Pomoc - Szukaj - Lista Użytkowników - Kalendarz
Pełna wersja: Wynagrodzenia w Polsce
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
Pages: 1, 2, 3
logis
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Skąd te 25%? W jaki sposób ustalisz płacę minimalną w mikroprzedsiębiorstwach? Przecież tam kwitnie szara strefa, ludzie często są zatrudnieni na czarno i resztę dostają pod stołem.

Przypuszczam, że jak ktoś zarabia na umowie minimalną krajową, to pod stołem nie dostaje drugiego tyle, a raczej jakiś ułamek podstawy.
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Należy również pamiętać że bardzo wielu ludzi wpadających w wyższy próg zarobkowy (lekarze, programiści etc.) przechodzą na samozatrudnienie i nie są ujęci w wielu statystykach.
W Polsce mamy chory regresywny system podatkowy.

Należy pamiętać, że lekarzy i programistów nie jest bardzo wielu w porównaniu z wszystkimi pracującymi.
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Wychowałem się w takiej "małej miejscowości". Praca na czarno, w ogóle nie regulowana przez państwo. Zarobki w niektórych branżach znacznie przekraczają minimalną.
Mała obserwacja: wychowałem się niedaleko gospodarstwa, które każdego sezonu zatrudniało ludzi do prac polowych. Jeszcze jako 14-16 letni dzieciak zarabiałem tam 4zł. na godzinę, podobnie jak każdy inny pracownik, bez względu na wiek.  Praca do 12 godzin na otwartym polu, bywało upalnie a pracodawca nawet nie zapewniał wody pitnej. Chętnych do tej pracy było na prawdę wielu, po wejściu do UE stawka godzinowa została stopniowo podnoszona nawet o 50%, doszło bodaj do kilkunastu. Rolnik w końcu musiał zmienić formę prowadzonego gospodarstwa bo nie było chętnych do prac polowych.

Raz piszesz, że zarobki znacznie przekraczały minimalną, a później że ludzie łapali się za 4zł/h. To jak było? Lekarz, burmistrz i 20 nauczycieli zarabiało więcej, a pozostałe 1000 ludzi zasuwało po 4zł/h? Co było regułą?
Taka mała miejscowość (i biedna w domyśle), że nie było ludzi do pracy za circa 2000zł + nadgodziny (netto? brutto?) ?
Jak się przycisnęło pracodawcę, to się okazało, że może płacić 3 razy więcej. I już efektywność wzrosła.
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Wpływ na to może mieć też fakt że rodziny są coraz mniejsze i mieszkanie nie muszą być już tak obszerne.

Taa..., stać mnie na dwópokojowe, ale kupię kawalerkę bo rodzina mniejsza niż u moich rodziców. Naprawdę tak to widzisz?
misza88
logis
CODE
Przypuszczam, że jak ktoś zarabia na umowie minimalną krajową, to pod stołem nie dostaje drugiego tyle, a raczej jakiś ułamek podstawy.

Różnie to bywa. W budowlance można być zatrudnionym na minimalnej (zazwyczaj zatrudnionym nie jest się w ogóle) i dostawać ponad drugie tyle pod stołem.
CODE

Należy pamiętać, że lekarzy i programistów nie jest bardzo wielu w porównaniu z wszystkimi pracującymi.

Jednak jest to część społeczeństwa. Ponadto nie tylko lekarze i programiści, ale wszyscy ci którzy zarabiają dostatecznie dużo aby opłacało się przejść na samozatrudnienie. Nie są oni ujęci w statystykach. Z drugiej strony podobnie często bywa z umowami cywilnoprawnymi.
CODE

Raz piszesz, że zarobki znacznie przekraczały minimalną, a później że ludzie łapali się za 4zł/h. To jak było? Lekarz, burmistrz i 20 nauczycieli zarabiało więcej, a pozostałe 1000 ludzi zasuwało po 4zł/h? Co było regułą?

To było kilkanaście lat temu. Wiele się w międzyczasie zmieniło i to chciałem tym postem napisać.
CODE
Taka mała miejscowość (i biedna w domyśle), że nie było ludzi do pracy za circa 2000zł + nadgodziny (netto? brutto?) ?

To była jak pisałem praca na czarno. Wieś położona ponad 20 km od Białegostoku.
CODE
Jak się przycisnęło pracodawcę, to się okazało, że może płacić 3 razy więcej. I już efektywność wzrosła.

Efektywność? Chyba pomyliłeś pojęcia. Tak pracodawca mógł zapłacić więcej, jednak w końcu doszedł do momentu kiedy więcej zapłacić nie mógł i interes zamknął.
CODE
Taa..., stać mnie na dwópokojowe, ale kupię kawalerkę bo rodzina mniejsza niż u moich rodziców. Naprawdę tak to widzisz?

