Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Powszechność środków przeciwbólowych na froncie.
historycy.org > Historia powszechna > II WOJNA ŚWIATOWA > II wojna światowa ogólnie
Panhistoryk
Otóż ciekawi mnie 1 aspekt II wojennej służby medycznej, od sanitariusza po stół operacyjny. Jak było z uśmierzaniem bólu, wiem, że w US Army sanitariusze mieli specjalnie przygotowaną morfinę do podawania domięśniowego, a jak inne armie? W Wehrmachcie bodajże była strzykawka z podawaniem dożylnym? A jak u nas we wrześniu, czy np. we francuskiej armii, czy brytyjskiej? Natomiast jak na stole, czy wszędzie była dożylna narkoza? Otóż czytałem parę skrajnych relacji. 1) powstanie warszawskie: 1 ranny Niemiec pytał się personel sali operacyjnej, czy dostatnie narkozę i dostał. 2) postrzeloną w sanitariuszkę operowano na żywo, skomplikowana dosyć operacja brzuch, wyciągnięcie 3 kul. 3) żołnierz z frontu wschodniego niemiecki szpital polowy mimo, że zima 41/42 narkoza była powszechna 4) Stalingrad, niektóre amputacje na żywo były robione 5) lekarz ze szpitala polowego US na Pacyfiku chwalił jakieś środki usypiające, że już wrzaski z bólu na sali operacyjnej się skończyły
poldas372
Napisałem tutaj, że oprócz morfiny, popularnym środkiem znieczulającym w medycynie wojennej była wódka.
.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org