Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Najgorszy dowódca II WS
historycy.org > Historia powszechna > II WOJNA ŚWIATOWA > II wojna światowa ogólnie
Pages: 1, 2, 3, 4, 5
Korsarz
Moje typy to
-Montgomery - nominacja za Arnhem i pare innych
-dowodcy wloscy - prawie wszyscy, ale nazwisk nie pamietam, szczegolnie 10 armii, ktora rozpoczela wojne w Afryce i wiadomo jak skonczyla z reszta taka juz armia wloska byla
-paru innych sie jeszcze znajdzie, ale nie chce w pierwszym poscie wyczerpac tematu
Jestem ciakaw waszych typów
T34
Nie powiedział bym, że Montgomery... Po jednej wpadce..
Moje typy to: Graziani, Badolgio, Balbo i w ogóle wszyscy włoscy dowódcy do stopnia podporucznika za całokształt. I może jeszcze paru sowieckich dowódców.
Nagano
Budionny,Graziani(chociaż sie zastanawiam),Aosta,Miereckow no i jeszcze znajdzie się parę perełek.... Jak sobie przypomnę to dopiszę
swatek
Ja tam stawiam na Polaków. Karol Świerczewski 'Walter'.
sefko1
QUOTE(Korsarz @ 26/04/2006, 10:57)
Moje typy to
-Montgomery - nominacja za Arnhem i pare innych
-dowodcy wloscy - prawie wszyscy, ale nazwisk nie pamietam, szczegolnie 10 armii, ktora rozpoczela wojne w Afryce i wiadomo jak skonczyla  z reszta taka juz armia wloska byla 
-paru innych sie jeszcze znajdzie, ale nie chce w pierwszym poscie wyczerpac tematu
Jestem ciakaw waszych typów
*



Czemu sie tak czepiacie Montiego. U podstaw porażki pod Arhnem leży wiele czynników, a nie tylko jakość planu Montiego. To chyba nowo mianowany dowódzca 1 DSpad. Urquart (notabene mający doświadczenie tylko w dowodzeniu jednostkami piechoty) wybrał strefy zrzutu oddalene o wiele kilometrów od mostu.

A co do najgorszych dowódzców to zdecydowanie Włoscy generałowie w Afryce i Rosyjscy w 1941.
Bormac
QUOTE(sefko1 @ 1/05/2006, 20:39)
Czemu sie tak czepiacie Montiego. U podstaw porażki pod Arhnem leży wiele czynników, a nie tylko jakość planu Montiego. To chyba nowo mianowany dowódzca 1 DSpad. Urquart (notabene mający doświadczenie tylko w dowodzeniu jednostkami piechoty) wybrał strefy zrzutu oddalene o wiele kilometrów od mostu.
*



Nie bardzo, bo strefy zrzutu wybierali oficerowie RAF obawiając się obrony p-lot.
Monty nie był złym dowódcą, ale jest przeceniany moim zdaniem.
El-Alamein z przewagą liczebną mógł wygrać każdy średnio rozgarnięty dowódca.
Na Sycylii też 8. Armia nie działała zbyt energicznie.
Normandia i uderzanie głową w mur pod Caen to nie jest przykład kunsztu strategicznego.
Market-Garden to hurraoptymistyczny plan nie biorący pod uwagę oporu wroga.
Ardeny i nalegania Monty'ego na natarcie z północy dopiero po wzmocnieniu jego wojsk. Dzięki temu większość sił niemieckich wycofała się z zajętych terenów.
Operacja Varsity, czyli nagłośnione forsowanie Renu przez wojska lądowe i atak powietrzno-desantowy. Przygotowania trwały długi okres czasu. A w tym czasie wojska Pattona prawie z marszu przekroczyły tą rzekę w innym miejscu.
Seydlitz
Moim faworytem jest gen. Dąb-Biernacki za bitwę pod Piotrkowem Trybunalskim i Tomaszowem Mazowieckim. To co wyprawiał ten człowiek...
vojti
Urquart byl od poczatku przeciwny zrzucenia swojej dywizji az 6-8 mil od mostu w Arnhem, mimo ze teren naprawde byl idealny. Stanowil on otwarta przestrzen : wrzosowiska i pastwiska, byly twarde czyli doskonale dla szybowcow i spadachroniarzy. Idealne pod kazdym wzgledem do ladowania...tylko te 6-8 mil.

