Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Prawda o Polakach
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3, 4, 5
emigrant
QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:42)
Hmm mój ojciec będąc ostatnio w centrum handlowym powiedział tak:
Ten cały towar, który się nie sprzedaje i potem widzę, jak zdejmują z półek i wyrzucają, te wszystkie panienki rozdające próbki, te całe reklamy - to kosztuje. A więc cena tego wszystkiego musi być wliczona w towar, który ja kupuję. A jak kupuję ser robiony przez mojego sąsiada, to płacę tylko za ser, a sprzeda się wszystko, bo on robi tylko wtedy, kiedy ktoś zamówi.

A u sąsiada jest taniej, niż w supermarkecie?
Kynikos
QUOTE(Gerhard @ 17/01/2012, 17:06)
Wiele lat temu mieszkałem przez rok w Warszawie. Żywność jaką kupowałem w hipermarketach była średnio o 1/3 tańsza niż w wiejskim sklepiku.
*



No nie, tyle, to ja bym zauważył bez dokładnych obliczeń, a poza tym, gdyby małe sklepy miały o tyle wyższą cenę, to by nie mogły funkcjonować pół kilometra obok marketów.

QUOTE(Gerhard @ 17/01/2012, 17:06)
A co sąsiad robi z mlekiem, gdy nikt nie zamówi sera?


Pewnie sprzedaje do mleczarni. Sery robi od niedawna, więc coś musiał z tym mlekiem robić już wcześniej.

QUOTE(emigrant @ 17/01/2012, 17:17)
A u sąsiada jest taniej, niż w supermarkecie?


Raczej tak. Spory półmisek sera góra 15 zł, wydaje mi się, że w sklepie by drożej wyszło.

Nota bene założyłem wątek o wymianie barterowej (to a propos sera sąsiedzkiej produkcji) i nikt mi nie odpowiedział na pytanie.
Marek Zak
W Biedronce/Lidlu jest taniej bo:
- kupuje bezpośrednio u producentów, omijając etap hurtowni,
- kupuje bardzo dużo ( p Lidlu wina dla całej sieci w Europie) i ma niskie ceny u producentów,
- producent kalkulując koszty, nie wlicza w cenę kosztu marketingu i sprzedaży - wszystko bierze na siebie market,
- ma niskie koszty logistyki (jeden samochód zawsze pełny, tzw dostawy całosamochodowe zawsze najtańsze)),
- ma niskie koszty osobowe (również tzw. overhead) w przeliczeniu na sprzedaż,

Nie ma co się obrażać na konkurencję, że jest lepsza. Rynek jest bezwzględny.

Balto
Mała uwaga - jeżeli porównywać produkty to tych samych producentów. Zgadza się Tesco czy Biedronka czy inny Lidl mają niższe ceny, lecz b. często dotyczą one produktów marek własnych czyli zwykle gorszych jakościowo i w składzie i w jakości od tych bardziej znanych. Kiedyś w ramach ciekawostek porównywałem skład kiełbasy podwawelskiej w takim Tesco i tzw. Pawilonie i małym wiejskim sklepiku. W Tesco - bez problemu można było dostać takową swego czasu za ok 8 - 9 zł [mięsa 50 proc łącznie z tym mechanicznie....], markowa w sensie "znany producent" - ok. 15 - 16 zł [tu już ca 70 do ok 80], w Pawilonie - miejscowa niewielka masarnia - ok 90 kilku procent - 19, w sklepiku 21 - tam nawet tłuszczyk jest tłuszczykiem... Różnica klas.
Poza tym w małym sklepiku pani zna zwykle smaki swoich klientów i sprowadzi dla nich wiejską od masarza czy niewielkiej firmy a ten zapłaci te dwa złote więcej. W Tesco - awykonalne.
emigrant
QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 16:42)
Faktem jest jednak, że małe sklepy istnieją obok marketów, więc nie mogą mieć o wiele wyższych cen, bo by nikt tam nie przychodził.
*


