Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Dlaczego dobrze, że wyjechałem - temat terapeutyczny
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Radek8484
Czy moze ktos wytlumaczyc mi dzialania polskiego rzadu, tzn. ostatnio w zycie weszly znaczne ulatwienia w zatrudnianiu obcokrajowcow w Polsce oraz Polska ma sie stac jedna, wielka strefa inwestycyjna z ulgami podatkowymi dla wielkiego kapitalu, natomiast w miedzyczasie rzad planuje bardzo niewielka podwyzke wynagrodzen minimalnych (oddalanie sie od 50 procent przecietnego wynagrodzenia oraz plac w krajach rozwinietych).
Lord Mich
Pewnie dlatego, że Polacy wyjechali za chlebem i nie chcą wracać, ponieważ mają nierealistyczne wymagania płacowe.

Pozdrawiam!
poldas372
Przerabiam ostatnio to zagadnienie w praktycznym sensie.
15 PLN za godzinę netto, to jest maksimum dla przeciętnego "robola".
Czyli około 2600 na rękę.
Chyba że się pracuje po 10 godzin, ale to znowu można się "zajechać" w krótkim czasie.
Gdy widzę dane GUS-u, że to 4600 PLN brutto, to się zastanawiam jak oni to liczą, że im tak wychodzi.
Fuser
QUOTE(Lord Mich @ 30/06/2018, 10:10)
Pewnie dlatego, że Polacy wyjechali za chlebem i nie chcą wracać, ponieważ mają nierealistyczne wymagania płacowe.

Pozdrawiam!
*


Dokładnie. Powinni się zgodzić na najniższą krajową. Najlepiej na umowę-zlecenie.
Adiko
QUOTE(Radek8484 @ 20/06/2018, 10:58)
Szczegolnie widac to na ponizszej mapie. Wartosc dodana brutto na godzine pracy w stosunku do sredniej unijnej. No coz, polscy Janusze biznesu nie inwestuja w technologie.

Czyli tak jak "Janusze biznesu" we wszystkich krajach post-komunistycznych (troszkę lepiej jest w Pradze), Grecji i Portugalii.

Ciekawe jak nazwać nieudaczników biznesu którzy nic nie potrafią wymyślić by stworzyć komuś miejsce pracy (nie mówiąc już o przyzwoitym wynagrodzeniu w tym miejscu) tylko wyjeżdzają za granicę.

QUOTE(Radek8484 @ 30/06/2018, 8:42)
Czy moze ktos wytlumaczyc mi dzialania polskiego rzadu, tzn. ostatnio w zycie weszly znaczne ulatwienia w zatrudnianiu obcokrajowcow w Polsce oraz Polska ma sie stac jedna, wielka strefa inwestycyjna z ulgami podatkowymi dla wielkiego kapitalu, natomiast w miedzyczasie rzad planuje bardzo niewielka podwyzke wynagrodzen minimalnych (oddalanie sie od 50 procent przecietnego wynagrodzenia oraz plac w krajach rozwinietych).
*


Podwyżka minimalnego nie stworzy nowych miejsc praca a ulgi dla "wielkiego biznesu" już prędzej.

W jednych minimalna wynosi ponad 50 proc. średniej w innych w ogóle jej nie ma, więc to nie jest jakiś standard z tą 50 %.
QUOTE(Fuser @ 30/06/2018, 15:29)
Dokładnie. Powinni się zgodzić na najniższą krajową. Najlepiej na umowę-zlecenie.

No nie koniecznie, jak tacy dobrzy są to niech stworzą sobie w Polsce sami te super-płatne miejsca pracy i przy okazji innym rodakom.

Ale, że nie potrafią, to pozostaje narzekanie na tych innych i podcieranie/zmywak na zachodzie.
Fuser
QUOTE(Adiko @ 30/06/2018, 17:01)
Ale, że nie potrafią, to pozostaje narzekanie na tych innych i podcieranie/zmywak na zachodzie.
*


Albo wykonywanie dziesiątków innych zawodów. Bez narzekania.
Podcieranie/zmywak w Polsce, bo chyba też ktoś to u nas robił, robi i będzie robił też jest powodem do robienia wyrzutów?
Radek8484
QUOTE
Czy kiedyś będziemy zarabiać tak jak Niemcy?

Niemiecki rynek pracy przyciąga wielu pracowników z Polski. Trudno się dziwić, skoro średnia płaca u naszych zachodnich sąsiadów wynosi ok. 3,7 tys. euro. Czy doczekamy czasów, w których zrównają się pensje w krajach po obu stronach Odry?

W ciągu ostatniej dekady (2007 - 2016), wynagrodzenia Niemców rosły przeciętnie o 2,05 proc., podczas gdy tempo wzrostu zarobków w Polsce było dwukrotnie wyższe i wyniosło 4,17 proc. Mimo to nadal istnieje przepaść - niemiecki pracownik może liczyć na blisko czterokrotnie wyższe średnie wynagrodzenie niż zarabiający w Polsce.

