Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Prawda o Polakach
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3, 4, 5
emigrant
QUOTE(klewkowiak @ 15/01/2012, 13:35)
i.
Widzę, że ty lubisz jeść ten szajs z marketów, albo chińskie wynalazki, z resztek, co wyłowią z Żółtej Rzeki. Smacznego.
*


A, dziękuję. Bo ja też lubię. Po pierwsze, jeśli żarcie jest dopuszczone na rynek w Europie, USA i Kandzie plus ewentualnie w Australii i Nowej Zelandii, to raczej nie ma się co martwić. Znasz regiony świata, gdzie są wyższe wymagania dla towarów spożywczych? To powiedz.
Dwa; w marketach często można dostać towary zakontraktowane od miejscowych producentów, w tym rolników. I wreszcie trzecie, najważniejsze- tak, jak pisał Lancelot. Wolność wyboru. Nie musisz tam kupować. Mnie się podoba (czy nie przeszkadza) więc kupuję, innym nic do tego. Koniec, kropka.
adas80
QUOTE(klewkowiak @ 15/01/2012, 14:35)
QUOTE(adas80 @ 14/01/2012, 10:30)

Rolnicy w Polsce należą do grup uprzywilejowanych i nie zmienią tego twoje opowiadania, że to niby „żywią i bronią” nie czasy na takie bajki. KRUS to jest skandal i nie próbuj powtarzać za Pawlakiem, że do ZUS też państwo dopłaca. Dowiedz się ile państwo dopłaca do jednego obywatela w zusie a ile w krusie a potem się dopiero wypowiadaj. Dlaczego każdy pracujący płaci co miesiąc dużą składką zdrowotna na „bezpłatne„ leczenie a za rolników opłaca ją państwo? Ktoś zarabiający 1000 zł płaci do ZUS co miesiąc ok. 500 zł. a rolnik krusowi płaci miesięcznie 115 zł. Uprawnienia mają takie same i emeryturę też będą mieli w okolicach 500 zł. Rolnicy nie zaliczają się do bogatych podobnie jak i wielu Polaków pracujących poza rolnictwem, ale rolnicy traktowani są jak święte krowy. PSL pilnuje tego układu a jak go nie upilnuje to zniknie z sejmu.
*


To ile dopłaca państwo do ZUS? Oświeć mnie, jeśli masz inne dane.
To nie ja powtarzam propagandę Pawlaka, a ty powtarzasz propagandę wielkich obszarników, którzy mają kilka tysięcy hektarów i chcą zniszczyć małe i średnie gospodarstwa. To oni krzyczą, że państwo zubożeje, dopłacając do KRUS.
Te bajki, że żywią i bronią, są nadal aktualne. Rolnictwo powinno byś w każdym kraju objęte specjalną ochroną, zamiast sprowadzać produkty rolne z innych krajów, często gorszej, jakości.
Widzę, że ty lubisz jeść ten szajs z marketów, albo chińskie wynalazki, z resztek, co wyłowią z Żółtej Rzeki. Smacznego.
*


Chłopcze prymitywna propaganda Pawlaka jest dobra dla takich jak ty, nie przekonuj mnie do niej. Jeżeli państwo więcej dopłaca do człowiek z ZUS a mniej do tego z KRUS to dlaczego robi wszystko by uniemożliwić przejście z ZUS do KRUS? Przecież tylko na tym zaoszczędzi. Nawet najgłupsi wiedzą, że do każdego z KRUS więcej się dopłaca niż do tego z ZUS. Ty oczywiście nadal wierz w propagandę Pawlaka, tacy też są potrzebni. Rolnicy są w Polsce świętymi krowami i twoje gadanie tego nie zmieni a szkoda.
klewkowiak
QUOTE(lancelot @ 15/01/2012, 13:59)
QUOTE
sprowadźmy dyskusję do nazwanie mnie lewakiem
A jak nazywa się ktoś o lewackich poglądach? Ja też jestem bardziej "lewy" niż "prawy" ale nie nakazuje mi to wkraczać na terytorium cudzej wolności wyboru i posiadania.
*