Nie dosłownie obok. Funkcjonują w dość dużej odległości od marketów: osiedlowe (te mają się najlepiej) i w centrum. Dosłownie obok marketu to raczej taki sklepik by się nie uchował?
Co z tym barterem? Bo nie jarzę...
Jack Bond
Problemem Polaków jest to, ze dbają tylko o własne 4 litery- jak ktoś wcześniej napisał.
Włoch przenosi fabrykę Fiata z polski do siebie, bo daje swoim zarobić ,nawet jeśli będzie trochę drożej. Anglik kupuje wszystko z napisem " British" , bo woli dać zarobić swojemu nawet jeśli produkt jest wart polowe ceny. Zreszta NIGDY nie powie, ze jego truskawki są gorsze.
A w Polsce jest dokładnie odwrotnie- mówią - " lepsze, bo zagraniczne" .
Napisał ktoś wcześniej, ze możemy poszczycić sie produkcja zdrowej żywności, a ja mówię, ze ludzie kupują tania żywność, a nie zdrowa. Nie zastanawiają sie dlaczego ser sąsiada jest lepszy tylko widza, ze w tesco jest tańszy. Nie ważne, ze sąsiad sprzedaje ser, w Tesco coś co wyglada i smakuje jak ser.
Polak zje najgorsze świństwo byle tanio (czyt. zagraniczne).

Pozdrawiam
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 1:20)
Problemem Polaków jest to, ze dbają tylko o własne 4 litery- jak ktoś wcześniej napisał.
Włoch przenosi fabrykę Fiata z polski do siebie, bo daje swoim zarobić ,nawet jeśli będzie trochę drożej. Anglik kupuje wszystko z napisem " British" , bo woli dać zarobić swojemu nawet jeśli produkt jest wart polowe ceny. Zreszta NIGDY nie powie, ze jego truskawki są gorsze.
A w Polsce jest dokładnie odwrotnie- mówią -  " lepsze, bo zagraniczne" . 

Przecież po pierwszym zdaniu dajesz przykłady dokładnie odwrotne od tego co piszesz właśnie w tym pierwszym.
Abstrahując od tego, że to nieprawda np. z tymi Anglikami, to co to jest w/g ciebie z ich strony jak nie dbanie o własne 4 litery. To my z tym mamy problem a oni nie?
Jack Bond
Może troch niejasno napisałem.
Przez dbanie przez Polaków o własne litery mam na myśli pojedynczego człowieka, który woli kupić tani ser gorszej jakości z zagranicy niż od sąsiada i dać jemu zarobić.Czyli woli żeby mu została ta złotówka w portwelu niż żeby sąsiad sie rozwina i np. zatrudnił go w przyszłości w polskiej wytwórni światowej sławy serów.
A Anglicy dbają własnie o własne -krajowe- 4 litery kupując produkt "British", bo dają zarobić sąsiadowi nawet jeśli towar mu sie nie udaje.
Chce tylko powiedzieć, ze mamy wiele do zaoferowania światu, tego nie wspieramy, nie promujemy.
Nie twierdze tez ze wszystko mamy lepsze, bo cieżko porównać mercedesa do poloneza ( chociaż kto wie. Gdybyśmy mieli środki....).
Mam nadzieje ze było trochę jaśniej smile.gif