Załóżmy, że zarówno w Polsce, jak i w Niemczech utrzyma się wspomniane powyżej tempo wzrostu płac i podobne pozostaną stopy inflacji. W praktyce to mało prawdopodobne, ale w teorii możliwe. Gdyby zatem Polskę i Niemcy nadal cechowało tempo wzrostu zarobków o - odpowiednio - 4,17 proc i 2,05 proc, kiedy zrównają się pensje w obu państwach? Obliczyliśmy: to mogłoby się zdarzyć za nieco ponad 83 lata.


https://finanse.wp.pl/znow-wzrosly-place-w-...78070724085377a

Podkresle, przy bardzo nierealnym scenariuszu zachowania tempa wzrostu polskich wynagrodzen na poziomie z lat 2007-2016.
misza88
Radek8484
CODE
ostatnio w zycie weszly znaczne ulatwienia w zatrudnianiu obcokrajowcow w Polsce

Nie mamy pracowników, problem ten będzie się pogłębiał. Ułatwienia w zatrudnianiu obcokrajowców są koniecznością.

CODE
wielka strefa inwestycyjna z ulgami podatkowymi dla wielkiego kapitalu

Możesz napisać coś więcej na ten temat?
Radek8484
QUOTE(misza88 @ 2/07/2018, 8:05)
Radek8484
CODE
ostatnio w zycie weszly znaczne ulatwienia w zatrudnianiu obcokrajowcow w Polsce

Nie mamy pracowników, problem ten będzie się pogłębiał. Ułatwienia w zatrudnianiu obcokrajowców są koniecznością.
*



Czego w Polsce brakuje, to pracy oferujacej przyzwoite warunki zatrudnienia (mam tu na mysli zatrudnienie w oparciu o umowe o prace, bez nadgodzin, dajacej godziwe wynagrodzenie), choc wedlug carantuhill'a w Polsce taka juz prace znajde bez problemow wink.gif

QUOTE(carantuhill @ 12/06/2018, 10:42)
Nie wiem, czym się zajmujesz. Ale niedawno w grupie miałem Panią, co pracuje w jednej z krakowskich firm, z kapitałem "skandynawskim", pracującą na tamtejszy rynek. Była przy rekrutacji - facet informatyk, którego "wybrali", powiedział, że to on ich wybrał, bo mają balkonik z widokiem na stare miasto, teraz życzy sobie tam wygodną kanapę. Stawkę wziął dużo większą - niż założyłeś, znacznie większą.
*



Dla przypomnienia, moje aktualne wynagrodzenie (stale zatrudnienie w oparciu o umowe o prace, bez nadgodzin, pon.-piat. 8.30-17 z mozliwoscia pracy zdalnej z domu) to £2742.16 netto miesiecznie (£3750 brutto). Mysle, ze za rok, moze dwa, podskoczy do £50-£55k rocznie, gdyz ostatnio nie ma pracownikow w Wielkiej Brytanii (bezrobocie nizsze niz w Polsce), wiec pracodawcy sie "o nas bija".

user posted image
Adiko
QUOTE(Radek8484 @ 2/07/2018, 8:59)

Dla przypomnienia, moje aktualne wynagrodzenie (stale zatrudnienie w oparciu o umowe o prace, bez nadgodzin, pon.-piat. 8.30-17 z mozliwoscia pracy zdalnej z domu) to £2742.16 netto miesiecznie (£3750 brutto). Mysle, ze za rok, moze dwa, podskoczy do £50-£55k rocznie, gdyz ostatnio nie ma pracownikow w Wielkiej Brytanii (bezrobocie nizsze niz w Polsce), wiec pracodawcy sie "o nas bija".

Wynagrodzenia tego rzędu wielkości nie będzie w Polsce jeszcze przez dziesięciolecia.
Tak jak jeszcze długo na Ukrainie nie będzie średniej płacy ok 4 tyś zł.

Oraz w wielu innych krajach pensje nie zbliżą się do tych z PKB kilka razy wyższym przez wiele lat lub nawet nigdy.
Radek8484
QUOTE(Adiko @ 2/07/2018, 12:01)
pensje nie zbliżą się do tych z PKB kilka razy wyższym przez wiele lat lub nawet nigdy
*



Obawiam sie, ze nigdy, poniewaz przepasc pomiedzy srednimi, jak i minimalnymi wynagrodzeniami w Polsce i Wielkiej Brytanii sie coraz bardziej poglebia.

Wynagrodzenia srednie (kwoty brutto*)...

Wielka Brytania
2015 - £483 tyg. (ok. £2099 miesiecznie, 10403 PLN)
2016 - £495 tyg. (ok. £2151 miesiecznie, 10661 PLN)
2017 - £506 tyg. (ok. £2199 miesiecznie, 10900 PLN)

Roznica: 497 PLN

Polska
2015 - 3899,78 PLN
2016 - 4047,21 PLN
2017 - 4271,51 PLN

Roznica: 371,73 PLN

*Roznica pomiedzy kwotami netto jest jeszcze wieksza (oczywiscie, na korzysc UK ze wzgledu na znacznie wyzsza kwote wolna od podatku).

Wynagrodzenia minimalne (kwoty netto)...

Wielka Brytania
2016 - £1,059.53 (5245,84 PLN)
2017 - £1,102.06 (5456,41 PLN)
2018 - £1,146.96 (5678,71 PLN)

Roznica: 432,87 PLN

Polska
2016 - 1355,69 PLN
2017 - 1459,48 PLN
2018 - 1530,00 PLN

Roznica: 174,31 PLN
misza88
Adiko
CODE
Ciekawe jak nazwać nieudaczników biznesu którzy nic nie potrafią wymyślić by stworzyć komuś miejsce pracy (nie mówiąc już o przyzwoitym wynagrodzeniu w tym miejscu) tylko wyjeżdzają za granicę.

