Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Godzina policyjna dla mlodziezy
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2
adamos2006
Kolejny poroniony pomysl Kaczorow czy moze wyraz troski o los malolatow w mysl slow:"Takie beda Rzeczypospolite jakie ich mlodziezy chowanie"?
Przyznam,ze mnie osobiscie pomysl niespecjalnie sie podoba.Tak sobie mysle,ze wychowanie dzieci to obowiazek rodzicow.A juz napewno nie panstwa.Ja tam nie chce i nie potrzebuje zadnej panstwowej pomocy w tej kwestii.Dla mnie jest oczywiste,ze wszystko co robi panstwo przynosi odwrotne od zamierzonych rezultaty.Politycy majstruja przy sluzbie zdrowia-ludzie umieraja na skutek nieudzielenia pomocy,o warunkach leczenia nawet nie wspominajac.Politycy od lat walcza bohatersko z bezrobociem,a ono jak na zlosc nie maleje.A rozwiazanie jest banalne.Odsunac jak najdalej panstwo od tych dziedzin.To i ludzie byliby zdrowsi i bezrobocie by zniknelo jak za pociagnieciem czarodziejskiej rozdzki.Ale wracajac do mlodziezy.Co ten przepis moze zmienic?Przeciez z pijanymi czy rozrabiajacymi malolatami nalezy zrobic porzadek niezaleznie od tego czy to osma rano czy 24 i obowiazuje juz godzina policyjna.Z kolei jesli ktos umie sie zachowac w towarzystwie to ma isc do domu bo wlasnie wybila 22 a on 18 lat skonczy dopiero za miesiac?Przeciez mlodziez tez musi sie wyszumiec.No co,my bylismy inni?Byc moze nie potrafie pojac glebi tego projektu,ale jestem sceptycznie do niego nastawiony.Chyba nie tedy droga.To juz predzej poparlbym przywrocenie w szkolach kar cielesnych.
Necrotrup
Ta godzina policyjna to nic nowego. Pamiętam, jak po Thrash'em All Fest w Warszawie w 2001 roku policjanci spisywali mnie i kilku kolegów, niepełnoletniego kolegę chcieli zabrać na izbę dziecka, właśnie z powodu późnej godziny - było między 23:00 a 00:00. Tak więc nie jest to żadne nowe rozwiązanie.
Nurglitch
QUOTE(adamos2006 @ 1/12/2006, 18:35)
Przyznam,ze mnie osobiscie pomysl niespecjalnie sie podoba.Tak sobie mysle,ze wychowanie dzieci to obowiazek rodzicow.


Tak, ale kiedy rodzice ten obowiązek oleją, to chronienie innych obywateli przed niewychowanymi pociechami jest już jak najbardziej obowiązkiem państwa.

QUOTE(adamos2006 @ 1/12/2006, 18:35)
pociagnieciem czarodziejskiej rozdzki.Ale wracajac do mlodziezy.Co ten przepis moze zmienic?Przeciez z pijanymi czy rozrabiajacymi malolatami nalezy zrobic porzadek niezaleznie od tego czy to osma rano czy 24 i obowiazuje juz godzina policyjna.


Rzecz w tym, że nie ma prawa zakazującego być pijanym. Banda groźnie wyglądających i podchmielonych gnojków okupujących osiedlowe ławki, która sprawia że ludziom strach z domów wychodzić nie robi nic, co pozwoliłoby policji interweniować. To po prostu dodatkowe narzędzie dla policji.

Co do samego prawa - nie ustanawia ono "godziny policyjnej". Daje jedynie samorządom możliwość jej ustanowienia.
Puchciński
Nurglich bładzisz. Prawo to na początku miało być wydawane przez samorządy, potem im się odmieniło i wymyślili referendum, a jak referendum by nie wypaliło, to myśleli o rozporządzeniu. Więc jak to będzie nie wie nikt, a już zwłaszcza nikt w rządzie. Ja osobiście wątpię w ogóle, czy będzie.
No i kolejna sprawa - przepisy są dla ludzi. Ja nie lubię specialnie policjantów jeżdżących późnymi porami - zwykle nie mają więcej mózgu niż masa orzeszka i oczywiste jest, że niejeden małolat wracający do domu po godzinie policyjnej, bo mu uciekł autobus, skończy spałowany na izbie z mandatem za 500 zł dla rodziców, "za stawianie oporu", albo "atak na policjanta" (jeśli brać pod uwagę moje spotkania z policją, to znakomita większość takich wpisów w notesikach to musi być ściema - np. dzieciak próbował się tłumaczyć, albo odpyskował, jak go policjant nazwał śmieciem).
Dodatkowo o późnych porach małolaty wcale nie są najczęściej dokonującymi przestępstw ludźmi - wręcz przeciwnie.
Niemniej - pomysł ma pewne dobre strony, z tym tylko, że "pod warunkiem" - żeby nie było znowu wylewania dziecka z kąpielą... to ma uderzyć w bandytów, a jak znam ten rząd, to efekt bgędize przeciwny. Prości ludzie z rządu, wybrani przez prosty plebs wybierają zwykle proste rozwiązania... a te nigdy nie są dobre w tak skomplikowanej strukturze jak społeczeństwo.
Zobaczymy co wymyślą - ciężko odnosić się do konkretów, bo ich nie ma i można komentować tylko wypowiedzi polityków. Mówiąc w skrócie - leję tu wodę bez sensu wink.gif.
carantuhill
Jestem za, ale pod warunkiem, iż młodzież w dresach, łysa, z emblematem MW, ONR ma być pałowana na miejscu - sorry jestem wzburzony bardzo...
Alex Clockwork
QUOTE(carantuhill @ 2/12/2006, 13:37)
Jestem za, ale pod warunkiem, iż młodzież w dresach, łysa, z emblematem MW, ONR ma być pałowana na miejscu - sorry jestem wzburzony bardzo...
*


Tak się zastanawiam kto tu jest naprawde zagrożeniem/faszystą?
kubao
Mnie bardzo denerwuje to, że przed tymi samobójstwami dzieci i nasileniem agresji w szkołach (nagłaśnianych w mediach) ministerstwo i kuratorzy oświaty nie zrobili nic aby temu problemowi jakoś zaradzić. Jak to zawsze jest w Polsce, działa się dopiero po jakieś tragedii (jak np. w ''halembie''). Irytuje mnie też to, że przez bandę jakiś młodocianych bandytów - huliganów inni porządni młodzi ludzie muszą znosić skutki głupoty tych ''za przeproszeniem'' debili.

