Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Prawda o Polakach
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3, 4, 5
roymakkay
Wielu z nas jest złych że w Polsce zarabia sie tak mało w stosunku do krajów zach europy i tu moje PYTANIE - kogo to jest winna?

Wielu powie: rzad kradnie , kolejny powie to wina żydów;) , a nastepny
ze to wina ustroju komunistycznego w ktorym bylismy

Troche jest w tym prawdy ale niedoknca...
W dzisiejszym siwiecie panstwa bogate po panstwa ktore...
1- posiadaja jakis surowiec ktory kupuja inne kraje np ropa (arabia saudyjska) i nic nie musza robic i maja ful kasy!!badz dawniej złoto srebro itd..

2- Kraj cos produkuje i sprzedaje to za granice np Niemcy (bmw audi adidas puma mercedes braun bosh itd)
Francuzi (reanult TGV airbus peugeot canember itd)
Japonia (sony toshiba toyota suzuki itd)
Te kraje umieja wyprodukowac dobro konsumpcyjne ktore sprzedaja innym krajom i panstwo ma z tego pieniadze i te firmy tworza miejsca pracy i wszystko sie napedza

3-kraj jest atrakcyjny turystycznie i przyjezdza duzo turystow i z tego sa czerpane głowne zyski (grecja, i wiele malo znaczacy wysp szeszele itd)

A teraz POLSKA nie posiadamy zadnych surowcow na tyle zeby czerpac z tego ogromne zyski nie jestesmy atrakcyjni turystycznie i nic nie umiemy wyprodukowac zeby kupowaly to inne kraje na masowa skale:(
jakie produkujemy samochody?jakie telewizory?
Co wlasciwie robimy?
No wlasnie nic i dlatego nie ma siana i kogo jest to wina tylko i wylacznie nasza!!!
Bo to Polska wlasnie:(
paulus
Rzeczywiscie Polska nie ma zadnej 'marki', ktora moglaby sie poszczycic. Problem Polski jednak jest to iz podczas gdy inne panstwa zachodnie konsolidowaly swa pozycje poprzez uczestnicztwo w procesie modernizacji industrialnej, Polska przez wieki targana byla w trzy rozne strony przez trzy rozne administracje mocna nam nieprzyjazne. Dzisiejsze problemy Polski sa zwiazane z faktem, ze my Polacy za nasze ostatnie (lub pierwsze) doswiadczenie z demokracja pamietamy Unie z Litwa, jednak od tamtych lat wiele sie zmienilo, inni poszli naprzod a my stoimy!
swatek
QUOTE(roymakkay)
A teraz POLSKA nie posiadamy zadnych surowcow na tyle zeby czerpac z tego ogromne zyski nie jestesmy atrakcyjni turystycznie i nic nie umiemy wyprodukowac zeby kupowaly to inne kraje na masowa skale:(


Posiadamy dobrą i ZDROWĄ żywność którą eksportujemy(również do Rosji, mimo problemów).
CZECZOS
QUOTE
A teraz POLSKA nie posiadamy zadnych surowcow na tyle zeby czerpac z tego ogromne zyski


Na zachodzie mamy duże złoża gazu ziemnego w którego wydobycie już się inwestuje i coś z tego może będzie.


QUOTE
nie jestesmy atrakcyjni turystycznie


Nie jesteśmy, bo nikt nie potrafi się jakoś tym zająć! U nas można naprawdę dobrze rozwinąć turystykę, ale jakoś nikt się za to nie chce wziąść! Wiele krajów może pomażyć o takich warunkach jak w Polsce, gdzie są góry, morze, wiele czystych jezior, zabytków i lasów, a do tego całkiem przyjazny klimat.


Byliśmy zacofani od samego początku istnienia naszego państwa. Wszystko co w Europie było już dobrze rozwinięte u nas pojawiało się później. Zauważyliście może, że większość dobrze rozwiniętych i bogatych krajów w Europie to te, gdzie dotarła cywilizacja starożytnego Rzymu? Może to też ma jakiś wpływ? wink.gif
konto usunięte 051218
Musimy w końcu znależć jakoś koncepcję, żeby nie postrzegano nas jako ,,zaścianek Europy". Demokracje ,,Starej Europy" przez ostatnie dwieście lat przeszły sporą ewolucję: od monarchii konstytucyjnej, do ustroju parlamentarno - gabinetowego(z wyjątkiem kilku państw, gdzie monarchowie pełnią rolę ,,reprezentacyjną"). W Polsce, w ciagu ostatnich dwustu lat mieliśmy 36 lat wolności(+ 45 bardzo ograniczonej suwerenności). Młode Demokracje muszą sie borykać z olbrzmimi problemami- muszą wszystko praktycznie zaczynać od zera( pamietamy reformy prof. Balcerowicza) Poziom płac jest uzależniony od wielu czynników. Jednym z nich jest dochód narodowy brutto na głowę mieszkańca, a u nas z tym nie najlepiej....
Horrible Hombre
Moim zdaniem największym problemem państwa są... koszty jego funkcjonowania. Obywatele muszą płacić podatki, abonamenty, akcyzy i itd.,a pieniądze w znacznej mierze idą na urzędników (których jest 4 razy więcej niż przed 89), a nie na polepszenie usług.

Pieniądze są także marnowane na utrzymanie niepotrzebnych lub nierentownych instytucji publicznych (np: ministerstwa, kopalnie itd), i tak gdyby nie prywatne firmy, dziś niemilibyśmy kryzys na niewyobrażalną skalę.

Tylko inwestycję mogę napędzić gospodarkę, szczególnie inwestycje w nowoczesne technologie. Polscy naukowcy niedawno zbudowali nowatorski przyrząd do badania oczu i zamówienia z całego świata są już na przyszły rok, mimo iż koszuje to ćwierć miliona. To dużo lepsze niż wysyłanie ton ziemniaków w zamian z pare telewizorów
memex
QUOTE(paulus @ 22/02/2006, 0:39)
Rzeczywiscie Polska nie ma zadnej 'marki', ktora moglaby sie poszczycic.