_
Rowniez stawialbym na zle wyszkolonych dowodcow Wloskich ktorzy nie mieli pojecia na jaka wojna sie pchaja i jak sobie podczas niej poczyniac. Wina systemu szkolenia...
mate21
von Kluge za Normandię,Graziani, Badolgio za kampanię w Afryce i Petain za obronę Francji
Beukot
QUOTE(mate21 @ 8/05/2006, 23:13)
(...)Graziani(...)za kampanię w Afryce

Nie tak szybko.
Możesz wskazać jakiegoś dowódcę, który mając *takie* rozkazy i *takie* siły do ich wykonania nie dałby plamy?

Grazianiego bodaj najbardziej obciąża nie przebieg kampanii, ale fakt że nie roześmiał sie Mussoliniemu w twarz gdy otrzymał rozkazy.
Nagano
QUOTE
Nie tak szybko.
Możesz wskazać jakiegoś dowódcę, który mając *takie* rozkazy i *takie* siły do ich wykonania nie dałby plamy?


Takie siły to on miał, bo żołnierzy Grazianiego przy samej granicy było 200 tys. nie licząc żołnierzy przy granicy zachodniej z francją. Gorzej było z wyszkoleniem i chęcią do walki
Beukot
QUOTE(Nagano @ 13/05/2006, 15:18)
QUOTE
Nie tak szybko.
Możesz wskazać jakiegoś dowódcę, który mając *takie* rozkazy i *takie* siły do ich wykonania nie dałby plamy?

Takie siły to on miał, bo żołnierzy Grazianiego przy samej granicy było 200 tys. (...) Gorzej było z wyszkoleniem i chęcią do walki

Ho ho ho. Duża cyfra. Skąd wzięta?
O ile mi wiadomo 10 Armia Grazianiego składała się z:
- 1, 2, 3, 4 dywizje "Czarnych Koszul",
- 1 dywizja libijska,
- 61 DP "Serti", 63 DP "Cirene", 62 DP "Marmarica", 64 DP "Cantazaro"

Jedynie ostatnie 4 jednostki to faktycznie regularna armia włoska, reszta to słabo uzbrojone i niewyszkolone bonusy. Ponieważ problemy w Grecji odciągnęły z afrykańskiego TDW większość włoskich uzupełnień, 10 Armia była bardzo słabo zmotoryzowana co w warunkach pustynnych było niebanalnym problemem. Sprawa stała się dramatyczna, gdy ruszyła operacja Compass i na rozproszonych Włochów zjechały 2 brytyjskie dywizje.

Wydaje się nieporównywalne 2 brytyjskie przeciw 9 włoskim - ale to tylko papierowe wrażenie.

Włoskie dywizje regularne miały po 6 batalionów i 2 dywizjony artylerii. Pozostałe (Czarne Koszule i oddziały libijskie) mniej więcej połowę tego. Brytyjskie 2 dywizje miały etat czterobrygadowy, po 3-4 bataliony w brygadzie.

Mamy więc po stronie włoskiej 24 bataliony regularne i ok. 15 pomocniczych przeciw ok. 28 batalionom brytyjskim - przy czym jednostki brytyjskie były w dużym stopniu zmechanizowane/zmotoryzowane.
Flycat
Cześć!

QUOTE
1, 2, 3, 4 dywizje "Czarnych Koszul",

Tak się składa, że były to dywizje doborowe. W końcu byle jednostka nie broniłaby się tak zaciekle jak na przykład 4 dywizja "Czarnych koszul" podczas brytyjskiego szturmu na Sidi Barrani 10 grudnia 1940 roku (o rezultacie walk mimo wszystko zdecydowała miażdząca przewaga sił pancernych Brytyjczyków).

QUOTE
Sprawa stała się dramatyczna, gdy ruszyła operacja Compass i na rozproszonych Włochów zjechały 2 brytyjskie dywizje.

2 dywizje plus siły "Selby" (16 Brygada Piechoty Zmechanizowanej) oraz z czasem jeszcze 6 australijska i 5 hinduska dywizja piechoty.

QUOTE
Ponieważ problemy w Grecji odciągnęły z afrykańskiego TDW większość włoskich uzupełnień

Bez obaw. Również Brytyjczycy wzmacniając swoje garnizony w Grecji musieli wysłać tam swoje siły- skutkiem tego zresztą było przełożenie operacji "Compass".
Beukot
QUOTE(Flycat @ 14/05/2006, 22:10)
QUOTE
1, 2, 3, 4 dywizje "Czarnych Koszul",

Tak się składa, że były to dywizje doborowe.