Pozdrawiam
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 1:57)
A Anglicy dbają własnie o własne -krajowe- 4 litery kupując produkt "British", bo dają zarobić sąsiadowi nawet jeśli towar mu sie nie udaje.
Nie rób z Anglików idiotów. Kilka lat wśród nich spędziłem i nie widziałem, żeby robili takie głupstwa.
QUOTE
Chce tylko powiedzieć, ze mamy wiele do zaoferowania światu, tego nie wspieramy, nie promujemy.
Na przykład?
QUOTE
Mam nadzieje ze było trochę jaśniej  smile.gif
Jest jaśniej. Chcesz skazać Polaków na drożyznę i gorsze towary od tych, którymi się cieszą inne narody.
Jack Bond
Ja wciąż spędzam czas wsród Anglików ( nie w Londynie, bo tam już ich prawie nie ma) i wiem ze bardzo często tak robią.
Chcesz żebym napisał co mamy do zaoferowania, bo sam niczego takiego nie widzisz?
Nie chce nikogo skazywać na drozyzne. Uważam tylko, ze często mamy równie dobre wyroby, a czasami nawet lepsze tylko tego nie próbujemy dostrzec.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 2:27)
Chcesz żebym napisał co mamy do zaoferowania, bo sam niczego takiego nie widzisz?
Szczerze mówiąc, oprócz towarów spożywczych miałbym chyba kłopoty z wymienieniem takich rzeczy. Towary spożywcze to wyjątek, bo tu raczej nie chodzi o jakość, ale o przyzwyczajenia.
QUOTE
Uważam tylko, ze często mamy równie dobre wyroby, a czasami nawet lepsze tylko tego nie próbujemy dostrzec.
Chyba nie o takich tu mowa? Jeśli są lepsze i tańsze (innymi słowy, jeśli ludzie dojdą do wniosku, że się je opłaca kupić), to je ludzie kupią, czemu nie?
Jack Bond
Turystycznie jesteśmy atrakcyjni. Góry, Mazury, bieszczady. Nie wiem jak Bałtyk , bo wstyd sie przyznać, nigdy tam nie byłem.
A co do produktów spożywczych to wiem ze np. polskie wyroby cukiernicze są bez porównania lepsze rolleyes.gif od angielskich.I to ne jest przyzwyczajenie.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 2:57)
Turystycznie jesteśmy atrakcyjni. Góry, Mazury, bieszczady. Nie wiem jak Bałtyk , bo wstyd sie przyznać, nigdy tam nie byłem.
A co do produktów spożywczych to wiem ze np. polskie wyroby cukiernicze są bez porównania lepsze  rolleyes.gif od angielskich.I to ne jest przyzwyczajenie.
*


Co do turystyki bije nas głowę południe Europy klimatem. Choćbyś nie wiem jak się patriotycznie nadymał z Kołobrzegu nie zrobisz St. Tropez.
Co do wyrobów cukierniczych, to co przyjmujesz za kryterium bycia lepszymi, oprócz smaku?
Jack Bond
Południe Europy bije nas na głowę klmatem, ale w lecie. Zima w Tatrach jest taki sam śnieg jak w Alpach. O Kołobrzegu i Bałtyku nic nie pisałem.
Moim podstawowym kryterium co do wyrobów cukierniczych jest smak.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 3:37)
Zima w Tatrach jest taki sam śnieg jak w Alpach.
No, zgadza się, tylko, że infrastruktura turystyczna jest dużo gorsza niż w Alpach, a ceny praktycznie takie same. Czyli tu też jest mniej do zaoferowania niż mają inni.
QUOTE
Moim podstawowym kryterium co do wyrobów cukierniczych jest smak.
Tak, jak u każdego. Czyli, jak wcześniej pisałem, przyzwyczajenie.
Jack Bond
Jeśli jedzie sie w góry posiedzieć w wypaśnym hotelu to Alpy są lepsze. Ale jeśli chcemy pojeździć na nartach to Kasprowy nie jest gorszy.
Premier przyzwyczajony był do naszych truskawek, a i tak rozpoznał, zagraniczne lepsze. Tez bym rozpoznał gdyby angielskie torty były lepsze. A nie są.
Potrafię przyznać ze Turcy robią kebaby lepsze niż te robione w Polsce przez Polaków.


balum
QUOTE(Jack Bond @ 18/01/2012, 4:37)
Południe Europy bije nas na głowę klmatem, ale w lecie. Zima w Tatrach jest taki sam śnieg jak w Alpach.