Ooooo Paulus! - a "UNIMIL" to co? "DUREX" wysiada smile.gif "Prędzej serce Ci pęknie" wink.gif A jak jeszcze zagryziesz góralskim łoscypkiem, to osiągniesz szczyt rozkoszy wink.gif
tuxman
QUOTE(memex @ 1/03/2006, 9:58)
QUOTE(paulus @ 22/02/2006, 0:39)
Rzeczywiscie Polska nie ma zadnej 'marki', ktora moglaby sie poszczycic.

Ooooo Paulus! - a "UNIMIL" to co? "DUREX" wysiada smile.gif

Nawet nie wiesz jak bliski jesteś prawdy...
Unimil - jako jedyne Polskie przedsiębiorstwo przejąl... swojego NIEMIECKIEGO wlaściciela - po prostu Unimil byl na plusie (jakoś w 2004-tym?) - podczas gdy niemcy (majacy jakies 40 % wlasnosci Unimila) cienko przędli i popadali w petle zadlużenia. Prezes Unimilu - wykupil wierzytelnosci niemców - i tak pokretną drogą stal się wlaścicielem swojego wlaściciela... hihi
Przekręt po Polsku! smile.gif wink.gif
memex
QUOTE(tuxman @ 1/03/2006, 12:08)
podczas gdy niemcy (majacy jakies 40 % wlasnosci Unimila) cienko przędli i popadali w petle zadlużenia

Widocznie za cienko jak na polską husarsko-ułańską fantazję wink.gif
VanKrawiec
Wracając do postawionego na wstępie pytania:
"Chyba nidgy nie znajdziemy w pełni poprawnej odpowiedzi"

Możemy "zwalać" winę na wszytsko: na pech, na złą pogodę, na obóz rządzących, złą koniunkturę. Jednak odpowiedzi nie znajdziemy... I nie ma w tym nic dziwnego, ludzie we wszystkich krajach zadają sobie pytanie dlaczego nie jest inaczej... W końcu zawsze może być lepiej...
tuxman
QUOTE(memex @ 1/03/2006, 12:54)
Widocznie za cienko jak na polską husarsko-ułańską fantazję wink.gif
*


hihi
Sam widzisz... "cudze chwalicie swego nie znacie"...
Sam też padlem ofiarą tegoż wlaśnie... Jeszcze niedawno o Zawiszy Czarnym wiedzialem, że byl tylko szlachetnym i wielkim rycerzem, podczas gdy odmiawialem mu urody sugerując ją tylko Rolandowi! rolleyes.gif wink.gif

A co do Unimila - postaram się poszperać... czytalem o tym w jakimś pisemku dla biznesmenuf w poczekalni u dentysty - więc sam do końca nie jestem pewien jak to tam z tym przejęciem bylo... wink.gif
Szamil
QUOTE(Horrible Hombre @ 1/03/2006, 2:24)
szczególnie inwestycje w nowoczesne technologie.
*



na poparcie tego, że zajmujemy się pierdołami w stylu Cepelia i kartofle, a nie nowoczesnymi technologiami, przytoczę przykład wielkiej dyskusji jak odbyła się swego czasu w regionalnej gazecie Dzienniku Zachodnim, mianowicie "Sprawa stringów z Koniakowa". Młode koronczarki postanowiły urozmaicić swoje robótki i poczęły produkować koronkowe stringi. Babcie były oburzone, lecz nie to mnie ruszyło. Dobił mnie wielki zachwyt, niektórych "postępowych pań", jakim to będzie sukcesem eksportowym, że "każda Niemka będzie chciała takie mieć", nadzieja naszej gospodarki po prostu laugh.gif. Dlaczego tego typu myślenie wydaję mi się powszechne confused1.gif

A do tego jeszcze tekst pana Borowskiego (pomijamy że pan B. nie ma wpływu na obecną politykę, ale to przecież obraz myślenia większości z jaśnie nam panujących, jak widać), że pieniędzy na naukę dajemy dość...ciekawe, czy wie jak wypadają procentowo nasze wydatki na naukę u nas, w porównaniu do krajów zachodnich (znów one dry.gif ).
Tymoteusz Bojczuk
Giedryc przed śmiercią zacytował jednego Szweda będącego szefem nadzoru Reutera, czy kims tam. Ten powiedział: że uważa globalizm za najlepszą rzecz pod słońcem, a nacjonalizm za zło.... ,ale każdy dzisiejszy kraj, który nie jest najlepszy w NICZYM, skazany jest na rolę kolonii, bo jego wszyscy specjaliści będą w przyszłości (albo już) wyjeżdżać i zostanie tylko zwykła siła robocza.
Warte zastanowienia, nie..?
chomik
QUOTE(Szamil @ 25/07/2006, 16:30)
zajmujemy się pierdołami w stylu Cepelia i kartofle, a nie nowoczesnymi technologiami
*



Szanowni Państwo!

Jeżeli to ma być prawda o Polakach, to ja proponuję żeby - zamiast powtarzać stereotypy rodem z wiecu Samoobrony - sprawdzić np. jak naprawdę wygląda polski eksport. Wartość sprzedanych za granicę polskich maszyn, urządzeń mechanicznych, pojazdów, statków latających itp mechanizmów wynosi około sześć razy więcej, niż wartość eksportu zwierząt, płodów rolnych, mięcha, jedzenia w słoikach, puszkach, torebkach itd. Proszę - nie wierzcie mi na słowo, sprawdźcie sami!

Inny przykład. Polska jest jednym z największych w Europie eksporterów mebli. Może ktoś powiedzieć, że to nie jest żadna nowoczesna technologia - ale tak z ręką na sercu - czy ktoś uważa Szwedów za kmiotów dlatego że ich najsłynniejszą marką jest Ikea?

Może i nie mamy marek na miarę Coca Coli, ale nie jesteśmy tacy ostatni - są nisze w których Polacy są potęgą. Np. ja się interesuję lotnictwem i modelarstwem - i regularnie odbieram od zagranicznych kolegów wyrazy podziwu i zazdrości, bo angielskim czy amerykańskim modelarzom Polska nie kojarzy się z brudnym, zacofanym leniem, tylko z doskonale wydrukowanymi książkami i z ciekawymi, niszowymi modelami dla koneserów.

Myśle, że jeżeli mamy coś poprawić w tym naszym kraju, to najpierw powinniśmy się nauczyć odróżniać dobre od złego, bo może się okazać, że marnujemy energię nie na to, co potrzeba.