Be względu na poglądy, nie sympatyzuję z żadną orientacją. Bieganie z chorągiewką podczas 11 listopada i przekrzykiwanie się kto jest lepszym Polakiem, uważam za głupotę.
Co do narzucania. Pamiętaj, że UE, dużo nam narzuciła (ślimak jako ryba, marchewka jako owoc, sprowadzanie owoców cytrusowych z wybranych krajów) ), dlatego drażni mnie jak widzę polskich rolników, którzy za grosze sprzedają ziemniaki, bo markety wolą sprowadzać z z innych państw.
lancelot
QUOTE
Pamiętaj, że UE, dużo nam narzuciła
Było referendum, głosowaliśmy "za".
QUOTE
Bieganie z chorągiewką podczas 11 listopada
Co to ma do KRUS?
QUOTE
którzy za grosze sprzedają ziemniaki
NIe moja sprawa, mogą się przekfalifikować.
QUOTE
markety wolą sprowadzać z z innych państw.
A mnie drażni, jak muszę płacić więcej a nie mniej, interes rolnika nie koniecznie jest równoległy z moim, w takim wypadku zamierzam dbać o własną d...
klewkowiak
QUOTE(lancelot @ 15/01/2012, 15:06)
QUOTE
Pamiętaj, że UE, dużo nam narzuciła
Było referendum, głosowaliśmy "za".
QUOTE
Bieganie z chorągiewką podczas 11 listopada
Co to ma do KRUS?
QUOTE
którzy za grosze sprzedają ziemniaki
NIe moja sprawa, mogą się przekfalifikować.
QUOTE
markety wolą sprowadzać z z innych państw.
A mnie drażni, jak muszę płacić więcej a nie mniej, interes rolnika nie koniecznie jest równoległy z moim, w takim wypadku zamierzam dbać o własną d...
*


Głosowaliśmy na tak, to nie znaczy, że tzw. Bruksela, czyli tzw. Stara Unia ma decydować o każdym elemencie naszego życia.
Większość Polaków zawsze martwi się o własną d..ę.
Jeśli tak, to życzę ci powodzenia w dbaniu o swoje siedzenie.
lancelot
Przykro mi, kulą w płot, ja akurat jestem ciężko pracującym "fizycznym".
Balto
k: a ja jestem ciężko pracujący na swoim, płacący w ZUS-ie podstawy 80% średniej, niezależnie ile zarobię, nie mający wolnego, któego godzina jest najtańsza...
Każdy system wyłączający ludzi z powszechnego systemu ubezpieczeń, niezależnie od tego co robią i dlaczego jest niesprawiedliwy. A czemu to nie ja [bo na swoim], lancelot [bo na wyzyskiwacza, czyli mnie], albo emigrant [bo n.p. nas kontroluje] nie jesteśmy wyłączeni z powszechnego systemu ubezpieczeń, podatków dochodowych i tak dalej. Przecież każdy z nas pełnia ważną funkcję, która bez takich takich jak my którzy ją wykonują spowodowałaby zachwianie gospodarki krajowej?
A tak naprawdę emerytura z I i II filara moja, lancelota i emigranta przy tych założeniach będą się różnić bardzo niewiele i to głównie od czasu pracy - n.p. z racji stresującej pracy emigrant będzie mógł zwiać na emeryturę po 60-tce, lancelot - jako że go wyzyskiwałem przed 65 r.ż. a jako żem burżuj - dowolnie ale nie wcześniej niż pop 65 r.ż....
Jak mi kiedyś jedna mądra pani wyliczyła różnica na chwilę obecną będzie wynosiła dla znakomitej większości ludzi plus - minus 100 zł...
Kynikos
QUOTE(lancelot @ 15/01/2012, 15:06)
QUOTE
markety wolą sprowadzać z z innych państw.
A mnie drażni, jak muszę płacić więcej a nie mniej, interes rolnika nie koniecznie jest równoległy z moim,


Z tym sprowadzaniem przez markety - PIS twierdzi, że np. francuska firma X mająca w Polsce swoje supermarkety celowo sprowadza towar i wyposażenie z Francji po wygórowanych cenach, co ma spowodować mały zysk tego marketu w Polsce, a zatem płacenie niskich podatków, natomiast zarabia francuska centrala, która sprzedaje mu ten towar i wyposażenie, płacąc podatki na rzecz Francji. I twierdzą, że właśnie dlatego ich idol Orban tępi zachodnie firmy w swoim kraju, że wywożą tak podatki za granicę. Pytanie jednak nie brzmi, czy taki mechanizm w ogóle funkcjonuje, bo przecież obca firma niektóre rzeczy musi sprowadzać ze swoich rodzinnych stron, ale czy to istotnie celowy przekręt na wielką skalę, który usprawiedliwia aż taką wrogość? Czy też może trzeba znaleźć winnego kryzysu, więc ktoś chce przywrócić wybijanie witryn żydowskich sklepów?