Nie popieram pomysłu polityków.
Maciaz
A ja myślałem, że takie prawo już istniało... Przecież po 22.00 spisywanie nieletnich to norma przynajmniej w moim mieście. Jestem jak najbardziej za. Co nieletni mają do roboty bez opieki po 22.00. Powinni siedzieć w domu i spać wink.gif Mandaty powinny być i owszem, ale za kilkakrotne pogwałcenie godziny policyjnej.
alcesalces1
Moim zdaniem to niezbyt trafiony pomysł i nic nie da, bo albo pały będą latać przez całą noc, odwożąc zbłąkane pociechy do ich rodziców. Wychowanie nie może być tylko obowiązkiem rodziców, bo za jego skutki nie tylko oni muszą ponosić konsekwencje. Nie byłoby źle, gdyby niektórym rodzicom odbierano pociechy, których nie
potrafią wychować na ludzi. Coś zrobić, trzeba, ciekawę jak się sprawdzą sądy 24-h
adamos2006
QUOTE(alcesalces1 @ 2/12/2006, 16:18)
Nie byłoby źle, gdyby niektórym rodzicom odbierano pociechy, których nie
potrafią wychować na ludzi.
*



Byloby bardzo zle[zreszta jest].A jesli nie rodzice to kto je wychowa?Tylko prosze nie pisz,ze panstwo-bo to bzdura.Ja tam uwazam,ze poza przypadkami patologicznymi[pobicia,pozostawienie niemowlaka bez opieki]nie powinno sie odbierac dzieci rodzicom.To w totalitaryzmach[komunizm,nazizm]probowano ograniczac role rodziny.
konto usunięte 051218
QUOTE
No i kolejna sprawa - przepisy są dla ludzi. Ja nie lubię specialnie policjantów jeżdżących późnymi porami - zwykle nie mają więcej mózgu niż masa orzeszka i oczywiste jest, że niejeden małolat wracający do domu po godzinie policyjnej, bo mu uciekł autobus, skończy spałowany na izbie z mandatem za 500 zł dla rodziców, "za stawianie oporu", albo "atak na policjanta" (jeśli brać pod uwagę moje spotkania z policją, to znakomita większość takich wpisów w notesikach to musi być ściema - np. dzieciak próbował się tłumaczyć, albo odpyskował, jak go policjant nazwał śmieciem).
Dodatkowo o późnych porach małolaty wcale nie są najczęściej dokonującymi przestępstw ludźmi - wręcz przeciwnie.


Masz prawo nie lubić policji jeżdżacej póżnymi porami po ulcach, ale czy zdajesz sobie sprawę, jak wyglądałaby "nocka" w mieście bez patroli? Przykład z mojego "podwórka": trzech pijanych malolatów urzadziło sobie wycieczkę po ulicach, włamując się do przypadkowych samochodów, niektórymi jeżdząc, a jeden dla draki oblali benzyną i spalili (dokonali 12 włamań). Po zatrzymaniu przez policję i rozpatrzeniu sprawy przez Sąd (w ktorym zachowywali się b. wesoło) dostali wyrok w postaci...dozoru kuratora! (jako nieletni sprawcy). Mój komentarz: Każdy obywatel powinien mieć niezbywalne prawo do obrony własnego mienia. Z użyciem broni palnej włącznie. Młodzi ludzie, u których brawura jest wprostproporcjonalna do rozsądku i trzeźwej oceny sytuacji powinni zdawać sobie sprawę, że wyrządzając szkodę innym, ci inni też im mogą zrobić kuku.

QUOTE
A jesli nie rodzice to kto je wychowa?Tylko prosze nie pisz,ze panstwo-bo to bzdura.Ja tam uwazam,ze poza przypadkami patologicznymi[pobicia,pozostawienie niemowlaka bez opieki]nie powinno sie odbierac dzieci rodzicom.


Szczególnie, gdy wzmiankowani rodzice nie potrafią powiedzieć, gdzie o godz. 23.30 znajduje się ich 13 czy 14-letni syn. Są bardzo zdziwieni, gdy synalka odwozi im policja (ach te przeklęte "pały", znowu się zawzięły na moje dziecko - a przeciez ono takie grzeczne, to nie ono, to koledzy go namówili, itd.)

pzdr.
adamos2006
QUOTE(ciekawy @ 2/12/2006, 17:18)
QUOTE
A jesli nie rodzice to kto je wychowa?Tylko prosze nie pisz,ze panstwo-bo to bzdura.Ja tam uwazam,ze poza przypadkami patologicznymi[pobicia,pozostawienie niemowlaka bez opieki]nie powinno sie odbierac dzieci rodzicom.


Szczególnie, gdy wzmiankowani rodzice nie potrafią powiedzieć, gdzie o godz. 23.30 znajduje się ich 13 czy 14-letni syn. Są bardzo zdziwieni, gdy synalka odwozi im policja (ach te przeklęte "pały", znowu się zawzięły na moje dziecko - a przeciez ono takie grzeczne, to nie ono, to koledzy go namówili, itd.)

pzdr.
*



W takim razie co proponujesz Ciekawy?Dom dziecka?Bo mnie sie wydaje,ze jesli ten 13-latek dopuscil sie czynu karalnego to wystarczylby mandat dla rodzicow i kara cielesna dla ich latorosli.
konto usunięte 051218
QUOTE
W takim razie co proponujesz Ciekawy?Dom dziecka?Bo mnie sie wydaje,ze jesli ten 13-latek dopuscil sie czynu karalnego to wystarczylby mandat dla rodzicow i kara cielesna dla ich latorosli.


Przede wszystkim - uświadomić rodzicom, że popełniają błąd. Własne dziecko jest zawsze postrzegane przez pryzmat rodzicielskiej miłości - a więc te syndromy, o ktorych wspomniałem wyżej. Dotkliwe kary finansowe - to już pierwszy stopień koniecznej represji. Dodatkowo rodzice powinni być obciążani kosztami naprawy szkód i strat wyrządząnych przez ich kilkunastoletnie pociechy. Jeżeli i to nie pomoże - to w tej chwili nie mam na to pomysłu. Pamiętajmy, Państwo, a w szczególności szkoła nie może być odpowiedzialna za wychowanie młodych ludzi ( a przynajmniej poza terenem szkoły). To jest zadanie i rola rodziców. Trzeba w jakiś sposób zmienić system edukacji (być może wrócić do starego?). A propozycjom szkół specjalnych, wysuwanym przez p. Gierycha mówię: NIE.

QUOTE
i kara cielesna dla ich latorosli.


A fe, - biłbyś własną latorośl? - toć to średniowiecze smile.gif

pzdr.
Ironside
Wszystkie te pomysły wychowawcze przyjmuję z wielkim sceptycyzmem. Nie wynika on jednakoż z obawy o prawa człowieka, które - zdaniem niektóryc - miałyby zostać straszliwie pogwałcone przez wprowadzenie godziny policyjnej czy mundurów szkolnych. Nie mam nic przeciwko ratio tych pomysłów - mam do nich stosunek neutralny.

Dla mnie problem tkwi gdzie indziej. Otóż jesteśmy w Polsce. W tym kraju jest sporo dobrego prawa, które jest totalnie nie egzekwowane. Stworzymy nowe regulacje, choćby świetne - i cóż z tego? Czy ktokolwiek będzie się nimi przejmował?
Poziom degrengolady naszego społeczeństwa, zgwałconego najpierw przez komunę, potem zaś przez transformację jest tak porażający, że żadne prawo nie jest w stanie zmienić pewnych katastrofalnych przyzwyczajeń. Zwłaszcza powszechnego w tym kraju przyzwolenia na łamanie prawa. Choćby objawił nam się geniusz legislacyjny (taki Feuerbach) i do spółki z jakimś geniuszem egzekucyjnym (dajmy na to - Gullianim) wyłaził ze skóry, nie będzie w stanie zrobić tu porządku. Bo prawo nie jest w stanie zienić mentalności ot tak zaraz. Na to trzeba dziesięcioleci. Dziesięcioleci konsekwentnej, przemyślanej polityki.