Zgoda w sensie specyficznego doboru poborowych. Jednak AFAIK w praktyce Czarne Koszule przypominały wczesne SS - owszem: mnóstwo zapału i ideologii, zaciętość w prowadzeniu walki - ale też brak lub mierne wyszkolenie taktyczne oraz przestarzałe, skromne uzbrojenie (częściowo z pierwszej wojny światowej). 4 dywizja mogła bronić się zajadle w okrążeniu, ale w polu miałaby pewnie problemy z nawiązaniem równorzędnej walki z byle brytyjskim pułkiem.
Net_Skater
Na najwyzszym podium stawiam dowodce sil brytyjskich w Kampanii na Malajach, a pozniej obrony Singapuru - generala porucznika Arthura Ernesta Percivala. Jak malo ktory, ten general po prostu mnie irytuje swoja glupota.
N_S
predator301
Ja trzymam stronę Lukas der Gross włosi nie umieją dowodzić. W pierwszym lepszym zagrożeniu życia nie potrafią się zorganizować.
iglak
A co myślicie o Budionnym , moim zdaniem był kiepski
Megabyzos
QUOTE(Flycat @ 14/05/2006, 22:10)
Cześć!

QUOTE
Sprawa stała się dramatyczna, gdy ruszyła operacja Compass i na rozproszonych Włochów zjechały 2 brytyjskie dywizje.

2 dywizje plus siły "Selby" (16 Brygada Piechoty Zmechanizowanej) oraz z czasem jeszcze 6 australijska i 5 hinduska dywizja piechoty.
*



Latający Kocie wg mnie była to 4 ta Hinduska DP.
MikoQba
QUOTE(iglak @ 31/05/2006, 13:26)
A co myślicie o Budionnym , moim zdaniem był kiepski
*


Budionny rzeczywiscie był kiepski(podobno był na wpół analfabetą). W środku II WŚ głosił poglad ze o zwycięstwie może zadecydowac kawaleria. Tylko ze nie miał pola zeby duzo napsuc. Tak wiec mozna go uznac za najgłupszego dowódce. A jesli sie weźmie ilosc zołnierzy którzy zgineli pod czyjms dowódctwem(co swiadczy o umiejętnościach dowodzacego) to wszystkich na głowe bije Żukow.
Olek9
Graziani, Badoglio za kampanię w Afryce; byli to niedoświadczeni ludzie.
Wielki Han
gen.Bortnowski za to jak pięknie dostał łupnia w Borach Tucholskich i potem nad Bzurą,to co pod jego dowództwem wyprawiała Armia "Pomorze" to szok...
Wielki Han
Do tego cały sztab włoski za tchórzostwo i kompletne dyletanctwo,oraz sowieckich wodzów, marszałka Polski- Rokossowskiego oraz Żukowa, za brak taktyki, bezmyślność i nieliczenie się z życiem zólnierzy.
Flycat
Cześć Megabyzos.

QUOTE
Latający Kocie wg mnie była to 4 ta Hinduska DP.

Ale Selby Forces, wydzielone z brytyjskiego garnizonu w Mersa Matruh tylko wspomagały 4 Dywizję Hiduską. Zauważ, że zazwyczaj siły te są wymieniane oddzielnie.

Zresztą z tym wspomaganiem to też różnie było. Na przykład, na początku operacji Compass- 9 grudnia, kiedy 4 Hinduska z 7 Pancerną walczyła na zachód od Siddi Barani, Selby Forces wraz z 6 RTR (Royal Tank Regiment) oraz przy wsparciu monitorów HMS Aphis i Terror, biła się o Maktillę. Tak więc gdzie Rzym, a gdzie Krym? wink.gif
MPJ 78
Stawiam ich w takiej kolejności

