukrainą nie będą ekspresowe bo podobno się nie opyla. Droga Wa-wa - Lublin ekspresowa będzie dopier podobno po Euro. Piszę podobno, bo nie wiadomo czy do tego czasu nie przestanie się opłacać. Obwodnice Lublina, Chełma to samo. Unowocześnienie trasy kolejowej Wa-wa granica państwa(najkrotsza droga na Kijów) też już po ptokach.

Cała kasa idzie na Euro i jak zwykle na wschodzie ludzie po tyłku dostaną. Już są pomysły, żeby część kasy przerzucić ze Wschodu na Euro.

Dorzucę jeszcze drogę S19 łączącą Słowację z Litwą. Też już kombinują, zeby tylko na niektorych odcinkach miała parametrzy ekspresówki.

Podsumowując. My tu niechcemy Waszych pieniędzy z Zachodu. Poprostu nie utrudniajcie nam życia, i nie gadajcie bzdur,że na Was żerujemy skoro jest odwrotnie.

Dodam jeszcze, że nie rozumię dlaczego mialo by tu nie być przemysłu. No chyba, że dla kogoś przemysł to huta, kopalnia, elektrownia itp.
Dobre drogi, kolej, dodatkowe przejścia graniczne i będzie git. Sami tuprzyjadą, bo gdzie oon zajdą ludzi za 800 zeta na łapę do pracy??

Co do przejśc to dalej nie rozumie czemy w Wlodawie nie moza wybudować przejścia drgowo kolejowego. Pod nosem trzy granice państwowe Polska, Ukraina, Bialoruś. Dawna trasa koeljowa na Brześć Litewski. Do tego przejście turysteczne pieszych i rowerków. A na około pieke lasy. Jezioro Białe po stronie polskiem, Świteź po ukraińskeij. Rzeka Bug jako turystyka kajakowa.

Zwiazek to tylko tyle dał Wschodowi, że zajowmi na Wyspy wyjechali, albo Warszawa, Wrocław. No i jeszcze chodniki porobili z kostki.
Czkawka nam sie Zwiazek odbil, a teraz jeszcze Euro.
Niezależny Obserwator
QUOTE
Dotego dodać tzeba giełdy, targi gdzie od groma było 'Ruskich'.Można było kupić mydło i powidło  Fakt, że towar był róznej jakości, no, ale pierwsza wędka, kołowrotek, hantelki, zegary/budziki elektrycze itd. to zza Buga były
to był raczej przemyt - ktory ma rownież plusy ujemne sad.gif
mobydick1z
Musimy zauważyć, że każdy kraj ma własne słabsze regiony. W Polsce mówi się Polsce B a nawet C. Ukraina ma Zachód i Wschód; Włochy PN i PD; Wielka Brytania ma Irlandię itd.

konto usunięte 051218
QUOTE
Skoro na Lubleszyznie nie ma przemysłu to trzeba ten przemysl budować?


Przemysł był, i istniał (Azoty Puławy, PZL Świdnik, FSC Lublin, FŁT Kraśnik, itp.), ale został rowalony w kawałki. Bardzo trudno o pracę, a jak już się trafi - to wiadomo, najniższa brutto ...
mobydick1z
QUOTE(ciekawy @ 4/05/2010, 17:17)
Przemysł był, i istniał (Azoty Puławy, PZL Świdnik, FSC Lublin, FŁT Kraśnik, itp.), ale został rowalony w kawałki. Bardzo trudno o pracę, a jak już się trafi - to wiadomo, najniższa brutto ...
*


Azoty Puławy jeszcze istnieją. Fakt, że jest kupa spółek, ale póki co to pracownicy na płace ani przepracowanie raczej nie narzekają.
Piegziu
Nie wiem czy przypadkiem nie przesadzamy z tą ścianą wschodnią.