Zgryźliwość z Twojej strony. Jednak w pełni uzasadniona. Nie pierwszy raz w prześmiewczym tonie czytam na forum o polskich "Januszach Biznesu". Tymczasem jest to jedna z najbardziej niedocenianych i poszkodowanych przez system grupa. Zamiast skupić się na tych Januszach to inwestujemy w wielkich inwestorów z zachodu. Powinniśmy mieć na uwadze że aby firma była wielka i mogła stać się potentatem nawet na skalę globalną to najpierw siłą rzeczy musi być mała i się rozrosnąć(niby to takie oczywiste, ale jakoś naszym decydentom to umyka). Wiele dzisiejszych wielkich korporacji nie istniała kilkadziesiąt lat temu. Mamy w Polsce zachodnich inwestorów? I bardzo dobrze, ale jednocześnie powinniśmy mieć na uwadze że nasza przyszłość w większej mierze zależy od tych maluczkich, z których może jeden na kilkadziesiąt tysięcy mógłby stać się w przyszłości międzynarodową korporacją. Tymczasem nasz system podatkowy może w mniejszej mierze, ale kodeks pracy to już całkowicie jest ułożony pod średnie i wielkie przedsiębiorstwa.


Radek
CODE
[url=https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/specjalna-strefa-ekonomiczna-ulgi,129,0,2410113.html]https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2410113.html[/url]

Tak myślałem że o to chodzi. Jestem przeciwko jakikolwiek ulgom podatkowym, ale tutaj mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. Ci co mogą w przeważającej większości i tak u nas podatku CIT nie płacą. Jest on stosunkowo łatwy do ominięcia, wystarczy spojrzeć na wpływy podatkowe z CITu, a część z nich pochodzi od spółek skarbu państwa.
Może można byłoby przyczepić się do formy tych zwolnień, jednak sama koncepcja zmniejszania CITu jest nieunikniona jeżeli chcemy przynajmniej zachować poziom obecnych wpływów.
CiT niedawny był zmniejszany- wpływy wzrosły.

CODE
Obawiam sie, ze nigdy, poniewaz przepasc pomiedzy srednimi, jak i minimalnymi wynagrodzeniami w Polsce i Wielkiej Brytanii sie coraz bardziej poglebia.

Nie dostrzegam związku przyczynowo-skutkowego. Pensję minimalną zarabia niewielki odsetek społeczeństwa, mający niewielki udział w średnich zarobkach.
Różnica w zarobkach pomiędzy Brytyjczykami a Polakami wynika z różnego poziomu rozwoju naszych krajów a nie z takich a nie innych minimalnych wynagrodzeń.
Radek8484
QUOTE(misza88 @ 2/07/2018, 17:44)
Różnica w zarobkach pomiędzy Brytyjczykami a Polakami wynika z różnego poziomu rozwoju naszych krajów
*



Szkoda jednakze, ze ta roznica z roku na rok sie powieksza. Przecietne wynagrodzenie w Wielkiej Brytanii roslo w ostatnich latach szybciej niz w Polsce.

Wielka Brytania
2014 - £471 tyg. (ok. £2047 miesiecznie, 10145 PLN)
2015 - £483 tyg. (ok. £2099 miesiecznie, 10403 PLN)
2016 - £495 tyg. (ok. £2151 miesiecznie, 10661 PLN)
2017 - £506 tyg. (ok. £2199 miesiecznie, 10900 PLN)

Roznica: 755 PLN

Polska
2014 - 3783,46 PLN
2015 - 3899,78 PLN
2016 - 4047,21 PLN
2017 - 4271,51 PLN

Roznica: 488,05 PLN
Radek8484
QUOTE
Z danych Narodowego Banku Polskiego przeanalizowanych przez Open Finance wynika, że w pierwszym kwartale br. 71 proc. nowych mieszkań zakupiono za gotówkę.

Jak wynika z danych NBP, Polacy wydali na zakupy nowych mieszkań za gotówkę przez pierwsze trzy miesiące 2018 r. aż 5 miliardów złotych. A warto wspomnieć, że te dane dotyczą wyłącznie lokali sprzedawanych przez deweloperów w siedmiu największych polskich miastach (Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Warszawa, Wrocław).

Eksperci związani z branżą oceniają zresztą, że od 40 do 60 proc. mieszkań sprzedanych w zeszłym roku zostało wynajętych.


http://next.gazeta.pl/next/7,151003,236218...l#BoxBizLinkImg
Delwin
QUOTE
Zamiast inwestowac w technologie oraz rozwoj pracownikow, polscy Janusze biznesu inwestuja w nieruchomosci.


Tak, bo Janusz biznesu rozkręci wielką technologię za 300-400 tys. złotych. Popyt na nieruchomości za gotówkę to efekt niskich stóp procentowych, powodujących, że lokaty bankowe to efektywnie strata...
Radek8484
QUOTE(Delwin @ 3/07/2018, 11:23)
Tak, bo Janusz biznesu rozkręci wielką technologię za 300-400 tys. złotych.
*



Dlatego lepiej kupic sobie kolejna nieruchomosc czy samochod?! Logika polskiego Janusza biznesu biggrin.gif Jak sie ciesze, ze patrze na ta sytuacje z zewnatrz wink.gif
Delwin
Nie ma obowiązku reinwestowania środków w biznes. Ponadto nie wiem skąd założenie, że wszyscy nabywcy to Janusze a nie pracownicy korporacji z pensją 20k plus...

