Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Najbardziej spektakularny atak okrętu podwodnego .
historycy.org > Historia powszechna > II WOJNA ŚWIATOWA > II wojna światowa ogólnie
kopciuch1939
Chciałbym się dowiedziec jaki waszym zdaniem był najbardziej spektakularny atak wykonany przez okręt podwodny w czasie drugiej wojny światowej . Ja osobiście stawiam na akcje Priena i zatopienie " Royal Oaka " .Można co prawda mówic że okręt ten był przestarzały i nie przedstawiał większej wartości bojowej , ale został zatopiony w głównej bazie floty domowej , tam gdzie jej okrętom nic nie powinno groźic .
Yelo
Jeżeli chodzi o II WS to zatopienie HMS Courageous przez kapitana Schuharta, dowódcę U-29. Juz 12 wrzesnia 39! Ale znacznie większym sukcesem bylo zatopienie 3 z 6 krążowników pancernych klasy Cressy (w kolejności HMS Aboukir, HMS Hogue i wreszcie HMS Cressy) przez kapitana Otto Weddigena, dowódcę U-9. Miało to miejsce o poranku 22 września 1914, więc tuż po rozpoczęciu I WS.


Jak łatwo zauważyć najłatwiej było o sukces okrętu podwodnego na początku wojny (Prien dokonał swego wyczynu w październiku 39).
Artur P.
Najbardziej spektakularny atak w II. w. św. przeprowadził japoński okręt podwodny I-19. Akcja miała miejsce 15 września 1942 r. w rej. Wysp Salomona. Japoński okręt odpalił salwę 6 torped. Pierwsza trafiła niszczyciel USS "O'Brien" (zatonął), druga uszkodziła pancernik USS "North Carolina", trzy kolejne dosięgnęły lotniskowiec USS "Wasp" (zatonął). Ostatnia - szósta - omal nie trafiła innego "carriera" - mijając w bliskiej odległości USS "Hornet". Przy tym wyczynie - sukces Priana w Scapa Flow to tylko zabawa.
Zresztą przywołane przez was przykłady miały miejsce na początku działań wojennych, kiedy strony walczące trochę ... lekceważyły zagrożenie ze strony U-Bootów. Dla mnie wiekszym osiagnięciem było zatopienie zwykłego lotniskowca eskortowego w 1944 r. , niż spektakularne sukcesy Schuharta czy Priena w 1939 r.
kopciuch1939
Przy tym wyczynie - sukces Priana w Scapa Flow to tylko zabawa.

Chodzi mi przede wszystkim o sam przebieg ataku . Pierwsze 4 torpedy mijają cel , torpeda z wyrzutni rufowej również , ryzyko wykrycia okrętu wzrasta , ale Prien nie rezygnuje , Niemcy przeładowywują wyrzutnie i topią Brytyjskiego grata , potem ucieczka w wynurzeniu i z
podniesioną banderą , przypominam z głównej bazy Home Flet .
Yelo
QUOTE
Dla mnie wiekszym osiagnięciem było zatopienie zwykłego lotniskowca eskortowego w 1944 r. , niż spetakularne sukcesy Schuharta czy Priena w 1939 r.



Przypomnę może, że temat brzmi: Najbardziej spektakularny atak okrętu podwodnego.
micor
Moim zdaniem najbardziej spektakularny atak okrętu podwodnego w II wojnie miał miejsce 5 lutego 1945 gdy w rejonie Bergen bryt HMS Venture zatopił torpedą niem U-864 powracający z Japonii do Niemiec. Otóż w czasie starcia oba okręty podwodne płyneły w zanurzeniu na głębokości peryskopowej i jest to jak do tej pory jedyne takie zdarzenie w histori.
Jeśli chodzi o sławną salwę jap I-19, to część historyków (m.in. sam S.E. Morrison) kwestionuje taki przebieg wydarzeń. Prawdopodobnie torpedy które zatopiły niszczyciel O'Bien, trafiły North Carolinę i nastraszyły Horneta zostały wystrzelone przez I-15 (również działający w tej okolicy). Jako argument przytaczany jest fakt że wszystkie trafione okręty były w odległości ponad 5 mil od siebie a odstęp między pierwszą i ostatnią eksplozją wynosił 15 minut. Niestety I-15 został zatopiony po niespełna trzech tygodniach przez niszczyciel USS McCalla i nie mógł zweryfikować tej informacji.
Artur P.
Być może i tak było, ale... prace Morrisona powstały wiele, wiele lat temu, kiedy jeszcze nie miał on dostępu do wielu źródeł (powołujesz się zapewne na jego pracę "Guadalcanal" - jest to jeden tom z 15 -jego oficjalnej historii US Navy w II w. św. wydanej w latach 1947-1962). Przydałyby się jakieś nowsze ustalenia z literatury anglojęzycznej (no, bo języka Japsów to chyba nikt nie zna na tym forum).

