Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Przyczyny "sukcesu gospodarczego" Tuska
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Roch
Witam wszystkich.

Od dawna rozumiem, że kapitalizm, jako system gospodarczy, polega na pracy pracowników najemnych na korzyść pracodawcy, czyli kapitalisty. Sama zasada nie ma w sobie nic złego. Kapitalizm zastąpił system niewolniczy (czy pół-niewolniczy w różnych odmianach), jako mniej wydajny gospodarczo. Na wsi polskiej taki system w złagodzonej formie panował praktycznie do 1939r.. Rządy II RP próbowały budując Centralny Okręg Przemysłowy nie tylko wzmocnić obronność kraju, ale też wyrównać poziom życia Polaków mieszkających na wschód od Wisły. Nie zdążyli. Od 1944r. skutecznie wykorzystali to przejmujący władzę komuniści. Odbudowali zniszczone fabryki, zbudowano wiele nowych, w ramach reformy rolnej rozdali chłopom ziemię ze skonfiskowanych majątków przedwojennych obszarników.
Przyszły lata 90-te XX wieku. Większość (licząc miejsca pracy) firm upadła a często została do ruiny doprowadzona przez nowych właścicieli dla doraźnego zysku...
Często setkami, m. in. jako fundusze NFI.

Nowe władze też żyły jak "alkoholik na głodzie". Obecnie do sprzedania zostały tylko lasy i jeziora (próbowano je opylić "ustawowo" już trzy razy) oraz nierentowne kopalnie (przepraszam górników, są rentowne, jakoś czeska spółka to udowodniła).

I mamy koniec 2015 roku. Jesteśmy niby to w UE i NATO, możemy podróżować bez wiz po Europie, ale do USA już nie, chociaż nikt normalny (licząc kurs dolara) do pracy tam się nie wybiera. Od 8 lat słyszymy o niesamowitym sukcesie gospodarczym rządu polskiego, mimo kryzysu reszty UE.
Zielona wyspa... Wskaźniki wcale nie tak bardzo kłamią. Ale jak ten "sukces" pan Tusk osiągnął? Ekonomii nie da się oszukać. 2 + 2 ZAWSZE = 4. Skoro nie da się tego osiągnąć od wielu lat sprzedając (sorry: prywatyzując), bo już nie ma co, ani dzięki kredytom, to skąd się rodzi wzrost PKB??? Stalin, czy Hitler wymyślili prostą metodę: darmowi niewolnicy przymusowi. Jeżeli 10%, a najlepiej większa liczba pracowników pracuje za (prawie) darmo, to PKB kraju rośnie błyskawicznie. W USA niby się strzeże granicy z Meksykiem, ale do miliona rocznie nielegalnych pracowników pracuje na ich PKB.
A w Polsce? Nie mamy fali emigrantów, więc ktoś musi ich "zastąpić". To nasi krewni i sąsiedzi.
Za taką samą pracę: Chełm 6zł (Polska C),W-wa 12zł (Polska cool.gif, Wrocław 20zł (Polska A).
Władze w celu ułatwienia tego "sukcesu" tolerowały świadomie degenerację państwowych służb kontrolnych. Najwyższa Izba Kontroli, Sanepid, Państwowa Inspekcja Pracy czy nawet związki zawodowe zostały sprowadzone do roli bezmyślnych potakiwaczy.
Tzw. "śmieciowe" umowy o pracę zdegenerowały i zniszczyły jakikolwiek związek pracownika z pracodawcą. Wykładane na uczelniach tzw. systemy motywacyjne pracy, premie stały się w wielu firmach co najwyżej tematem do makabrycznych żartów???
Bo jak można tworzyć "nowoczesną firmę" (i po co???), skoro mającego comiesięczne rachunki do zapłacenia człowieka można zatrudnić za 5 do 7zł/h. A można mu CO MIESIĄC opóźnić wypłatę o kilka tygodni, wypłacać w częściach, albo "oberwać" część za niby to nieróbstwo (lub pod innym dowolnym pretekstem)???
I tu się rodzi tzw. wzrost PKB Polski. Szkoda, że nikt nie widzi, że jak szef kupuje sobie za 90 000 zł samochód (mimo posiadania 3 innych), a jednocześnie nie wypłaca 5 - 7 pracownikom kilku tys. zł, to coś chyba nie tak z tym SUKCESEM GOSPODARCZYM.

Ps. Nie mam nic przeciwko posiadaniu nawet 38 samochodów, jachtów, domów czy drogich kochanek przez właścicieli firm. Wręcz odwrotnie: bogaćcie się. Ale jest jedno "ale"...
konto usunięte 051218
QUOTE(Roch @ 2/12/2015, 23:30)
Kapitalizm zastąpił system niewolniczy (czy pół-niewolniczy w różnych odmianach), jako mniej wydajny gospodarczo. Na wsi polskiej taki system w złagodzonej formie panował praktycznie do 1939r.