Także niech sobie nasz rząd wprowadza godzine policyjną. Dam se włosy obciąć, że każdy znajdzie milion powodów i uzasadnień do jej nieprzestrzegania. A co gorsza, służby przeznaczone do egzekwowania znajdą milion powodów do nie interesowania się powszechnym łamaniem tego nowego prawa.
adamos2006
QUOTE(ciekawy @ 2/12/2006, 18:26)
A fe, - biłbyś własną latorośl? - toć to średniowiecze smile.gif

pzdr.
*



Swoja nie wiem -gore bierze chyba jak sam piszesz rodzicielska milosc.Ale o tym,ze to najlepszy srodek wychowawczy jestem przekonany.Tylko nie rozumiem skad to sredniowiecze.Bo raz,ze kara ta uznawana byla za cos oczywistego jeszcze calkiem niedawno.A dwa-to sredniowiecze jest piekna epoka,czyzbys uwazal inaczej?...Zreszta piszac o tej karze mialem na mysli jej zastosowanie przez policjantow,chocby na miejscu ujecia rzeczonego 14-latka.Teraz tak na goraco,bez glebszego zastanowienia,zainspirowany tym sredniowieczem mysle,ze najlepsza kara dla malolatow byloby publiczne[chocby przed blokiem,w ktorym mieszkaja] karanie np. dybami czy pregierzem.Podejrzewam,ze taki gowniarz sto razy by sie zastanowil czy powtornie popelnic wykroczenie.A obecnie?Maloletni bandzior jest bohaterem w oczach kumpli bo "zrobil" samochod,a szkieły moga mu naskoczyc.
Ironside
To fakt. Wyspa Man była ostatnim krajem w Europie, który zniósł kary cielesne dla młodocianych drobnych przestępców. Jak jeszcze obowiązywały (w praktyce do pocz. lat 80ych), przestępczość w śród nieletnich w zasadzie na Wyspie nie istniała a jedynymi chłostanymi byli rózni huligani w Wielkiej Brytanii, którzy rozjabiali na Wyspie, nie zdajac sobie sprawy z przykrych konsekwencji. Oczywiście ETPCz dopatrzył się rażącego naruszenia praw człowieka. Ciekawe jest orzcznictwo ETPCz, oj ciekawe. Ostatnio nie przyznał ani centa zadośćuczynienia kobiecie, której we francuskiej klinice ginekologicznej "przez pomyłkę" usunięto ciążę. Zdrowe, sześciomiesieczne dziecko... To taka dygresja, aby lepiej zaznaczyć kontrast.
Puchciński
@ciekawy - a czy ja mówię, że nie chcę patroli nocnych? Wiem, co się dzieje na ulicach, bo mieszkam na 2 pod względem (za przeproszeniem) przesrania osiedlu w mieście, a przez osiedle-zwycięzcę tego konkursu śmigam do dziewczyny. Wiem więc, że Policja jest potrzebna... tylko że znowu - nigdy jeszcze w życiu nie widziałem radiowozu patrolujacego jakąś ulicę w tamtych okolicach. Ew. na obrzeżach, gdzie są domki jednorodzinne i jest spokojniej. Klasyczna niemal jest sytuacja, kiedy 2 policjantów udawało że nie zauważa bandy 20 dresów z butelkami i różnej maści bronią improwizowaną, czepiających się ludzi, a zaraz potem, dla czystości sumienia, podbiegają do jakiegoś 13-14letniego kinder-punka, czy innego skejta, spisują go i wyzywaja, kończąc władczym "jeszcze raz cię tu zobaczę, to masz przejebane". To są właśnie policyjne patrole i biorąc to pod uwagę wcale nie wierzę, żeby godzina policyjna cokolwiek miała zmieniać.

Ktoś poruszył sprawę sądów 24-godzinnych. IMHO tragiczny pomysł, skierowany pod publiczkę i łatwe punkty wyborcze. Znowu w tej sytuacji czarnym charakterem jest niestety policja. A sąd nie potrzebował 24h do rażącej pomyłki, biorąc to pod uwagę twierdzę, że "sądy 24h" to nie żadne sądy, tylko urzędy - kogo policja przyprowadzi, urzędas (szumnie zwący się sędzią) zaprotokołuje, podbije i do paki... No ale do sytuacji z życia wziętej i dotykającej mnie w jakimś stopniu. Otóż w naszym mieście stadion jest obok basenu. Czasem tam chodzę popływać, tak samo poszedł sobie popływać mój kumpel, a że się piłką nie interesuje, nie wiedział, że jest mecz. Wychodzi z basenu, patrzy - coś płonie na stadionie. No to stwierdził, że dresom w drogę wchodzić nie chce i poszedł opłotkami na przystanek. Wypatrzyła go policja, zajęta wtedy staniem, wyglądaniem "groźnie" i udawaniem, że coś robią. Podbiegło do niego 4 kafarów i bez 1 słowa na pały - no to pożegnał się z jedną jedynką. Potem areszt z kibicami. Na koniec rozprawa sądowa - Policjanci stwierdzili, że widzieli, że jest chuliganem (a gliniarzy było 6, więc masa świadków) i że rozrabia, więc dostał pozbawienie wolności. Akurat pech chciał, że wolne miejsca w pace były no i trafił do więzienia. Studia zawalone, dziewczyna go zostawiła, kariera (studiował administrację - jak ja) w dupę, bo karany. Słowem - sąd się nie popisał. Policja potrzebuje wysokich statystyk, więc łapią każdego chłopaka/mężczyznę w okolicy stadionu, jaki im nie ucieknie - zwykle nie udaje się tylko tym, którzy nie wiedzą, że powinni. A w 24h nie da się dojść sprawiedliwości - to jest tylko potwierdzenie wyroku, który zapada na Ciebie w momencie, gdy nie zorientujesz, że jesteś w złym miejscu w złym czasie.
Najlepsze jest to, że nawet karnet z basenu w kieszeni go nie uratował... takie to w naszym kraju domniemanie niewinności.

Wracając do małolatów - rząd robi wszystko, by problemu nie załatwić, a tylko pokazać, że coś robią. Każdy wie, że wysłanie do więzienia 15letniego bandyty, to jak dostanie się na studia kryminalności. Tam się nauczy wszystkiego. Zakaz przebywania poza domem po 23 też dotknie głównie biednych frajerów zbyt głupich, by uniknąć spotkania z ciężko-myślącą policją, a najczęściej nie mających nic wspólnego z bandytyzmem. Sądy 24-godzinne nawet nie zasługują nawet na to, co już o nich napisałem, tak głupi to pomysł.
No i "zapomniał wół jak cielęciem był" - łatwo sobie tak teraz pierniczyć głupoty, jak się ma dużo lat, ale mało kto chce pamiętać, że w wieku 15 lat przesiadywał do późna w nocy przy piwie gdzieś w parku, czy u kumpla, a potem trzeba było wrócić. Nie wierzę, że nawet największy dewot i moralista tego forum nie praktykował takich rzeczy, że nigdy nie zasiedział się na koncercie, czy ogólnie - nigdy nie zrobił nic głupiego. A jeśli się taki znajdzie... no to pozostaje mi tylko wyrazić ubolewanie - wiele stracił ;].
jubysz
Cały ten pomysł powstał chyba po tych samobójstwach, prawdaż? A problemem nie były tam chuligańskie zachowania młodzieży po 22, tylko agresja przemoc w szkole. Czy p. Roman G. myśli, że zakazując wychodzeia po 10 rozwiąże ten problem, przecież ci którzy są "tępieni" nie wychodzą wtedy na ulicę, i nie spotykają swoich prześladowców. Moim zdaniem pomysł ma być zasłoną dymną, bo nie rozwiąże problemu w szkołach.
briken
idiotyzm, idiotyzm, idiotyzm! po trzykroć idiotyzm, Mości Państwo i ja tu nie mogę się zgodzić na ani jeden argument "za".