Pzdr,
Artur
Marcin R.
Według mnie najbardziej spektakularnym atakiem okrętu podwodngo w II wojnie światowej, był atak ORP "Dzik" wykonany w lecie 1943 r. na Korsyce. Zatopiono wtedy 2 transportowce, holownik, 3 barki desantowe zacumowane do bury storpedowanego statku, a w drugim ataku zatopiono 2 lub 3 barki desantowe używając torped ustawionych na przebieg po powierzchni - i to wszystko pod ogniem broni maszynowej samolotów eskortujących konwój! Nie pamiętam dokładnych danych o tym ataku, ale sprawdzę i uzupełnię post. Najważnieszym w tym ataku była informacja, że Niemcy opuszczają wyspę, co doprowadziło do odwołania operacji desantowej Aliantów. Był to ogromny sukces taktyczny i strategiczny kpt. Romanowskiego i iego załogi.
Marcin R.
Na szczególną uwagę zasługują także działania U-bootów w okresie maj 1943 - maj 1945. Okręty działały wtedy w okresie całkowitej przewagi Aliantów na morzu i w powietrzu. Od lata 1943 r. zastosowano na szeroką skalę lotniskowe eskortowe, precyzyjne centymetrowe radary w które wyposażone były praktycznie wszystkie jednostki eskortowe, system namierzania transmisji radiowych HUFF-DUFF, samoloty ZOP Liberator - które praktycznie zlikwidowały "czarną dziurę". A U-booty działały według starej taktyki ataków powierzchniowych, poprzedzonych intensywną wymianą depesz radiowych. To, że jakieś U-booty ocalały zakrawa na cud! Zainteresowanych tematyką U-bootów odsyłam do wspaniałej książki [B][B]Herberta Wernera "Żelazne trumny" [/B] Autor pływał na U-bootach w latach 1940-1945.
Danielp
Wydaje mi się że odpowiednikiem ataku I 19, z amerykańskiej strony jest wyczyn OP Barb (d-ca Fluckey) jedną salwą posyła 13 września 1944 na dno lotniskowiec eskortowy Unyo i zbiornikowiec razem 31 tys BRT.
Warto wspomnieć o wyczynie z 23 października 1944 pary OPów Darter (d-ca Claggett) i Dace (d-ca McClintok,)które pokiereszowała flotę.
Darter zatopił KR Atago, uszkodził KR Takao. Dace Maya.
1234
QUOTE(Marcin R. @ 10/04/2006, 10:20)
Według mnie najbardziej spektakularnym atakiem okrętu podwodngo w II wojnie światowej, był atak ORP "Dzik" wykonany w lecie 1943 r. na Korsyce. Zatopiono wtedy 2 transportowce, holownik, 3 barki desantowe zacumowane do bury storpedowanego statku, a w drugim ataku zatopiono 2 lub 3 barki desantowe używając torped ustawionych na przebieg po powierzchni - i to wszystko pod ogniem broni maszynowej samolotów eskortujących konwój! .
*