QUOTE
Jak sie ciesze, ze patrze na ta sytuacje z zewnatrz


I nieustannie na forum próbujesz się przekonać, że dobrze zrobiłeś wyjeżdzając... Udało sie?

Radek8484
QUOTE(Delwin @ 3/07/2018, 11:49)
I nieustannie na forum próbujesz się przekonać, że dobrze zrobiłeś wyjeżdzając... Udało sie?
*



Oczywiscie, wystarczy poczytac Wasze posty smile.gif
mlukas
QUOTE(Radek8484 @ 3/07/2018, 11:35)
QUOTE(Delwin @ 3/07/2018, 11:23)
Tak, bo Janusz biznesu rozkręci wielką technologię za 300-400 tys. złotych.
*



Dlatego lepiej kupic sobie kolejna nieruchomosc czy samochod?! Logika polskiego Janusza biznesu biggrin.gif Jak sie ciesze, ze patrze na ta sytuacje z zewnatrz wink.gif
*



Też nie rozumiem tej wielkiej korzyści z ładowania kilkuset tysięcy w mieszkanie by potem je wynajmować za 1500-2000 zł. Powiedzmy że kosztowało 300 000 i ktoś je wynajmuje za 2500 nawet. Po 10 latach dopiero się zwróci i dopiero wtedy na nim zarabiamy. Ale to optymistycznee wyliczenia bo trzeba wliczyć koszt średnio dwóch remontów w tym okresie plus wymiana części mebli. Tak to jest z polskimi lokatorami (wiem, bo znam takich co mają takie mieszkania na wynajem).
Radek8484
QUOTE(mlukas @ 3/07/2018, 11:57)
Tak to jest z polskimi lokatorami (wiem, bo znam takich co mają takie mieszkania na wynajem).
*



Nie tylko polskimi, w Belfascie to samo wink.gif
Radek8484
QUOTE(mlukas @ 3/07/2018, 12:01)
BTW jeśli o zarobkach mowa co sądzicie o kwocie 3500 netto czyli 5000 brutto. Za pracę w niepełnym wymiarze godzin, zdalna z domu, pracujmey kiedy chcemy, jak na Polskę moze być?
*



To jest mniej wiecej poziom zarobkow sprzataczki pracujacej 16 godzin tygodniowo w NI.

Oferta pracy: https://www.indeed.co.uk/m/viewjob?jk=33a7a...%3DsearchOnSerp
mlukas
QUOTE(Radek8484 @ 3/07/2018, 13:02)
QUOTE(mlukas @ 3/07/2018, 12:01)
BTW jeśli o zarobkach mowa co sądzicie o kwocie 3500 netto czyli 5000 brutto. Za pracę w niepełnym wymiarze godzin, zdalna z domu, pracujmey kiedy chcemy, jak na Polskę moze być?
*



To jest mniej wiecej poziom zarobkow sprzataczki pracujacej 16 godzin tygodniowo w NI.

Oferta pracy: https://www.indeed.co.uk/m/viewjob?jk=33a7a...%3DsearchOnSerp
*


Ale nie ma co porównywać z NI. Pytam o Polskę i w porównaniu do polskich warunków:)
carantuhill
QUOTE(Radek8484 @ 3/07/2018, 12:51)
QUOTE(Delwin @ 3/07/2018, 11:49)
I nieustannie na forum próbujesz się przekonać, że dobrze zrobiłeś wyjeżdzając... Udało sie?
*



Oczywiscie, wystarczy poczytac Wasze posty smile.gif
*




Wygląda jakbyś sam sobie próbował udowodnić, że powrót do Polski nie ma sensu, sam siebie przekonać smile.gif

Bo porównywanie WB z Polską pod względem wysokości pensji nie ma sensu. Jeśli chcesz zostać w Irlandii Północnej (ciekawy będzie jej status po Brexicie) to zostaniesz. Faktem jest, że sytuacja pracownika w Polsce się poprawiła, nieoczekiwanie - jest dużo lepsza niż w okresie, kiedy większość emigrantów wyjeżdżała. Wysokość pensji to nie jest chyba jedyny argument za pozostaniem w drugim Bejrucie? smile.gif

CODE
Też nie rozumiem tej wielkiej korzyści z ładowania kilkuset tysięcy w mieszkanie by potem je wynajmować za 1500-2000 zł.


Zawsze można je sprzedać za kilka lat, jak urośnie na wartości - w Krakowie w ciągu roku ceny mieszkań urosły o 4%, to dużo więcej niż najlepsza dostępna lokata.
carantuhill
CODE
Mnie Brexit cieszy, poniewaz to co sie dzieje teraz z Unia (albo raczej "koalicja panstw lennych Niemiec") wola o pomste do nieba.


Tyle że Irlandia Północna czy Szkocja, mogą w jakiś mocniejszych związkach z Unią pozostać.

CODE
W 2011 roku zaledwie 421 osob zameldowanych w Belfascie pochodzilo z Bliskiego Wschodu, a odsetek osob o kolorze skory innym niz bialy wynosil jedynie 3.44%. Nie zdziwilbym sie gdyby po kolejnych spisach ludnosci okazalo sie, ze wiecej imigrantow mieszka teraz np. w takim Krakowie.