Dokładnie. Mamy wiele singli, ludzie mają mało dzieci, nie potrzebują specjalnie wielkich mieszkań - może być to jeden z czynników.
Radek8484
In 2015, while the EU-28 average rate of overcrowding was 16.7 %, the highest rates of overcrowding were observed in Romania (49.7 %), Poland (43.4 %), Croatia, Bulgaria, Latvia and Hungary (all over 41.0 %), and the lowest in the Netherlands (3.3 %), Belgium (1.6 %) and Cyprus (1.4 %).

Overcrowding rate, 2015 (% of specified population)
user posted image

QUOTE
Wpływ na to może mieć też fakt że rodziny są coraz mniejsze i mieszkanie nie muszą być już tak obszerne.


QUOTE
Mamy wiele singli, ludzie mają mało dzieci, nie potrzebują specjalnie wielkich mieszkań - może być to jeden z czynników.


Tylko, ze Polska ma jeden z najgorszych wynikow jezeli chodzi o przeludnienie/metraz per capita wsrod panstw UE. Na jedna osobe przypada w Polsce 26,3 mkw powierzchni mieszkaniowej, a np. dwukrotnie wiecej metrow ma do dyspozycji statystyczny Austriak czy Dunczyk (ponad 50 mkw per capita).
misza88
Radek8484
CODE
Tylko, ze Polska ma jeden z najgorszych wynikow jezeli chodzi o przeludnienie/metraz per capita wsrod panstw UE. Na jedna osobe przypada w Polsce 26,3 mkw powierzchni mieszkaniowej, a np. dwukrotnie wiecej metrow ma do dyspozycji statystyczny Austriak czy Dunczyk (ponad 50 mkw per capita).

Mamy również jeden najgorszych wyników jeżeli chodzi o liczbę mieszkań na 1000 osób. Niedobór mieszkań w Polsce jest oczywisty i bardzo kosztowy. Młodzi ludzie muszą wydawać znaczą część swoich dochodów na pokrycie kredytu mieszkaniowego.
Jednak nie tłumaczy to dlaczego kupujemy coraz mniejsze mieszkania. Tj. kupowaliśmy większe mieszkania kiedy ich niedobór był jeszcze większy niż dziś.
Powody mogą być dwa:
1. Mniejsza zdolność kredytowa kredytobiorców.
2. Rosnące zapotrzebowanie na mniejsze mieszkania.
Radek8484
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Popyt będzie powoli malał podaż rosła.
*



Oczywiscie, jezeli rosnaca inflacja oraz ewentualne podniesienie stop procentowych nie uderzy w kredytobiorcow. W innym przypadku mozemy miec do czynienia z podobnym krachem na rynku mieszkaniowym do tego z lat 2007-2010 w Wielkiej Brytanii.

user posted image

user posted image


QUOTE
Stopy są obecnie na rekordowo niskich poziomach. Rada Polityki Pieniężnej dwa lata temu obniżyła główną stopę do poziomu 1,5 proc. i od tej pory jej nie zmieniła. Nie ruszyła jej również w środę 7 czerwca. To istotne dla kredytobiorców - mogą płacić średnio 4,3 proc. odsetek. Tyle banki żądały w kwietniu.

Tak niskie stopy procentowe to jednak wyjątek w historii. Biorą się z niskiej inflacji. Przez długi czas mieliśmy nawet deflację, czyli spadek cen detalicznych, dzięki szorującym po dnie cenom ropy na świecie. Ceny jednak w końcu zaczną iść w górę, a wraz z nimi odsetki od kredytów.

- Jeżeli stopy wzrosną nieznacznie, będzie to duże wyzwanie społeczne dla milionów klientów banków i związanych z nimi rodzin - ostrzega Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Według niego, "nieznaczny wzrost" to dwa punkty procentowe. RPP prawdopodobnie nie podniesie stóp o tyle w ciągu jednego roku. Ale za dwa-trzy lata? Zamiast 4,3 proc., kredyt może być oprocentowany na poziomie 6-7 proc. rocznie. I nie jest to aż takie nieprawdopodobne.