Nazwy i wyrażenia rodem z forum Onetu nie są i nie będą u nas tolerowane.
s_h
Marek Zak
QUOTE
[=kynikos]
Z tym sprowadzaniem przez markety - pisiory twierdzą, że np. francuska firma X mająca w Polsce swoje supermarkety celowo sprowadza towar i wyposażenie z Francji po wygórowanych cenach, co ma spowodować mały zysk tego marketu w Polsce, a zatem płacenie niskich podatków, natomiast zarabia francuska centrala, która sprzedaje mu ten towar i wyposażenie, płacąc podatki na rzecz Francji.
/


I co zrobią z drogim i niesprzedanym towarem w Polsce?
lancelot
QUOTE
co ma spowodować mały zysk tego marketu w Polsce
Tzn. nie chca zarabiać kupuja drozszy towar w miejsce tańszego?
QUOTE
ktoś chce przywrócić wybijanie witryn żydowskich sklepów?
Niech przywraca, miejmy nadzieję, że pójdzie siedzieć za zniszczenie własności.
QUOTE
czy taki mechanizm w ogóle funkcjonuje,
Penie, ze tak, to ogólnoświatowy spisek ph34r.gif
Recoil
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 9:46)
Z tym sprowadzaniem przez markety - PIS twierdzi, że np. francuska firma X mająca w Polsce swoje supermarkety celowo sprowadza towar i wyposażenie z Francji po wygórowanych cenach, co ma spowodować mały zysk tego marketu w Polsce, a zatem płacenie niskich podatków, natomiast zarabia francuska centrala, która sprzedaje mu ten towar i wyposażenie, płacąc podatki na rzecz Francji. (...)


A mógłbyś przedstawić dowody na to, że PIS tak twierdzi?

Ja spotkałem się z opinią, że zachodnie firmy często płacą podatek dochodowy w krajach ojczystych, wyprowadzając pieniądze poprzez "usługi doradcze" świadczone przez francuską centralę.

QUOTE(Marek Zak @ 16/01/2012, 9:51)
I co zrobią z drogim i niesprzedanym towarem w Polsce?


Nie twierdzę, że coś takiego ma miejsce, ale chyba widzę praktyczną możliwość przeprowadzania czegoś takiego. Wystarczy sprowadzać z Francji towar droższy dokładnie o planowaną marżę, a następnie sprzedawać go po normalnej cenie. Polski konsument nie odczuje jakiejkolwiek różnicy, polski oddział wykaże brak zysku/straty, a zaplanowana marża zostanie we Francji i tam zostanie opodatkowana.
balum
Wypadałoby jeszcze wykazać, ze podatki we Francji sa niższe.
Kynikos
QUOTE(Recoil @ 16/01/2012, 10:10)
A mógłbyś przedstawić dowody na to, że PIS tak twierdzi?


Wczorajsza audycja u Rydzyka, około północy. Ktoś z PiS tam siedział.

QUOTE(Marek Zak @ 16/01/2012, 9:51)
I co zrobią z drogim i niesprzedanym towarem w Polsce?
*



Widać jednak sprzedają. Ktoś z fabryki Fiata też pisał, jak się kłócił u szefa, że produkowanie części na miejscu będzie tańsze, a tamten odpowiedział, że lepiej sprowadzać z Turynu, bo centrala zarobi.
Recoil
QUOTE(balum @ 16/01/2012, 10:15)
Wypadałoby jeszcze wykazać, ze podatki we Francji sa niższe.
*



Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale nie wydaje mi się, aby wskazany przez Ciebie warunek był warunkiem koniecznym. Jeżeli np. oddział w Polsce przynosi zyski, a centrala we Francji przynosi straty, to "przerzucenie" zysków do Francji może oznaczać zyski pomimo wyższego podatku dochodowego.
lancelot
QUOTE
lepiej sprowadzać z Turynu, bo centrala zarobi.
Prawo rynku. Turyńska fabryka nie jest po to, żeby dawać zarabiać Polakom, jest po to, żeby przynosić maksymalne zyski.
Kynikos
QUOTE(lancelot @ 16/01/2012, 10:22)
QUOTE
lepiej sprowadzać z Turynu, bo centrala zarobi.
Prawo rynku. Turyńska fabryka nie jest po to, żeby dawać zarabiać Polakom, jest po to, żeby przynosić maksymalne zyski.
*