1.Woroszyłow - za Wojne Zimową, dowodzenie obroną Leningradu i usuwanie wszystkich zawodowych jeszcze carskich oficerów ze swych szeregów w wojnie domowej w Rosji i tej z Polską w roku 1920
2. Polak Dąb-Biernacki za Bitwę pod Piotrkowem i genjalne kontrataki piechoty na niemieckie czołgi oczywiście w dzień żeby Luftwaffe też miała co robić. A przede wszystkim za stwierdzenie "nasza piechota słabo radzi sobie z czołgami" po tym jak Niemcy wybili mu praktycznie do nogi cały () nie pamiętam już który pułk piechoty.
3. von Paulus za Stalingrad zarówno atak jak i obronę w tym fenomenalne przygotowanie się do zimy. Wcześniej za zabronienie Romlowi szturmów Tobruku (kiedy Australijczycy już ledwo ciągnęli) i oczywiście postawe w niewoli.
4. Arthur Ernest Percival fakt obrona Singapuru to było mistrzostwo zwłaszcza szybkość reakcji działania Japończyków. Nie zapominając oczywiście o budowie umocnień na zapleczu twierdzy.
5.Anders za Monte Cassino, szczególnie wyciągnięcie wniosków ze wcześniejszych szturmów, jeśli idzie o wyposażenie grup uderzeniowych i puszczenie samotnych czołgów na Piedmonte tak pod koniec, bo jak wiadomo do walki w mieście nie ma jak czołgi pozbawione wsparcia piechoty. Zwłaszcza, że wiadomo było, że obsadził je batalion spadochroniaży wsparty kompanią niszczycieli czołgów.
osorkon
Decyzje Hitlera i Stalina były rozkazami w pełnym tego słowa znaczeniu wywierali wpływ na podległych dowódców często doprowadzając do niepotrzebnych strat i klęsk.W przypadku Hitlera była to klęska całkowita.Dla przypomnienia Adolf był Wodzem a Józek Generalsimussem.Uważam że ich wpływ na partaczenie działań bojowych był b.duży.,Ale miernot w II WS było dużo.
adamos2006
Jest z czego wybierac.Ja stawiam na generala Dmitrija Pawlowa.Tak przygotowal i dowodzil[szczescie ze tylko tydzien]Frontem Zachodnim,ze do dzis trwaja dyskusje[takze na tym forum]czemu Niemcy nie zdobyli Moskwy.
iglak
Jak ja mogłem zapomnieć o Dębie Biernackim, normalnie Napoleon taki z niego że hej!!!
Wszystko nam w 39 psół. Najpierw pod Iłżą 8 i 9 września potem jak debil rozwiązał 23 września front północny. Jak on to powiedział a że nie będzie narażać swojej żołnierskiej sławy i nie będzie walczyć takimi siłami!!!
osorkon
Jeżeli chodzi o Kampanię Wrześniową to załamany zdobywca Zaolzia Bortnowski,też robi "dobre " wrażenie ,a o uciekającym Rómlu ,który wskoczł do Warszwy ,nie omieszkam wspomnieć.
mate21
von Kluge,Yamamoto
Kusi
Dla mnie Woroszyłow za te jego śmieszne walki w zimie.
sabreman
QUOTE(MikoQba @ 31/05/2006, 13:54)
QUOTE(iglak @ 31/05/2006, 13:26)
A co myślicie o Budionnym , moim zdaniem był kiepski
*


Budionny rzeczywiscie był kiepski(podobno był na wpół analfabetą). W środku II WŚ głosił poglad ze o zwycięstwie może zadecydowac kawaleria. Tylko ze nie miał pola zeby duzo napsuc. Tak wiec mozna go uznac za najgłupszego dowódce. A jesli sie weźmie ilosc zołnierzy którzy zgineli pod czyjms dowódctwem(co swiadczy o umiejętnościach dowodzacego) to wszystkich na głowe bije Żukow.
*


Nie on jeden niestety... Jednak Budionny nie miał też najlepszych żołnierzy, a sam był podkomendnym sovieckiego dowództwa. Podobnie jak przy Woroszyłowie: "mierni, ale wierni". Mieli wykonywać zadania od komunistycznych dyktatorów a nie dobrze dowodzić. Pamiętajmy że dla Armii Czerwonej wojan klas nie zawieszała sie na czas wojny, a wręcz przeciwnie; straty własne były wliczone w bezwzględny koszt (a może zysk?) wojny.
Nie zgadzam się jednak z opinią o Zukowie. Bez ątpienia był bardzo dobrym dowódcą wyznaczonym w podbramkowej sytuacji, tyle że miał trochę związane ręce, czy raczej odczuwał presję ze strony Stalina - w końcu to nie on był generalissimusem, był przy swoim panie tylko jak doradca, sztabowiec, musiał wykonywać polecenia. Za błąd mógłby zapłacić życiem.
Nagano
QUOTE(mate21 @ 22/07/2006, 22:01)
von Kluge,Yamamoto
*