No dobra, przypuśćmy, że mamy godzinę policyjną. Wyobraźcie sobie sobotę, wiochę z dyskoteką a'la Panderoza, miasteczko powiatowe z klubem, lub też wielkie miasto z kilkunastoma dyskotekami.

Wyobraźcie sobie te setki tysięcy 14,15,16,17 - latków chowające się w domu i uczące się katechizmu. Albo śpiące z misiem. Brzmi jak kiepski żart, ale to jest wizja pana Giertycha.

Rzeczywistość będzie taka, że młodzi po ulicach włóczyć się i tak będą, a jak spotkają policję, to będą się bawić w super-fajną zabawę: "uciekanie przed policją" - co zresztą, już dzisiaj jest bardzo modne.
Bo zakazany owoc jest fajniejszy, więc setki 17 letnich kiboli będzie się włóczyć na chama na po ulicy, byle prowokować.
A jak się idea Romka zacznie wypełniać, to zamiast pić piwo, to podczas zabawy z policją będzie jeszcze zabawa w tłuczenie szyb sklepów i samochodów. Napie..olić dla policji, która się czepia? Tylko im w to graj.

Będzie też tak w mniejszych miejscowościach, że chociaż przepis obowiązuje, to policjanci i tak przymkną oko.
Będzie też tak, że młodzież nie będzie się chować tam gdzie zawsze, tylko znajdzie miejsca, gdzie patrole nie zaglądają.
I obejdą to na 100 innych sposobów i znajdą 100 innych melin.

Zanim się zacznie coś popierać warto to skonfrontować z rzeczywistością.
konto usunięte 051218
QUOTE
Wracając do małolatów - rząd robi wszystko, by problemu nie załatwić, a tylko pokazać, że coś robią. Każdy wie, że wysłanie do więzienia 15letniego bandyty, to jak dostanie się na studia kryminalności. Tam się nauczy wszystkiego. Zakaz przebywania poza domem po 23 też dotknie głównie biednych frajerów zbyt głupich, by uniknąć spotkania z ciężko-myślącą policją, a najczęściej nie mających nic wspólnego z bandytyzmem.


Czyli jest jest społeczne przyzwolenie na bezkarne zachowanie 15 - latków, z włamaniami i rozbojami włącznie? No bo nie można takiego wsadzić na "studia kryminalności"? Chciałbym usłyszeć, jak społeczeństwo ma się bronić przed agresywnymi, nie mającymi dla nikogo i niczego szacunku małolatami.

QUOTE
Zakaz przebywania poza domem po 23 też dotknie głównie biednych frajerów zbyt głupich, by uniknąć spotkania z ciężko-myślącą policją, a najczęściej nie mających nic wspólnego z bandytyzmem.


Ale uchroni np. kilkanaście tysięcy właścicieli samochodów przed zabawami latorośli, o których pisałem wcześniej. Na prawdziwych złodziei (czyli dla tych, którzy włamują się i kradną dla zysku, a nie dla zabawy i mołojeckiej sławy) rzecz jasna nie będzie miał najmniejszego znaczenia - oni są ostrożni.

QUOTE
No i "zapomniał wół jak cielęciem był" - łatwo sobie tak teraz pierniczyć głupoty, jak się ma dużo lat, ale mało kto chce pamiętać, że w wieku 15 lat przesiadywał do późna w nocy przy piwie gdzieś w parku, czy u kumpla, a potem trzeba było wrócić.


15 lat skończyłem w 1981r. Nie chciał byś się chyba zamienić na te "ciekawe" lata smile.gif
Ale generalnie rzecz biorąc, patrząc z perspektywy lat, mogę stwierdzić, że za "komuny" w szkołach był spokój i porządek. Nauczyciel był traktowany z szacunkiem, i jak wszędzie w kazdej szkole zdarzały się i wybryki, czasami nawet "niezłe". Kudy im jednak do obecnego "czopowania" belfra (czyli zakładania mu kosza na śmieci), plucia na niego, lub w najlepszym przypadku komletnego go olania (on mówi swoje, a klasa żyje swoim życiem). Kiedyś zastanawialem się, kiedy się to zaczęło. i śądze, że gdzieś tak w latach 1989 - 1991. Początkowo były to pojedyncze przypadki (czyli norma). Póżniej zaczęły narastać lawinowo (brak czasu poświęconego dzieciom przez rodziców, pogoń za pracą i kasą, niemal zerowa ingerencja policji, importowanie agresywnych wzorców zachowań, łatwiejszy dostęp do broni i narkotyków, bezkarność drobnych występków i aktów wandalizmu w porównaniu z PRL-em, etc.)
Jak problem zaczął narastać, nagłośniły go rzecz jasna media.

QUOTE
Nie wierzę, że nawet największy dewot i moralista tego forum nie praktykował takich rzeczy, że nigdy nie zasiedział się na koncercie, czy ogólnie - nigdy nie zrobił nic głupiego. A jeśli się taki znajdzie... no to pozostaje mi tylko wyrazić ubolewanie - wiele stracił ;].


To do mnie? - w takim razie dziękuje za pełne uznania słowa o mnie, i moich wypowiedziach smile.gif A co do własnej młodości - mam jej niewiele do zarzucenia - pewnie była ani gorsza, ani lepsza niż miliony innych.

pzdr.
Ironside
Generalnei sie z Puchcińskim zgadzam, prócz jednej kwestji - sądów 24 godzinnych. Taka instytucja funkcjonuje w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Francji i Włoszech i wszędzie się sprawdza.
swatek
A może by tak, z uwagi na to że jesteśmy na forum historyków, popatrzeć jak to drzewiej było. smile.gif

Czy takie rozwiązania są wymysłem Giertycha, czy wcześniej ich nie było?
adamos2006
QUOTE(Puchciński @ 3/12/2006, 0:21)
Ktoś poruszył sprawę sądów 24-godzinnych. IMHO tragiczny pomysł, skierowany pod publiczkę i łatwe punkty wyborcze.

Sądy 24-godzinne nawet nie zasługują nawet na to, co już o nich napisałem, tak głupi to pomysł.
*



Mam pytanie do prawnikow.Czy to aby nie jest tak,ze skazany przez taki 24-godzinny sad ma dwie mozliwosci.Pierwsza to zaaprobowac wyrok.Druga mozliwosc-jesli nie czuje sie winny,moze sie odwolac i wtedy sprawa trafia do rozpatrzenia wedlug zwyklego trybu?