Nawet "nieznaczna" podwyżka stóp zwiększy przeciętną ratę kredytową o prawie 300 zł. Wielkość raty wzrośnie o co najmniej jedną czwartą.

user posted image

Problem dotyczyć będzie aż 2,7 mln kredytobiorców.


http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2330657.html
Delwin
Polska to generalnie biedny kraj jeśli chodzi o porównanie zgromadzonego majątku z Europą Zachodnią - chodzi o drogi, koleje, kanalizacje i budynki właśnie. Niezależnie jak oceniać zabudowę Warszawy przed DWS to jednak ponad 55 % jej lewobrzeżnej zabudowy zostało całkowicie zniszczone i odbudowa to było odtwarzanie i tak dość marnej sytuacji pierwotnej. Warszawa łącznie straciła 80 % przedwojennych izb mieszkalnych (zniszczonych lub uszkodzonych). Nawet odliczając i tak konieczne wyburzenia z uwagi na przebudowę miasta i jego rozrzedzenie to należy wskazać taki drobiazg odnośnie takiej wsi na zachodzie (Paryżew), za angielską łajką:
QUOTE
Sixty-two percent of its buildings date from 1949 and before, 20 percent were built between 1949 and 1974, and only 18 percent of the buildings remaining were built after that date


62 & budynków datuje się na rok 1949 lub wcześniejszy, 20 % 1949-74 zaś tylko 18 % po tej dacie.

W Polsce sytuacja statystycznie jest zafałszowana spory odsetkiem ludzi mieszkających w domach - jednak to jest zamieszkanie na wsiach przede wszystkim, podczas gdy w miastach to są stosunkowo małe mieszkania.
Realchief
QUOTE(misza88 @ 7/06/2017, 17:43)
Radek8484
CODE
Tylko, ze Polska ma jeden z najgorszych wynikow jezeli chodzi o przeludnienie/metraz per capita wsrod panstw UE. Na jedna osobe przypada w Polsce 26,3 mkw powierzchni mieszkaniowej, a np. dwukrotnie wiecej metrow ma do dyspozycji statystyczny Austriak czy Dunczyk (ponad 50 mkw per capita).

Mamy również jeden najgorszych wyników jeżeli chodzi o liczbę mieszkań na 1000 osób. Niedobór mieszkań w Polsce jest oczywisty i bardzo kosztowy. Młodzi ludzie muszą wydawać znaczą część swoich dochodów na pokrycie kredytu mieszkaniowego.
Jednak nie tłumaczy to dlaczego kupujemy coraz mniejsze mieszkania. Tj. kupowaliśmy większe mieszkania kiedy ich niedobór był jeszcze większy niż dziś.
Powody mogą być dwa:
1. Mniejsza zdolność kredytowa kredytobiorców.
2. Rosnące zapotrzebowanie na mniejsze mieszkania.
*



Według analityków to pierwsze. I nie ma się co dziwić.
Ci których stać było na kredyty to już je wzięli (oczywiście pojawią się nowi, ale stosunkowo nieliczni). Ba wzięli nawet ci których nie było stać, pozwoliły na to kredyty w walutach, a obecnie ta droga jest już zamknięta.
Zostają więc dla deweloperów dwie drogi by pozyskać nowych klientów, a w zasadzie to jedna, czyli obniżenie ich kosztu. Mogą to zrobić albo rezygnując z części swojej prowizji (czego nie chcą zrobić) albo obniżając metraże.


Swoją drogą to te 26,3 mkw na osobę w Polsce to raczej jest mocno zawyżone (mediana) i raczej trzeba by podać dominantę lub medianę. Przeciętne Polskie mieszkanie to 40-50 m2 i jakieś 3 osoby na tym metrażu, czyli tak naprawdę 16 m2 a nie 26 na osobę. Zawyża to zapewne wieś i bogacze.
Radek8484
QUOTE
Dane Eurostatu, których opracowania dokonali analitycy Lion’s Banku dowodzą, że aż 2,8 mln Polaków w wieku 24 – 35 lat mieszka razem z rodzicami. Powodem tego nie jest jednak całkowity brak pracy, a raczej zbyt niskie dochody, jakie osiągają w Polsce młode osoby.

Aż 60,3% młodych Polaków mieszka wspólnie z rodzicami. Opublikowane przez Eurostat dane obejmują okres ostatnich dziewięciu lat. Analizując je, nietrudno dojść do wniosku, że warunki mieszkaniowe młodych Polaków nie uległy w tym czasie żadnej poprawie.

Na terenie Danii jedynie 1,4% osób w wieku 25 – 34 lata mieszka nadal w swoim rodzinnym domu. W skali całego kraju jest to zaledwie 9,1 tys. obywateli. Wprawdzie Dania jest krajem o zdecydowanie mniejszym zaludnieniu niż Polska, ale Polaków z omawianej grupy wiekowej, którzy wciąż mieszkają z rodzicami jest aż 2,8 mln. To trzysta razy więcej niż młodych Duńczyków. Sprzyjające warunki do usamodzielniania się panują zresztą we wszystkich krajach skandynawskich. Także na terenie Szwecji, Norwegii i Finlandii młode osoby mieszkające wspólnie z rodzicami stanowią zaledwie pięcioprocentowy odsetek.