Echem, echem, tyle zgłoszono. Po weryfikacja lista ofiar naszych bliźniaków skurczyła się dość mocno. O ile dobrze pamiętam, to Dzik ogółem zatopił 2 transporotowce i chyba ze 7 szkunerów. Tak więc wychodzi mniej niż w tym ataku smile.gif
Halsey42
QUOTE(micor @ 9/04/2006, 22:52)
Jeśli chodzi o sławną salwę jap I-19, to część historyków (m.in. sam S.E. Morrison) kwestionuje taki przebieg wydarzeń. Prawdopodobnie torpedy które zatopiły niszczyciel O'Bien, trafiły North Carolinę i nastraszyły Horneta zostały wystrzelone przez I-15 (również działający w tej okolicy). Jako argument przytaczany jest fakt że wszystkie trafione okręty były w odległości ponad 5 mil od siebie a odstęp między pierwszą i ostatnią eksplozją wynosił 15 minut. Niestety I-15 został zatopiony po niespełna trzech tygodniach przez niszczyciel USS McCalla i nie mógł zweryfikować tej informacji.
*



QUOTE(Artur P. @ 10/04/2006, 6:28)
Być może i tak było, ale... prace Morrisona powstały wiele, wiele lat temu, kiedy jeszcze nie miał on dostępu do wielu źródeł (powołujesz się zapewne na jego pracę "Guadalcanal" - jest to jeden tom z 15 -jego oficjalnej historii US Navy w II w. św. wydanej w latach 1947-1962). Przydałyby się jakieś nowsze ustalenia z literatury anglojęzycznej
*


Być może kogoś zainteresuje, że takie ustalenia i owszem są. Richard Frank, autor znakomicie udokumentowanej monografii Guadalcanal. The Definitive Account of the Landmark Battle, jednoznacznie przypisuje wszystkie trafienia salwie torpedowej I-19. Frank opiera się na artykule komandora Bena W. Blee pod tytułem Whodunnit, opublikowanym w United States Naval Proceedings (Vol. 108/7/953, lipiec 1982). Blee szczegółowo analizuje atak I-19 i tłumaczy, w jaki sposób trafił on Waspa, North Carolinę i O'Briena.
I-15 obserwował tylko ostatnie chwile Waspa, o których złożył raport. Tak więc okręt ten przed swoim zatopieniem kontaktował się z bazą i nie omieszkałby zgłosić swojego dużego sukcesu, jakim byłby udany atak torpedowy na pancernik. Warto to zresztą uzupełnić informacją w oparciu o serwis Combinedfleet.com: otóż I-15 powrócił 25 września 1942 do bazy w Truk, gdzie rzecz jasna dowódca komandor porucznik Ishikawa nie rościł żadnych pretensji do udziału w sukcesie I-19.
Dodam jeszcze, że I-15 nie został zatopiony po niespełna trzech tygodniach, tylko dopiero 10 listopada 1042, i nie przez niszczyciel McCalla, lecz przez szybki trałowiec (przebudowany stary niszczyciel) Southard.
micor
Nie upieram się że w ataku współuczestniczył I-15, przypominam jedynie że są (były?) wątpliwości na ten temat.

QUOTE
Dodam jeszcze, że I-15 nie został zatopiony po niespełna trzech tygodniach, tylko dopiero 10 listopada 1042, i nie przez niszczyciel McCalla, lecz przez szybki trałowiec (przebudowany stary niszczyciel) Southard.


10 listopada 1942 USS Southard zatopił bombami głębinowymi jap okręt podwodny I-72, zaś wspomniany tutaj I-15 zatonął 2 listopada (zgoda, nie było to 3 tygodnie smile.gif) po ataku USS McCalla.