I PiS-owiec to przyznał, ale zaznaczył, że proporcje są już chore, bo zachodnie markety miały w Polsce w zeszłym roku kilkaset miliardów obrotu, a tak sztucznie zaniżały zysk, że zapłaciły tylko 600 mln podatków.
Marek Zak
QUOTE
[=kynikos]

I PiS-owiec to przyznał, ale zaznaczył, że proporcje są już chore, bo zachodnie markety miały w Polsce w zeszłym roku kilkaset miliardów obrotu, a tak sztucznie zaniżały zysk, że zapłaciły tylko 600 mln podatków.
/


Kilkasem miliardów obrotu to kilkadziesiąt miliardów VAT-u. Coś się nie zgadza.
NELSON
QUOTE(lancelot @ 16/01/2012, 11:22)
QUOTE
lepiej sprowadzać z Turynu, bo centrala zarobi.
Prawo rynku. Turyńska fabryka nie jest po to, żeby dawać zarabiać Polakom, jest po to, żeby przynosić maksymalne zyski.
*



Kilka tygodni temu prezees FIATa w oficjalnej wypowiedzi stwierdzil, ze przeniesienie produkcji modelu PANDA z Polski do Wloch nie mialo uzasadnienia ekonomicznego i nalezy to posuniecie rozpatrywac w kategoriach politycznych, czy tez patriotycznych (nie pamietam jak to ujal).
Tak wiec nie zawsze tylko zysk ...
lancelot
Ale to sprawa firmy, skoro właściciel taksobi chce to jego sprawa. Wyobraź sobie taka sytuację: masz kiosk z warzywami, stwierdzasz, że wolis go postawić na swoim osiedlu, wolno Ci czy nie?
NELSON
QUOTE(lancelot @ 16/01/2012, 12:10)
Ale to sprawa firmy, skoro właściciel taksobi chce to jego sprawa. Wyobraź sobie taka sytuację: masz kiosk z warzywami, stwierdzasz, że  wolis go postawić na swoim osiedlu, wolno Ci czy nie?
*



Oczywiscie, ze wolno. I ja do Wlochow w tej sprawie akurat pretensji nie mam. Chca produkowac drozej i obnizyc jakosc produktu to ich problem. Byc moze licza na jakies innee profity/ Np. marketingowe, albo inne dotacje?
Gerhard
Problem transferu zysków jest i skomplikowany, i prosty.

Skomplikowany - bo prawo w róznych krajach jest inne, aby ocenić coś trzeba brać pod uwagę mnóstwo czynników. Potrzebni są dobrzy księgowi i równie dobrzy prawnicy, aby się rozeznać.

Prosty - bo wiadomo, że przedsiebiorstwo będzie działało tak aby osiagnąć najwyższy możliwy zysk netto (także przez płacenie niższych podatków).


A ja swego czasu pracowałem w Polsce w fabryce dużego koncernu. Była to najbardziej dochodowa fabryka tego koncernu w Europie.
Znajdowała się w Specjalnej Strefie Ekonomicznej i nie płaciła podatku dochodowego...
Marek Zak
QUOTE
[=nelson]
Kilka tygodni temu prezees FIATa w oficjalnej wypowiedzi stwierdzil, ze przeniesienie produkcji modelu PANDA z Polski do Wloch nie mialo uzasadnienia ekonomicznego i nalezy to posuniecie rozpatrywac w kategoriach politycznych, czy tez patriotycznych (nie pamietam jak to ujal).
Tak wiec nie zawsze tylko zysk ...
/