Gorzej niż w Polsce i jednocześnie najgorzej jest w Chorwacji, gdzie nieusamodzielnionych mieszkaniowo osób w wieku 25 – 34 lata jest blisko 60%.

Omawiane dane Eurostatu wskazują, że problem z wyprowadzką do własnego lokum nie wynika w Polsce z braku pracy. Aż 66,4% absolwentów wyższych uczelni w wieku 25 – 34 lata ma bowiem stały miesięczny dochód, a pomimo tego nadal mieszka z rodzicami.


http://www.ihouse.pl/news/detal/trzydziest...rodzicami/738/4
Realchief
Tam jest wyraźnie błąd. Wiem z innych artykułów, że chodzi o 40,3%. Zresztą gdyby to było 60,3% to Chorwaci z prawie 60% nie mogliby być na pierwszym miejscu, a daje jest, że najgorzej było w 2011 roku kiedy to 44,4% pomieszkiwało z rodzicami.


A co do metrażu jeszcze, to dla trzyosobowej rodziny mieszkanie w zakresie 40-50 m2 jest w sumie optymalne. Mi w moim 37,5 m2 kilu metrów brakuje, szczególnie nieco większa kuchnia i oddzielna toaleta oraz większy balkon by się przydały. Dodać jeszcze ciut do pokoi i przedpokoju i 45 m2 by było cacy. Mieszkanie poniżej 40 m2 jest jednak już ciasnawe dla rodziny.
Radek8484
QUOTE(Realchief @ 8/06/2017, 14:50)
Tam jest wyraźnie błąd.

Odsetek mlodych Polakow mieszkajacych wraz z rodzicami (przedzial wiekowy 18-34) w 2015 roku wedlug Eurostat - 60.9%

http://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/su...wTableAction.do

QUOTE(Realchief @ 8/06/2017, 14:50)
A co do metrażu jeszcze, to dla trzyosobowej rodziny mieszkanie w zakresie 40-50 m2 jest w sumie optymalne.


Moim zdaniem nie jest. Realchief, przypomina mi sie rozmowa z 2012 roku smile.gif
Realchief
Zależy co rozumiemy pod hasłem optymalne. Nie ma się już poczucia ciasnoty, a równocześnie jest stosunkowo tanie i w kupnie i utrzymaniu.

Nie jestem w stanie znaleźć teraz jakiejś oferty z bloku naprzeciwko mojego (jest kilka takich na osiedlu) tam uważam mieszkania za w ogóle prawie idealne (wady: za wąska o jakieś 0,5 m kuchnia, mały balkon i mogłoby być z 10 cm więcej między stropami, ale taki by standard za PRL). Dla rodziny 2+1 cacy. Oddzielna łazienka i toaleta, salon+sypialnia (wejście z salonu i faktycznie się tam tylko łóżko zmieści) i pokój z wielkością idealną dla dziecka. Mieszanie ma kształt litery C i jest na przestrzał (ważne przy wietrzeniu i nasłonecznieniu), salon z sypialnią od jednej strony bloku, a kuchnia i drugi pokój z drugiej, po środku łazienka i toaleta oraz łączący korytarz i wejście z klatki do niego.
Radek8484
QUOTE(Realchief @ 8/06/2017, 15:42)
Zależy co rozumiemy pod hasłem optymalne. Nie ma się już poczucia ciasnoty, a równocześnie jest stosunkowo  tanie i w kupnie i utrzymaniu.
*



Pamietasz co pisalem ponad 5 lat temu, kiedy zakupilsmy swoja pierwsza nieruchomosc w Belfascie? Spytales sie dlaczego nie mamy dzieci, a ja odpisalem Tobie, ze m.in. z tego powodu, ze nie wyobrazamy sobie zycia z dzieckiem na tak malej przestrzeni mieszkalnej (wtedy bylo to 44 mkw).
Realchief
Duże znacznie ma jeszcze odpowiedni rozkład pomieszczeń. W mniejszym mieszkaniu z dobrym rozkładem przeważnie się mieszka przyjemniej niż w dużym z kiepskim.
Radek8484
QUOTE
Według czerwcowych danych GUS przeciętny miesięczny dochód tzw. rozporządzalny na osobę w zaokrągleniu do złotówki wyniósł w 2016 r. 1 tys. 475 zł i był wyższy o 7 proc. w porównaniu z 2015. Jak wynika z opublikowanych danych, na konsumpcję wydajemy o 4,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

GUS poinformował też, że przeciętne miesięczne wydatki w gospodarstwach domowych na osobę w 2016 r. osiągnęły wartość 1 tys. 132 zł i były realnie wyższe o 4,3 proc. od wydatków z roku 2015. Stanowiły one 76,7 proc. dochodów (w 2015 r. – 78,7 proc.). Na towary i usługi konsumpcyjne wydawaliśmy średnio 1 tys. 83 zł, co oznacza wzrost o 4,5 proc. w stosunku do 2015 r. (w 2015 r. wzrost realny wydatków i wydatków konsumpcyjnych wyniósł ok. 2 proc.).