Może przemysłu znaczącego tam nie ma. Może drogi też nie są najlepsze. Może trochę większy % ludności wiejskiej. Może mniejszy % podłączenia do Internetu.

Ale to ciągle Polska... smile.gif

Co mi imponuje i zarazem przeraża?

Mam okazję bywać w okolicach Suwałk/Augustowa i jest tam czyściutko - każdy dba o własną miedzę. A tutaj, na Dolnym Śląsku? Gdzie nie przejedziesz to syf i brud. Bardzo rzuca się w oczy.
mobydick1z
Jeśli chodzi o ścianę wschodnią, to jest to pozostałość po zaborze rosyjskim, którego skutków nie dało się nam aż do tej pory pokonać. Skoro władze nie są zainteresowane odpowiednią rozbudową dróg, to o przemyśle możemy zapomnieć. Żaden poważny inwestor nie przyjdzie do regionu, gdzie nie ma odpowiedniej komunikacji. Druga sprawa specjalne strefy ekonomiczne raczej są położone na zachodzie i centrum niż na wschodzie kraju. Raczej nie pomaga, to w rozwoju. Kolejna rzecz władze miast, jak te w Lublinie wołają o pomstę do Nieba. To co miasto zrobiło ( a raczej czego nie zrobiło) w związku z norweskimi inwestorami na stadionie Lublinianki jest tragiczne. Nie wiem czy Lublin może sobie pozwolić na tracenie miejsc pracy, które mogłyby powstać dzięki powstałemu centrum handlowemu. Takich przypadków jest cała masa, i są to przykłady braku profesjonalizmu władz regionalnych.

Z czystością to prawda. Mam znajomych w Rzeszowie, Girzycku, którzy są bardzo zdziwieni jaki jest syf w Lublinie.

Ossee
QUOTE(mobydick1z @ 6/05/2010, 13:06)
Druga sprawa specjalne strefy ekonomiczne raczej są położone na zachodzie i centrum

*



I właśnie dlatego, jestem przeciwny SSE. Wysysają tylko kapitał z innych regionów kraju. Albo inaczej. Jestem zwolennikiem jednej Specjalnej Strefy Ekonomciznej. Obejmującej całą Polskę.

Dobra, znikam, bo to offtop.
alcesalces1
Tutaj przykład miasta, które zawdzięcza swój rozwój zawdzięcza czasom carskim. Najlepiej w Polsce żyje się w Białymstoku.
Piegziu
QUOTE(alcesalces1 @ 6/05/2010, 12:16)
Tutaj przykład miasta, które zawdzięcza swój rozwój zawdzięcza czasom carskim. Najlepiej w Polsce żyje się w Białymstoku.
*



Niedługo ruszam w tournee po wschodniej ścianie Polski i zobaczę w niektórych miejscach jak to wygląda.

Z tym Białymstokiem to wypada tak, jakie ludzie mają wymagania. biggrin.gif
TLM
Polska A i Polska B. Powiedziałbym tak - jeśli Północne Mazowsze to Polska B, to południowa Warmia i Mazury to chyba Polska D.
Marynaxd
QUOTE(Piegziu @ 9/05/2010, 13:16)
QUOTE(alcesalces1 @ 6/05/2010, 12:16)
Tutaj przykład miasta, które zawdzięcza swój rozwój zawdzięcza czasom carskim. Najlepiej w Polsce żyje się w Białymstoku.
*



Niedługo ruszam w tournee po wschodniej ścianie Polski i zobaczę w niektórych miejscach jak to wygląda.

Z tym Białymstokiem to wypada tak, jakie ludzie mają wymagania. biggrin.gif
*




Spoko, zapraszam do siebie na ścianę wschodnią ;D

W Białymstoku nie zobaczysz nic ciekawego prócz pałacu Branickich, kościoła Farny, Św Rocha, mnóstwa galerii jakie wyrastają jak grzyby po deszczu. Fajnym miejscem jest również Teatr lalek.