Głowa do góry. SM ma nowy model dla Tych. Rzeczpospolita 12.01.2012, B16.
,,Nie ma mowy, żeby moce w fabryce w Tychach były nie wykorzystrane"
lancelot
QUOTE
Chca produkowac drozej i obnizyc jakosc produktu to ich problem
Bardzo proste wyjście: nie kupować!
makron
QUOTE(NELSON @ 16/01/2012, 11:20)
QUOTE(lancelot @ 16/01/2012, 12:10)
Ale to sprawa firmy, skoro właściciel taksobi chce to jego sprawa. Wyobraź sobie taka sytuację: masz kiosk z warzywami, stwierdzasz, że  wolis go postawić na swoim osiedlu, wolno Ci czy nie?
*



Oczywiscie, ze wolno. I ja do Wlochow w tej sprawie akurat pretensji nie mam. Chca produkowac drozej i obnizyc jakosc produktu to ich problem. Byc moze licza na jakies innee profity/ Np. marketingowe, albo inne dotacje?
*


Mała glosa na marginesie dyskuji (czyli innymi słowy "offtop" tongue.gif)
Fabryka w Tychach była bez dwóch zdań najlepszą fabryką Fiata w Europie (jakość, koszty itp.). Decyzja firmy, by przenieść produkcję Pandy do Italii była zdecydowanie zagraniem pod publiczkę skierowanym głównie (ale nie tylko) do włoskich związków zawodowych. Zamknięcie fabryki w Termini Imerese na Sycylii było posunięciem co najmniej niemile widzianym, więc trzeba było zrobić coś, by osłodzić gorzką pigułkę. Dodatkowo galopujące w zastraszającym tempie kłopoty finansowe Włoch wymusiły na włodarzach Fiata działania, które mają świadczyć o chęci ratowania ojczystej ekonomii (a przynajmniej nie wbijania ostentacyjnie gwoździ do jej trumny, vide zamknięcie Termini Imerese). Sergio Marchionne gra emocjami, bo Włosi to naród emocjonalny. Oficjalnie zatem dodał, że to szansa, by udowodnić, że produkowane w Pomigliano Pandy będą dowodem wysokiej jakości produkcji we Włoszech. Jak to będzie z tą jakością, zobaczymy. Co prawda Kampania to nie Sycylia, ale mimo to decyzja firmy jest więcej niż odważna. Czy pomysł wypali, dowiemy się w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Jakiekolwiek by jednak nie były efekty, wydaje mi się, że na czas kryzysu Fiat będzie nawet dopłacał miliony euro do Pomigliano, byle tylko zachować etykietkę "prawomyślnej" firmy włoskiej. W sytuacji, gdy Fiat przejął amerykańskiego Chryslera, ostrzy sobie zęby na francuskie PSA, na czele firmy stoi mający kanadyjskie obywatelstwo Marchionne, a jakże cenioną we Włoszech rodzinę Agnellich reprezentuje obecnie w zarządzie urodzony w Nowym Jorku John Elkann (Agnelli po kądzieli), to rzeczywista lub pozorna "włoskość" Fiata, stała się na Półwyspie Apenińskim niemal wartością samą w sobie. Zresztą nie tylko Fiata. Unicredit właśnie ma kampanię reklamową w telewizji włoskiej, której hasłem przewodnim jest "światowy bank <made in Italy>". Dobrze, że nie promuje się tak za granicą, bo efekt byłby dokładnie odwrotny. rolleyes.gif
lancelot
Ale prawem właściciela jest robić ze swoją własnością co mu sie podoba.
Kynikos
QUOTE(lancelot @ 16/01/2012, 11:26)
QUOTE
Chca produkowac drozej i obnizyc jakosc produktu to ich problem
Bardzo proste wyjście: nie kupować!
*



Stare tabliczki "Nie kupuj u..." chyba nie zadziałają na zdemoliberalizowane społeczeństwo, dlatego poseł PiS proponował w audycji rozwiązania węgierskie. Niestety w obecnym rządzie wrogowie mają swoich agentów. W tej samej audycji Rydzyka poseł PiS stwierdził, że rząd chce wprowadzić rachunkowość do rolnictwa, aby rolnicy musieli zatrudnić biuro rachunkowe i splajtowali, komornik zlicytował ziemię, a kupił ją Niemiec.
lancelot
Może nie zrozumiałem ironii ale z Twojego tekstu wynika, że powinienam kupowaćw sklepie A zamiast w sklepie B bo to bardziej patriotycznie tak?
Kynikos
Ależ ja Tobie nie sugeruję, gdzie masz kupować, tylko relacjonuję, jakie poglądy wygłosił poseł PiS we wczorajszej audycji. A on zresztą nie rzucał haseł, gdzie radiosłuchacze mają kupować, tylko mówił, żeby obce firmy opodatkować jak Orban.
Gerhard
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 12:49)
Stare tabliczki "Nie kupuj u..." chyba nie zadziałają na zdemoliberalizowane społeczeństwo,


Trochę Ci nie wyszedł ten neologizm..