http://www.rp.pl/Praca-emerytury-renty/306...-plus.html#ap-1
poldas372
Wniosek taki, że przeciętny obywatel RP miał w zeszłym roku 343 złote nadwyżki miesięcznie.
Radek8484
QUOTE
4390,99 zł brutto - tyle według Głównego Urzędu Statystycznego wyniosła średnia pensja w maju. Wzrost w ujęciu rocznym jest bardzo wyraźny, bo aż o 5,4 proc. Warto pamiętać, że oficjalne dane dotyczą wyłącznie firm zatrudniających więcej niż 9 pracowników.

Wyliczona przez GUS średnia pensja na poziomie 4390,99 zł oznacza, że "na rękę" pracownik dostaje 3172 zł.


http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2334676.html
Radek8484
QUOTE(Radek8484 @ 8/06/2017, 11:50)
QUOTE(misza88 @ 6/06/2017, 17:11)
Popyt będzie powoli malał podaż rosła.
*



Oczywiscie, jezeli rosnaca inflacja oraz ewentualne podniesienie stop procentowych nie uderzy w kredytobiorcow. W innym przypadku mozemy miec do czynienia z podobnym krachem na rynku mieszkaniowym do tego z lat 2007-2010 w Wielkiej Brytanii.

user posted image

user posted image


QUOTE
Stopy są obecnie na rekordowo niskich poziomach. Rada Polityki Pieniężnej dwa lata temu obniżyła główną stopę do poziomu 1,5 proc. i od tej pory jej nie zmieniła. Nie ruszyła jej również w środę 7 czerwca. To istotne dla kredytobiorców - mogą płacić średnio 4,3 proc. odsetek. Tyle banki żądały w kwietniu.

Tak niskie stopy procentowe to jednak wyjątek w historii. Biorą się z niskiej inflacji. Przez długi czas mieliśmy nawet deflację, czyli spadek cen detalicznych, dzięki szorującym po dnie cenom ropy na świecie. Ceny jednak w końcu zaczną iść w górę, a wraz z nimi odsetki od kredytów.

- Jeżeli stopy wzrosną nieznacznie, będzie to duże wyzwanie społeczne dla milionów klientów banków i związanych z nimi rodzin - ostrzega Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Według niego, "nieznaczny wzrost" to dwa punkty procentowe. RPP prawdopodobnie nie podniesie stóp o tyle w ciągu jednego roku. Ale za dwa-trzy lata? Zamiast 4,3 proc., kredyt może być oprocentowany na poziomie 6-7 proc. rocznie. I nie jest to aż takie nieprawdopodobne.

Nawet "nieznaczna" podwyżka stóp zwiększy przeciętną ratę kredytową o prawie 300 zł. Wielkość raty wzrośnie o co najmniej jedną czwartą.

user posted image

Problem dotyczyć będzie aż 2,7 mln kredytobiorców.


http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2330657.html
*



Do tego warto dodac ogromny wzrost liczby budowanych mieszkan co rowniez powinno wkrotce znalezc odbicie w cenach...

QUOTE
Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w maju 2017 roku wzrosła o 56,2 proc. rdr, a mdm wzrosła 23,7 proc. - podał GUS.

Jak poinformował we wtorek GUS, "w okresie pięciu miesięcy 2017 r. wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym na budowę 106 tys. 841 mieszkań, tj. o 38,3 proc. więcej niż 2016 r., wobec wzrostu przed rokiem o 10,3 proc.". Wzrosła również liczba "mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 83 tys. 672, czyli o 21,7 proc." - poinformowano.

"Według wstępnych danych, w okresie styczeń-maj 2017 r. oddano do użytkowania 63 tys. 903 mieszkania, tj. o 3 proc. więcej w porównaniu z 2016 r., w którym odnotowano wzrost o 18,1 proc." - podał GUS.
W okresie styczeń-maj 2017 r. inwestorzy indywidualni "oddali do użytkowania 32 tys. 994 mieszkania, czyli o 7,6 proc. więcej niż przed rokiem, co stanowiło 51,6 proc. w ogólnej liczbie mieszkań oddanych do użytkowania". Jak dodano w komunikacie, "w tej grupie inwestorów, w porównaniu z 2016 r. odnotowano wzrost liczby mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym – do 46 tys. 126 mieszkań, czyli o 26,5 proc. (wobec wzrostu przed rokiem o 10,8 proc.)". Według GUS wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 39 tys. 955 mieszkań, tj. o 19,1 proc.