Pisząc o drugim Bejrucie nie to miałem na myśli. Chyba, że o konflikcie na linii katolicy/protestanci wszyscy zdołali zapomnieć.
Radek8484
QUOTE(carantuhill @ 3/07/2018, 14:23)
Tyle że Irlandia Północna czy Szkocja, mogą w jakiś mocniejszych związkach z Unią pozostać.


No zobaczymy jak to bedzie wink.gif

QUOTE(carantuhill @ 3/07/2018, 14:23)
Pisząc o drugim Bejrucie nie to miałem na myśli. Chyba, że o konflikcie na linii katolicy/protestanci wszyscy zdołali zapomnieć.


Konflikt ten tli sie jedynie w sasiadujacych ze soba najbiedniejszych dzielnicach katolickich i protestanckich beneficiarzy. Nie dotyka on calkowicie szarego obywatela, ktory ma inne, ciekawsze zajecia wink.gif
Adiko
QUOTE(Radek8484 @ 3/07/2018, 10:26)
Zamiast inwestowac w technologie oraz rozwoj pracownikow, polscy Janusze biznesu inwestuja w nieruchomosci. Watpie, aby przecietnego Kowalskiego stac bylo na nowe mieszkanie za gotowke w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, itd. (i to jeszcze w celu wynajecia).

Mieszkania do wynajęcia często kupują "Janusze emigracji" - odkładają, żeby w ojczyźnie kupić mieszkanie na starość albo żeby zarobić. Znam kilku takich,
poldas372
Co napiszecie na taki przypadek?
Dziś objechałem z Żoną do pewnej firmy w Trzebini, bo była umówiona na godzinę 16-ą.
Dziewucha się wyszykowała, ja ją zawiozłem i punktualnie się zgłosiła na rozmowę.
Po 15 minutach stamtąd wyszła i okazało się że aktualnie nie ma zapotrzebowania.
To jest nieetyczne.
Zmarnowany czas i zrobione niepotrzebnie 35 kilometrów tylko po to, żeby jej powiedzieć aby zadzwoniła pod koniec miesiąca.
Coś jest nie tak z tym spekulowanym brakiem rąk do pracy w Polsce.
Jutro jadę do Oświęcimia, bo tam elektromontera z uprawnieniami potrzebują.
Zobaczymy co mi tam jutro tamtejszy mądrala powie.

Ale jak to jest?
Niby pracodawcy poszukują rąk do pracy, a jak przychodzi co do czego, to faktycznie nie poszukują.

Średnia krajowa to ok.3500 PLN netto.
Ale gdzie?
Dla osób z wyższym wykształceniem i kwalifikacjami technicznymi nie ma zatrudnienia z taką stawką.
Karawadżjo
A ile teraz wynosi minimalna płaca (razem z dodatkami wszelakimi) w budżetówce? Możliwe, żeby urzędniczyna najniższego szczebla brał na rękę poniżej 2 tysięcy? Bo ostatnio skarżył mi się taki krawaciarz [autocenzura], że na czysto to nawet 2 mu nie wychodzi.
Radek8484
QUOTE(Adiko @ 4/07/2018, 17:22)
Mieszkania do wynajęcia często kupują "Janusze emigracji" - odkładają, żeby w ojczyźnie kupić mieszkanie na starość albo żeby zarobić. Znam kilku takich
*



Inwestowac w nieruchomosci w kraju z ogromnymi problemami demograficznymi oraz zawyzonymi cenami, nie dziekuje wink.gif

W pelni wyposazone, 60-metrowe, 3-pokojowe mieszkanie w centrum Belfastu to koszt ok. £105-110k (stopa zwrotu z wynajmu 7-8%), a na obrzezach oczywiscie jeszcze taniej (mozna znalezc 3-pokojowe mieszkanie w bloku za ~£50k).

Przykladowe oferty sprzedazy mieszkan w centrum Belfastu:
https://www.propertypal.com/104-college-cen.../527863/photo-2
https://www.propertypal.com/305-college-cou.../523097/photo-2 (sitting tenants in place until 12/10/18 paying £675 per month)
https://www.propertypal.com/apt-313-college.../525854/photo-2

Choc jak sie dobrze trafi, to mozna uzyskac stope zwrotu z wynajmu nawet na poziomie 8-10%. Przyklad oferty wynajmu mieszkania wartego £105-110k (po remoncie) za £750 miesiecznie.

https://www.propertynews.com/property-for-r...perty/MCX669397

Tanie mieszkania na obrzezach miasta (~£50k):
https://www.propertypal.com/apartments-for-...0/sort-priceLow

W pelni wyposazone, nowe domy o powierzchni ponad 280mkw (6 sypialni) w dzielnicy willowej, polozone 8km od punktu centralnego Belfastu to koszt £370-380k. W 120-tysiecznym Lisburn polozonym ok. 15km od Belfastu, taki dom jednorodzinny kosztowalby juz ponizej £300k.

https://www.propertypal.com/23-old-golf-cou...-belfast/469657

user posted image
user posted image
user posted image
user posted image
user posted image
user posted image