Z jednej strony jest zgrabne połaczenie "zdemoralizowane" z "zliberalizowane",
z drugiej przedrostek "zde.." jest używany do określania czegoś co nie jest takie jak w drugiej części. Np:
- zdemobilizowane - było zmobilizowane, ale przestało być.
- zdemilitaryzowne
- zdeprecjonowane
Kynikos
A może zdemo mogłoby oznaczać "pozbawione demokracji", a dalej uzupełnienie - poprzez zakłamany liberalizm? smile.gif Ale nie róbmy OT.
Tromp
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 13:49)
Niestety w obecnym rządzie wrogowie mają swoich agentów.
*


Dowody. Przypominam, że za zniesławienie grozą konsekwencje karne.
CODE

W tej samej audycji Rydzyka poseł PiS stwierdził, że rząd chce wprowadzić rachunkowość do rolnictwa, aby rolnicy musieli zatrudnić biuro rachunkowe i splajtowali, komornik zlicytował ziemię, a kupił ją Niemiec.

Znaczy, że ów poseł ma nie za bardzo równo pod sufitem, albo nie wie, o czym mówi. W przeciwieństwie do mnie, a ja np wiem, że już prowadzi się na wsi księgowość i zatrudnia biura rachunkowe. A jakoś do tej pory gospodarstwo moich rodziców (i kilkadziesiąt innych we wsi-liczę tych "większych") nie splajtowało, mimo, jak widać, szczerego życzenia owego posła. Wszak im gorzej, tym lepiej rolleyes.gif
Zbiry...
Kynikos
QUOTE(Tromp @ 16/01/2012, 14:05)
Dowody. Przypominam, że za zniesławienie grozą konsekwencje karne.


Przytaczałem tezy tego posła, aprobowane przez księdza prowadzącego audycję. Zresztą ostatni numer "Uważam Rze" poświęcony agenturze jest pełny takich tez, więc może szykują się masowe procesy karne? smile.gif
lancelot
QUOTE
aprobowane przez księdza prowadzącego
To faktycznie nadaje prawdopodobieństwa,
QUOTE
Zresztą ostatni numer "Uważam Rze
To też
Tromp
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 15:07)
Przytaczałem tezy tego posła, aprobowane przez księdza prowadzącego audycję.
*


Ksiądz prowadzący aprobuje wszystko, co jest zgodne z linią polityczną reprezentowaną przez swoich pracodawców. Nijak nie zwiększa to wiarygodności ichnich tez.
CODE

Zresztą ostatni numer "Uważam Rze" poświęcony agenturze jest pełny takich tez,

Jak wyżej. Teza bez dowodów pozostaje tylko kawałkiem papieru wartym jedynie wizyty w ubikacji-o ile papier nie jest nazbyt śliski rolleyes.gif
Kynikos
Mam wrażenie, że próbujesz mi udowodnić absurdalność tezy, której ja wcale nie bronię, tylko przytaczam.
Tromp
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 15:16)
Mam wrażenie, że próbujesz mi udowodnić absurdalność tezy, której ja wcale nie bronię, tylko przytaczam.
*


A co to ma za znaczenie w kontekście jej niewątpliwej absurdalności? wink.gif
Kynikos
Że robi się niepotrzebna polemika i udowadnianie, że ksiądz nie jest obiektywny światopoglądowo smile.gif
gtsw64
QUOTE
A on zresztą nie rzucał haseł, gdzie radiosłuchacze mają kupować, tylko mówił, żeby obce firmy opodatkować jak Orban.

W przypadku firm globalnych, bardzo szybko można przenieść produkcję (np Fiat) i nie płacić podatków. Tylko w przypadku Węgier jest jeszcze taki problem że ewentualnie po zakończeniu kryzysu te firmy mogą nie wrócić na Węgry. I Węgrzy zamiast szczyc owce , je zarzynają. Wiadomo że z wełny jest mniejsza korzyść niż z mięsa, ale szczyc można wielokrotnie , zabijać tylko raz.
Kynikos
QUOTE(gtsw64 @ 16/01/2012, 14:47)
Tylko w przypadku Węgier jest jeszcze taki problem że ewentualnie po zakończeniu kryzysu te firmy mogą nie wrócić na Węgry.