Deweloperzy w okresie pięciu miesięcy 2017 r. oddali do użytkowania 29 tys. 658 mieszkań (co stanowiło 46,4 proc. ogólnej liczby mieszkań oddanych do użytkowania), "czyli o 0,1 proc. więcej niż w 2016 r., kiedy to notowano wzrost o 55,1 proc." - poinformował GUS.

"Inwestorzy budujący na sprzedaż lub wynajem uzyskali pozwolenia na budowę 58 tys. 216 mieszkań, tj. o 50,4 proc. więcej niż przed rokiem, kiedy notowano wzrost o 8,1 proc.)" - czytamy w komunikacie. Wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto - do 41 tys. 834 mieszkań, tj. o 25,1 proc.
Realchief
Nie znajdzie.
Deweloperzy wolą trzymać puste mieszkanie nawet kilka lat niż obniżyć ceny. Na tych które sprzedażą mają taką marżę, że kilku pustych im nie robi różnicy.
Oczywiście drobne korekty typu: promocja m2 400 zł mniej będę, ale powiedzmy sobie szczerze tu 5% zniżki nic nie dadzą. By mieszkania były w Polsce faktycznie dostępne ceny by musiały spać nie 5 a 50%, tak by cena 1m2 kosztowała koło miesięcznej średniej pensji netto.
Radek8484
QUOTE(Realchief @ 20/06/2017, 16:07)
By mieszkania były w Polsce faktycznie dostępne ceny by musiały spać nie 5 a 50%, tak by cena 1m2 kosztowała koło miesięcznej średniej pensji netto.
*



My liczymy na obnizke cen do poziomu okolo 6-7 tys. zl/mkw w dobrych lokalizacjach Gdanska oraz Krakowa (np. link1, link2), gdyz kolejna nasza inwestycja bedzie prawdopodobnie w jednym z tych miast.
Lizergus
QUOTE
Polska w pierwszej dziesiątce najbardziej nierównych dochodowo krajów świata (dane wstępne prezentowane pod koniec kwietnia 2017 r. przez Thomasa Goda i Santiago Sancheza)

https://www.facebook.com/ipsuw/photos/a.184...?type=3&theater
Radek8484
QUOTE
Metr kwadratowy budowanych do tej pory lokali w ramach programu Mieszkanie plus nie przekroczył 2 tys. zł netto - poinformował Grzegorz Muszyński z BGKN.

Prezydent Białej Podlaskiej Dariusz Stefaniuk powiedział, że w mieście tym koszt wyniesie 1860 zł netto.

W trakcie poniedziałkowego panelu dyskusyjnego "Kongres Infrastruktury Polskiej" Muszyński powiedział, że budynki "powstają w bardzo dobrym standardzie, ale nie na bogato". Jego zdaniem, "bez remontów mają przetrwać przynajmniej 20-30 lat".


http://www.polskieradio.pl/42/277/Artykul/...roczyl-2-tys-zl

Czyzby kolejny bodziec do obnizek cen?
Realchief
W sumie żadna nowość, z moich obserwacji było widać, że rozwarstwienie narasta, bogaci się koło 30% społeczeństwa a reszta stoi w miejscu.
Z tym, że to w zasadzie zjawisko globalne i tak samo się dzieje w Europie Zachodniej i USA, z tym, że tak z powodu ogólnie większej zamożności społeczeństwa jest to mniej rzucające się w oczy.
misza88
Współczynnik Ginniego w Polsce od upadku PRLu utrzymuje się na podobnym poziomie.
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka...ch-nierownosci/

http://wyborcza.pl/1,155287,20692938,gus-s...eRedirects=true
Z innych danych GUS wynika też, że mediana pensji rośnie szybciej niż jej średnia arytmetyczna. Ponieważ mediana jest niższa niż średnia (około dwóch trzecich ludzi w Polsce zarabia poniżej średniej), to taka dynamika oznacza większe wyrównanie stawek na dole drabiny ekonomicznej.


CODE
Nie znajdzie.
Deweloperzy wolą trzymać puste mieszkanie nawet kilka lat niż obniżyć ceny

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszk...-w-polsce/6395/
Realchief
Jak widać jedne dane pokazują tak a drugie siak. Trzeba sobie wybierać. Logika wskazuje, że należy uznać za prawdziwe te pokrywające się z własnymi obserwacjami.
misza88
QUOTE(Realchief @ 21/06/2017, 15:11)
Jak widać jedne dane pokazują tak a drugie siak. Trzeba sobie wybierać. Logika wskazuje, że należy uznać za prawdziwe te pokrywające się z własnymi obserwacjami.
*


Można przejrzeć dane GUSu dotyczące rynku pracy, te które GUS publikuje co dwa lata. Może sam to zrobię jak tylko ukażą się dane za rok 2016 i wrzucę tutaj porównanie.
Moje obserwacje nie są tak jednoznaczne jak Twoje.
Radek8484
QUOTE
Nowoczesność, komfort i przytulność. Na to można liczyć, decydując się na mieszkanie w Lublinie przy al. Warszawskiej 96 oferowane przez spółkę Big City Developer.