Ba ! Ekonom z karbowym lali po grzbietach niewolników w II RP nahajką, aż świstało ! rolleyes.gif
QUOTE
Rządy II RP próbowały budując Centralny Okręg Przemysłowy nie tylko wzmocnić obronność kraju, ale też wyrównać poziom życia Polaków mieszkających na wschód od Wisły. Nie zdążyli. Od 1944r. skutecznie wykorzystali to przejmujący władzę komuniści. Odbudowali zniszczone fabryki, zbudowano wiele nowych, w ramach reformy rolnej rozdali chłopom ziemię ze skonfiskowanych majątków przedwojennych obszarników.

"Majątki przedwojennych obszarników" - ludzie - skąd wy bierzecie takie słownictwo ? Toć to wyjęte żywcem ze słownika powojennego aktywisty - agitatora z PPR rolleyes.gif
Co do samego COP-u: Fabryki pozostały (nie trzeba było ich w większości odbudowywać), jednak działania wojenne zdewastowały ich infrastrukturę, a grabieżą parku maszynowego i innego wyposażenia zajęli się najpierw Niemcy, a później Sowieci. Komuniści natomiast przekształcili je na swoje potrzeby, rozbudowując monstrualnie na dłuższą metę nieopłacalny (z punktu widzenia ekonomii)przemysł ciężki. Za przykład niech posłuży kraśnicka FŁT (przedwojenna FA nr 2).
QUOTE
I mamy koniec 2015 roku. Jesteśmy niby to w UE i NATO, możemy podróżować bez wiz po Europie, ale do USA już nie, chociaż nikt normalny (licząc kurs dolara) do pracy tam się nie wybiera. Od 8 lat słyszymy o niesamowitym sukcesie gospodarczym rządu polskiego, mimo kryzysu reszty UE. 

Obserwując ciągle rosnący kurs dolara, zbliżający się powoli do poziomu euro (+ ceny w USA) śmiem przypuszczać, iż z chwilą zniesienia przez Jankesów wiz powstanie u nas mnóstwo miejsc pracy, a politycy będą na gwałt podnosić nam wiek emerytalny smile.gif

Arheim
QUOTE
Szkoda, że nikt nie widzi, że jak szef kupuje sobie za 90 000 zł samochód (mimo posiadania 3 innych), a jednocześnie nie wypłaca 5 - 7 pracownikom kilku tys. zł, to coś chyba nie tak z tym SUKCESEM GOSPODARCZYM.

To jest wlasnie slabosc panstwa a jak panstwo jest slabe to nie widzi wink.gif
Roch
QUOTE
To jest wlasnie slabosc panstwa a jak panstwo jest slabe to nie widzi  wink.gif

Właśnie, wiele nawet z pozoru silnych krajów nagle upada. Z i to gównie z przyczyn wewnętrznych. Samozadowolenie rządzących, rozkład instytucji i urzędów państwowych ewoluujących do nic nie znaczących w praktyce "tytularnych dodatków dla władców". Armia coraz bardziej słaba naprzeciw sąsiadów i służąca jedynie do coraz bardziej barwnych defilad...Na nie zresztą też nie ma kasy (tu pozornie, bo koszt defilady "RAZ NA ROK" to ok. 2 mln zł naprzeciw 12 mld budżetu MON). Szlag trafia, bo kilkadziesiąt razy drożej/na rok wynosi koszt rozruchu silników pojazdów całej armii nawet w ramach kontroli, czy jeszcze do czegoś w razie "godziny W" się nadają...
Sądy np. pracy, które stale wydłużają terminy rozpatrywania spraw najsłabszych finansowo obywateli..
Dalsze przykłady sukcesów rządów P. D. Tuska? Kto chce z nami, jako krajem, rozmawiać o czymkolwiek ważnym gospodarczo w Europie? Nawet małe Węgry coś tam sobie pozałatwiali (bo podziwiany za to przez 95% obywateli premier Orban nie obściskiwał się przed kamerami z Merkel, tylko załatwiał realne sprawy swojego kraju). Od 25 lat, w tym rząd Tuska od 8-miu nie potrafił nas chociaż częściowo uniezależnić energetycznie od monopolisty - Rosji.
I tu dla mnie, jako obywatela jest WIELKA zagadka :skoro przez 25 lat, przez 1/3 roku codziennie słyszymy o POTRZEBIE zróżnicowania dostawców ropy i gazu ziemnego, to co temu przeszkadza? Mamy wymienialną mocną walutę, ogromne zapasy obcych walut wymienialnych, kilka portów morskich, podobno (????) wolną od nacisków politykę zagraniczną w sensie decydowania o własnym handlu zagranicznym. Oraz przez 8 lat mieliśmy podobno (????) silnego premiera, który brylował na salonach Europy.
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org