Poza tym jak to jest z ta Policja?Jedni pisza,ze nic nie robi,wrecz schodzi z drogi przestepcom,inni,ze wylapuje wszystkich jak leci nawet Bogu ducha winnych plywakow?A sady?Nie potrafia skazac ujetych zlodzieji samochodow,a puszkuja kogos kto sie znalazl w poblizu stadionu?I to od razu skazuje na bezwzgledne pozbawienie wolnosci,bez zawiasow,bez proby,bez dozoru?Cos tu nie tak Panie Puchcinski,nie pomyliles lub nie pominales czegos?

Gdzie wy ludzie mieszkacie?Ja od paru lat tez jestem blokersem,mieszkam na osiedlu-blokowisku,zdarza mi sie wracac pozno.I jakos nikt mnie nie zaczepil,nie pobil,nie okradl.A nie mam 2,20m jak Romek Giertych,calkiem niepozornie wygladam.I tez pare miesiecy temu zatrzymala mnie Policja.Grzecznie im wyjasnilem,ze z bratem majac wazna okazje łyknelismy kilkanascie browarow,a teraz zamawiam bratu taryfe.I jakos mnie nie spałowali,ani nie wladowali do "suki".Pogadalismy sobie,nawet chcieli mnie podwiezc,ale odmowilem.A nie sadze bym akurat mial wyjatkowe szczescie,czy tez trafil na szczegolnych gliniarzy.Wiadomo "pies to pies" i ja tez nie przepadam za Policja,ale czy aby nie demonizujecie tych ludzi?
Necrotrup
QUOTE
Mam pytanie do prawnikow.Czy to aby nie jest tak,ze skazany przez taki 24-godzinny sad ma dwie mozliwosci.Pierwsza to zaaprobowac wyrok.Druga mozliwosc-jesli nie czuje sie winny,moze sie odwolac i wtedy sprawa trafia do rozpatrzenia wedlug zwyklego trybu?

Jeśli Prezydent podpisał ten projekt, który czytałem, to:
1) jeśli sąd stwierdzi, że isnieje możliwość orzeczenia kary pozbawienia wolności w wymiarze przekraczającym 2 lata, sprawę przekazuje prokuratorowi celem przeprowadzenia postępowania przygotowawczego na zasadach ogólnych (czyli przede wszystkim tryb uproszczony)
2) apelacja - 3 dni na wniosek o doręczenie wyroku z uzasadnieniem, sąd ma 3 dni na sporządzenie uzasadnienia, skazany ma 7 dni od doręczenia wyroku z uzasadnieniem na wniesienie apelacji. I tu ciekawostka - istnieje możliwość rozpatrzenia apelacji przez sąd w składzie jednoosobowym.

Nie mamy tu więc sytuacji znanej z postępowania nakazowego, kiedy wniesienie sprzeciwu od nakazu karnego powodowało automatyczną utratę mocy przez nakaz karny.


Co do sytuacji opisywanej przez Puchcińskiego - też zaskoczył mnie wyrok bez zawiasów w przypadku osoby niekaranej (chociaż... nikt nie napisał, że niekarany). Zdziwiło mnie też, że nie miał świadków - choćby pracowników basenu, a jedynie karnet... Chyba, że tam o skazaniu zdecydowała jakaś lokalna specyfika...

Co do policjantów - zależy, na kogo się trafi, jak w każdej grupie zawodowej.
Nurglitch
QUOTE(adamos2006 @ 3/12/2006, 20:11)
Nie potrafia skazac ujetych zlodzieji samochodow,a puszkuja kogos kto sie znalazl w poblizu stadionu?I to od razu skazuje na bezwzgledne pozbawienie wolnosci,bez zawiasow,bez proby,bez dozoru?Cos tu nie tak Panie Puchcinski,nie pomyliles lub nie pominales czegos?


Jestem skłonny w to uwierzyć, bo znam dość podobną sytuację. W mieście O akurat był mecz i jednocześnie kampania wyborcza. Więc policja dostała od prezia miasta prikaz, żeby byli twardzi i skuteczni, bo to dobrze wygląda. Dwaj bracia mojej koleżanki mieli akurat nieszczęście wyjść do sklepu - o ile dobrze pamiętam jeden 13 lat, drugi 15. Żadnych insygniów kibolowych, szalików, broni - nic. Policja zwinęła ich do suki i tam zafundowała im stłuczenia, wstrząsy mózgu i tak dalej, ot - radosna katownia UB na kółkach. Przez kilka godzin nie zawiadamiali rodziny, dzieciaki trafiły do aresztu. Kiedy w końcu pojawił się ojciec, nie chcieli ani wydać mu dzieci, ani nawet pozwolić ich zobaczyć (to jest oczywiście sprzeczne z prawem, ale widać nie mieli ochoty żeby zobaczył jak chłopcy są pobici). Stwierdzili, że oni poślą tych młodych na izbę dziecka, a rodzina niech się odpieprzy. Udało się w końcu jakoś wyciągnąć chłopców z aresztu, stamtąd trafili bezpośrednio do szpitala, obaj na kilka dni. Rodzina chciała wykonania tomografii, bo obaj dostali przynajmniej raz pałą szturmową w głowę, ale prezio zdążył już zadzwonić do szpitala i poinstruować lekarzy, że nie należy robić żadnej tomografii a w ewentualnym protokole obdukcji stwierdzić, że nic się nie stało i wszystko gra. Ot, taka codzienność. Obie historie są dość zbieżne i osobiście nie mam problemu z wierzeniem w tę drugą.

Dla policji na pewno demoralizujący jest fakt, że efektywnie nie ma na nią żadnego prawa i mogą popełniać dowolne przestępstwa i mieć dowolnie gdzieś prawo jak długo sprawa nie trafia na pierwsze strony.
Puchciński
QUOTE
Mam pytanie do prawnikow.Czy to aby nie jest tak,ze skazany przez taki 24-godzinny sad ma dwie mozliwosci.Pierwsza to zaaprobowac wyrok.Druga mozliwosc-jesli nie czuje sie winny,moze sie odwolac i wtedy sprawa trafia do rozpatrzenia wedlug zwyklego trybu?


Odpowiedź już padła. Dodam jeszcze, że sąd wyższej instancji wcale nie musi rozpatrywać sprawy, od której się odwołano - sprawdza protokolik, zeznania 6 policjantów świadczą dobitnie o słuszności wyroku i "sąd nie znajduje uzasadnienia dla apelacji".

QUOTE
Co do sytuacji opisywanej przez Puchcińskiego - też zaskoczył mnie wyrok bez zawiasów w przypadku osoby niekaranej (chociaż... nikt nie napisał, że niekarany). Zdziwiło mnie też, że nie miał świadków - choćby pracowników basenu, a jedynie karnet... Chyba, że tam o skazaniu zdecydowała jakaś lokalna specyfika...


Też nie wiem, czy niekarany, więc do tego się odnieść nie mogę. Aż tak dobrze go nie znam. Natomiast o świadkach najwidoczniej nie pomyślał, bo w sumie rzeczywiście mógł się na nich powołać. No i właśnie - mógł, bo w trybie 24-godzinnym nie będzie na to szans. W ogóle to mnie bardzo brakuje tam wzmianki o absolutnej niepodważalności dowodów - czyli np. nagranie kamery, z którego jasno wynika, że bandyta to bandyta, albo przyznanie się (też różnie podobno z tym jest, ale trudno). Zeznania policji to duuużo za mało.