Koszt powstających w Lublinie mieszkań wynosi już od 99 tys. zł za 12,5 mkw. na parterze. Większe lokale na I piętrze kosztują przykładowo 120 tys. zł za 16, 5 mkw., 135 tys. zł za 20,5 mkw. oraz 150 tys. zł. za prawie 25 mkw.

user posted image user posted image
https://dom.wp.pl/mniej-niz-100-tys-zl-za-m...40520425494145g
Jacpi
Może nie wniosę nic nowego do dyskusji ale takie skojarzenie.
W 1992 roku przeciętny PCet kosztował ok 1000 USD gdzie pensja średnia wynosiła 300 USD . Obecnie PCet kosztuje nadal 1000 USD ale pensja średnia wynosi też 1000 USD.
monx
QUOTE(Jacpi @ 6/07/2017, 9:01)
Może nie wniosę nic nowego do dyskusji ale takie skojarzenie.
W 1992 roku przeciętny PCet kosztował ok 1000 USD gdzie pensja średnia wynosiła 300 USD . Obecnie PCet kosztuje nadal 1000 USD ale pensja średnia wynosi też 1000 USD.
*


Riznie pecety kosztuja ale taki za 4 tysiace to raczej jest mocno ponadprzecietny jak na sprzet w domu Polaka. Nawet slabego bo slabego laptopa biurowego mozna miec juz nawet za trzycyfrowa kwote-szalu nie bedzie i w gry nie pograsz ale do zwyklej pracy bedzie w sam raz. Zreszta bardziej miarodajna jest cena nowego samochodu klasy sredniej w Niemczech za rozrzutnosc i uwaza sie kupno samochodu droższego niź półroczna pensja więc nam do Reichu sporo brakuje co zreszta tłumaczy sprowadzanie masy szrotu własnie po Niemcach.
Fuser
QUOTE(Jacpi @ 6/07/2017, 10:01)
Może nie wniosę nic nowego do dyskusji ale takie skojarzenie.
W 1992 roku przeciętny PCet kosztował ok 1000 USD gdzie pensja średnia wynosiła 300 USD . Obecnie PCet kosztuje nadal 1000 USD ale pensja średnia wynosi też 1000 USD.
*


A jakbyś w miejsce PC wstawił magnetowid, to dopiero by było.
Realchief
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarsza...oxLokWawLinkImg

Cena za wynajem mieszkania w Warszawie rośnie z roku na rok. Wystarczy spojrzeć na te dane (zebrane oferty portalu Domiporta.pl), żeby się przekonać, że wynajem w stolicy coraz mniej się opłaca. Zwłaszcza jeżeli jesteśmy studentami lub dopiero wkraczamy na ścieżkę zawodową.

Według najnowszych danych Urzędu Statystycznego w Warszawie średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw w maju wyniosła ok. 5,6 tys. zł brutto (ponad 3 proc. więcej niż w maju zeszłego roku). Jeżeli połowę z wynagrodzenia wydajemy na mieszkanie - na życie pozostaje niewiele.

Jeszcze w 2014 roku średnia cena za wynajem mieszkania dwupokojowego w Warszawie wynosiła 2440 zł, podczas gdy w 2017 roku wynosi już prawie 3 tys. zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku kawalerek. Z 1780 zł cena podskoczyła do 2100 zł.

Radek8484
QUOTE(Realchief @ 15/07/2017, 14:08)
U nas jednak to lepiej wygląda nawet dla przyszłych emerytów.
*



Brat do mnie napisal "mi ZUS przyslal, ze jak bede zarabial jak obecnie czyli troche ponad 4500 to bede dostawal w wieku 65 lat 1200 zlotych".
Realchief
QUOTE(Radek8484 @ 17/07/2017, 11:59)
QUOTE(Realchief @ 15/07/2017, 14:08)
U nas jednak to lepiej wygląda nawet dla przyszłych emerytów.
*



Brat do mnie napisal "mi ZUS przyslal, ze jak bede zarabial jak obecnie czyli troche ponad 4500 to bede dostawal w wieku 65 lat 1200 zlotych".
*



Podobno ZUS zawalił i wysłał nieprawidłowe wyliczenia.
Radek8484
QUOTE
Według informacji podanych właśnie przez GUS, średnie wynagrodzenie w Polsce wyniosło 4,508.08 zł. Oczywiście to kwota brutto. Oznacza to, że według urzędników statystyczny Polak otrzymuje "na rękę" 3,208 zł miesięcznie.