Metyl
Za spektakularny można chyba również uznać atak włoskiego okrętu podwodnego "Axum" przeprowadzony w dniu 12 sierpnia 1942 r., kiedy to odpalił cztery torpedy, z których jedna trafiła krążownik "Nigeria", druga - zbiornikowiec "Ohio", a dwie kolejne - krążownik "Cairo", który później zatonął.
Karghul
Nie wiem czy lapie sie to w temacie, ale ja postawilbym na ksiecia Junio Valerio Borghese, jego okret „Scire” oraz nurka Luigi Durand de la Penne. Ich akcja w Aleksandrii z 19 grudnia 1941r. zmienila diametralnie, na okolo 6 miesiecy, uklad sil na akwenie.
Sensatious
Pytanie jest o najbardziej spektakularny atak okrętu podwodnego. Atak Priena to bez dwu zdań nr 1. Cztery godziny poświęconych na samo podejście do domu Home Fleet. Potem jeszcze manewrowanie w płyciznach Scapa Flow. Duże ryzyko zagrożenia wykryciem. Zatopienie pancernika - jak by nie było. Dalej prawie 2,5 godz., by wyjść na pełne morze. Łącznie 7 godzin nerwówki. Sukces propagandowy bez precedensu. Z szacunkiem dla innych propozycji, ale niczego bardziej spektakularnego historia broni podwodnej nie była świadkiem. Inne wymienione na forum sukcesy charakteryzują się dużo bardziej spektakularnym efektem, ale ze względu na okoliczności ja nie widzę w nich niczego bardziej spektakularnego.
An_Old_Man
Jak dla mnie spektakularne było ostrzelanie przez I25 Fort Stevens w czerwcu 1942 r.
Szkód nie wyrządził ale na pewno zmusił Amerykanów do wzmocnienia obrony zachodniego wybrzeża.
Efekt psychologiczny także jest ważny.
Późniejsze próby podpalenia lasów miały szanse wyrządzić większe szkody. Amerykanie mieli sporo szczęścia że lasy były akurat wilgotne.
Piegziu
QUOTE(An_Old_Man @ 12/09/2018, 7:38)
Jak dla mnie spektakularne było ostrzelanie przez I25 Fort Stevens w czerwcu 1942 r.
Szkód nie wyrządził ale na pewno zmusił Amerykanów do wzmocnienia obrony wschodniego wybrzeża.
Efekt psychologiczny także jest ważny.
Późniejsze próby podpalenia lasów miały szanse wyrządzić większe szkody. Amerykanie mieli sporo szczęścia że lasy były akurat wilgotne.
*


Chyba chodziło Ci o zachodnie wybrzeże, bo Fort Stevens jest w stanie Oregon. wink.gif
Faktycznie szkód nie wyrządził, ale Amerykanie spodziewali się wypadów japońskich okrętów podwodnych na zachodnie wybrzeże (oraz Alaskę), w szczególności po zajęciu przez wroga Aleutów.
An_Old_Man
Atak U 47 na Scapa Flow był też spektakularny w aspekcie innego ataku z 28 października 1918 roku. Do tej bazy próbował się zakraść U 116.
Jednak w tym czasie była już ona silnie chroniona, także przez pętle indukcyjne. Okręt został wykryty, namierzony dokładnie poprzez pętle indukcyjne i zatopiony poprzez zdalne odpalenie min. Zastanawiałem się czy Günther Prien wiedział jak zakończyła się śmiała próba Joachima Emsmanna.
QUOTE
...British divers visited the wreck on 29 October and on 4 November they returned and recovered UB-116’s logbook...

Czyli Prien bardzo ryzykował. Chyba nie mógł być pewny że Brytyjczycy jeszcze nie zorganizowali ochrony wejść.
Speedy
QUOTE(An_Old_Man @ 16/09/2018, 9:12)
Okręt został wykryty, namierzony dokładnie poprzez pętle indukcyjne i zatopiony poprzez zdalne odpalenie min.
*



Ale to też i trochę kwestia pecha - gość się wpakował akurat w to miejsce gdzie owa pętla indukcyjna była i został namierzony. Prien się nie wpakował.
An_Old_Man
Nie jestem pewny ale stanowiska chyba jeszcze nie były obsadzone baza była praktycznie bez ochrony.
Powinny być sieci, a w szczególności hydrofony. Pierwszy atak na Royal Oak z odległości ponad 3 km nie powiódł się a jedna z torped eksplodowała. U 47 zbliżył się na odległość ok. 1 km (o ile dobrze pamiętam) i tym razem 3 torpedy trafiły. To musiało trwać sporo czasu i U 47 nie powinien odpłynąć w "spokoju".
Daweo
QUOTE(An_Old_Man @ 12/09/2018, 7:38)
Jak dla mnie spektakularne było ostrzelanie przez I25 Fort Stevens w czerwcu 1942 r.
Szkód nie wyrządził ale na pewno zmusił Amerykanów do wzmocnienia obrony zachodniego wybrzeża.
*


