Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Nazwy potoczne broni palnej
historycy.org > Historia powszechna > II WOJNA ŚWIATOWA > Uzbrojenie > Piechota
Pages: 1, 2, 3
SStrike
Częstokroć czytając/cytując spotykamy się z nazwami potocznymi broni palnej, pod którymi to nazwami broń owa funkcjonowała i była rozróżniana w czasie wojny. Nazwy właściwe, dziś stosowane najczęściej, były stosowane rzadko, a już prawie wcale w wypadku broni przeciwnika.
Stąd trochę rekreacyjny temat, czyli co to jest:

1.biza (besa)
2.spandau (szpandał)
3.bergman (bergmann)
4.nieśmiertelny "szmajser"
5.empi
6.dreyse
7.samozariadka
8.tomigan

P.S.
Tyle mi przyszło do głowy jednorazowo. Liczę, że rozszerzycie listę.
NELSON
Jeszcze: parabelka{parabellum}, suka i belgijka.
Speedy
Hej

No to ja spróbuję rozszyfrować smile.gif

1.biza (besa) - BESA, brytyjski karabin maszynowy czeskiego pochodzenia smile.gif stosowany w czołgach i wozach bojowych; charakterystyczne, że nie zmienili w nim oryginalnego kalibru, 7,9x57 co dodało im kolejny nabój do arsenału (nie jestem pewien czy ten duży karabin, 15 mm też nazywano BESA?)

2.spandau (szpandał) - tak chyba potocznie nazywano MG-42 w 2.Korpusie polskim we Włoszech. Ciekawe swoją drogą, mam pytanie do ludzi znających się na tzw. biciach czyli oznaczeniach wytłaczanych na broni - może MG-42 sygnowano czasem nazwą fabryki a w Spandau takowa była?

3.bergman (bergmann) - tak chyba potocznie nazywano pistolety masz. MP-18, MP-28 i pochodne, te z drewnianym łożem i magazynkiem z boku (dla ułatwienia dodam że konstruktorem MP-18 był właśnie Hugo Schmeisser)

4.nieśmiertelny "szmajser" - oczywiście MP-38, MP-40 i pochodne )Dla ułatwienia dodam że ich konstruktorem był Heinrich Vollmer)

5.empi - ogólnie pistolet maszynowy? czy na coś konkretnego tak właśnie mówiono?

6.dreyse - przypuszczam że MG-13, taki starszy rkm? bo chyba nie chodzi o karabin z XIX wieku smile.gif ?

7.samozariadka - przypuszczam że rosyjski karabin samopowtarzalny i przypuszczam że najpopularniejszy czyli SWT-40 (chociaż kilka ich jeszcze mieli)?

8.tomigan - spolszczone Tommy Gun czyli pistolet maszynowy Thompsona zwany tak potocznie w Wielkiej Brytanii.

Botras
QUOTE(Speedy @ 18/04/2007, 9:38)
1.biza (besa) - BESA, brytyjski karabin maszynowy czeskiego pochodzenia smile.gif stosowany w czołgach i wozach bojowych; charakterystyczne, że nie zmienili w nim oryginalnego kalibru, 7,9x57 co dodało im kolejny nabój do arsenału (nie jestem pewien czy ten duży karabin, 15 mm też nazywano BESA?)


Zdaje się, że oba wzory były "Besa", a wyróżniano je przez podanie kalibru w mm (na dodatek mniejsza była Mk.I i Mk.II, a większa... Mk.I).

QUOTE(Speedy @ 18/04/2007, 9:38)
6.dreyse - przypuszczam że MG-13, taki starszy rkm? bo chyba nie chodzi o karabin z XIX wieku smile.gif ?
*



Na DWSie Krzysztof napisał:
QUOTE
I oto znalazłem dokument: Instrukcje o broni strzeleckiej, uzbrojenie strzeleckie, cz.I, Warszawa 1943. (to chyba wydanie dla żołnierzy AK)
i fragment:
Rozdział 9. karabin maszynowy "Dreyse" wz.34.
I. Charakterystyka ogólna:
"... przez swoją mała wagę (12 kg) dużą siłę ogniową, łatwość obsługiwania jest on używany przy zastosowaniu dwójnoga jako l.k.m., przy zastosowaniu ciężkiej specjalnej podstawy jako c.k.m...."
"... służy jako uzbrojenie kompani strzeleckich (jako l.k.m.), i kompani c.k.m (jako c.k.m. na ciężkiej podstawie)."