A jeśli już mówimy o nowoczesnych technologiach, to część prawdy o Polakach jest też taka, że w zeszłym roku Polacy wydali na piwo, wódkę i wino 14,5 miliarda złotych (tylko z legalnych źródeł - za ile wypili bimbru i różnych wynalazków, nie wiem). Natomiast na badania naukowe 7,5 miliarda złotych. Gdyby Polacy byli muzułmanami, to by nie chlali, a więc moglibyśmy sobie te 14,5 mld zł dołożyć do nauki i bylibyśmy w czołówce UE.




Ravenlord
Nie wiem jak przedstawia sie nasza sytuacja eksportowa, ale wiem jedno. Polska ma możliwości, by w szybkim czasie(zdaniem prof. Balcerowicza, rok) osiągnąć wysoki poziom. Jednakowoż trzebaby od poczatku rozpisać wszystkie przepisy, by były jasne i klarowne oraz zreformować zagmatwaną biurokrację i podatki.

Turystycznie potęgą może faktycznie nie jesteśmy, ale tez nie mamy się czego wstydzić(poza płatnymi toaletami, ale to detal). Musimy tez pamiętać o jednym. Krzycząc o wyższe pieniądze nie myślmy tylko o sobie. Tylko ciężka i wytrwała praca na rzecz Polski jej pomoże.
tuxman
W tej chwili wzbudzamy na Zachodzie, już nie politowanie tylko strach.
Jako "tygrys Europy". Nikt nie ma takiegoi potencjalu rozwoju jak my w tej chwili.
Nasze produkty - śmialo konkurują z zachodnimi, przykladem niech będzie to, że w hermetycznie zamkniętej Bawarii, niemcy montują np. polskie okna PCV w swoich nowo budowanych domach - nawet o tym niewiedząc! A w kuchniach lądują urządzenia AGD Amica!

Choć to w naszych rodzimych massmerdiach nie jest odzwierciedlone (króluje czarny PR - tylko po co? confused1.gif ) - z naszymi firmami prywatnymi jest coraz lepiej, a już ostatnią rzeczą jakiej się one obawiają to konkurencja ze strony firm zachodnich, które nie mogą sprostać kosztami produkcji Polakom.

Pozdrawiam
Szamil
QUOTE(chomik @ 26/07/2006, 4:02)
Wartość sprzedanych za granicę polskich maszyn, urządzeń mechanicznych, pojazdów, statków latających itp mechanizmów wynosi około sześć razy więcej, niż wartość eksportu zwierząt, płodów rolnych, mięcha, jedzenia w słoikach, puszkach, torebkach itd. Proszę - nie wierzcie mi na słowo, sprawdźcie sami!

Inny przykład. Polska jest jednym z największych w Europie eksporterów mebli. Może ktoś powiedzieć, że to nie jest żadna nowoczesna technologia - ale tak z ręką na sercu - czy ktoś uważa Szwedów za kmiotów dlatego że ich najsłynniejszą marką jest Ikea?

Może i nie mamy marek na miarę Coca Coli, ale nie jesteśmy tacy ostatni - są nisze w których Polacy są potęgą. Np. ja się interesuję lotnictwem i modelarstwem - i regularnie odbieram od zagranicznych kolegów wyrazy podziwu i zazdrości, bo angielskim czy amerykańskim modelarzom Polska nie kojarzy się z brudnym, zacofanym leniem, tylko z doskonale wydrukowanymi książkami i z ciekawymi, niszowymi modelami dla koneserów.

*




Przez “cepelia i kartofle” (ok, sformułowanie przesadzone - trochę pod stringi wink.gif) miałem na myśli to, że osią naszej produkcji są towary, może nie tyle małowartościowe, co nieprzyszłościowe, klasyczne (oczywiście nie znaczy to, że je w jakikolwiek sposób deprecjonuję). Już Lem, póki żył, biadolił jakby to fajnie było gdybyśmy zaczęli inwestować w naprawdę postępowe technologie. Mieć plan na dłuższą metę, by nasz wzrost mógł być ciągły i wszechstronny. Nisze nie mogą stanowić o naszej potędze gospodarczej (z resztą zależy jakie nisze). Podał przykład swojego syna, fizyka jądrowego, wykształconego w Princeton i zadał dobitne pytanie: Co fizycy mają tu robić? Atomy w siatkę na motyle łapać?
Tylko proszę nie wołać, że to gadanie ztetryczałego starca czy fantasty! Potrzeb nauki u nas się nie widzi (może dlatego że naukowcy nie wyjdą na ulicę).
chomik
QUOTE(Szamil @ 26/07/2006, 19:10)
Mieć plan na dłuższą metę, by nasz wzrost mógł być ciągły i wszechstronny. Nisze nie mogą stanowić o naszej potędze gospodarczej (z resztą zależy jakie nisze). Podał przykład swojego syna, fizyka jadrowego, wykształconego w Princeton i zadał dobitne pytanie: Co fizycy mają tu robić? Atomy w siatkę na motyle łapać? 
Tylko proszę nie wołać, że to gadanie ztetryczałego starca czy fantasty! Potrzeb nauki u nas się nie widzi (może dlatego że naukowcy nie wyjdą na ulicę).
*



Zgadzam się z tym wszystkim. Moje smutne porównanie naszych nakładów na wódkę z naszymi nakładami na naukę jest tego dowodem.
A najbardziej dobija mnie świadomość, że już nie mogę zwalić wszystkiego - jak to robiłem za peerelu - na komunistyczną dyktaturę ciemniaków. Bo teraz w wolnych wyborach Polacy sami sobie wybierają do parlamentu ciemnych nieuków.