Jeżeli wpadniesz na początek czerwca to załapiesz się na dni poszczególnych miast. Niedługo mój Bielsk Podlaski będzie świętował, potem Brańsk i chyba Białystok gdzieś na przełomie czerwca i lipca.

Jak wiadomo podlaskie to taka mieszanka kulturowa: Białorusini, Żydzi, Ruscy, Rumunów też jest sporo.
kmat
Pochodzę z dawnego Krośnieńskiego, i tam do kryzysu rozwój był całkiem dynamiczny. Teraz jest zapaść, bo biznesy utopiły sporo kasy w opcjach walutowych, niemniej to raczej przejściowe zjawisko. W każdym razie stereotyp o bidnym wschodzie tak nie do końca odpowiada prawdzie (inna sprawa to pytanie czy to jest część ściany wschodniej, wśród tubylców wcale nie ma takiego poczucia). Jak wygląda dalej na północy nie wiem, może i faktycznie jest gorzej, ale tam i mentalność jakaś dziwna jest (w każdym razie moi znajomi stamtąd byli dość specyficzni).
Marynaxd
QUOTE(kmat @ 15/05/2010, 10:30)
Jak wygląda dalej na północy nie wiem, może i faktycznie jest gorzej, ale tam i mentalność jakaś dziwna jest (w każdym razie moi znajomi stamtąd byli dość specyficzni).
*




Co masz na myśli ? Jaka mentalnośc?

carantuhill
QUOTE(Marynaxd @ 15/05/2010, 14:11)
QUOTE(kmat @ 15/05/2010, 10:30)
Jak wygląda dalej na północy nie wiem, może i faktycznie jest gorzej, ale tam i mentalność jakaś dziwna jest (w każdym razie moi znajomi stamtąd byli dość specyficzni).
*



Co masz na myśli ? Jaka mentalnośc?
*




"Kongresowska" wink.gif Ale z drugiej strony:

Na Podlasiu nie jest źle

Podlaskie to fenomen badań socjologicznych. W porównaniu z innymi województwami mieszkają tam ludzie najbardziej zadowoleni z życia i warunków materialnych

Gdzie w Polsce jest najbiedniej? Najmniej pieniędzy ciągle ma rodzina na wschodzie. Ale mimo to wcale nie żyje się tam najgorzej

Według ostatnich badań Głównego Urzędu Statystycznego co szósty Polak żyje w ubóstwie. To dokładnie tyle samo, ile średnio w całej Unii. Ale gdy popatrzeć na poszczególne województwa, to okaże się, że wcale nie jesteśmy krajem średniaków.

Mięso, ciepło, długi

Unijna definicja mówi, że zagrożone ubóstwem są osoby żyjące w gospodarstwach domowych, których dochód nie przekracza 60 proc. przeciętnego w kraju. W 2008 r. dla jednoosobowego gospodarstwa w Polsce granicą było 9,4 tys. zł rocznie. Jak to wygląda w różnych częściach kraju? Z danych GUS za 2008 r. wynika, że najbiedniejsze są: Lubelskie (aż 28 proc. mieszkańców żyło tam w ubóstwie), Podkarpackie (26 proc.) i Świętokrzyskie (24 proc.).

- Ale ubóstwo to nie tylko dochody. Równie ważne są czynniki niemonetarne, czyli to, co możemy sobie kupić, które potrzeby zaspokoić - mówi prof. Tomasz Panek ze Szkoły Głównej Handlowej, który bada zagrożenie ubóstwem.

Dlatego socjologowie i statystycy pytają się obywateli całej Unii: czy wystarcza im na jedzenie mięsa lub ryby co drugi dzień; czy mają wystarczająco ciepło w domu; czy zalegają z płatnościami; czy mogli sobie pozwolić na kupno samochodu albo na tygodniowe wakacje dla rodziny. Na podstawie odpowiedzi na te pytania prof. Panek opracował wskaźnik zagrożenia ubóstwem niemonetarnym.