, czyli MG 34 bywał zwany "Dreyse".
Grzesio
QUOTE
.spandau (szpandał) - tak chyba potocznie nazywano MG-42 w 2.Korpusie polskim we Włoszech. Ciekawe swoją drogą, mam pytanie do ludzi znających się na tzw. biciach czyli oznaczeniach wytłaczanych na broni - może MG-42 sygnowano czasem nazwą fabryki a w Spandau takowa była?

Bardzo wątpię, raczej kodem producenta. Ja z kolei słyszałem, że nazwa Spandau odnosiła się do MG 08 (i pochodnych?), co brało się ze spotykanego na nim bicia arsenału w Spandau (ale nie wytwórcy).
QUOTE
nieśmiertelny "szmajser" - oczywiście MP-38, MP-40 i pochodne )Dla ułatwienia dodam że ich konstruktorem był Heinrich Vollmer)

W praktyce oczywiście tak, acz muszę przyznać, że słyszałem ongi wspomnienia powstańca warszawskiego, który powiedział o broni, którą wtedy posiadał "schmeisser czyli MP 28"
Zaś nazwa Dreyse odnosiła się zapewne potocznie do wszystkich 'rurowatych' karabinów maszynowych - czy to MG 13, MG 30 czy MG 34.

Pzdr

Grzesio
bolas
Dykta -> DP28; od Diegtariewa, nazwiska konstruktora
Pepeszka -> PPSz; od konstruktora Szpagina i skrótu P-P-SZ, czyle pepesz,
Brauling -> wszelkiego rodzaju pistolety Browninga
Efenka -> j.w. tyle że belgijskiej produkcji FN



Celt
5.empi - ogólnie pistolet maszynowy? czy na coś konkretnego tak właśnie mówiono?
- z tego co pamiętam to właśnie obiegowa nazwa MP40 zaś wszytkie PMy standardowo w polskim jęzku funkcjonowały jako "rozpylacze";
apropos Powstania - w jednej relacji spotkałem się z określeniem "polewaczki" na CKM niemieckie (og. )
bolas
Na cięzkie karabiny maszynowe zwykle mówiło się w Polsce w okresie międzywojennym "maszynka" ...
Net_Skater
Amerykanie nazywali niemieckie MG lub MP - "burp gun". Slowo "burp" po tej stronie oceanu oznacza dzwiek wydany przez niemowle, ktore po najedzeniu musi byc klepniete w plecki aby "beknelo". Co kraj to obyczaj.

N_S
AKMS
QUOTE
Amerykanie nazywali niemieckie MG lub MP - "burp gun"


To określenie było chyba dość szeroko stosowane, może to trochę offtop, ale ja zazwyczaj spotykałem się z nim w anglojęzycznych opisach radzieckiego pistoletu maszynowego PPSz-41

Link
Botras
Szło w obu wypadkach o dźwiek broni o wysokiej szybkostrzelności teoretycznej strzelającej krótkimi seriami.
MarcinG
ja kilka razy spotkałem się z określeniem broni maszynowej, jako "rozpylacze". W okupowanej Polsce naboje określano mianem "pestek".
mjr-s


wielkie dzięki z tym drajzerem - ile ja sie naszukałem związku smile.gif
'mój' powstaniec uporczywie tak nazywał swoją broń {powiem szczerze że w pierwszej chwili nie pomyślałem o iglicówce tylko ze zgrozą o MG13) ale na warszawskim pomniku wskazał MG42 z absolutną pewnością
Bartek6
Jeszcze kilka potocznych nazw broni:

1. Czterdziestka piątka - amerykański colt M1911A1, kaliber 0,45 cala(stąd nazwa).
2. Tetetka - radziecki Tokarev wz. 33.
3. Nagan - rewolwer Nagant wz. 1895.
4. Grease gun (smarownica) - amerykański pistolet maszynowy M3A1, podobieństwo do używanej w warsztatach smarownicy.

Necrotrup
QUOTE
radziecki Tokarev

Radziecki Tokarev - pistolet radziecki Tokariewa wz. 33.
das_reich
QUOTE(Celt @ 14/08/2007, 17:36)
PMy standardowo w polskim jęzku funkcjonowały jako "rozpylacze";
*



Albo po prostu " podaj ałtomat" biggrin.gif
Bartek6
QUOTE
Radziecki Tokarev - pistolet radziecki Tokariewa wz. 33.