A cóż to za herezje?! Prosiłbym użytkownika mate21 o wyjaśnienie czemu wybrał Klugego i Yamamoto na najgorszych dowódców.
Fuser
QUOTE(sabreman @ 22/07/2006, 23:12)
Nie on jeden niestety... Jednak Budionny nie miał też najlepszych żołnierzy, a sam był podkomendnym sovieckiego dowództwa. Podobnie jak przy Woroszyłowie: "mierni, ale wierni".
*



Po swoich "osiągnięciach" w 1941r. zostali szybko odsunięci od dowodzenia wojskami. To że pozostali przy życiu i otrzymali jakieś drugorzędne stanowiska, a w 1945r. obok Stalina na trybunie Mauzoleum przyjmowali w Moskwie defiladę zwycięstwa wynikało z faktu, że zostali zachowani przez Stalina z racji swojej przeszłości w porewolucyjnej Rosji. Z podobnych powodów głową państwa radzieckiego pozostawał do śmierci "stary bolszewik" M. Kalinin. Stalin musiał pozostawić obok siebie kogoś, kto symbolizowałby ciągłość państwa i partii. Nie wszyscy mogli być "wrogami". Poza tym każda z tych 3 wymienionych wyżej postaci była mu całkowicie podporządkowana i nie miała wygórowanych aspiracji politycznych. Poza tym z Woroszyłowa był taki wojskowy jak z innego Marszałka i ministra obrony ZSRR N. Bułganina.

QUOTE(sabreman @ 22/07/2006, 23:12)
Pamiętajmy że dla Armii Czerwonej wojan klas nie zawieszała sie na czas wojny, a wręcz przeciwnie; straty własne były wliczone w bezwzględny koszt (a może zysk?) wojny.
*


tak jak w każdej armii straty własne wliczone były w koszt wojny; na pierwszej linii nie walczyli "wrogowie ludu"; oni tracili życie w innych miejscach.

QUOTE(sabreman @ 22/07/2006, 23:12)
Nie zgadzam się jednak z opinią o Zukowie. Bez ątpienia był bardzo dobrym dowódcą wyznaczonym w podbramkowej sytuacji, tyle że miał trochę związane ręce, czy raczej odczuwał presję ze strony Stalina - w końcu to nie on był generalissimusem, był przy swoim panie tylko jak doradca, sztabowiec, musiał wykonywać polecenia. Za błąd mógłby zapłacić życiem.
*


Stalin został generalissimusem już po zakończeniu II Wojny Światowej w Europie, a Żukow za swoje błędy w dowodzeniu, jakich podczas wojny z Niemcami nie uniknął, jak wiadomo życiem nie zapłacił.
MPJ 78
Rómel stracił kontakt ze swoją armią Łódź. To było jakoś tak że przybombardowano mu sztab zmienił jego lokalizacje ale zostawił żandarma aby ewentualnych łączników od dywizji (radio diabli wzieli) odsyłał w nowe miejsce, ale żandarm sie samodzielnie ewakułował wink.gif . Ale zarówno armią Łódź jak i potem Warszawa dowodził jako tako. Przy Dębie-Biernackim to wzorowy dowódca.

osorkon
Rómel porzucił dowodzenie armii Łódż i udał się do Warszwy i z racji starszeństwa objął dowodzenie.Taka postawa jest naganna,wbrew przyjętym normom i dyscyplinie.
mate21
vo Kluge za klęskę w Normandii a Yamamoto za nie do końca udane uderzenie na Pearl Harbour
mate21
i jeszcze gen.Arthur Ernest Percival za obronę Singapuru
Necrotrup
Śmigły - Rydz, za funkcjonowanie Naczelnego Dowództwa we wrześniu 1939.

Oczywiście generał Gamelin, chyba jeszcze nie wymieniony (a może go przeoczyłem?).
Szymeg
Mysle że za bardzo polskich generałów za kampanię wrześniową nie należy obwiniać bo choć mieliśmy w Europie piątą co do wielkości armię to jednak nie była ona przystosowana do nowoczesnej wojny, której po prostu nie dało się wygrać,a jeżeli chodzi o jednego z najgorszych dowódców to postawiłbym na gen Frayberga za jego pomyłke, że w klasztorze Monte Cassino znajdują sie niemiccy obserwatorzy, no i tym samym niesłuszne jego zbombardowanie
MPJ 78
Ale o Zaopatrzenie mogli się postarać. Bo z Twojego postu wychodzi, że Mussolini był skąpcem, który nie dawał zaopatrzenia swoim wojskom On nie umiał go przydzielać, ale generałowie mieli nan iego jakiś wpływ? Nieprawdaż? [QUOTE]