mate21
My jesteśmy masochistami, wybieramy sobie beznadziejnych polityków, apóźniej musimy się z nimi męczyć przez 4 lata i wysłuchiwać ich bzdur. Część Polaków chyba nie ma wyobraźni głosując na Leppera, Giertycha, czy Kaczyńskich. "Polak przed szkodą i po szkodzie jest głupi"
czekista
No, ale jeszcze trzeba wspomniec o problemie mlodych i wyksztalconych, ktorzy uciekaja za granice! Kto ich zastapi? No co zlagodzi fatalne skutki dla polskiego systemu emerytalnego? Bo na cud nie ma co liczyc! Czyba ze skonczymy szybko budowac Swiatynie Opatrznosci i rydzyk wyprosi smile.gif
jacobmk
Ja myślę, że problem Polski i polaków leży w czymś zupełnie innym. Po 1945 nie byliśmy w tym zaszczytnym gornie państwa europy, w które to Stany Zjednoczone wpakowały MILIARDY dolarów na rozwój. To jest prawdziwy powód naszego technologicznego zacofania.
kris9
No tak, ale czy np. Niemcy pokonały "technologiczne zacofanie" dopiero gdy dostały dolary zza oceanu?
jacobmk
Tak, bez tej kasy kraj pogrążony w ruinie długo by się jeszcze podnosił...
kris9
Przed wojną Niemcy nie dostawały dolarów. Czy wtedy były zacofane?
jacobmk
Ale wtedy robili niezłe samochody wink.gif

Tak na poważnie- przeciez nie można porównywac rzeszy niemieckiej z tym, co został z niemiec po wojnie... wtedy to był tam kompletny burdel. A każdy brał, co chiał (np. Anglicy mogli "zabrać" garnusa, czego zreszta nie uczynili i było to ich wielkim błędem)
kris9
Cała nasza wymiana zdań rozpoczęła się od tego iż twierdziłeś, że wina naszego technologicznego zacofania leży w tym, że nie dostaliśmy swego czasu jałmużnej od USA.
Jak ogromne jest to uproszeczenie pokazuje własnie historia: Przykładów jest mnóstwo, ja wybrałem akurat przedwojenne Niemcy. Przed wojną ani Niemcy ani Polska nie dostawały dolarów, ale Niemcy były krajem rozwiniętym i zaawansowanym, a II RP zacofanym.
Również powojenny sukces takich krajów jak Niemcy czy Japonia to przede wszystkim zasługa tamtejszych społeczeństw (Niemcy i Japonia były potężne nawet wtedy, gdy były wrogami USA), a w o wiele mniejszym stopniu dolarów.
jur
QUOTE(jacobmk @ 24/02/2008, 19:42)
To jest prawdziwy powód naszego technologicznego zacofania.

Nie tylko to.
Dr hab. Bogdan Musiał, pracownik Biura Edukacji Publicznej IPN, napisał ciekawy artykuł p.t. "Haracz za "wyzwolenie" Polski" - dostępny np. tutaj http://www.rodaknet.com/rp_art_3394_czytel...sial_haracz.htm
Ciekawa lektura.
Necrotrup
Estonia nie dostała od USA ani grosza po wojnie a rozwija się jak szalona.
Watta
QUOTE
Dr hab. Bogdan Musiał, pracownik Biura Edukacji Publicznej IPN, napisał ciekawy artykuł p.t. "Haracz za "wyzwolenie" Polski" - dostępny np. tutaj http://www.rodaknet.com/rp_art_3394_czytel...sial_haracz.htm
Ciekawa lektura.


Nie dawno na forum toczyła się dyskusja o tym czy Polska wygrała czy przegrała II WŚ, tam się powinien róznież znaleźć ten link, szczególnie dla tych który opiewali nasze rzekome zwycięstwo.

QUOTE
Estonia nie dostała od USA ani grosza po wojnie a rozwija się jak szalona


W Estonii to mieszka mniej więcej tyle ludzi co w Warszawie, nie ta skala problemu. Zresztą Warszawa rozwija się całkiem całkiem, gorzej z resztą wink.gif
Necrotrup
QUOTE
W Estonii to mieszka mniej więcej tyle ludzi co w Warszawie, nie ta skala problemu.

To dlaczego Województwo Świętokrzyskie nie rozwija się tak szybko jak Estonia (to chyba według Ciebie podobna skala)?
kris9
QUOTE(Watta @ 20/03/2008, 20:25)
QUOTE
Dr hab. Bogdan Musiał, pracownik Biura Edukacji Publicznej IPN, napisał ciekawy artykuł p.t. "Haracz za "wyzwolenie" Polski" - dostępny np. tutaj http://www.rodaknet.com/rp_art_3394_czytel...sial_haracz.htm
Ciekawa lektura.

Nie dawno na forum toczyła się dyskusja o tym czy Polska wygrała czy przegrała II WŚ, tam się powinien róznież znaleźć ten link, szczególnie dla tych który opiewali nasze rzekome zwycięstwo.

Jakby podliczyć cały okres PRL-u to raczej wyszłoby, że to my "wydoiliśmy" znacznie więcej kasy od ZSRR, niż ZSRR "wydoił" od nas. My wysyłaliśmy im węgiel po obniżonych cenach, ale tylko przez kilka lat, za to my otrzymywaliśmy od nich gaz i ropę za pół ceny aż do 1989 roku. Poza tym podliczyć trzeba wszelkie tzw. "dary" ZSRR dla Polski (a tuż po wojnie, nie było ich wcale mało). Tymczasem bilans z tego atrykułu, powyższych rzeczy w ogóle nie uwzględnia...

Co do wywożenia niemieckich urządzeń przemysłowych do ZSRR: No cóż Ruscy powinni oczywiście je zostawić nam, ale z drugiej strony to były niemieckie urządzenia i to oni je zdobyli, więc co z nimi zrobią, zależało przede wszystkim od ich dobrej woli. sad.gif
Michalo
QUOTE(Necrotrup @ 20/03/2008, 20:13)
Estonia nie dostała od USA ani grosza po wojnie a rozwija się jak szalona.
*