Po co inwestowac w Polsce?
Aldrin
Nie wiem czemu niektórzy tak pogardliwie odnoszą się do inwestowania w nieruchomości w celu uzyskiwania dochodu pasywnego. Znam takie przypadki i jeśli ktoś jest zorientowany, to jest to niezłe wyjście. Mając uzbierane pieniądze na jedno mieszkanie można wziąć kredyt na 2-3 mieszkania (z zapewnionym wysokim wkładem własnym). Raty kredytu spłacają się same plus zostaje troszkę w kieszeni. Nie wymaga to wielkiego zaangażowania bieżącego i można traktować jako dodatkowy przychód. Można oprócz tego normalnie pracować lub prowadzić inną działalność gospodarczą. Oczywiście zawsze można kręcić nosem, nie każda działalność jest dla każdego.
Radek8484
QUOTE(Radek8484 @ 5/07/2018, 10:10)
Inwestowac w nieruchomosci w kraju z ogromnymi problemami demograficznymi
*


Arheim podlinkowal ciekawy artykul - https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/liczba-ludno...pan,777201.html

QUOTE(Radek8484 @ 5/07/2018, 10:10)
na obrzezach oczywiscie taniej (mozna znalezc 3-pokojowe mieszkanie w bloku za ~£50k)
*



To jest aktualnie mniej niz nasz dochod roczny netto.

A tutaj przyklady z Polski...
user posted image
https://www.expander.pl/w-lodzi-szczecinie-...sne-mieszkanie/
wypasionyslawek
Podobała mi się wypowiedź poprzednika, że Pan Radek8484 cały czas udowadnia, że decyzja o przeniesieniu się z Polski była słuszna. Można oczywiście stale podsyłać linki i statystyki o tym, jak to źle jest u nas i jak drogo, a jak stosunkowo taniej i lepiej jest w Irlandii. Ale te statystyki nie oddają wszystkiego, m.in. tego że już w takim Przeworsku 38 km od Rzeszowa można kupić mieszkanie za mniej niż 2 tys. zł za metr. Ani też tego, że w podwarszawskich miasteczkach można wynająć mieszkanie za 600 - 800 zł odstępnego. Co innego rynek pierwotny a co innego rynek wtórny. I tak ja, kupiłem mieszkanie w Warszawie za cenę poniżej 6 tys / m2 z rynku wtórnego, przy metrze na Bielanach (53 m2 za 290 tys zł.). Czyli taniej niż w blisko 6 krotnie mniejszym Belfaście a dokładniej jego obrzeżach.
Statystyki nie oddadzą też wynagrodzenia w pełni. I odpowiadając na pytanie jednego z przedmówców, tak urzędnicy zarabiają poniżej 2 tys zł na rękę nawet w Warszawie. Wystarczy spojrzeć na oferty pracy w służbie cywilnej, np. w GUS lub RDOŚ.
Pozdrawiam
misza88
QUOTE(Delwin @ 3/07/2018, 11:23)
QUOTE
Zamiast inwestowac w technologie oraz rozwoj pracownikow, polscy Janusze biznesu inwestuja w nieruchomosci.


Tak, bo Janusz biznesu rozkręci wielką technologię za 300-400 tys. złotych. Popyt na nieruchomości za gotówkę to efekt niskich stóp procentowych, powodujących, że lokaty bankowe to efektywnie strata...
*


Jest to nieprawda. Popyt na nieruchomości to efekt niedoboru mieszkań na polskim rynku.

carantuhill
CODE
Zawsze można je sprzedać za kilka lat, jak urośnie na wartości

Dolary przeciw orzechom że w dłuższej perspektywie mieszkania potanieją.
patrz-> demografia.
Radek8484
QUOTE(wypasionyslawek @ 5/07/2018, 14:29)
I tak ja, kupiłem mieszkanie w Warszawie za cenę poniżej 6 tys / m2 z rynku wtórnego, przy metrze na Bielanach (53 m2 za 290 tys zł.). Czyli taniej niż w blisko 6 krotnie mniejszym Belfaście a dokładniej jego obrzeżach.
*



290 tys. zlotych to mniej niz 50 tys. funtow? smile.gif Ciekawe, chyba funt mocno podrozal biggrin.gif

Zreszta bardzo podobny metraz, te mieszkanie za £53,500 ma 52mkw - https://www.propertypal.com/8a-parkdale-hou...-belfast/470490.
wypasionyslawek
Faktycznie zatrzymałem się na kursie sprzed kilku lat gdy funt kosztował ok. 6 zł. Czyli właściwie potaniał :-)
Sghjwo
Co do zarobkow, to trzeba policzyc ile zostaje rodzinie po odjeciu kosztow utrzymania. Porownywanie liczb nie ma zadnego sensu. Co z tego ze zarabiam ponad XX kEuro, jak za mieszkanie miesiecznie place 3 kEUR, za szkole dzieci jeszcze wiecej, a za piwo w barze 10EUR. Na pewno w UK po odjeciu wszystkiego bedzie to wiecej niz w Polsce, ale podawanie suchych liczb to objaw dysonansu podecyzyjnego.