Ale chyba właśnie o to chodzi Orbanowi, żeby były tylko rodzime firmy. "Uw. Rze." kreuje go na tragicznego bohatera - sam przeciwko całemu światu smile.gif
balum
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 16:08)
Ale chyba właśnie o to chodzi Orbanowi, żeby były tylko rodzime firmy.

Chce sie pozbyc kapitału?
QUOTE
"Uw. Rze." kreuje go na tragicznego bohatera

Z takimi pomysłami to raczej na wioskowego głupka.
Kynikos
QUOTE(balum @ 16/01/2012, 15:27)
Chce sie pozbyc kapitału?


Skoro wprowadził ustawę zakazującą budowy nowych marketów powyżej powierzchni... (jakiejś tam, ale małej), to raczej...

QUOTE(balum @ 16/01/2012, 15:27)
  Z takimi pomysłami to raczej na wioskowego głupka.


Po co tutaj prowadzisz polemikę z cytowaną gazetą? rolleyes.gif
Balto
Dziwię się przypatrując się wymianie poglądów kilku sprawom:
1. Tak naprawdę to właściciel radia / tivi / gazety decyduje w takim czy innym stopniu o jej linii politycznej, ekonomicznej, społecznej, dowolnej innej. Oznacza to, że są media kojarzone z konkretnymi osobami i zwykle konkretnymi poglądami. Vide G.W., R. Maryja, TVN i td.
2. Celem nadrzędnym każdego przedsiębiorstwa czy działalności gospodarczej jest osiągnięcie jak najwyższego zysku. Tak samo jak żaden przepis nie może ograniczać tego skąd i co jest sprowadzane, a jeśli zboże z Grenlandii jest kołem zamachowym sklepu i potrafię to udowodnić...
3. O tym ile, za co i jak się płaci decyduje odpowiednia ustawa. Dokładnie jest ich trzy: o Vacie, uopdof, uopdop i to wedle nich się płaci. Do tego można dołożyć jeszcze międzynarodowe o unikaniu podwójnego opodatkowania. Od nich to zależy wszystko o podatkach i jeżeli ktoś je wykorzystuje w ten czy inny sposób, ale nie łamiąc to oznacza że albo ustawa jest do duszy, albo ktoś ma zdolnego prawnika.
Tromp
QUOTE(Kynikos @ 16/01/2012, 16:08)
Ale chyba właśnie o to chodzi Orbanowi, żeby były tylko rodzime firmy. "Uw. Rze." kreuje go na tragicznego bohatera - sam przeciwko całemu światu  smile.gif
*


Tyle, że-jeśli to prawda-Orban ewidentnie strzela w stopę. A raczej stopy. Blisko 10 milionów stóp Węgrów. Rodzime firmy nie mają kapitału, by dać dość dobre warunki pracy Węgrom, przez co ci będą ubożeć, co z kolei spowoduje odpływ kapitału z kraju, bo coraz mniej Madziarów będzie mogło założyć własną firmę... I tak dalej.
Kynikos
QUOTE(Tromp @ 17/01/2012, 13:02)
Rodzime firmy nie mają kapitału, by dać dość dobre warunki pracy Węgrom


Powiadasz, że sprzedawczyni w naszym wiejskim sklepiku zarabia mniej, niż kasjerka w obcym markecie?
gtsw64
QUOTE
Powiadasz, że sprzedawczyni w naszym wiejskim sklepiku zarabia mniej, niż kasjerka w obcym markecie?