I tu - uwaga! - najgorzej wypadają województwa łódzkie i dolnośląskie. A najlepiej? Podlaskie! Skąd tak zaskakujący wynik?

Zdaniem Panka ceny i opłaty na Białostocczyźnie są niższe, stąd mniejszej liczbie mieszkańców brakuje pieniędzy. Podlaskie to zresztą fenomen badań socjologicznych. - W porównaniu z innymi województwami mieszkają tam ludzie najbardziej zadowoleni z życia i warunków materialnych - mówi "Gazecie" prof. Krzysztof Zagórski z Akademii Koźmińskiego, były dyrektor CBOS.

Jego zdaniem może to być efekt niewielkich potrzeb w stosunku do możliwości zaspokojenia. Ludzie zdają sobie sprawę, że nie mieszkają w najbogatszym regionie. A ponieważ w ostatnich latach na Białostocczyźnie rozwinął się przemysł mleczarski, przeciętny mieszkaniec mógł poczuć poprawę. Poziom życia jest w miarę wyrównany, wszystkim jest jednakowo trudno.

Trzeba jednak pamiętać, że dziś sytuacja może już być gorsza - w Łapach, gdzie zbankrutowały dwa zakłady dające pracę mieszkańcom, sytuacja jest skrajnie zła. Ale to pierwszy taki przykład w regionie.

Wieś się wyżywi

- Największa bieda jest nie tam, gdzie są najmniejsze zarobki, ale tam, gdzie upada przemysł. Jeśli w mieście rodzice wielodzietnej rodziny zostają bez pracy, to jest koszmar. Tam jest autentyczna bieda - zauważa prof. Ryszard Radzik, socjolog z UMCS w Lublinie.

Jego zdaniem ściana wschodnia lepiej wypada w badaniach ubóstwa niemonetarnego, bo ma duży udział rolnictwa. A wieś może wchłaniać bezrobotnych. Tak było w Kraśniku. Kiedy dwa lata temu Fabryka Łożysk Tocznych przeżywała hossę, to autobusami dowożono robotników z okolicznych wsi. - Teraz, kiedy ich zwolniono, wrócili na wieś. A ta się zawsze wyżywi - kwituje Radzik.

To dlatego w zestawieniu pokazującym, ile osób korzysta z pomocy społecznej w poszczególnych gminach, na pierwszych miejscach nie zobaczymy miejscowości ze ściany wschodniej. Pierwsze 20 pozycji zajmują gminy z Zachodniopomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego. W Kętrzynie (Warmińsko-Mazurskie) 72 proc. mieszkańców jest klientami opieki. W gminie Brzeżno (Zachodniopomorskie) - 69 proc.

Prof. Zagórski przypomina, że właśnie w Zachodniopomorskiem mamy dziś największe rozwarstwienie dochodów ludności. - Stereotyp jest taki, że to biedne, popegeerowskie tereny. Ale obok enklaw biedy są enklawy dobrobytu: Szczecin, Świnoujście z portami, miejscowości letniskowe, tereny przygraniczne - mówi Zagórski. Podobnie wysokie rozwarstwienie jest według niego w Lubuskiem, nieco mniejsze w uważanym za zamożne Dolnośląskiem.

W powiecie lubańskim (Dolnośląskie) na koniec ubiegłego roku bez pracy było aż 24 proc. mieszkańców. Największym pracodawcą jest szpital, zatrudnia 370 osób. - Po upadku w 2000 r. zakładu bawełnianego i napraw taboru kolejowego co roku ubywa nam mieszkańców. Oba zatrudniały pod koniec działalności 1,5 tys. osób - mówi Walery Czarnecki, starosta lubański.