Fakt.Mam takie małe pytanko, jak się rozwijają kraje byłego bloku wschodniego? Wiem że wikipedia to nie jest aż tak wiarygodne źródło ale według niej państwa bałtyckie mają niesamowicie szybki rozwój.Natomiast w wikipedii angielskiej natknąłem się na określenia "tatra tiger" i "carpat tiger".Oba określenia odnoszą się kolejno do gospodarki Słowacjii i Rumunii,wikipedia wspomina jeszcze o "balkan tiger" co dotyczy Serbii. Tak więc zadaje sobie pytanie czy większośc lub może wszystkie kraje dawnego bloku wschodniego już dawno nas wyprzedziły?
Necrotrup
Nie wiem, jak wyglądają statystyki, ale znajomy Ukrainiec często jeżdżący po sporej części Europy Środkowej i Wschodniej (Polska, Rosja, Litwa, Białoruś, Mołdawia, Rumunia no i oczywiście Ukraina) mówił, że w Rumunii zarobki są wyższe niż w Polsce. Nie sprawdzałem tego jednak osobiście.
lancelot
Nie wiem jak z Rumunią za to, kedy słucham znajomych Litwinów i Łotyszy łza mi sie w oku kręci ale moze konfabulują?
Roch
QUOTE
Nie jesteśmy, bo nikt nie potrafi się jakoś tym zająć! U nas można naprawdę dobrze rozwinąć turystykę, ale jakoś nikt się za to nie chce wziąść! Wiele krajów może pomażyć o takich warunkach jak w Polsce, gdzie są góry, morze, wiele czystych jezior, zabytków i lasów, a do tego całkiem przyjazny klimat.

Nasze morze atrakcyjne? To jakiś makabryczny żart! Byłeś kiedyś nad tym morzem w lipcu? Na ogół jest tak zimno od wiatru (bryzy), że trzeba się chować za czymś, aby się opalać na plaży. Miasta i piaszczyste plaże są cudowne, ale ZIMNY klimat to niszczy. I ten tylko ok. 3-miesięczny sezon, gdy właściciele pensjonatów staraja się zarobić na cały rok...
Nic dziwnego, że wypoczynek jest droższy, niż w Tunezji.
Jeziora i reszta są OK, inni tego nie mają.
Net_Skater
Uzytkownik Roch napisal:
QUOTE
Nasze morze atrakcyjne? To jakiś makabryczny żart! Byłeś kiedyś nad tym morzem w lipcu? Na ogół jest tak zimno od wiatru (bryzy), że trzeba się chować za czymś, aby się opalać na plaży. Miasta i piaszczyste plaże są cudowne, ale ZIMNY klimat to niszczy. I ten tylko ok. 3-miesięczny sezon, gdy właściciele pensjonatów staraja się zarobić na cały rok...

Wyglada na to, ze mamy zupelnie odmienne poczucie humoru, bo nie potrafie w tym znalezc "makabrycznego zartu". A lipcow nad Baltykiem spedzilem niemalo i nie przypominam sobie abym desperacko szukal schronienia od wiatru. Jako przyklad miejsca gdzie zimna woda nie odstrasza urlopowiczow, podam tutejszy Cape Cod. Najladniejsze plaze sa od strony wschodniej, tam, gdzie jest otwarty ocean, a Atlantyk w tym miejscu w lecie potrafi byc chlodny, bardzo chlodny. I co sie dzieje ? Jesli chcialbym spedzic tydzien czy dwa na Cape Cod w srodku lata, to musialbym zrobic rezerwacje na rok z wyprzedzeniem ! Ocean jest zimny - ale nie odstrasza, bo sprawe reguluje dobrze rozwinieta infrastruktura turystyki tego rejonu. Jedzmy bardziej na polnoc, stan Maine. Tam juz jest naprawde chlodno, Atlantyk po prostu zimny - i co sie dzieje ? W lecie osrodki turystyczne na wybrzezu sa zapchane, polowa Manhattanu tam siedzi ! Wszystko zalezy od preznosci i inicjatywy sektora turystycznego bo nawet w okresie zimy mozna wydusic dochod. Plaze w lecie to atrakcja ale jakze cudowne jest wybrzeze w srodku zimy, zasypane sniegiem, z powietrzem ktore wprost pachnie swiezoscia !
Pare lat temu pojechalem na pare dni na Cape Cod w styczniu, byl sztorm, tak wspaniale wygladajacego oceanu nie widzalem przedtem ani potem. Jestem przekonany, ze tego samego doswiadczylbym nad Baltykiem.

N_S
Marko Ramius
QUOTE
Nasze morze atrakcyjne? To jakiś makabryczny żart! Byłeś kiedyś nad tym morzem w lipcu? Na ogół jest tak zimno od wiatru (bryzy), że trzeba się chować za czymś, aby się opalać na plaży. Miasta i piaszczyste plaże są cudowne, ale ZIMNY klimat to niszczy. I ten tylko ok. 3-miesięczny sezon, gdy właściciele pensjonatów staraja się zarobić na cały rok...
Nic dziwnego, że wypoczynek jest droższy, niż w Tunezji.


Oj Rochu. Bałtyk też może być atrakcyjny. Tak jak to pisał Net_Skater. Nie każdy turysta jest żądny prażenia się w 40 stopniowym upale i kąpieli w "podgrzewanym" morzu. Tylko problem w tym że nie każdy turysta wie że nie lubi upałów. Trzeba się odpowiednio zareklamować a wtedy turyści przyjadą, nawet i zimą. Przykładem jest choćby moda na agroturystykę. Cóż takiego jest na wsi? Że niby grzybów można pozbierać? Phi, niemal codzienność w każdy sierpień/wrzesień. A jednak nastała moda i mieszczuch płacą za to kasę. Tak samo z Bałtykiem odpowiednia reklama i nastanie moda na wczasy nad Bałtykiem w środku zimy. Nie koniecznie będą na nie będą na wczasy przyjeżdżać Skandynawowie czy Kanadyjczycy bo dla nich to nic nowego nie będzie, ale dla Włochów, Greków czy Hiszpanów może to być atrakcja, bo oni tego nie mają.
Albo nasze góry. Też mogą być atrakcją dla europejczyków i alternatywą dla oklepanych już Alpów albo jako alternatywa dla leżenia na Tunezyjskim piachu.
Potrzebne są tylko odpowiednie działania w tym kierunku, z którymi u nas w Polsce kiepsko.
gregski
Mieszkałem w Gdyni 15 lat. od 9 lat mieszkam 50 km od Bałtyku, więc wiem o czy mówię.
Pogoda jest nieprzewidywalna, morze jest zimne, bazy nie ma. Mieszkając tak blisko polskiej plaży w tym roku tylko raz udało mi się na nią wybrać. (Jak był czas to nie było pogody i na odwrót). Natomiast udało nam sie parę razy poplażować nad morzem Śródziemnym (tam pogoda jest z definicji).
Monteregnum
QUOTE(Necrotrup @ 23/03/2008, 2:18)
Nie wiem, jak wyglądają statystyki, ale znajomy Ukrainiec często jeżdżący po sporej części Europy Środkowej i Wschodniej (Polska, Rosja, Litwa, Białoruś, Mołdawia, Rumunia no i oczywiście Ukraina) mówił, że w Rumunii zarobki są wyższe niż w Polsce. Nie sprawdzałem tego jednak osobiście.
*



W Rumunii ceny są odrobinę wyższe niż w Polsce, zarobki niższe.