Co do inwestycji w nieruchomosci, to maja jedna zalete. Naklad pracy jest minimalny. Fakt w stolicy mieszkanie za 500kPLN zwroci sie po 25 latach, ale jest jakas alternatywa? Nie chcesz sie angazowac w biznes, kupujesz mieszkanie. To bardziej pewne niz lokata w banku.
Radek8484
QUOTE(Sghjwo @ 5/07/2018, 15:03)
Co do zarobkow, to trzeba policzyc ile zostaje rodzinie po odjeciu kosztow utrzymania. Porownywanie liczb nie ma zadnego sensu. Co z tego ze zarabiam ponad XX kEuro, jak za mieszkanie miesiecznie place 3 kEUR, za szkole dzieci jeszcze wiecej, a za piwo w barze 10EUR. Na pewno w UK po odjeciu wszystkiego bedzie to wiecej niz w Polsce
*



Jakis czas temu zamiescilem wyliczenia (poprosil Moderator N_S, zamieszczam jeszcze raz ponizej), koszty utrzymania zmienily sie jednak od zeszlego roku ze wzgledu na dziecko (np. nursery to ok. £180 tygodniowo, w sumie dziecko "pochlania" jakies £1000-1200 miesiecznie), ale takze nasz dochod miesieczny netto wzrosl do ok. £4,900.

user posted image

Piwo w pubie to koszt ok. £4-4,5 wink.gif
Grapeshot
Tu, gdzie mieszkam, kraj jest nasycony tzw. małym, mobilnym, biznesem, rzemieślników i innych usługodawców. Ci ludzie są wyposażeni w kryte furgonetki, czy małe ciężarówki, niekiedy z przyczepą, zależnie od rodzaju wykonywanych usług. Oni nie są od inwestycji, ale głównie od napraw.
Ci od murarki, chętnie jednak wybudują garaż, ci od betonu zrobią fundament czy elegancki podjazd do garażu. Takiej jakości wykończenia betonu, w Polsce nie widziałem.
Elektrycy i hydraulicy wykonają drobne naprawy, ale też przeciągną nowe przewody według życzenia zamawiającego.
Takim sposobem można też zamówić kogoś kto:
wymieni pokrycie dachowe, Pomaluje pokrycie dachowe, pomaluje ściany zewnętrzne domu oraz mieszkanie wewnątrz, ułoży płytki, wstawi szybę czy całe okno, naprawi samochód, wyda zaświadczenie o technicznej sprawności samochodu, zetnie, zmiele i wywiezie każde drzewo, jakiejkolwiek wysokości, wykosi i wywiezie trawę dookoła domu, zrobi ukształtowanie terenu łącznie z nawiezieniem ziemi i ułożeniem darni, zainstaluje irygację wodną, podstawi pojemnik na wywóz odpadów, wywiezie śmieci, zainstaluje antenę na dachu, przetransportuje zepsuty samochód, przetransportuje meble lub wywiezie je na śmietnik.
Jeśli jest jeszcze coś co można wykonać swoim biznesem mobilnym, to takie usługi tu są. Wszystko na telefon. Oferty można znaleźć w książce telefonicznej i na Internecie.
Gdy byłem w Polsce, ostatni raz 7 lat temu, rzemieślnicy budowlani jeździli zapierniczać, za psie pieniądze, na Saksach a u nas w kraju trudno było znaleźć kogokolwiek do zrobienia czegokolwiek. Nieliczni, aktywni usługodawcy mówili, że „może w zimie”, ale nie wcześniej niż za 4 miesiące. Jeśli ktoś był zainteresowany jakąkolwiek robotą, to może pracą w straży miejskiej lub w urzędzie miasta za biurkiem. Do pomocy przy remoncie własnego domu nie można było znaleźć nikogo, a taki „pomocnik” to był „wykwalifikowany pomocnik”. On nic nie umiał. Pomoc w Polsce oznacza, aby coś potrzymać komuś, kto pracuje. Samodzielnie w ogóle pracować nie potrafił lub nie chciał umieć. Robił coś, gdy pokazało mu się jak ma robić, gdy natrafił na jakąś przeszkodę, była to przeszkoda dla niego nie do pokonania.
No i drobiazg: często, pomocnika/usługodawcę trzeba było przywieźć do pracy i odwieźć do domu.
Jak jest teraz z usługami w Polsce? Czy rynek jest nasycony?
Ile płacą obecnie murarzowi w Polsce, od cegły? Nie pytam tu o „specjalistów” od tzw. klinkieru, bo to nie są murarze. Układanie na prętach, to nie murarka.
Te Wasze świstki wypłat z Saksów, zwłaszcza z UK to mydlenie oczu. Obejrzałem film: Polak potrzebny od zaraz (to nie była robota na zmywaku). Tu trzeba popatrzeć na to w aspekcie jakości Waszego życia tam oraz podatków i kosztów.
Sghjwo
Grapeshot,