Nie. W Alpach warunki do narciarstwa sa praktycznie zawsze. Bo nawet jak świezy snieg nie sypnie, to masz lodowce. Tatry sa nizsze i bardzioej strome, to śnieg zalega tam krócej. Za to w Norwegii czy Szwecji jest jeszcze dłuzej niz w Alpach.
No i Tatry polskie są malutkie. Nie ma szans na to byc miał tam tyle tras, wyciagów itd, co w alpejskich czy skandynawskich kurortach. Czy nawet w słowackich. Bo Słowacja ma Tatr wiecej i jeszcze drugie Tatry.
Marek Zak
QUOTE
[=james bond]
Anglik kupuje wszystko z napisem " British" , bo woli dać zarobić swojemu nawet jeśli produkt jest wart polowe ceny.
/

Kiedyś (1968) jako bardzo młody człowiek, właściwie dziecko byłem w Anglii i widziałem napis,,Keep England busy - buy a british car", Już wtedy pomyślałem,że te angielskie samochody muszą być gorsze od innych, skoro apeluje się do patriotyzmu, a nie pisze się, że angielskie samochody są lepszse, trwalsze itp. I co się okazało. Kilka lat później angielskiego przemysłu samochodowego już nie było. Nie wytrzymał konkurencji. Patriotyzm nie przekonał Anglików. To nie ta droga koledzy.
emigrant
QUOTE(Marek Zak @ 18/01/2012, 8:12)
To nie ta droga koledzy.
*


Ja obserwuję co kilka lat ten owczy pęd. Nie wiem czy ma to coś wspólnego z plamami na słońcu czy np. z tym, że nowe pokolenie przygotowuje się do matury... W każdym razie co jakiś czas jakiś młodziak doznaje olśnienia, że jak się Polakowi da zarobić kupując jego badziewie i rezygnując z lepszego towaru tylko z tego powodu, bo niepolski, to Rzeczpospolita wstanie z popiołów.
lancelot
Ostatnio modne, bodaj w BIedronkach: "kupując polskie produkty dajesz pracę".
Gerhard
QUOTE(Kynikos @ 17/01/2012, 17:27)
Wiele lat temu mieszkałem przez rok w Warszawie. Żywność jaką kupowałem w hipermarketach była średnio o 1/3 tańsza niż w wiejskim sklepiku.

No nie, tyle, to ja bym zauważył bez dokładnych obliczeń, a poza tym, gdyby małe sklepy miały o tyle wyższą cenę, to by nie mogły funkcjonować pół kilometra obok marketów.

A 500 km od marketu?

Na wsi gdzie mieszkałem nie było żadnego hipermaretu.
Sklepy sieciowe typu Biedronka - były 8 km od nas
Najbliższy hipermarket (Wrocław) - 100km.