W Wałbrzychu dzięki specjalnej strefie ekonomicznej powstało kilka tysięcy miejsc pracy. Ale zdaniem socjologów daleko tam jeszcze do dobrobytu. - Spora część mieszkańców jest skazana na wegetację z powodu wysokiego bezrobocia - mówi dr Marcin Starnawski, socjolog z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, który w ubiegłym roku przeprowadził badania dotyczące ubóstwa w Wałbrzychu. - Pomoc socjalna, która jest do nich kierowana, nie spełnia swojej funkcji. Częściowo uzależnia ludzi, a instytucje pomocy społecznej nie zawsze dystrybuują ją tam, gdzie jest potrzebna - mówi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
arnold
A mnie rzuciło się w oczy, że Białystok jest miastem bardzo czystym i schludnym w porównaniu do innych miast.
Piegziu
QUOTE(arnold @ 15/05/2010, 16:17)
A mnie rzuciło się w oczy, że Białystok jest miastem bardzo czystym i schludnym w porównaniu do innych miast.
*


Ogólnie podlaskie jest bardzo czyste - wbrew temu co się mówi o "zapaści" cywilizacyjnej.
Marynaxd
Nie koloryzujmy tak, badania nie odzwierciedlają faktów. Aby się przekonać na pewno trzeba tu pomieszkać przez kilkanaście lat.
Może pod względem środowiska , ekologii etc to jest może dobrze. Ale dlaczego prawie każdy ucieka stad? Ludzie wyjeżdzają za granicę praktycznie masowo, tak jest bynajmniej w Siemiatyczach, a za tym idzie pobieranie zasiłków z MOPS-u. I chyba dlatego ludzie dają radę. Uczyć się w Białymstoku młodzież za bardzo też nie chce( oprócz Uniwersytetu Medycznego) uciekają do centrum.

Ja sama chcę się stąd wyrwać,a ja nie to pozostanie Białystok.

kmat
Marynaxd
CODE
Co masz na myśli ? Jaka mentalnośc?


Powiedzmy, że był to taki typ człowieka, co całą wypłatę przepuści na buty adidasa, koszulkę pumy, skarpetki umbro etc. a potem będzie płakał że bidny i papierosy sępił. Okolice lewobrzeża Buga i Nadsania. Ale może pecha miałem do znajomych.
Piegziu
QUOTE(kmat @ 15/05/2010, 17:18)
Powiedzmy, że był to taki typ człowieka, co całą wypłatę przepuści na buty adidasa, koszulkę pumy, skarpetki umbro etc. a potem będzie płakał że bidny i papierosy sępił. Okolice lewobrzeża Buga i Nadsania. Ale może pecha miałem do znajomych.
*


Mentalność Polaka? rolleyes.gif
piotral
QUOTE(Marynaxd @ 15/05/2010, 16:36)
Nie koloryzujmy tak, badania nie odzwierciedlają faktów. Aby się przekonać na pewno trzeba tu pomieszkać przez kilkanaście lat.
Może pod względem środowiska , ekologii etc to jest może dobrze. Ale dlaczego prawie każdy ucieka stad? Ludzie wyjeżdzają za granicę praktycznie masowo, tak jest bynajmniej w Siemiatyczach,  a za tym idzie pobieranie zasiłków z MOPS-u. I chyba dlatego ludzie dają radę. Uczyć się w Białymstoku młodzież za bardzo też nie chce( oprócz Uniwersytetu Medycznego) uciekają do centrum.

Ja sama chcę się stąd wyrwać,a ja nie to pozostanie Białystok.
*


A ja wracam z Warszawki (poooowooooli - jako smok mam duuużo czasu smile.gif ) na stare śmieci - nawet nie do Białegostoku tylko do środka Puszczy Knyszyńskiej nad rzekę Supraśl....
kmat
Piegziu
CODE
Mentalność Polaka? rolleyes.gif

laugh.gif
Raczej pogranicza polsko-ukraińskiego, Jak byłem nad Morzem Czarnym, to tubylcy podobnie opisywali Lwowiaków.
Marynaxd
CODE

Powiedzmy, że był to taki typ człowieka, co całą wypłatę przepuści na buty adidasa, koszulkę pumy, skarpetki umbro etc. a potem będzie płakał że bidny i papierosy sępił. Okolice lewobrzeża Buga i Nadsania. Ale może pecha miałem do znajomych.