Rosja - bardzo szybki rozwój i bardzo szybka poprawa sytuacji życiowej "Iwanowa" ale relacja zarobki/ceny - jakieś 1/2 tego co u nas. Mówię tu o prowincji. W Petersburgu i Moskwie zarabia się więcej, ale kto nie zarabia więcej ma kompletnie przerąbane, bo ceny są tam horrendalne.

Białoruś - strasznie trudno porównać, to zupełnie inny system. NA pewno płace niższe niż w Polsce, ale jest to równoważone przez sprawny i rozbudowany socjal. Ogólne wrażenie - schludnie i czysto, zwłaszcza w Mińsku i na dworcach kolejowych. WIdać też rozmach inwestycyjny. Ale trzeba pamiętać, że to jednak odbywa się w systemie trochę księżycowym.

Estonia - powiem któtko. PKB rośnie im jak szalone, są jednym z najbardziej zinternetyzowanych krajów Europy... oczekiwałem, że to raj na ziemi, ale nie bardzo to widać na ulicy.

Blokowiska w Tallinnie należą do najohydniejszych, jakie widziałem na świecie, a wjazd do Tallinna od Narwy przyprawia o dreszcze. Zresztą w ogóle Tallinn jest - z całym szacunkiem - dość brzydki i zaniedbany. Owszem, mają wspaniałą starówkę (świetnie utrzymaną i w ogóle git), obok dzielnicę nowoczesnych biurowców, trochę fajnej architektury z XIX w., ale można też napatoczyć się na jakieś składy paliw, parkingi czy po prostu nieużytki w bezpośrednim sąsiedztwie centrum. Zachodnia część portu - wiatr hula. Potężny betonowy "sarkofag" na nabrzeżu jest tak brudny i brzydki, że pękają oczy.

Ryga - byłem tylko nocą na dworcu. Czystość i subiektywne poczucie bezpieczeństwa - porównywalne z Centralnym czy Zachodnim w Warszawie.

"Autostrada" w wydaniu łotewskim albo estońskim to po prostu odnowiona asfaltówka, o szerokości 7 metrów (ale bez asfaltowych poboczy), z Vmax= 100 km/h. W jednym miejscu przejeżdża się nawet przez tory kolejowe biggrin.gif Jest zaledwie kilka odcinków dwupasmówek na Łotwie, a w Estonii tak z 50 km wylotówki na Narwę.

Druga sprawa, że tam jest rzadkie zaludnienie, więc to co wypada w Estonii, nie uchodzi w Polsce, zwłaszcza południowej.

To tak parę luźnych obserwacji, z których wyprowadzam ogólnieszy wniosek, że w pewnych dziedzinach osiągnęliśmy większy sukces niż inne kraje EŚW, a w pewnych - mniejszy.
gumis107
Czemu Polacy zarabiaja mniej niz inne nacje,przeciez to proste jak drut ,za wiele panstwa w panstwie.W Polsce przecietny emeryt ma 58 lat ,w Niemczech 68 wiec sila rzeczy musi miec KILKA RAZY wieksza emeryture,rencistow mamy 3 razy wiecej niz Niemcy, rolnikow do ktorych doplaca sie z budzetu miliardy rocznie mamy kilka razy wiecej niz srednia unijna (w przeliczeniu do liczby ludnosci), do tego jak ktorys szacowny przdmowca napisal w ciagu 20 lat urzednikow przybylo 300%,dodajmy do tego sponsorowane przez podatnikow koleje ,gornictwo, przywileje roznych grup zawodowych (nauczyciele ,policja gornicy itd).Po prostu przecietny podatnik musi utrzymac ze swoich podatkow kilku "wolnorynkowych inaczej" i stad tez niskie srednie pensje.Wezmy jeszcze pod uwage jednej z najnizych w swiecie w panstwach rozwinietych stosunek ludnosci pracujacej do niepracujcej w wieku produkcyjnym ( ok 50% ), wysoki koszt pracy wynoszacy srednio biorac koszta pozaplacowe ok 15-25$ zaleznie od kursu $ i nic juz nie dziwi.Swoja droga uwazam ,iz srednia polska pensja i tak biorac pod uwage w/w warunki jest i tak za wysoka ,ale po prostu Polacy zyja na kredyt ktory kiedys trzeba bedzie splacic.Ogolnie podazamy droga Grecji i tak samo jak Grecja Polska wpadla w pulapke demokracji, tzn zaden rzad nie chce wprowadzic konkretnych reform ,bo spadloby mu poparcie.
Balto
gumis107: raz, że OT, a dwa że bzdury.
1. To, że Polsce można przechodzić w niższym wieku na emeryturę, czy tak się dzieje, powoduje, że ludzie dostają mniejszą emeryturę, lecz także w pewnym sensie blokuje to miejsca pracy dla młodych [inne rodzaje ubezpieczenia]
2. Pozapałacowe koszty pracy są wysokie, lecz z racji stosunkowo niskiej średniej płacy średniej, wartości bezwzględne są niższe niż gdzieś indziej. I wcale nie wynoszą one 20 USD, tylko znacznie znacznie więcej.
3. Po PRL-u odziedziczyliśmy ileś zawodów które prócz rozbudowanego socjalu miały możliwość szybszego przejścia na emeryturę [m.in. górnicy i in.]. Część branż udało się sprywatyzować inne nie. Z racji zasad prawnych osoby z którymi państwo zawierało umowę [zatrudniając], mogły przechodzić na wcześniejszą emeryturę, a problemem jest był fakt nie umiejętności przekonania ich by pracowały w innym miejscu.
4. Problemem jest udział państwa jako właściciela dużych zakładów pracy, które z jednej strony tak naprawdę nie mają właściciela a z drugiej w znakomitej większości wypadków nie są sensownie zarządzane.
Ta wyliczanka może trwać jeszcze długo. Łącznie oczywiście z tym jakie podatki płacą rolnicy.
klewkowiak
QUOTE(gumis107 @ 31/07/2011, 17:08)
Czemu Polacy zarabiaja mniej niz inne nacje,przeciez to proste jak drut ,za wiele panstwa w panstwie.W Polsce przecietny emeryt ma 58 lat ,w Niemczech 68 wiec sila rzeczy musi miec KILKA RAZY wieksza emeryture,rencistow mamy 3 razy wiecej niz Niemcy, rolnikow do ktorych doplaca sie z budzetu miliardy rocznie mamy kilka razy wiecej niz srednia unijna (w przeliczeniu do liczby ludnosci), do tego jak ktorys szacowny przdmowca napisal w ciagu 20 lat urzednikow przybylo 300%,dodajmy do tego sponsorowane przez podatnikow koleje ,gornictwo, przywileje roznych grup zawodowych (nauczyciele ,policja gornicy itd).Po prostu przecietny podatnik musi utrzymac ze swoich podatkow kilku "wolnorynkowych inaczej"  i stad tez niskie srednie pensje.Wezmy jeszcze pod uwage jednej z najnizych w swiecie  w panstwach rozwinietych stosunek ludnosci pracujacej do niepracujcej w wieku produkcyjnym ( ok 50% ), wysoki koszt pracy wynoszacy srednio biorac koszta pozaplacowe ok 15-25$ zaleznie od kursu $ i nic juz nie dziwi.Swoja droga uwazam ,iz srednia polska pensja i tak biorac pod uwage w/w warunki jest i tak za wysoka ,ale po prostu Polacy zyja na kredyt ktory kiedys trzeba bedzie splacic.Ogolnie podazamy droga Grecji i tak samo jak Grecja Polska wpadla w pulapke demokracji, tzn zaden rzad nie chce wprowadzic konkretnych reform ,bo spadloby mu poparcie.
*