W Warszawie hipermarketów było więcej - więc ceny jeszcze bardziej konkurencyjne.
Zakupy robiłem w "osiedlowej" Biedronce - miałem bliżej niż "na wsi" do sklepiku.
A do hipermarketu miałem bliżej w Warszawie niż suma odcinków: dom rodzinny-przystanek autobusowy, przystanek autobusowy - Biedronka.
Kynikos
Ło matko i córko, odchodzimy tu od kwestii: jaką wizję ma Orban? Bo ja nie rozumiem twierdzenia, że na pewno nie chcę gnębić obcych marketów, bo rodzime sklepiki mają za wysokie ceny i klientom nie opłaca się tam kupować, a kasjerkom nie opłaca się tam pracować. Przecież to przeczy faktom, że jednak Orban wprowadza represyjne podatki na markety, a małe sklepiki istnieją często obok marketów.
Balto
K: sprawa jest prosta - w powszechnej opinii, a czasem i realnej wiedzy markety czy hipermarkety, czasem sieciówki jak Biedronka mają potężne dochody, któe przekuwają na równie potężny zysk. Niedawno wybuchła afera z Biedronką bo wynieśli się z Portugalii do Holandii. W Polsce właduje ciężkie dziesiątki a może i naście dziesiątek milionów złotych w zmianę logo i napisu. Się to nazywa rebranding.
Problem jest w tym jak rozwiązano opodatkowanie wielkich sieci, jak rozwiązano system płacenia i odliczania VAT-u itd. Prosty przykład. Okres płatności 90 dni. Zdolny księgowy tak będzie manewrował fakturami, że nie zapłaci ani grosza, nawet prawa za bardzo nie nagnie. Mówię tu o polskich warunkach.
Ataki Orbana na tych czy innych - to taka węgierska wersja szaleństwa p.t. dokopać obcym.
indigo
QUOTE
Problem jest w tym jak rozwiązano opodatkowanie wielkich sieci, jak rozwiązano system płacenia i odliczania VAT-u itd. Prosty przykład. Okres płatności 90 dni.


Nieprawda. W Polsce co najmniej od kilku lat istniej maksymalny termin na płatność faktury i wynosi on 30 dni. No chyba, że płatnik faktury chce płacić odsetki... - http://www.prawo.egospodarka.pl/48152,Term...ych,1,82,1.html

Zgadzam się, że przed wprowadzeniem tych przepisów wielkie sklepy nadużywały swojej pozycji podpisując np. z rolnikami umowy z terminem płatności np. 180 dni...
Balto
No i co z tego... że jest przepis, czasem fakturę zbiorczą wystawia się po wykonaniu całej roboty, czasem raz na miesiąc, czasem po przekroczeniu kwoty lub raz na kwartał. Metod jest multum.
Jack Bond
Balum, Marek Zak, emigrant.
Nie miałem pojęcia, ze Polska to taki beznadziejny kraj, w którym nie ma nic ładnego czy ciekawego
, a Polacy są kompletnymi nieudacznikami wytwarzający tylko badziewie.
Nadzieja w młodych maturzystach, którzy jeszcze tego nie wiedza.

Pozdrawiam
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 0:48)
Balum, Marek Zak, emigrant.
Nie miałem pojęcia, ze Polska to taki beznadziejny kraj, w którym nie ma nic ładnego czy ciekawego
, a Polacy są kompletnymi nieudacznikami wytwarzający tylko badziewie.

Nie odwracaj kota ogonem. Ja tego nie twierdziłem. Twierdziłem natomiast i nadal twierdzę, że jeżeli Polak powiedzmy produkuje coś gorzej i drożej, to kupowanie z tego powodu jego produktu przez innego Polaka nie jest żadnym czynem patriotycznym, tylko czynem głupim. W końcu ten kupujący Polak skazuje się na posiadanie drogiego badziewia. Wtedy jest patriotycznie?
Jack Bond
Dlaczego zakladasz, ze to będzie badziew?
Nigdzie nie pisze o patrioryzmie tylko o mentalności.
Nie jestem aż takim młodziakiem, ale dzięki. wink.gif
Pzdr.
Tromp
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 2:07)
Dlaczego zakladasz, ze to będzie badziew?
Nigdzie nie pisze o patrioryzmie tylko o mentalności.
Nie jestem aż takim młodziakiem, ale dzięki. wink.gif
*