Przepraszam, oczywiście masz rację. Chciałem napisać "pistolet radziecki TT wz. 33".
Bartek6
Luger - niemiecki P08 Parabellum, nazwa potoczna od nazwiska konstruktora.

Pistolet maszynowy to często także "peemka", zaś karabiny automatyczne nazywa się czasami "szturmowymi".
Necrotrup
Nie o to mi chodziło, Bartku. Raczej o dziwną modę na stosowanie angielskiej transkrypcji rosyjskich nazw i nazwisk, zamiast polskiej. Potem pojawia się "Tokarev" zamiast "Tokariewa" albo "PPSh" zamiast "PPSz".
kundel1
QUOTE(Necrotrup @ 16/02/2009, 13:14)
Nie o to mi chodziło, Bartku. Raczej o dziwną modę na stosowanie angielskiej transkrypcji rosyjskich nazw i nazwisk, zamiast polskiej. Potem pojawia się "Tokarev" zamiast "Tokariewa" albo "PPSh" zamiast "PPSz".
*



Bo my som już światowe ludzie, nie jakiesik zaścianki, toż i piszemy po światowemu!
Grzesio
QUOTE
Raczej o dziwną modę na stosowanie angielskiej transkrypcji rosyjskich nazw i nazwisk, zamiast polskiej.

A czemu tu się dziwić - ale wszak to nie moda, ale nowe pokolenie młodzieży wychowane na anglojęzycznym internecie, rodzime książki (jeśli nie książki w ogóle) znające z mglistych opowieści...

Pzdr

Grzesiu
pulemietczik
QUOTE
nowe pokolenie młodzieży wychowane na anglojęzycznym internecie, rodzime książki (jeśli nie książki w ogóle) znające z mglistych opowieści...

I to jest duży błąd, ponieważ półki pełne książek bardzo podobają się ładnym kobietom.

A wracając do potocznych nazw broni - jedną z najpopularniejszych jest kaem (czyli karabin maszynowy bez wnikania jaki), w I WS z rosyjska nazywany też kulomiotem, strzelec go obsługujący to kaemista, po rosyjsku puliemiotczik (pulemietczik) - transkrypcja łacinką, jak napisze bukwami to nie wszyscy odczytają...
Bartek6
QUOTE
Nie o to mi chodziło, Bartku. Raczej o dziwną modę na stosowanie angielskiej transkrypcji rosyjskich nazw i nazwisk, zamiast polskiej. Potem pojawia się "Tokarev" zamiast "Tokariewa" albo "PPSh" zamiast "PPSz".


Mi także nie podoba się wtłaczanie do języka polskiego obcych transkrypcji czy w ogóle słów. Był to jedynie nieświadomy błąd nazewniczy.
Darth Stalin
Heh, rosyjski kaemista w transkrypcji angielskiej wygląda po prostu porażająco:
pulemyetchik
biggrin.gif tongue.gif
Cartaphilus
MG-42 -"piła Hitlera"
M-60 - "świnia"
no i znany wszystkim "kałach", "kałasz"
das_reich
naginając kategorie "broń palna" > nebelwerfer/PzW 42 - niemieckie organy Stalina tongue.gif
Cartaphilus
Naginając kategorię to można jeszcze dodać T-34 jako "Myszka Miki" ze względu na to, że otwarte włazy na wieżyczce przypominały uszy tej znanej wszystkim myszki.
das_reich
QUOTE(Cartaphilus @ 26/02/2009, 9:41)
Naginając kategorię to można jeszcze dodać T-34 jako "Myszka Miki" ze względu na to, że otwarte włazy na wieżyczce przypominały uszy tej znanej wszystkim myszki.
*


To sam wymyśliłeś czy naprawdę? tongue.gif


QUOTE(Cartaphilus @ 25/02/2009, 15:40)
MG-42 -"piła Hitlera"
*



Właściwszy chrzest, nazwany przez frontowców "piłą do kości" - Knochen Sage( niewiem dlaczego wszyscy ulegli temu stereotypowi piły Hitlera smile.gif )