A jakie to miliardy dopłaca państwo do rolnictwa? Na pewno masz na myśli KRUS, szkoda, że media nie powiedzą ile kosztuje utrzymanie ZUS-u?
Chyba zapominasz, że to rolnicy produkują, to, co najbardziej potrzebne do życia. Produkty spożywcze. No, chyba, że ktoś uważa, że chleb czy masło rośnie w Tesco, w takim wypadku rolnictwo jest nie potrzebne.
Są zawody, gdzie na emeryturę przechodzi się w dużo młodszym wieku, niż 58 lat, a emeryturka jest naprawdę wysoka.
Uważasz, że pensje są i tak wysokie. Sugerujesz się zapewne średnią krajową, ale jak to się ma do zarobków pracowników hipermarketów?

adas80
QUOTE(klewkowiak @ 14/01/2012, 1:09)
A jakie to miliardy dopłaca państwo do rolnictwa? Na pewno masz na myśli KRUS, szkoda, że media nie powiedzą ile kosztuje utrzymanie ZUS-u?
Chyba zapominasz, że to rolnicy produkują, to, co najbardziej potrzebne do życia. Produkty spożywcze. No, chyba, że ktoś uważa, że chleb czy masło rośnie w Tesco, w takim wypadku rolnictwo jest nie potrzebne.

Rolnicy w Polsce należą do grup uprzywilejowanych i nie zmienią tego twoje opowiadania, że to niby „żywią i bronią” nie czasy na takie bajki. KRUS to jest skandal i nie próbuj powtarzać za Pawlakiem, że do ZUS też państwo dopłaca. Dowiedz się ile państwo dopłaca do jednego obywatela w zusie a ile w krusie a potem się dopiero wypowiadaj. Dlaczego każdy pracujący płaci co miesiąc dużą składką zdrowotna na „bezpłatne„ leczenie a za rolników opłaca ją państwo? Ktoś zarabiający 1000 zł płaci do ZUS co miesiąc ok. 500 zł. a rolnik krusowi płaci miesięcznie 115 zł. Uprawnienia mają takie same i emeryturę też będą mieli w okolicach 500 zł. Rolnicy nie zaliczają się do bogatych podobnie jak i wielu Polaków pracujących poza rolnictwem, ale rolnicy traktowani są jak święte krowy. PSL pilnuje tego układu a jak go nie upilnuje to zniknie z sejmu.
Czarny Smok
Pół biedy jak jakiś drobny rolnik płaci KRUS, bo to jest chore jak wielcy posiadacze płacą KRUS bądź niektórzy właściciele firm kupują ziemię i udają rolników, żeby tylko płacić KRUS.
adas80
QUOTE(Czarny Smok @ 14/01/2012, 12:24)
Pół biedy jak jakiś drobny rolnik płaci KRUS, bo to jest chore jak wielcy posiadacze płacą KRUS bądź niektórzy właściciele firm kupują ziemię i udają rolników, żeby tylko płacić KRUS.
*


Co do tych bogatych rolników to zgoda, ale z właścicielami firm sprawa nie jest taka oczywista. Żeby wejść do krusu nie wystarczy być właścicielem ziemi rolnej. Kiedyś tak było, ale mogły z tego skorzystać tylko osoby prowadzące działalność gospodarczą. Taksówkarz czy właściciel kiosku mógł np. zakupić 2 ha ziemi (np. za 8000 zł.) i przejść do krusu. Korzyści były duże, zamiast płacić (obecne stawki) co miesiąc zusu 900 zł, płacił krusowi 115 zł. Rachunek był prosty, już po roku odzyskiwał pieniądze, które wydał na zakup ziemi, a potem co miesiąc państwo fundowało mu prezent, prawie 800 zł.
Tromp
Witam!
QUOTE(adas80 @ 14/01/2012, 12:51)
Co do tych bogatych rolników to zgoda, ale z właścicielami firm sprawa nie jest taka oczywista. Żeby wejść do krusu nie wystarczy być właścicielem ziemi rolnej. Kiedyś tak było, ale mogły z tego skorzystać tylko osoby prowadzące działalność gospodarczą. Taksówkarz czy właściciel kiosku mógł np. zakupić 2 ha ziemi (np. za 8000 zł.) i przejść do krusu. Korzyści były duże, zamiast płacić (obecne stawki) co miesiąc zusu 900 zł, płacił krusowi 115 zł.  Rachunek był prosty, już po roku odzyskiwał pieniądze, które wydał na zakup ziemi, a potem co miesiąc państwo fundowało mu prezent, prawie 800 zł.
*