Emigrant niczego takiego nie zakłada. Pisze o bardzo ciekawym problemie-głupim pseudopatriotyzmie.
Jak wspominałem w innym miejscu, mam kolegę, fanatycznego patriotę. Jak każdy fanatyk, nie za bardzo radzi sobie z myśleniem racjonalnym. Czym się to przejawia? Ano, woli kupić coś krajowego, mimo, że gorszego i droższego, niż tańszą i lepszą tą samą rzecz zza granicy. Nieraz zresztą zdarza mu się kupić coś, czego nie używa, "bo to polskie". Nonsens? Oczywiście, ale tak jest.
I ja, jako konsument (a zdaje się, że i emigrant) zmierzam do tego, że kieruje mnie chęć nabycia towaru mi niezbędnego z tej czy innej przyczyny oraz dobrego jakościowo, a przy tym możliwie taniego-a więc relacja koszt/efekt jest bardzo ważna.
Jeśli zaś w sklepach osiedlowych/wiejskich dany towar kosztuje drożej, niż w sieci marketów należących np do Francuzów-kupię go w markecie, chyba, że będzie potrzebny "na już", a nie będę miał czasu jechać do marketu. Jeśli będę miał do wyboru 2 rowery w tej samej cenie-lepszy krajowy i gorszy zagraniczny-kupię oczywiście ten lepszy. W odwrotnej sytuacji, gdy gorszym byłby rower krajowy, nabyłbym np KTM-a. I tyle. Takie prawo rynku, należy wymuszać poprawę jakości przy relatywnie niedużych zmianach cen-to na dłuższą metę służy wszystkim.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 1:07)
Dlaczego zakladasz, ze to będzie badziew?
Nie zakładam, ale rozmawiamy, co Polak zrobi jak jego rodak wyprodukuje gorszy i droższy towar. Jak wyprodukuje lepiej i taniej, to nie ma o czym gadać, nie?
Nota bene: nadal nie odpowiedziałeś co takiego lepszego możemy wyprodukować, oprócz żarcia. Czyżby Ci też nic nie przychodziło do głowy bez głebokiego namysłu? rolleyes.gif

Jack Bond
Nadal twierdze, ze emigrant założył, ze to będzie badziew: cyt."...kupujący Polak skazuje sie na posiadanie badziewia." wiec producent musiał wyprodukować badziew.
Z tym patriotyzmem czy pseudopatriotyzmem to chyba nie do mnie.
W tym sek, ze uważam, ze potrafimy zrobić coś dobrze. Dobrej jakości.
Przykład? Dzis w tv widziałem, ze chłopaki uniwersytetu chyba we wrocławiu zrobili protezę ( taka elektroniczna- nie znam sie) porównywalna z zagranicznymi. Wiec wystarczy stworzyć im warunki to może zrobią coś lepszego i tańszego niż amerykańskie. Inaczej wyjadą i uslyszycie o nich za kilka lat, ze jakiś Mark Kovalsky z USA stworzył jakieś cudenko. Wtedy powiecie " no Amerykanie to są mądrzy".
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 2:04)
W tym sek, ze uważam, ze potrafimy zrobić coś dobrze. Dobrej jakości.
Przykład? Dzis w tv widziałem, ze chłopaki uniwersytetu chyba we wrocławiu zrobili protezę ( taka elektroniczna- nie znam sie) porównywalna z zagranicznymi. Wiec wystarczy stworzyć im warunki to może zrobią coś lepszego i tańszego niż amerykańskie.

No i ekstra. I ludzie w Polsce będą ją kupować nie dlatego, żeby sąsiadom (rodakom) dać zarobić, tylko dlatego, że jest właśnie lepsza. I tak powinno być.
Jack Bond
A zarabiać będzie firma w USA i amerykańscy pracownicy zamiast polscy, a to już nie jest ekstra.