Norma, ;D

CODE

A ja wracam z Warszawki (poooowooooli - jako smok mam duuużo czasu smile.gif ) na stare śmieci - nawet nie do Białegostoku tylko do środka Puszczy Knyszyńskiej nad rzekę Supraśl....


Czyli ktoś jest od nas z tej ściany wschodniej ;D
Ostatnio byłam w samym SUpraślu, monaster strasznie mi się spodobał.
mobydick1z
Jeśli chodzi o Polskę C, to zazwyczaj uznawało się Podkarpacie. Inna sprawa czy to jest prawda.
Piegziu
QUOTE(mobydick1z @ 15/05/2010, 20:07)
Jeśli chodzi o Polskę C, to zazwyczaj uznawało się Podkarpacie. Inna sprawa czy to jest prawda.
*


Polska C to typowy przykład mazurskich wiosek...
Marynaxd
Nie wiem jak jest teraz na Mazurach, ale gdzieś czytałam,że w Wilczym Szańcu jest właśnie największe bezrobocie. Może to ktoś potwierdzić?


Skoro wyróżniliśmy już Polskę B, C i nawet D to może teraz Polska E? wink.gif
Marynaxd
W ogóle chciałabym zauważyć, że na dniach Polskę B odwiedziło sporo polityków. Dziś nawet Komorowski i Napieralski bo w Hajnówce jest ostatni dzień przeglądu chórów cerkiewnych, a niedawno Lepper i Pawlak.
O jak się politycy interesują "Polską B"
krzystofer
QUOTE
Powiedzmy, że był to taki typ człowieka, co całą wypłatę przepuści na buty adidasa, koszulkę pumy, skarpetki umbro etc. a potem będzie płakał że bidny i papierosy sępił. Okolice lewobrzeża Buga i Nadsania. Ale może pecha miałem do znajomych.


Powiedzmy, że tak wygląda zdecydowana większość społeczeństwa - jeśli nie buty adidasa to piwo w barze, jeśli nie koszulka pumy to wycieczka do Tunezji, a zamiast skarpetek Umbro kwiatki dla dziewczyny. Po prostu Polacy różnią się strukturą konsumpcji.

Jeśli ktoś pisze o Polsce A, B, C, D, itd to warto by wspomnieć, że przecież nawet uznawane za najbogatsze miasta i regiony posiadają swoje smaczki i dzielnice, o których 'dynamiczni i młodzi' mieszkańcy metropolii chcieliby jak najszybciej zapomnieć.

Nie znam sytuacji w wielu miastach, ale byłbym w stanie zorganizować wycieczki, które przyprawiłyby turystów o zawał. Chociażby po najgorszych miejscach na Górnym Śląsku.
A i przykład Rycerki, w której spędzałem niegdyś wakacje pokazuje, że czas się właściwie zatrzymał.
Zanim więc formułujemy hipotezy o kraju kilku szybkości, warto by poważnie przemyśleć kategorie którymi się kierujemy. Osobiście twierdze, że 'europeizacja' i 'rozwój gospodarczy' są baaaaardzo powierzchowne. Podobnie ma się zresztą kwestia zmiany mentalności.
Zmienia się może rodzaj spożywanych trunków, ale nie ilość.
Zmienia się struktura wydatkowania, ale nie 'życie na kredyt'. Kiedyś zeszyt, teraz kredyty hipoteczne.
mobydick1z
Jeśli chodzi o zdziwienie turystów, to nie zapomnę, jak pojechałem kiedyś na wakacje na Mazury do babci. Dziwiło mnie zawsze, dlaczego na tej wsi prawie nikt nic nie remontował z zza wyjątkiem tego co się już kompletnie sypało. Jedynie pensjonaty, które należały po jednym do Niemca, Rosjanina i Amerykanina, były zbudowane na nowo lub w odrestaurowanych budynkach. Po kilku latach okazało się, że powody były banalne. Działki nie należały w praktyce do tych co tam mieszkali, bo w PRL, nikt nie myślał o takich sprawach.
kmat
krzystofer
CODE
Powiedzmy, że tak wygląda zdecydowana większość społeczeństwa