Pewnie, że tak-cały PSL na takiej bandyckiej polityce jedzie.
Nie jest tak, że rolnicy okradają państwo, to nie jest prawda. Powiedziałbym, że robią to "pseudorolnicy", jak wspomniany przykład. Ale ja mam inny. 2 siostry pracują za granicą (jedna na czarno, druga za oficjalnie stawkę minimalną-więc na półczarno), ich brat zaś obrabia należącą do nich ziemię, przepisaną przez rodziców. Obie są jednak właścicielkami tej części gospodarstwa, więc są ubezpieczone w KRUS. Zamiast więc płacić na jakiś fundusz emerytalny, niechby i nie u nas, płacą jakieś śmieszne pieniądze.
Analogicznie z dopłatami, które są dawane do wielkości gospodarstwa, nie zaś produkcji. Takich absurdów jest więcej.

BTW, może by tą część dyskusji ktoś przeniósł w stosowne miejsce?
emigrant
A co to wszystko ma wspólnego z Polską Ludową?
Balto
e: bo jak podejrzewam KRUS to czkawka po PRL-u w tym sensie, że to PSL czy ZSL był partią chłopską, a po zmianach w '90 r. potężną grupą bezrobotnych zostali b. chłoporobotnicy - pracujący w najbliższym mieście na najprostszych stanowiskach, mający 2-3 ha ziemi, troszkę łąki, kilka kur i świń. Stąd tak niski próg "bycia rolnikiem". Potem się okazało, że jest to bardzo wygodna forma ukrywania dochodów.
k: Tak naprawdę zaś - gros mieszkańców wsi ma tylko wspólnego z rolnictwem co ja - czyli nic. Mieszkają tam, żyjąc i pracując w mieście. Mają ileś arów pola traktowano jako ogród gdzie mogą sobie zrobić co chcą.
Tak naprawdę rolnikiem jest ten którego źródłem utrzymania jest uprawa roli, czy pola, albo zawód związany w ten czy inny sposób z rolnictwem. Reszta nie jest rolnikami. Jeżeli nie ma dochodu - wykazać i płaci państwo, jeżeli mają - niech płacą. Każda osoba mająca swoją własną działalność utrzymuje kogoś, wytwarzając coś co pozwala zaspokoić jakieś potrzeby - nawet pani na rurze. Niby z jakiej racji ktoś ma mieć lepiej niż wszyscy inni?
klewkowiak
QUOTE(adas80 @ 14/01/2012, 10:30)
QUOTE(klewkowiak @ 14/01/2012, 1:09)
A jakie to miliardy dopłaca państwo do rolnictwa? Na pewno masz na myśli KRUS, szkoda, że media nie powiedzą ile kosztuje utrzymanie ZUS-u?
Chyba zapominasz, że to rolnicy produkują, to, co najbardziej potrzebne do życia. Produkty spożywcze. No, chyba, że ktoś uważa, że chleb czy masło rośnie w Tesco, w takim wypadku rolnictwo jest nie potrzebne.

Rolnicy w Polsce należą do grup uprzywilejowanych i nie zmienią tego twoje opowiadania, że to niby „żywią i bronią” nie czasy na takie bajki. KRUS to jest skandal i nie próbuj powtarzać za Pawlakiem, że do ZUS też państwo dopłaca. Dowiedz się ile państwo dopłaca do jednego obywatela w zusie a ile w krusie a potem się dopiero wypowiadaj. Dlaczego każdy pracujący płaci co miesiąc dużą składką zdrowotna na „bezpłatne„ leczenie a za rolników opłaca ją państwo? Ktoś zarabiający 1000 zł płaci do ZUS co miesiąc ok. 500 zł. a rolnik krusowi płaci miesięcznie 115 zł. Uprawnienia mają takie same i emeryturę też będą mieli w okolicach 500 zł. Rolnicy nie zaliczają się do bogatych podobnie jak i wielu Polaków pracujących poza rolnictwem, ale rolnicy traktowani są jak święte krowy. PSL pilnuje tego układu a jak go nie upilnuje to zniknie z sejmu.
*


To ile dopłaca państwo do ZUS? Oświeć mnie, jeśli masz inne dane.
To nie ja powtarzam propagandę Pawlaka, a ty powtarzasz propagandę wielkich obszarników, którzy mają kilka tysięcy hektarów i chcą zniszczyć małe i średnie gospodarstwa. To oni krzyczą, że państwo zubożeje, dopłacając do KRUS.
Te bajki, że żywią i bronią, są nadal aktualne. Rolnictwo powinno byś w każdym kraju objęte specjalną ochroną, zamiast sprowadzać produkty rolne z innych krajów, często gorszej, jakości.
Widzę, że ty lubisz jeść ten szajs z marketów, albo chińskie wynalazki, z resztek, co wyłowią z Żółtej Rzeki. Smacznego.

lancelot
QUOTE
wielkich obszarników
A co to znaczy? Czyżby zaleciało tępieniem kułaków?
QUOTE
którzy mają kilka tysięcy hektarów
Co w tym złego? Nalezało by je rozparcelować na PGRy? Juz to przerabialiśmy.
QUOTE
że państwo zubożeje, dopłacając do KRUS.
A jakiej racji ja mam płacić więcej niz rolnik? mam lżejszą pracę?
QUOTE
Rolnictwo powinno byś w każdym kraju objęte specjalną ochroną,
Bo co?
QUOTE
zamiast sprowadzać produkty rolne z innych krajów, często gorszej, jakości.
Mamy gospodarkę rynkową, zauważyłeś? Możesz nie kupować.
QUOTE
Widzę, że ty lubisz jeść ten szajs z marketów, albo chińskie wynalazki, z resztek, co wyłowią z Żółtej Rzeki. Smacznego
Chciałbys narzucac konsumentom wybór towaru? Brawo!
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org