Wielu z nas jest złych że w Polsce zarabia sie tak mało w stosunku do krajów zach europy i tu moje PYTANIE - kogo to jest winna? -takie było pytanie w temacie.
A odpowiedz jest taka , ze jeśli mamy coś na czym możemy zarobić oddajemy za granice i uważamy, ze to jest ekstra.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 2:23)
A zarabiać będzie firma w USA i amerykańscy pracownicy zamiast polscy, a to już nie jest ekstra.
*


Dlaczego mają zarabiać Amerykanie?
Jack Bond
Cały Moj post był o tym ze oni wyjadą jak sie im nie stworzy warunków.
A w Polsce nie stwarza sie takich możliwości, bo ludzie zawsze coś znajda żeby wybrać inny produkt niż polski. Zobacz na post baluma. Np.stromosc stoku nie ta.
Trochę pohopnie odnislem sie do ciebie- sorki- ale nie zauważyłem ze wyciales tylko fragment mojego posta.
emigrant
QUOTE(Jack Bond @ 19/01/2012, 2:47)
Cały Moj post był o tym ze oni wyjadą jak sie im nie stworzy warunków.
Pewnie, że wyjadą. Wyjadą tam, gdzie się ich doceni. I zapłaci, jak należy. I będą mieli rację.
QUOTE
A w Polsce nie stwarza sie takich możliwości, bo ludzie zawsze coś znajda żeby wybrać inny produkt niż polski.
Nie. W Polsce się nie stwarza takich możliwości, bo ludzie wybierają takie władze, które takich możliwości nie stwarzają. A ludzie kupują to, co uważają, że jest dla nich najlepsze. Tak robią nie tylko Polacy. Inne narody też, bo to normalne.
Jack Bond
Co do wyjeżdżających to masz racje. Sam wyjechałem, ale chętnie bym wrócił, tyle ze rząd strasznie mi to utrudnia.
A i ludzie niech kupują co najlepsze tylko wiem, ze my tez potrafimy stworzyć najlepsze.
Marek Zak
QUOTE
[=james bond]
Marek Zak,
Nie miałem pojęcia, ze Polska to taki beznadziejny kraj, w którym nie ma nic ładnego czy ciekawego
, a Polacy są kompletnymi nieudacznikami wytwarzający tylko badziewie.
/


Bardzo proszę o wskazanie fragmentu, w którym wypowiedziałem taką tezę. Czekam.
Na tym forum mało jest podobmych do mnie entuzjastów obecnej rzeczywistości. Wracając do marketów i produkcji należy kupować produkty najlepsze i najtańssze, a polscy producenci świetnie sobie radzą w warunkach ostrej konkurencji. Narodowe preferencje. są niepotrzebne i szkodliwe, ponieważ powodują podobne retorsje za granicą.
Tromp
QUOTE(Marek Zak @ 19/01/2012, 8:48)
Narodowe preferencje. są niepotrzebne i szkodliwe, ponieważ powodują podobne retorsje za granicą.
*


Iii, tam. Gorsze jest psucie rynku-bo skoro ludzie i tak kupią "made in Poland", to po co robić dobre, jak można za mniejsze pieniądze zrobić gorsze i sprzedać w tej samej cenie?
Balto
J.B.: przyczyn czemu Polacy kupują zachodnie jest milion dwieście. A dokładnie tyle ilu konsumentów. Tak naprawdę przekonanie sporej grupy Polaków o tym, że zachodnie lepsze bierze się z czasów kiedy nasze rodzime firmy nie umiały, nie potrafiły lub nie chciały produkować towarów lepszej jakości, zaś wiele nazw tzw. "marek" naprawdę znaczyło coś, bo były produkowane w krajach skąd dane firmy oryginalnie pochodzą.
Do tego, dochodzi jeszcze marketing który potrafił do zachodnich przypisać różne ważne czy ciekawe hasła czy wartości. A pieniędzy na reklamę mają one "od metra".
Ile polskich firm należy do zagranicznych koncernów - matek, które po prostu rozreklamowały dawne polskie znane od lat marki?
Czy to oznacza, że w Polsce robimy badziew? Nie - zwykle oznacza to mniej pieniędzy na reklamę, bywa że mniej doświadczenia, gorsza polityka państwa dotycząca czegoś tam.
Nikt nie mówi, że rodacy to banda głuptaków - schody znów są w pieniądzu, czy wielkości koniecznych inwestycji by projekt mógł funkcjonować, czasie i tempie dostępu gdzieś tam.
To reklama przekonała polskich konsumentów że iks towarów jest jak tanie wina [dobre i tanie]...
Kynikos
Narzucają się dwa istotne pytania:

- czy jeśli Polacy będą kupować wszystko od "zagranicy", to "zagranica" nie wykorzysta tego do nacisków politycznych? Oddajcie nam Wrocław, bo inaczej wam odetniemy dostawy towarów (oczywiście to humorystyczny przykład).