QUOTE
Poza tym jak to jest z ta Policja?Jedni pisza,ze nic nie robi,wrecz schodzi z drogi przestepcom,inni,ze wylapuje wszystkich jak leci nawet Bogu ducha winnych plywakow?A sady?Nie potrafia skazac ujetych zlodzieji samochodow,a puszkuja kogos kto sie znalazl w poblizu stadionu?I to od razu skazuje na bezwzgledne pozbawienie wolnosci,bez zawiasow,bez proby,bez dozoru?Cos tu nie tak Panie Puchcinski,nie pomyliles lub nie pominales czegos?


Jedyny Policjant, jakiego spotkałem i mógłbym mu wystawić pozytywną ocenę jest mój dzielnicowy. No i jeden pan, który kiedyś wystawił mi mandat ;]. A poza tym to częściej bylo nieprzyjemnie - wyzwiska, groźby itp. to nic nadzwyczajnego - zwłaszcza pod adresem dzieciaków (śmiech, bo od kiedy noszę brodę nie mam takich problemów, a stary nie jestem wink.gif ). No i prawda - kiedy policja widzi groźnych ludzi, to ich nie zaczepia, a że MUSI mieć dużo w notesiku, to sobie wypatruje niegroźne cele, które potulnie oddadzą dokumenciki, coby sobie policjant wszystko mógł przepisać. Oczywiście nie jest to całkiem bezwarunkowe - ale i tak wystarczy wyglądać za bardzo na lewaka, albo mieć zbyt wypchany plecak w czasie wakacji, żeby trafić do notesika. A to co się dzieje pod stadionami, to już lepiej nie opisywać - kibice są jednak nadal najgorsi, ale policja ustępuje im niewiele.

QUOTE
Gdzie wy ludzie mieszkacie?Ja od paru lat tez jestem blokersem,mieszkam na osiedlu-blokowisku,zdarza mi sie wracac pozno.I jakos nikt mnie nie zaczepil,nie pobil,nie okradl.A nie mam 2,20m jak Romek Giertych,calkiem niepozornie wygladam.I tez pare miesiecy temu zatrzymala mnie Policja.Grzecznie im wyjasnilem,ze z bratem majac wazna okazje łyknelismy kilkanascie browarow,a teraz zamawiam bratu taryfe.I jakos mnie nie spałowali,ani nie wladowali do "suki".Pogadalismy sobie,nawet chcieli mnie podwiezc,ale odmowilem.A nie sadze bym akurat mial wyjatkowe szczescie,czy tez trafil na szczegolnych gliniarzy.Wiadomo "pies to pies" i ja tez nie przepadam za Policja,ale czy aby nie demonizujecie tych ludzi?


To nie ma nic do rzeczy - wychowany jestem w szacunku do munduru i zawsze ten szacunek okazuję. Nie demonizuję nikogo - obraz policji mam jednak taki, jaki mi pokazała. No i jeśli mieszkasz na osiedlu i nie masz problemów, to cóż - niektórzy nie zwracają na siebie uwagi, albo po prostu to są te "dobre bloki" (nowe, bielutkie, gdzie jest 3 razy więcej patroli).
Ogółem - wracając do topicu. Pomysły rządu PO DOKŁADNYM PRZYGOTOWANIU byłyby całkiem sensowne i może nawet bym się pod nimi podpisał. Tymczasem są to twory prostych umysłów, zbyt, moim zdaniem, bliskich totalizmowi, no i niedogotowana kiełbacha wyborcza, rzucona w błoto tym, którzy oczekują takich prostych "zdecydowanych" rozwiązań.
mate21
to kolejny chory pomysł, w stylu odwiedzania szkół przez policjanta, kuratora i prokuratora. Ja proponuję, aby minister Giertych zrobił porządki najpierw w swojej MW, która składa się z szalkowców, chuliganów wygolonych na łyso jak było to widać na fotografi przedstawiającej Wierzejskiego, oraz ludzi czczących największego zbrodniarza w historii. Jak taka obosa może prowadzić resort edukacji narodowej? I śmie mówić, że Kuroń jest na równi z Radzwiłłami? Jak miałby chociaż honor to powienien wziąść odpowiedzialność za organizację, którą sam reaktywował i podać się do dymisji. Jednak chyba zależy mu tylko na przysłowiowym "stołku", a nie jak patriocie, za którego się udaje na dobru Polski i polskiej edukacji.
Takie Godziny Policyjne nic nie zmienią, a policjanci patrolujący okolice szkół mogliby w tej chwili zająć się poważniejszymi sprawami. To wedlug mnie w pewien sbosób ogranicza wolność młodieży
Puchciński
Ogranicza wolność i to nie mało. Pytanie tylko, co zyskujemy na tym ograniczeniu, bo jak to jest ze stanami wyjątkowymi - można poświęcić jedno dobro na rzecz innego, ważniejszego. Moim zdaniem z tego wszystkeigo wyniknie tylko i wyłącznie "ograniczanie wolności" (polecam wypowiedź Jacka Kaczmarskiego na ten temat - oddaje niemal całkowicie to, co sam uważam), za to nie zyskamy w zamian nic, albo prawie nic. Giertych tylko zyskuje w słupkach (a też niespecjalnie, bo Kaczyński się z nim ściga).

Zresztą dostrzec można, że jak się kampania skończyła, to wszyskie te pomysły z łodzieżą itd. jakby straciły na znaczeniu.
Wróbel
Ehhh, przesadzacie panowie z tą policją, nic takiego nie robią (przynajmniej u mnie) poza tym że nie ma ich w tedy kiedy są potrzebni, nie robią, bo nie muszą, gorzej, że kiedy to prawo wejdzie w rzycie, to będą musieli każdego małoletniego (w tym i mnie tongue.gif ) zwinąć. Do tej pory zazwyczaj kończy się przyjazną pogawędką i "notatką". Pomysł jo premiera Romana uderza w ludzi mojego pokroju, którzy zamiast ślęczeć przed kompem, wolą pogadać z kumplami, a większość robiących burdy młotków to przedział 18-22 lata.
A jeśli chodzi o izolowanie takiej młodzieży (takiej-robiącej burdy) to jestem za, tylko kare trzeba odczuwać, a nie czuć się jak na wycieczce szkolnej.ja osobiście jestem za bardzo drastycznymi środkami, rodem z wieków średnich, czy ze starożytności - jeżeli jakiś młody gnój robi rozróba to walnąć go do izolatki, bez jedzenia na 3 dni, a w przypadku morderstw, czy skrajnego psychicznego i fizycznego znęcania się, nie powinno się rozważać sprawy przez pryzmat wieku. JESTEM ZA PUBLICZNYMI EGZEKUCJAMI.... albo niech sie na arenach wyżywają, sam bym bilety na takie coś kupował ...
alice
No cóż-sama mam 15 lat, więc jak łatwo się domyślić moje spojrzenie na tę sprawę jest zgoła inne od waszego smile.gif
Nie wiem skąd się wzięło twierdzenie, że całe zło tego świata tkwi akurat w tych nieszczęsnych piętnastolatkach lub ogólnie ludziach z "mojego pokolenia" (że tak to nazwę... smile.gif) Przecież kraść albo niszczyć może równie dobrze osoba, która ma 30 lub 40 lat...i możecie wierzyć lub nie-sprawdzi się wcale nie gorzej od nastoletniego blokersa:)
ostatnio też mr.Giertych wymyślił nowy sposób na nas "niepokornych" (widać już godzina policyjna mu nie wystarcza-a ja naiwna myślałam, że fakt iż urodziłam się po obaleniu komunizmu zbawi mnie przed wszystkimi po nim pozostałościami...ehh...)-po szkołach "grasują" tzw. trójki giertychowskie (w mojej szkole akurat zamiast ich troje zjawiło się ich czworo smile.gif)...Pomysł może i dobry-gorzej z wykonaniem-jedyne słowa jakie usłyszeliśmy od "Pana Mundurowego" to, że nie możemy jeść pestek na klatkach schodowych bo nas zamknie do poprawczaka...jak tak ma wyglądać "opieka|" Wielkiego Romana nad nami uczniami to ja wysiadam....
Rado
Wiesz- pewnie i 40 latkowie mogą niszczyć i dewastować ale jakoś tak się dziwnie składa że zwykle robią to nieletni. Co do godziny policyjnej- IMO niepotrzebna taka nazwa (choćby dlatego że kojarzy się jednoznacznie)- wystarczy odstawianie tych którzy sprawiają prawdziwe kłopoty suką do domów i dopilnowywanie żeby rodzice boleśnie odczuli konsekwencje wybryków swoich pociech- i tyle. Urawniłowka nie ma sensu.
briken
QUOTE(Wróbel @ 7/12/2006, 17:49)
JESTEM ZA PUBLICZNYMI EGZEKUCJAMI.... albo niech sie na arenach wyżywają, sam bym bilety na takie coś kupował ...
*