W 1918 miasteczko Orleans (Massachusetts) zostało ostrzelane przez niemiecki okręt podwodny U-156, było to jedyne miejsce w Stanach Zjednoczonych które znalazło się pod ogniem nieprzyjaciela w czasie pierwszej wojny światowej. (za: historicorleans.org)
Myślę, że na podstawie tego doświadczenia Amerykanie mogli brać pod uwagę możliwość podobnego ataku.
An_Old_Man
O ile dobrze pamiętam miasteczko ostrzelano przypadkiem przy okazji ostrzeliwania barki. O ile pamiętam używali działa (szkoda im było torpedy na barkę).
QUOTE
...Myślę, że na podstawie tego doświadczenia Amerykanie mogli brać pod uwagę możliwość podobnego ataku...

Oczywiście że brali pod uwagę i wejścia do ważnych portów były chronione na miarę możliwości. Ale nie sposób "osieciować" całego wybrzeża.
El Muerte
QUOTE(An_Old_Man @ 16/09/2018, 15:03)
O ile dobrze pamiętam miasteczko ostrzelano przypadkiem przy okazji ostrzeliwania barki.

A tam przypadek, czysta premedytacja.
U-boot wystrzelil najpierw trzy torpedy, ktore spudlowaly, i potem przeszedl na ostrzal artyleryjski.
Holownik uszkodzony plus cztery barki zatopione.
Napoleon7
CODE
Atak U 47 na Scapa Flow był też spektakularny w aspekcie innego ataku z 28 października 1918 roku. Do tej bazy próbował się zakraść U 116.
Jednak w tym czasie była już ona silnie chroniona, także przez pętle indukcyjne. Okręt został wykryty, namierzony dokładnie poprzez pętle indukcyjne i zatopiony poprzez zdalne odpalenie min. Zastanawiałem się czy Günther Prien wiedział jak zakończyła się śmiała próba Joachima Emsmanna.

confused1.gif U 116 nigdy nie został, z tego co wiem, ukończony. To miała być jednostka typu U 81 (seria IX) o wyporności nawodnej 882 tony i podwodnej 1233 tony, który jednak wraz z siostrzanym U 115 nigdy nie został nawet zwodowany. Po kapitulacji Niemiec obie te jednostki zostały pocięte na złom jeszcze na pochylniach. Więc coś tu jest nie tak.

Przyznam zresztą, że nie słyszałem o takim przypadku, choć akurat go nie wykluczam gdyż I wojną się aż tak bardzo nie interesuję. Osobna kwestia to miny. Generalnie Brytyjczycy używali podczas wojny miny kontaktowe "niekontrolowane". Ale tu muszę stwierdzić, że do 1904 roku preferowali miny "kontrolowane" odpalane elektrycznie z lądu i pewna ilość tych min dotrwała do 1914 roku i została użyta bojowo (część wycofano z użycia ale po wybuchu wojny przywrócono je do użytku i wykorzystano). Były to głównie miny Mk III o ładunku 500 funtów piroksyliny i mniejsze od nich miny 76-funtowe - oba wzory wprowadzone do użytku w 1881 roku. Konstrukcję tych min później modyfikowano (te mniejsze miały chyba zwiększony ładunek). Faktem też jest, że były one wykorzystywane w zagrodach stawianych przeciw okrętom podwodnym (choć nie było ich dużo). Więc może i coś tam było, ale na pewno nie uczestniczył w tym U 116.
Gajusz Mariusz TW
Jak tak patrzę, to An_Old_Man chodziło o UB 116. I wtedy wszystko się zgadza.
Napoleon7
Prawda. Teraz się zgadza. To był UB 116. z tym, że jego akcja nie stworzyła jakiegoś poważnego zagrożenia. Raz dlatego, że został zatopiony jeszcze przy podejściu - ochrona bazy zadziałała tak jak trzeba (i rzeczywiście minami aktywowanymi z lądu - z tym, że to chyba nie były miny o których wspominałem tylko zupełnie inna, nowa konstrukcja działająca na innej zasadzie), dwa, ponieważ okrętów Grand Fleet w Scapa Flow wtedy nie było - bazowały w Rosyth.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org