Ty chyba ciagle masz obraz zycia w RP na podstawie PRL z lat 70. biggrin.gif.
Uslugi w RP sa teraz tak samo dostepne jak w Australli i ich jakosc nie jest gorsza, a zaryzykowalbym stwierdzenie ze lepsza niz w AUS. Fakt duzo fachowcow pracuje "na zachodzie", tylko sporo z nich tam mieszka wraz rodzina i zamierza tam zostac. Takze rynek "saksonczykow za psie pienadze" nie jest taki ogromny jak kiedys.
Skoro Radek8484 mowi ze ma lepiej w UK, to dlaczego mu nie wierzyc, naet bez tych papierkow? Sam wyjechales z Polski, poniewaz chciales miec lepiej. Chyba Ci sie to udalo? Dlaczego myslisz ze innym wyjezdzajacym do UK sie to nie uda?
Grapeshot
Sghjwo
Mój obraz z lat 1970 jest inny. Od roku 1990 byłem tam kilka razy. Z wczesnego okresu postkomunistycznego, pamiętam taką moją wypowiedź:
- Tu kadra kierownicza, to same niedojdy.
Wtedy pracowałem nawet jako nauczyciel w szkole.
To co napisałem w powyższym poście jest opisem sytuacji sprzed siedmiu lat. Mój syn był w Polsce na weselu i wrócił dwa tygodnie temu. Mówił, że tam wszyscy narzekają na małe dochody i bezrobocie. Pytałem o sytuację w budownictwie, mówił, że „takiej roboty to oni nie chcą”. To takie podobne do wypowiedzi z serialu Ranczo. Tam jeden z bohaterów mówił: „oni nawet nie chcą zarobić, najważniejsze dla nich, aby się nie narobili”.
Mogę uwierzyć Radkowi 8484, że jest mu w UK lepiej niż w Polsce, dlaczego nie? Mogę też uwierzyć mojemu znajomemu taksówkarzowi, któremu tam nie jest lepiej niż w Polsce a nawet gorzej.
Wiem, że gdy Polak szuka pracy w UK, nie mówią do niego tak:
- Witam pana, panie inżynierze, oferujemy panu 100 000 na rok, na początek. Od kiedy zechce pan łaskawie zacząć pracę u nas?
Na wszystkie stanowiska, coś warte, jest tam selekcja i kandydatów jest wielu.
Wyjechałem z Polski w roku 1977 i traktowałem to jako przygodę, moje wcześniejsze życie było też przygodą. Oni próbowali mnie zniewolić a ja zrobiłem co chciałem.
Sghjwo
QUOTE(Grapeshot @ 6/07/2018, 11:32)

Wiem, że gdy Polak szuka pracy w UK, nie mówią do niego tak:
- Witam pana, panie inżynierze, oferujemy panu 100 000 na rok, na początek. Od kiedy zechce pan łaskawie zacząć pracę u nas?
Na wszystkie stanowiska, coś warte, jest tam selekcja i kandydatów jest wielu.

Ale tak to tez wyglada dla innych narodowosci i nie tylko w UK. Jest selekcja na cos warte stanowiska. Tylko czasami kandydatow nie jest wielu wink.gif
QUOTE(Grapeshot @ 6/07/2018, 11:32)

Wyjechałem z Polski w roku 1977 i traktowałem to jako przygodę, moje wcześniejsze życie było też przygodą. Oni próbowali mnie zniewolić a ja zrobiłem co chciałem.

Jak widzisz kazdy szuka swego szczescia. I nie zawsze jest to zwiazane z pieniedzmi.
Jednym sie udaje, innym nie. Ci ktorym sie nie udalo, przewaznie sie nie chwala, wiec wiecej znajdziesz informacji pozytywnych.
Mnie troche zal oslabionych relacji z rodzina i przyjaciolmi. Szczegolnie teraz kiedy czlowiek zauwaza ze czas jednak plynie i mlodszy juz nie bedzie. Kilkanascie lat temu, jak wyjezdzalem, inaczej na to patrzylem. Kontakt raz do roku to jest ten duzy minus.
carantuhill
QUOTE(Aldrin @ 5/07/2018, 11:28)
Nie wiem czemu niektórzy tak pogardliwie odnoszą się do inwestowania w nieruchomości w celu uzyskiwania dochodu pasywnego. Znam takie przypadki i jeśli ktoś jest zorientowany, to jest to niezłe wyjście. Mając uzbierane pieniądze na jedno mieszkanie można wziąć kredyt na 2-3 mieszkania (z zapewnionym wysokim wkładem własnym). Raty kredytu spłacają się same plus zostaje troszkę w kieszeni. Nie wymaga to wielkiego zaangażowania bieżącego i można traktować jako dodatkowy przychód. Można oprócz tego normalnie pracować lub prowadzić inną działalność gospodarczą. Oczywiście zawsze można kręcić nosem, nie każda działalność jest dla każdego.
*




Tylko radź sobie z tymi zmianami w ustawie o ochronie lokatorów, walcz z cwaniakami smile.gif

CODE
Dolary przeciw orzechom że w dłuższej perspektywie mieszkania potanieją.
patrz-> demografia.


Nie wydaje mi się. Po pierwsze, nadal za mało się buduje w stosunku do potrzeb. Żadne państwowe programy tego nie zmienią jeszcze bardzo długo. Po drugie, imigracja do Polski, będzie rosła, we wspomnianym przeze mnie Krakowie, ceny już kształtują obcokrajowcy, dzieje się tak też w mniejszych miastach - również wspominanym kiedyś przeze mnie Krośnie na w podkarpackim.
Po trzecie, zaistnieje potrzeba zastąpienia części mieszkań, ze względó technicznych, tych z wielkiej płyty.


CODE
Co do zarobkow, to trzeba policzyc ile zostaje rodzinie po odjeciu kosztow utrzymania. Porownywanie liczb nie ma zadnego sensu. Co z tego ze zarabiam ponad XX kEuro, jak za mieszkanie miesiecznie place 3 kEUR, za szkole dzieci jeszcze wiecej, a za piwo w barze 10EUR. Na pewno w UK po odjeciu wszystkiego bedzie to wiecej niz w Polsce, ale podawanie suchych liczb to objaw dysonansu podecyzyjnego.


Zależy też gdzie mieszkasz i pracujesz, a przecież Radek jest w tej dziurze, gdzie diabeł mówi dobranoc wink.gif

To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org