hie hie biggrin.gif kochamy średniowiecze, co? o yeah! najlepiej przypiąć takiego rozrabiacza do pręgieża i rzucić w niego pomidorem. Albo kapustą. Ale frajda biggrin.gif

Puchciński
QUOTE
JESTEM ZA PUBLICZNYMI EGZEKUCJAMI.... albo niech sie na arenach wyżywają, sam bym bilety na takie coś kupował ...

Takie egzekucje mają negatywny skutek. Ci, co je oglądają niejako kodują sobie przyzwolenie na samosądy itp. Po prostu w efekcie byłoby tak, że jakbyśmy mieli z 10 lat takich publ. egzekucji, to po tych 10 latach najprawdopodobniej jakbyś spotkał 10 kibiców Cracovii, to by z Ciebie nic nie zostało ;].
QUOTE
Wiesz- pewnie i 40 latkowie mogą niszczyć i dewastować ale jakoś tak się dziwnie składa że zwykle robią to nieletni.

Nieprawda - najczęściej to jest własnie przedział 18-25.
Nieletni są po prostu słabsi i łatwiej z nimi walczyć - a rząd musi mieć jakieś sukcesy...
QUOTE
Pomysł może i dobry-gorzej z wykonaniem-jedyne słowa jakie usłyszeliśmy od "Pana Mundurowego" to, że nie możemy jeść pestek na klatkach schodowych bo nas zamknie do poprawczaka...

No popatrz - dokładnie tak to sobie od początku wyobrażałem ;].
QUOTE
wystarczy odstawianie tych którzy sprawiają prawdziwe kłopoty suką do domów i dopilnowywanie żeby rodzice boleśnie odczuli konsekwencje wybryków swoich pociech- i tyle

Ci prawdziwie sprawiający kłopoty po prostu będą sobie iść ulicą po 23, to będzie wybrykiem, suka ich zabierze, ale nie do domu, a na izbę, a rodzice na pewno odczują to boleśnie - już się aparat państwowy o to postara.
Rado
QUOTE
Nieprawda - najczęściej to jest własnie przedział 18-25.
Nieletni są po prostu słabsi i łatwiej z nimi walczyć - a rząd musi mieć jakieś sukcesy...


To ciągle podobny zasięg- do 40 latków daleka droga. Nieletnich można wychowywać- w przypadku dorosłych jest już na to za późno. O ile pamiętam właśnie o wychowanie i prewencję chodzi (co oczywiście nie znaczy że projekt ten nie jest nasmarowany propagandą).

QUOTE
Ci prawdziwie sprawiający kłopoty po prostu będą sobie iść ulicą po 23, to będzie wybrykiem, suka ich zabierze, ale nie do domu, a na izbę, a rodzice na pewno odczują to boleśnie - już się aparat państwowy o to postara.


Masz cokolwiek na poparcie twierdzenia że tak napewno będzie oprócz osobistych doświadczeń? Doceniam ironię ale dobrze byłoby czymkolwiek ją podbudować. Idąc tym torem nie należałoby zupełnie nic zmieniać bo i tak wszystko u nas spieprzą- czy to policja, czy nauczyciele czy politycy. Wszyscy dookoła źli.
Puchciński
No litości - przecież jasne jest, że policja wielu takich sytuacji, kiedy będzie można kogoś zwinąć po 23 nie będzie miała. Jak już się trafi, to skorzystają. Z tego co wiem, to w ustawie nie ma nic o odwożeniu do domów, a właśnie do izby dziecka - rodzice dopiero przy odebraniu sięz pociechą zobaczą. No i jeśli dobrze zrozumiałem słowa Giertycha, to za samo przebywanie po 23 "nieodpowiedzialni rodzice" mają zapłacić.
Mimo wszystko ciągle wątpię w wejście tego planu w życie - gadamy o teorii.
oskar(zet)
No i dzieki jakies wyzszej sile Giertych juz nie jest ministrem i jego chore pomysły nie wejda w zycie. A jak widze tych uczniow jak chodza w tych mundurkach to mi sie przypomina komuna.
Ironside
QUOTE
A jak widze tych uczniow jak chodza w tych mundurkach to mi sie przypomina komuna.

A mi się przypomina Sydney.
oskar(zet)
QUOTE(Ironside @ 22/03/2008, 15:33)
QUOTE
A jak widze tych uczniow jak chodza w tych mundurkach to mi sie przypomina komuna.

A mi się przypomina Sydney.
*



A co w Sydney tez młodzież musi nosić mundurki?
Ogólnie sam pomysł nie jest taki zły, ale młodzież argumentuje ze to jest ograniczenie swobody obywatelskiej z czym ja sie poniekąd zgadzam.
Ironside
Nom - co prawda mamy tu gdzieś temat o mundurkach, ale w skrócie: mundurki szkole są obowiązkowe w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Japonii - tyle z pamięci. O ile mi wiadomo, żaden z tych krajów nie zaliczał komuny. I żaden z nich nie narzeka na brak swobód obywatelskich.
varius
QUOTE
Ogólnie sam pomysł nie jest taki zły, ale młodzież argumentuje ze to jest ograniczenie swobody obywatelskiej z czym ja sie poniekąd zgadzam.