QUOTE(Cartaphilus @ 25/02/2009, 15:40)
no i znany wszystkim "kałach", "kałasz"
*



Jeżeli tak, to i "szturm","gieta","mośek","maus","empiszon","emgieta", na PPSz wz. 41 chyba najwłaściwsza nazwa potoczna po prostu "pepesza"
Botras
QUOTE(das_reich @ 27/02/2009, 12:03)
QUOTE(Cartaphilus @ 26/02/2009, 9:41)
Naginając kategorię to można jeszcze dodać T-34 jako "Myszka Miki" ze względu na to, że otwarte włazy na wieżyczce przypominały uszy tej znanej wszystkim myszki.
*


To sam wymyśliłeś czy naprawdę? tongue.gif


Naprawdę.
Jak chodzi o zmyślanie nazw, to widzę tu tylko Twoje:

QUOTE(das_reich @ 25/02/2009, 17:04)
naginając kategorie "broń palna" > nebelwerfer/PzW 42 - niemieckie organy Stalina tongue.gif
*


fremitus
QUOTE
I to jest duży błąd, ponieważ półki pełne książek bardzo podobają się ładnym kobietom.


chyba w XIX wieku...

Anklopf(kołatka) to Pak 37, taki był dźwięk jak pociski wystrzelone z tego działa odbijały się od pancerzy radzieckich czołgów. Tudzież mogły być też tak nazywane polskie boforsy, które mieli Rumuni ponad 500 sztuk. Przynajmniej takie okreslenie na rumuński sprzęt słyszałem w telewizji.
das_reich
QUOTE(Botras @ 27/02/2009, 22:05)
Jak chodzi o zmyślanie nazw, to widzę tu tylko Twoje:

QUOTE(das_reich @ 25/02/2009, 17:04)
naginając kategorie "broń palna" > nebelwerfer/PzW 42 - niemieckie organy Stalina tongue.gif
*


*


Ponieważ...?
Botras
O co pytasz? Jeśli o powód, dla którego napisałeś przemiotowego posta, to jest ono źle zaadresowane.
das_reich
Pytam dlaczego wg. Ciebie ja zmyślam?
Botras
To od początku: wskaż opracowanie, wedle którego niemiecka artyleria rakietowa była zwana potocznie "niemieckimi organami Stalina".
das_reich
QUOTE(Botras @ 27/02/2009, 23:23)
To od początku: wskaż opracowanie, wedle którego niemiecka artyleria rakietowa była zwana potocznie "niemieckimi organami Stalina".
*



A co google nie wyszukały ?
A, przepraszam, nie "niemieckie" tylko "hitlerowskie"

- SdKfz 4/1 15 cm Panzerwerfer 43, De Agostini. 2002

Jeżeli "K" to organy Stalina, to niemiecka niekierowana artyleria rakietowa na "mule" dość ironicznie nazwana "Hitlerowskimi organami Stalina", domyślam się, że od odgłosów odpalania.
Botras
A zacytuj proszę stosowne zdanie z owej książki, żeby była pewność, że to określenie było używane potocznie.
I owszem nie, Google nie znalazły frazy "niemieckie organy Stalina", ani "hilterowskie ograny Stalina" po polsku, po angielsku, ani po niemiecku. Ta okoliczność stoi w jaskrawej sprzeczności ze znaczeniem słowa "potoczne".
das_reich
Nie wiem po co umyślnie pogrążasz się w temat?

"...Katiusza... w niemieckim żargonie żołnierskim nazywana Organami Stalina - Stalinorgel"..."hitlerowskie organy Stalina, dawały wsparcie ogniowe operującym formacjom panc. Na froncie wsch. stały one naprzeciw przerażonych baterii rosyjskich wyrzutni, które przeszły do historii jak Organy Stalina"
Botras
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 13:29)
Nie wiem po co umyślnie pogrążasz się w temat?


Temat można drążyć, nie można się w nim pogrążać. Za to występuje w języku polskim fraza "pogrążać się".

QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 13:29)
"...Katiusza... w niemieckim żargonie żołnierskim nazywana Organami Stalina - Stalinorgel"..."hitlerowskie organy Stalina, dawały wsparcie ogniowe operującym formacjom panc. Na froncie wsch. stały one naprzeciw przerażonych baterii rosyjskich wyrzutni, które przeszły do historii jak Organy Stalina"
*



Z powyższego bynajmniej nie wynika, żeby "hitlerowskie ograny Stalina" były określeniem potocznym niemieckiej artylerii rakietowej kiedykolwiek. Wygląda na to, że to tylko autor tej książki tak je określił, odnosząc się do używanego przez Niemców potocznego określenia sowieckiej artylerii rakietowej.
das_reich
Tego tylko można się domyślać (dlatego zwróciłem uwagę na ironiczną wypowiedź/nazwę) bo nie przyjdzie nam porozmawiać z ludźmi, którzy ten rodzaj broni obsługiwali/obrywali. Jak widzisz sam tego nie wymyśliłem. A kilka razy spotkałem się z taką nazwą, używaną przez inne osoby.
Botras
Powtórzę: okoliczność, że Internet nie zna frazy "hitlerowskie organy Stalina" wskazuje, że to nie było nigdy określenie potoczne. Sam go nie wymyśliłeś, ale jego potoczność to już Twoja kreacja.
das_reich
Nie kolego, w świecie rekonstruktorskim ta nazwa powszechnie krąży w obiegu. Także internet nie jest najlepszą skarbnicą wiedzy.
Botras
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 15:03)
Nie kolego, w świecie rekonstruktorskim ta nazwa powszechnie krąży w obiegu.
*


Pozwolisz, że nie dam wiary powyższemu.
das_reich
Pozwolisz, że nie będę płakał. Uwierz mi, że nie należę do ludzi którzy piszą co im przyjdzie na język. A jeżeli pragniesz potwierdzenia zaciągnij się w szeregi Armii Czerwonej, Wehrmachtu bądź jednostek USA, bądź członkiem grupy ponad 4 lata, a odpowiedz przyjdzie sama, nawet się nie obejrzysz.
Bartek6
Wracając do tematu, słyszałem rozmowę dwóch starszych panów(byłych żołnierzy), w czasie której pistolet TT określono mianem "teteta".
das_reich
Wracając do tematu p.lot. flak 88mm w żargonie szwabskich żołnierzy - "osiem - osiem"/"acht - acht"
zajączek
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 20:47)
Wracając do tematu p.lot. flak 88mm w żargonie szwabskich żołnierzy - "osiem - osiem"/"acht - acht"
*


A nie podawali czasem tego w centymetrach? "Acht koma acht"?
W książce Noll'a żołnierze zdobyczne sowieckie działo przeciwlotnicze (przekalibrowane na 8,8 cm) nazywali "ruską szprycą". wink.gif
QUOTE
nebelwerfer/PzW 42 - niemieckie organy Stalina

W Powstaniu Warszawskim nazywano je "krowami", od charakterystycznego dźwięku wydawanego przy odpalaniu.
Bartek6
QUOTE
W Powstaniu Warszawskim nazywano je "krowami", od charakterystycznego dźwięku wydawanego przy odpalaniu.


Tak, były nawet plakaty z hasłem - "Gdy krowa ryczy, wejdź do bramy".
das_reich
QUOTE(zajączek @ 28/02/2009, 21:07)
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 20:47)
Wracając do tematu p.lot. flak 88mm w żargonie szwabskich żołnierzy - "osiem - osiem"/"acht - acht"
*


A nie podawali czasem tego w centymetrach? "Acht koma acht"?
*


Nie wiem, musiałbym się ich zapytać ;D
kundel1
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 22:40)
QUOTE(zajączek @ 28/02/2009, 21:07)
QUOTE(das_reich @ 28/02/2009, 20:47)
Wracając do tematu p.lot. flak 88mm w żargonie szwabskich żołnierzy - "osiem - osiem"/"acht - acht"
*


A nie podawali czasem tego w centymetrach? "Acht koma acht"?
*


Nie wiem, musiałbym się ich zapytać ;D
*


Niemcy tylko w dokumentacji technicznej pisali kalibry w milimetrach. Normalnie nawet w urzędowych zestawieniach pisało się "10,5 cm Kanone" , "3,7 cm PaK", "8,8 cm FlaK"
Greg6
QUOTE
QUOTE
nebelwerfer/PzW 42 - niemieckie organy Stalina


W Powstaniu Warszawskim nazywano je "krowami", od charakterystycznego dźwięku wydawanego przy odpalaniu.

Spotkałem się też z nazwą "szafy" -niektórym dźwięk towarzyszący przygotowaniom do strzału przypominał odgłos wydawany przez przesuwaną szafę.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org