Mogliby gdyby mieli odpowiednią ilość środków transportu i zajeli Maltę. Co do generałów to dużą rolę grały jak zwykle ambicje i hazard w końcu Albanie zajęli będąc jeszcze mniej przygotowani.
Yakubek
Pomimo jego innych sukcesów nominowałbym Bernarda Law Montgomery'ego za "przepiękną" porażkę w przez siebie zaplanowanej operacji Market Garden smile.gif
Szymeg
QUOTE(Yakubek @ 29/07/2006, 12:54)
Pomimo jego innych sukcesów nominowałbym Bernarda Law Montgomery'ego za "przepiękną" porażkę w przez siebie zaplanowanej operacji Market Garden smile.gif
*


I jeszcze za jego nieudolny plan zdobycia Caen
jogi bear
QUOTE(Szymeg @ 29/07/2006, 12:56)
QUOTE(Yakubek @ 29/07/2006, 12:54)
Pomimo jego innych sukcesów nominowałbym Bernarda Law Montgomery'ego za "przepiękną" porażkę w przez siebie zaplanowanej operacji Market Garden smile.gif
*


I jeszcze za jego nieudolny plan zdobycia Caen
*


i to że w afryce wszystko zrobili jego poprzednicy a on tylko "nacisnął guzik"
Beukot
QUOTE(Polak @ 27/07/2006, 10:56)
Ale o Zaopatrzenie mogli się postarać.

Nie mogli. Peloponez i Grecja odessały wszystko.
QUOTE(Polak @ 27/07/2006, 10:56)
Bo z Twojego postu wychodzi, że Mussolini był skąpcem, który nie dawał zaopatrzenia swoim wojskom  wink.gif On nie umiał go przydzielać, ale generałowie mieli nan iego jakiś wpływ? Nieprawdaż? smile.gif

No właśnie nie. O ile u Niemców w zaopatrzeniu występował syndrom krótkiej kołdry, to Włosi mieli właściwie tylko skrawek ręcznika. I to podarty. Jednostki 10 A to były w dużej części elementy lokalnych kolonialnych garnizonów - ze wszystkimi tego konsekwencjami. Odsyłam na stronę 2 tego wątku.
QUOTE(Necrotrup)
Gamelina

A za co Gamelina, jeśli można wiedzieć.
antek
Ja stawiam na Heinricha Himmlera jako dowodcy Grupy Armii Wisla i Adolfa Hitlera, ktorego decyzje wplynely na wynik wielu bitew.
NELSON
Antos !oczywiscie masz racje!Ale chodzi tutaj o dzialania indywidualne!A nie o gosci ,ktorzy mieli za soba caly aparat! wink.gif wink.gif
trn73
Żukow - za wpuszczenie do bronionego miasta dwóch armii pancernych. sad.gif Chodzi oczywiście o Berlin.
wayala
Najgorsi w tej kolejności-generał : Montgomery
Koniew
Lucas
kopciuch1939
QUOTE
generał : Montgomery


Gwoli scisłości Montgomery był marszałkiem.

QUOTE
Koniew


A może jakieś uzasadnienie ?

QUOTE
Żukow - za wpuszczenie do bronionego miasta dwóch armii pancernych. sad.gif Chodzi oczywiście o Berlin.


Sowietom chodziło o to by zdobyć Berlin 1 maja ( święto pracy ), a żeby tak szybko zdobyć Berlin trzeba było użyć czołgów.

Jak dla mnie najgorszym dowódcom DWŚ był Perciwal, głównodowodzący brytyjskich wojsk na Malajach, za beznadziejną obrone Singapuru.

Ungern
[QUOTE]
a Yamamoto za nie do końca udane uderzenie na Pearl Harbour

Śmiem mniemać ,że atak zakonczył się całkowitym zwycięstwem Japonii-straty Amerykanów były ogromne[4pancerniki(reszta poważnie uszkodzona),3niszczyciele,5okrętów innego typu,blisko 150 samolotów i prawie 2,5tys. ludzi(ponad 2400)] dry.gif


Co do dowódców to chyba wszyscy włosi,Perciwal

Pozdrawiam biggrin.gif
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org