A co to jest za ograniczanie? Według mnie żadne. Ja osobiście nie miałem obowiązku noszenia mundurku i nie wiem czy się z tego cieszyć. Mam rodzeństwo. Oni mają taki obowiązek. Ale z tego co mówi brat i siostra, to mundurki nie jest bardzo złą rzeczą. Jak wiadomo wszystkie działania mają swoje dobre i złe strony. Tak samo jest z mundurkami. Zaletą tego pomysłu jest niewątpliwie wyrównanie różnic między biedniejszymi a bogatszymi. Kolejną zaletą, według mnie ważniejszą jest to, że m.in. przez takie działania młodzież może nauczyć się pewnej dyscypliny i etykiety. I nie chodzi mi o to, że młodzież powinna być wychowywana jak w wojsku, ale patrząc na dzisiejsze młode pokolenie, młodież jest nierozgarnięta, nieobyta, rozwydrzona. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Dlatego też uważam, że mundurki mogłyby poniekąd pełnić również pomocną funkcję przy wychowaniu. Co innego to wygląd tych mundurków. W niektórych szkołach wyglądają jak ścierki. A jeśli chodzi o godzinę policyjną, to uważam, że mogłaby ona funkcjonować, ale nie w ten sposób, że po 23 policjanci wyłapują wszystkich niepełnoletnich i odprowadzają do izby dziecka. To mijałoby się z celem. Ale gdyby było to coś na zasadzie większej liczby patroli policyjnych poszukujących tych, którzy dopuszczają się wybryków huligańskich to owszem.
Grzegorz Nowysz
QUOTE
Zaletą tego pomysłu jest niewątpliwie wyrównanie różnic między biedniejszymi a bogatszymi.


Wolne żarty. Mundurek nikomu nie zabroni nosić drogiego zegarka, telefonu, plecaka, paska od spodni, butów, okularów, pióra, etc. A wyrównywanie różnic między biedniejszymi a bogatszymi powinno się odbyć poprzez wspomaganie w rozwoju biedniejszych, a nie sztuczne zubażanie bogatych.
Wężul
QUOTE(carantuhill @ 2/12/2006, 12:37)
Jestem za, ale pod warunkiem, iż młodzież w dresach, łysa, z emblematem MW, ONR ma być pałowana na miejscu - sorry jestem wzburzony bardzo...
*



A co jest złego w łysej głowie? osoby łyse po chemioterapii tez mają być pałowane?? a co jest złego w "emblemacie" MW? czekam na oświecenie :|

QUOTE(oskar(zet) @ 22/03/2008, 15:08)
No i dzieki jakies wyzszej sile Giertych juz nie jest ministrem i jego chore pomysły nie wejda w zycie. A jak widze tych uczniow jak chodza w tych mundurkach to mi sie przypomina komuna.
*



A jak widzę komuchów w sejmie (np. SLD) albo ludzi w koszulkach z sierpem i młotem albo z che guevarą to przypomina mi się komuna i opowieści Taty jak przez kilka tygodni miał odbite milicyjne pały na plecach...
Nurglitch
QUOTE(Wężul @ 28/07/2008, 13:39)
A co jest złego w łysej głowie? osoby łyse po chemioterapii tez mają być pałowane?? a co jest złego w "emblemacie" MW? czekam na oświecenie :|


Łysy łeb i ten emblemat identyfikuje człowieka, do którego wolę się nie zbliżać nie mając pistoletu maszynowego. Mój naród stracił blisko 7 milionów ludzi przez kolesi z identycznym tikiem prawej ręki.
Gronostaj
Ja tam jestem za godziną policyjną, mundurkami, karą śmierci i chłostą w szkołach. Porządek musi być.

Pozdrawiam!
Gronostaj
QUOTE(Sarissoforoj @ 29/07/2008, 11:05)
QUOTE(Lord Mich @ 29/07/2008, 9:58)
Już widzę jak godzina policyjna jest respektowana przez mlłodzież wink.gif
Pozdrawiam!
*


Zapłacą parę mandatów (rodzice) to znajdą szybko metodę na utemperowanie swoich bezstresowo wychowanych dzieci.
*


Tak jest, poza tym rodzic w obecności kuratora powinien bić takiego gnojka regularnie.
adam1234
Godzina policyjna? Ja tam bym usypiał, serio wink.gif
Master of Flamaster
QUOTE(Gronostaj @ 29/07/2008, 10:54)
Ja tam jestem za godziną policyjną, mundurkami, karą śmierci i chłostą w szkołach. Porządek musi być.

Pozdrawiam!
*



Gdyby nie ta kara śmierci to bym pomyślał że były minister się wypowiada. rolleyes.gif On też myślał, że młodzieży należy narzucić twarde reguły, pokazać kto tu rządzi i kogo mają się słuchać. A młodzi, jak to młodzi- gniewni, zbuntowani, z nimi tak się nie da smile.gif
Sarissoforoj
QUOTE(Gronostaj @ 29/07/2008, 11:05)
Tak jest, poza tym rodzic w obecności kuratora powinien bić takiego gnojka regularnie.
*

Rozumiem to jako sarkazm. Dziwię, że ty jako wojskowy tak lekko podchodzisz do prawa, które przecież jest tak ważne w wojsku. Ja nie pisałem, że jestem zwolennikiem tego prawa - godziny policyjnej, napisałem, że powinna być przestrzegana, a najbardziej do tego są uprawnieni i mają ku temu najlepsze możliwości rodzice.
QUOTE(Master of Flamaster)
A młodzi, jak to młodzi- gniewni, zbuntowani, z nimi tak się nie da smile.gif
A kto ma odpowiadać, za efekty ich gniewu i zbuntowania.
oskar(zet)
Witam!

QUOTE(Gronostaj @ 29/07/2008, 10:54)
Ja tam jestem za godziną policyjną, mundurkami, karą śmierci i chłostą w szkołach. Porządek musi być.

Pozdrawiam!
*



@Gronostaj'u: Godzina policyjna to może nawet dobry pomysł, ale chłosta i kara śmierci łamie zarówno prawa dziecka i postanowienia EU co do nie stosowania kary śmierci w Europie. Inną kwestią jest to czy gdy byłeś młodym człowiekiem za takie błahe przewinienia w szkole chciał byś być wychłostany lub zabity confused1.gif ?

QUOTE
Tak jest, poza tym rodzic w obecności kuratora powinien bić takiego gnojka regularnie.


Osobiście miałem wiele razy okazje poczuć pas ojca na własnej skórze i nie wydaje mi się aby był to dobry sposób na uspokojenie dojrzewającego młodego człowieka wink.gif .

pozdro
Oskar

porze
QUOTE
Tak sobie mysle,ze wychowanie dzieci to obowiazek rodzicow.A juz napewno nie panstwa.Ja tam nie chce i nie potrzebuje zadnej panstwowej pomocy w tej kwestii.Dla mnie jest oczywiste,ze wszystko co robi panstwo przynosi odwrotne od zamierzonych rezultaty.


no no no - oczom nie wierze - typowy polski rodzić uważa, że od wychowywania to jest szkoła, a więc... państwo

no ale skoro państwo nie ma sie wtrącać w obowiązki rodzinne to należy zlikwidować sądy rodzinne i dla nieletnich, pogotowia opiekuńcze, domy dziecka,ośrodki pomocy społecznej, fundacje "dzieci niczyje" i te wszystkie instytucje wtrącające się w nie swoje sprawy

może to przykre dla kogoś kto ma mniej niż 18 lat, ale jego prawa obywatelskie z założenia są mocno ograniczone - ot, za zwykłe wagary może trafić do jakiejś placówki wychowawczej, a w nocy może zostać zabrany z ulicy i oddany rodzicom (w izbie dziecka osadzani są sprawcy czynów karalnych)




To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org