Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Za Koszenie Trawy Prosto Do Więzienia?
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Nurglitch
Informacja pochodzi z GW, więc dla mnie brzmi mało wiarygodnie. Link: http://www.tvn24.pl/-1,1526087,wiadomosc.html

I tekst:

CBA zamknęło pilota za koszenie trawy na lotnisku
PODCZAS ODSIADKI DOSTAŁ MEDAL "ZA ZASŁUGI DLA OBRONNOŚCI KRAJU"

Pilota myśliwców zamknięto w areszcie, bo agentom nie spodobał się... sposób koszenia trawy na lotnisku - pisze "Gazeta Wyborcza".
- Byłem gotowy na śmierć w kabinie miga, ale nie na publiczną egzekucję przygotowaną przez CBA - mówi pułkownik Eugeniusz Gardas. To jeden z lepszych pilotów myśliwskich w Polsce. W powietrzu spędził 2,2 tys. godzin, jako instruktor wyszkolił dziesiątki pilotów. Agenci CBA i żandarmeria wojskowa zatrzymali go 2 sierpnia, gdy przygotowywał się do kolejnego lotu na naddźwiękowym Migu-29. Dziennik donosi, że ubranego w kombinezon pilota prosto z lotniska w Malborku zabrano do prokuratury w Gdyni, potem przed sąd wojskowy w Poznaniu, a stamtąd do aresztu w Wejherowie. Na trzy miesiące. CBA tłumaczy: - Zarzuty o charakterze korupcyjnym dla płk. Eugeniusza G. to efekty śledztwa prowadzonego w całości przez CBA. Funkcjonariusze ustalili, że co najmniej od 2000 r. nieuprawnione firmy prywatne nieodpłatnie użytkowały i uprawiały sto hektarów ziemi wchodzącej w skład lotniska wojskowego. Straty państwa mogą sięgać setek tysięcy złotych - ogłosił rzecznik CBA. To, co według CBA jest "użytkowaniem i uprawianiem ziemi", można nazwać koszeniem trawy.

Na lotnisku koszenie to wymóg bezpieczeństwa. Kiedy w samolocie dojdzie do awarii podwozia, pilot nie może lądować na twardym pasie, lecz powinien na miękkiej trawie. Trawa musi być koszona także po to, by nie gnieździły się w niej niebezpieczne dla samolotowych silników ptaki. Wojsko sprzętu do koszenia nie ma. - Mogliśmy wynajmować kosiarki i wydawać na to co roku dziesiątki tysięcy złotych. Zgłosił się jednak do nas jeden z okolicznych rolników zainteresowany bezpłatnym koszeniem w zamian za trawę - mówi "GW" Gardas. - Jako dowódca lotniska podpisałem umowę z tym gospodarstwem. Potem byliśmy wielokrotnie kontrolowani, nikt nigdy nie miał zastrzeżeń. CBA potraktowało jednak lotniskową trawę jako wielki, oddany bez przetargu majątek.

Podczas odsiadki dostał medal "Za Zasługi dla Obronności Kraju"
Specjaliści od eksploatacji lotnisk mówią, że to absurd. - Kiedy istniały PGR-y, było zapotrzebowanie na trawę z lotniska, te czasy minęły - mówi Grzegorz Trzoska z Portu Lotniczego Gdańsk. - Teraz rolnicy nie są tym zainteresowani. My musimy kosić trawę na własny koszt. Nie mamy z nią co później robić, rozkłada się na powietrzu. Kiedy zapadła decyzja o areszcie Gardasa, mimo próśb pozbawiony był kontaktu z obrońcą. Spotkał się z nim dopiero po tygodniu. Adwokat błyskawicznie napisał zażalenie na areszt do Sądu Najwyższego. Po zapoznaniu się z dowodami CBA sędziowie zdecydowali o natychmiastowym wypuszczeniu pułkownika.

27 sierpnia pułkownik odzyskał wolność. Kiedy wyszedł z aresztu, dowiedział się, że podczas odsiadki minister Aleksander Szczygło przyznał mu złoty medal "Za Zasługi dla Obronności Kraju". Od razu wrócił na poprzednie stanowisko, znów siada za sterami Miga-29. Oficjalnie śledztwo cały czas trwa. Co na temat postanowienia Sądu Najwyższego sądzi CBA? - Śledztwo nadzoruje prokuratura i to ona wnioskowała do sądu o areszt - umywa ręce Piotr Kaczorek z biura prasowego CBA. - Prokuratura nie ma zwyczaju komentowania orzeczeń sądowych. Z uwagi na dobro śledztwa odmawiam udzielenia bliższych informacji - odpowiada komandor Dariusz Furmański, prokurator garnizonowy w Gdyni.



---------------

Czy ktoś ma jakiekolwiek niezależne informacje o tej sprawie?


jur
laugh.gif laugh.gif laugh.gif ... tylko w Polsce ... laugh.gif laugh.gif laugh.gif
Danielp
QUOTE
Czy ktoś ma jakiekolwiek niezależne informacje o tej sprawie?
*


Z lokalnych mediów.

Śledztwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Malborku pełne tajemnic

Rzepak, zboża i lucernę uprawia się, zdaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, niedaleko pasa startowego na podmalborskim lotnisku wojskowym...

CBA aresztowało pułkownika Eugeniusza G., byłego dowódcę 22 Bazy Lotniczej w Malborku. Zarzuca mu działanie na szkodę Skarbu Państwa. Miał narazić budżet RP na szwank, nieodpłatnie wydzierżawiając 100 ha ziemi prywatnym firmom pod uprawy niedaleko pasa startowego na lotnisku.

- W pobliżu pasa nic nie mogło być uprawiane. To kompletna bzdura - mówi ppłk pil. w stanie spoczynku Andrzej Pawulski z Malborka. - Z tego, co pamiętam, to przed 20-25 laty były podpisywane umowy z rolnikami na dzierżawę ziemi, skąd rolnik mógł ściągać trawę na własny użytek. Mowa tylko o trawie i jej pochodnych. Nie rozumiem, o jakiej korupcji się mówi, dla mnie to sprawa grubymi nićmi szyta. Współpracowałem z pułkownikiem wiele lat na płaszczyźnie zawodowej i znam go dobrze. Sposób, w jaki przedstawia się tę sprawę w mediach, godzi w tego człowieka.

Informacja o aresztowaniu oficera zasmuciła posła PiS z Malborka, Tadeusza # nazwisko polityka #. - To człowiek, który zawsze cieszył się dobrą opinią. Mam nadzieję, że sprawy zostaną dogłębnie zbadane - mówi parlamentarzysta.

Poseł przypomina # nazwisko polityka # przypomina: - To nie CBA, minister czy nawet prokurator decydują o winie, tylko sąd. Cóż my możemy wiedzieć na podstawie ogólnikowych twierdzeń, które do nas docierają na ten temat? Nie jesteśmy też kompetentni, by oceniać, bo przecież zarządzanie mieniem wojskowym podlega pewnym rygorom. Dlatego nie rozstrzygajmy przed sądem.

Aresztowanie przez CBA pułkownika Eugeniusza G., byłego szefa 22 Bazy Lotniczej w Malborku owiane jest tajemnicą. Tajemnicą śledztwa w całości prowadzonego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. O akcji nic nie wiedziało Dowództwo Sił Powietrznych.

Pułkownik Eugeniusz G. został aresztowany przez CBA na terenie podmalborskiego lotniska. Co prawda, nie jest już dowódcą 22 BL, bo 1 lipca objął funkcję zastępcy szefa 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, ale w swojej byłej jednostce nadal odbywał loty na myśliwcach MiG 29. Po zatrzymaniu agenci przeszukali jego mieszkanie i biura w 22 BL i 1 BLT, gdzie - jak podaje biuro na swojej stronie internetowej - "zabezpieczyli dokumenty, zapiski i sprzęt informatyczny zawierający dane mogące stanowić dowody w sprawie".

Co w końcu jest przy pasie?
Przypomnijmy, CBA zatrzymało pułkownika pod zarzutem niedopełnienia procedur, pod czym kryje się oddanie prywatnym firmom w rzekomą dzierżawę ziemi na terenie lotniska, która "przylegała bezpośrednio do pasa startowego". Z ustaleń biura wynika, że teren o powierzchni 100 ha został zajęty pod uprawy, ale Skarb Państwa nic na tym nie zarobił, bo od 2000 r. (gdy wg agentów rozpoczęła się dzierżawa) na jego konto nie wpłynęła z tego tytułu ani złotówka. Dlaczego? Bo - jak twierdzi CBA - ziemia została wydzierżawiona nieodpłatnie.

Na niewiele pytań - ze względu na tajemnicę śledztwa, którą tłumaczy się CBA - udało się nam uzyskać odpowiedzi. Biuro podaje, o jakie uprawy chodzi.

- Dostaliśmy informację, że chodzi o zboża, lucernę i rzepak. Ziemia była uprawiana na terenie lotniska, niedaleko pasa startowego - mówi Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Z informacji, do których dotarliśmy, wynika natomiast, że przy samym pasie nie ma upraw rolnych. Nie pozwoliłyby na to zasady wykonywania lotów wojskowych, które szczegółowo określają warunki, jakie musi spełnić otoczenie płyty lotniska.

Korzyść innych - szkoda Skarbu?
CBA nie podaje, by pułkownik G. za rzekome nieodpłatne dzierżawienie ziemi miał sam cokolwiek uzyskać od "prywatnych firm". Biuro mówi tylko o "korzyściach majątkowych odniesionych przez inne osoby" - czyli te, które nie płaciły za domniemaną dzierżawę gruntu. I to właśnie była ich rzekoma korzyść, a wojskowy miał w ten sposób narazić Skarb Państwa na stratę kilkuset tysięcy złotych. Nie udało nam się otrzymać odpowiedzi, czy naruszenie "obowiązujących procedur", o którym mówi CBA, to brak przetargów na dzierżawę.