I owszem, ale skala zjawiska była jakby większa.

Marynaxd
CODE

W ogóle chciałabym zauważyć, że na dniach Polskę B odwiedziło sporo polityków. Dziś nawet Komorowski i Napieralski bo w Hajnówce jest ostatni dzień przeglądu chórów cerkiewnych, a niedawno Lepper i Pawlak.
O jak się politycy interesują "Polską B"

Jak zawsze przed wyborami rolleyes.gif
Piegziu
QUOTE(kmat @ 16/05/2010, 9:04)
Jak zawsze przed wyborami rolleyes.gif
*



Jak zawsze kandydaci łudzą się, że ludność w Polsce B nie zagłosuje na PiS. rolleyes.gif
alcesalces1
Napierala rozumiem, że odwiedza Czerwoną Hajnówkę. Może wpadł jeszcze odwiedzić Cimoszkę w jego białowieskim Sulejówku.
Marynaxd
QUOTE(Piegziu @ 16/05/2010, 9:58)
QUOTE(kmat @ 16/05/2010, 9:04)
Jak zawsze przed wyborami rolleyes.gif
*



Jak zawsze kandydaci łudzą się, że ludność w Polsce B nie zagłosuje na PiS. rolleyes.gif
*


Bo zagłosują na Leppera ;D

konto usunięte 051218
QUOTE
Jak zawsze kandydaci łudzą się, że ludność w Polsce B nie zagłosuje na PiS.


Tradycyjnie - woj. podkarpackie to matecznik PiS-u. Natomiast dla nas, mieszkańców woj. lubelskiego tereny na południe od Kraśnika czy Frampola to już Galicja (byłe woj. tarnobrzeskie) smile.gif
mobydick1z
Lubelskie lubi głosować na PSL
mapano
czym, poza poziomem poparcia dla Pis, różni się województwo lubuskie od lubelskiego confused1.gif

Jest jakoś bardziej rozwinięte?
Niezależny Obserwator
QUOTE(mobydick1z @ 4/05/2010, 17:09)
Musimy zauważyć, że każdy kraj ma własne słabsze regiony. W Polsce mówi się Polsce B a nawet C. Ukraina ma Zachód i Wschód; Włochy PN i PD; Wielka Brytania ma Irlandię itd.
*




Równomierny rozwój - jest możliwy tylko w marzeniach. sad.gif
Kamaz73
Mapano
A byłeś kiedyś w lubuskiem?
Np w Lubuskiem poziom utrzymania dróg jest najwyższy w kraju ( nie dziwne ... wiekszośc budowano na poniemieckich drogach bitumicznych). Każda wiocha ( nie wspominając o miastach) do niedawna miała łacznośc ze światem tak poprzez komunikację drogową jak i ... kolejową. Na każdą gminę przypadało kilka lokalnych lotnisk zaś drogi "gruntowe" po lasach były wykonane z "końskich łbów". Dodajmy iż budynki w 99.999 % są murowane zaś wszystkie miejscowości miały dostęp do kanalizacji czy elektryczności.
Generalnie przy Lubuskiem to Lubelskie jest ... głębokim zaściankiem rodem ze średniowiecza ( również obecnie). Inna sprawa co My Polacy zrobilismy z tym co po Niemcach zastaliśmy w Lubuskiem.
Szkoda gadać.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org