- Jak polskie firmy mają konkurować, gdy - cytując film - w obce fabryki 50 lat pompowano kasę, a w nasze Marska z Leninem? Trzeba jakoś wyrównać szanse.
lancelot
QUOTE
Trzeba jakoś wyrównać szanse.
Czyli ja włąsnym kosztem mam wyrównywać szanse jakiegoś przedsiebiorstwa? A kto swoim kosztem wyrówna moje szanse?
indigo
QUOTE
No i co z tego... że jest przepis, czasem fakturę zbiorczą wystawia się po wykonaniu całej roboty, czasem raz na miesiąc, czasem po przekroczeniu kwoty lub raz na kwartał. Metod jest multum.


A co ma wystawienie faktury do terminu płatności? confused1.gif
emigrant
QUOTE(lancelot @ 19/01/2012, 16:18)
QUOTE
Trzeba jakoś wyrównać szanse.
Czyli ja włąsnym kosztem mam wyrównywać szanse jakiegoś przedsiebiorstwa? A kto swoim kosztem wyrówna moje szanse?
*


No, właśnie. A Lancelot to nie Polak? A przez takie "wyrównywanie" zbiednieje. Mało tego, spowoduje, że gościu, który produkuje buble będzie je produkował dalej. I więcej. Dlaczego dobrą rzeczą dla Polaków ma być zalew rynku polskimi bublami?
Tylko mi nie wmawiaj (JB), że powyższe zdania oznaczają, że twierdzę, że Polacy tylko produkują buble...
Kynikos
QUOTE(lancelot @ 19/01/2012, 16:18)
Czyli ja włąsnym kosztem mam wyrównywać szanse jakiegoś przedsiebiorstwa? A kto swoim kosztem wyrówna moje szanse?
*



No a jaki Ty masz pomysł, żeby Polska była konkurencyjna, gdy na starcie ma np. gorsze zaplecze techniczne? Moim zdaniem trzeba by poszukać w historii, jak inne kraje z czegoś takiego wybrnęły, ale może Ty już wiesz?
lancelot
Nie wiem i wiedzieć nie muszę, to problem zarządzajacych przedsiębiorstwami, przypominam, mamy kapitalizm. Mój problem to kupić dobry i tani produkt, niezależnie od tego, czy polski czy kubański. Więc skoro przedsiębiorstwa chcą na mnie zarabiać, niech robią dobrze i tanio, wówczas dostaną ode mnie zastrzyk mojej kasy, która im zapłacę za ich wyroby.
Kynikos
QUOTE(lancelot @ 19/01/2012, 16:31)
Nie wiem i wiedzieć nie muszę, to problem zarządzajacych przedsiębiorstwami


No to po co ta dyskusja na forum, skoro wszystko można skwitować słowami: "Problemami kraju niech się zajmie rząd!" rolleyes.gif
lancelot
NIe rząd tylko kierownictwo przedsiębiorstw, rządy zajmowały się przedsiębiorstwami w szcęśliwie już minionym okresie.
Kynikos
Aha, czyli same kierownictwa przedsiębiorstw mają być o tyle sprytniejsze od zachodnich firm, że wyprodukują towar taniej, a o równej jakości? Bez wsparcia żadnych przepisów, obniżki podatków?
lancelot
Mają działać skutecznie w swoim środowisku, nikt nie twierdził, że kapitalizm to pieszczoty.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org