- Czy zatrzymany oficer osiągnął jakąś korzyść majątkową? W komunikacie CBA nie ma mowy o tym - zapytaliśmy w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Gdyni, pod której nadzorem pracują nad sprawą agenci gdańskiej delegatury biura.

- W tej chwili, dla dobra śledztwa, nie mogę odpowiedzieć na żadne z pytań. Sprawa jest na początkowym etapie. Zbyt duża ilość ujawnionych informacji mogłaby ją skomplikować - mówi kmdr Dariusz Furmański z WPO.

Rzecznik CBA zarzuty pod adresem pułkownika G. nazywa "czysto korupcyjnymi".

- Cały czas pracujemy nad tą sprawą. Całkiem możliwe, że lista zarzutów się powiększy - stwierdza Temistokles Brodowski, ale dodaje: - W tej chwili zarzut dotyczy działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowych na razie przez inne osoby.

Szok i niedowierzanie
Informacja o zatrzymaniu oficera zaszokowała mieszkańców Malborka. Pułkownik przez blisko osiem lat był dowódcą tutejszej 22 Bazy Lotniczej. Notowania jego i jednostki były wysokie u przełożonych w Siłach Powietrznych RP. Podmalborskie lotnisko należy do najnowocześniejszych tego typu obiektów wojskowych w Polsce - stacjonuje na nim 41 Eskadra Lotnictwa Taktycznego, pełniąca jako jedyna z 1 ELT z Mińska Mazowieckiego tzw. dyżur bojowy Air Policing, strzegąc wschodnich granic NATO. Płk G. w uznaniu zasług dostał awans na stanowisko zastępcy dowódcy 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Perspektywa dalszej kariery w wojsku stała przed nim otworem...

- To dla mnie szok. Pułkownik był zawsze uważany za człowieka honoru. Znam go bardzo długo. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć - powtarzały nam osoby, z którymi rozmawialiśmy.

- To było dla mnie duże zaskoczenie - mówi Jerzy Skonieczny, wiceburmistrz Malborka. - Poznałem pułkownika podczas naszego wspólnego kandydowania na stanowisko burmistrza miasta. To człowiek, który miał dobrą opinię. Bardzo dobrze układała się nam współpraca z bazą lotniczą, której był dowódcą. Chciałbym, aby zarzuty CBA się nie potwierdziły.
Jakie mogą być skutki?

- Przyszłość pana pułkownika G. w Siłach Powietrznych będzie zależała od dalszego rozwoju sprawy - tłumaczy chor. Mikołaj Mazurkiewicz z wydziału prasowego Dowództwa Sił Powietrznych. - Pułkownik G. został z urzędu zawieszony w obowiązkach. Decyzje dotyczące jego dalszej służby wojskowej zostaną podjęte przez przełożonych po ogłoszeniu prawomocnego wyroku sądowego.

Jak się dowiedzieliśmy, przełożonym zatrzymanego oficera "nie było nic wiadomo o jego rzekomych nadużyciach w 22 Bazie Lotniczej".

- Dowództwo Sił Powietrznych nie komentuje toczącego się aktualnie śledztwa CBA. O planowanej akcji CBA nie był informowany żaden przełożony pana pułkownika G. - dodaje chor. Mikołaj Mazurkiewicz.
Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował o zamknięciu oficera na trzy miesiące w areszcie tymczasowym. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Za Dziennikiem Bałtyckim z początków sierpnia 2007

carantuhill
Naprawdę dziwny to kraj....
Celt
Nie....to piekny kraj....ale chyba nawet Chińczycy by nie wymyślili TAK CIEKAWYCH CZASÓW...
Władysław IV Waza
Zwątpiłem czy jest sens reformować CBA, czy nie lepiej zlikwidować CBA, a zadania walki z korupcją powierzyć innym działającym już dłużej służbom.
carantuhill
QUOTE(Władysław IV Waza @ 26/10/2007, 20:38)
Zwątpiłem czy jest sens reformować CBA, czy nie lepiej zlikwidować CBA, a zadania walki z korupcją powierzyć innym działającym już dłużej służbom.
*



Podobno jak donosi Dziennik Polska rzecznik CBA handlował pirackimi płytami wink.gif
jur
QUOTE(carantuhill @ 27/10/2007, 10:36)
Podobno jak donosi Dziennik Polska rzecznik CBA handlował pirackimi płytami  wink.gif

Sam Temistokles Brodowski - ówże rzecznik - twierdzi, że nie jest piratem. Wśród klientów rzekomego pirata byli - również rzekomo - jego koledzy policjanci.
Łukasz:)
biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif nie do wiary biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org