Pewnie nie.
Natomiast zdecydowanie częściej pracuje na czarno.
Tromp
QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:57)
Powiadasz, że sprzedawczyni w naszym wiejskim sklepiku zarabia mniej, niż kasjerka w obcym markecie?
*


Zależy, czy jest właścicielką, czy nie.
Kynikos
Trudno ocenić, zważywszy, że właścicielami sklepu są jej rodzice.
Marek Zak
QUOTE
[=kynikos]
Powiadasz, że sprzedawczyni w naszym wiejskim sklepiku zarabia mniej, niż kasjerka w obcym markecie?
/


Obok mojego domu jest moja Biedronka, w której ceny są znacznie niższe, aniżeli w pobliskim Społem. Obydwa sklepy oferują głównie polskie produkty, z tym, że w Biedronce nawet wypieka się pieczywo. Argumentem za zakupem powinien być towar lepszy i tańszy, a czy Społem jest ,,nasze" czy nie, czy pracuje w nim dziesięciu prezesów z kierowcami i samochodami, i ile zarabniaja kasjerzy, jest dla mnie bez znaczenia.
Kynikos
QUOTE(Marek Zak @ 17/01/2012, 16:05)
Obok mojego domu jest moja Biedronka


Jak to "moja"?

QUOTE(Marek Zak @ 17/01/2012, 16:05)
w której ceny są znacznie niższe, aniżeli w pobliskim Społem.


Hmm mój ojciec będąc ostatnio w centrum handlowym powiedział tak:
Ten cały towar, który się nie sprzedaje i potem widzę, jak zdejmują z półek i wyrzucają, te wszystkie panienki rozdające próbki, te całe reklamy - to kosztuje. A więc cena tego wszystkiego musi być wliczona w towar, który ja kupuję. A jak kupuję ser robiony przez mojego sąsiada, to płacę tylko za ser, a sprzeda się wszystko, bo on robi tylko wtedy, kiedy ktoś zamówi.

W wiejskim sklepie co prawda ser jest przywożony z hurtowni, ale przez właściciela (więc nie ma pensji kierowcy TIR-a) i nie ma też towaru niesprzedanego, bo nowy sprowadzają tylko wtedy, kiedy cały na miejscu się skończy. No i jest dużo towarów, które sprowadzają z hurtowni tylko wtedy, kiedy jakiś klient powie, że tego oczekuje (np. jakiś egzotyczny składnik do jedzenia).

Oczywiście porównanie cen to ciekawa sprawa - osobiście nie widzę dużej różnicy, ale nie analizuję wszystkiego i z kalkulatorem. Faktem jest jednak, że małe sklepy istnieją obok marketów, więc nie mogą mieć o wiele wyższych cen, bo by nikt tam nie przychodził.
Gerhard
QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:42)
Hmm mój ojciec będąc ostatnio w centrum handlowym powiedział tak:
Ten cały towar, który się nie sprzedaje i potem widzę, jak zdejmują z półek i wyrzucają, te wszystkie panienki rozdające próbki, te całe reklamy - to kosztuje. A więc cena tego wszystkiego musi być wliczona w towar, który ja kupuję. A jak kupuję ser robiony przez mojego sąsiada, to płacę tylko za ser, a sprzeda się wszystko, bo on robi tylko wtedy, kiedy ktoś zamówi.

A co sąsiad robi z mlekiem, gdy nikt nie zamówi sera?


QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:42)
W wiejskim sklepie co prawda ser jest przywożony z hurtowni, ale przez właściciela (więc nie ma pensji kierowcy TIR-a) i nie ma też towaru niesprzedanego, bo nowy sprowadzają tylko wtedy, kiedy cały na miejscu się skończy. No i jest dużo towarów, które sprowadzają z hurtowni tylko wtedy, kiedy jakiś klient powie, że tego oczekuje (np. jakiś egzotyczny składnik do jedzenia).

Za transport właściciel sklepu wiejskiego i tak musi płacić. Paliwo, zużycie samochodu. I to wszystko dzielone na jeden sklep. Coś mi się wydaje, że koszt przewiezienia 1kg do sklepu wiejskiego jest znacznie wyższy niż koszt 1kg towarów przywiezionych do hipermarketu.

Ponadto hipermarket kupuje u producenta, a "wiejski sklepikarz" przez cały łańcuch pośredników.

QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:42)
Oczywiście porównanie cen to ciekawa sprawa - osobiście nie widzę dużej różnicy, ale nie analizuję wszystkiego i z kalkulatorem. Faktem jest jednak, że małe sklepy istnieją obok marketów, więc nie mogą mieć o wiele wyższych cen, bo by nikt tam nie przychodził.


Wiele lat temu mieszkałem przez rok w Warszawie. Żywność jaką kupowałem w hipermarketach była średnio o 1/3 tańsza niż w wiejskim sklepiku.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org