Urzędnicy podali, że w ciągu roku średnie wynagrodzenie w Polsce wzrosło o 6 proc. Z kolei zatrudnienie skoczyło o 4,3 proc., przekraczając 6 mln etatów.


http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2346073.html
marc20
Archiwalny cennik aut w Polsce z października 1997 r:
http://v8supercharged.blogspot.com/2014/04...dow-w-1997.html
Podobnie jak wcześniej, najtańszym nowym samochodem na rynku polskim był Fiat 126 elx, czyli po prostu Maluch. Dostępne były dwie wersje: std (standard) i sx - pierwsza w cenie 12.450 złotych, druga za 13.700 złotych. Przeciętnie wynagrodzenie w 1997 roku wynosiło 1061,93 złotego, a więc - podobnie jak trzy lata wcześniej - trzeba było pracować rok, aby uzbierać na ten model w wersji std (odkładając na bok takie niuanse jak wyżywienie). Najtańsze Cinquecento - model 704 Young - wymagał wyłożenia 19.500 złotych. Nieco zmniejszyła się więc różnica cenowa względem najtańszego Malucha, jednak nadal przekraczała 50%. W przeciwieństwie do 1994 roku, Daewoo Tico było tańsze od bazowego Cinquecento 899 (wariant Happy) - Daewoo można było nabyć za 21.900 złotych, podczas gdy Fiata za 22.700, choć były też droższe wersje (w tym 899 Suite za 28.300 złotych, która cenowo biła nawet model 1.1 Sporting za 26.400 złotych oraz Uno 1.7 Diesel S za 26.500 złotych).(...)Wśród innych tanich konstrukcji oferowano między innymi Ładę Samarę (3-drzwiowy hatchback kosztował 22.950 złotych, model 5-drzwiowy o 1700 złotych więcej) i Skodę Felicię - podstawowy model 1.3 LXi oznaczał wydatek na poziomie 25.900 złotych. Oczywiście, nie można także zapomnieć o Polonezie - już za 22.600 złotych można było wyjechać z salonu modelem Caro Plus 1.6 GLi, natomiast najdroższy Atu Plus ze 103-konnym silnikiem 1.4 konstrukcji Rovera oferowany był za 25.100 złotych. Dla porównania, najtańszy Rover z tym samym silnikiem - 3-drzwiowy 214 Si - kosztował niemal dwukrotnie więcej, bo aż 48.900 złotych. Trzeba jednakowoż przyznać, że Polonez - pomijając 1,4-litrowy silnik - już w 1997 roku był samochodem bardzo przestarzałym, czego nie można powiedzieć o angielskim aucie. Jeśli natomiast ktoś już wtedy uważał, że "nie da się okradać z własnych piniondzów", mógł za zaledwie 16.100 złotych kupić ukraińską Tavrię 1.1, choć jak na tym w ostatecznym rozrachunku wyszedł to już inna sprawa.(...)

http://i.imgur.com/OTzFRR6.jpg
http://i.imgur.com/M9YAChS.jpg
monx
Tyle wystarczy żeby być bogatym w Polsce i nalezec do złotego miliona - 85 tysięcy złotych rocznie podstawy opodatkowania
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/...,0,2214084.html

Moim zdaniem to mało rzekłbym bardzo mało w skali Unii Europejskiej.
Net_Skater
monx: tego typu porownania moga prowadzic do mylnych wnioskow bo jest to klasyczne porownanie jablka ze sliwka. Kryteria bycia zamoznym w jednym kraju sa inne niz innym kraju natomiast to o czym pisze link stawia wszystko na jednej kresce. To nie tak dziala. Nie mozna postawic znaku rownosci pomiedzy Warren Buffet a rodzenstwem Kulczyk. Artykul w Money.pl nie ma sensu.
monx
QUOTE(Net_Skater @ 2/10/2017, 11:15)
monx: tego typu porownania moga prowadzic do mylnych wnioskow bo jest to klasyczne porownanie jablka ze sliwka. Kryteria bycia zamoznym w jednym kraju sa inne niz innym kraju natomiast to o czym pisze link stawia wszystko na jednej kresce. To nie tak dziala. Nie mozna postawic znaku rownosci pomiedzy Warren Buffet a rodzenstwem Kulczyk. Artykul w Money.pl nie ma sensu.
*


Cóz tylko to jest raptem około 5.0000 złotych netto miesięcznie na umowę o prace.
Zgadzajac się z przedmówca ze nie należy bezrefleksyjnie porównywać poziomu pensji w Polsce i np. w Szwajcarii to moim zdaniem nawet w Polsce w wielkich aglomeracjach typu Sląsk, Warszawa czy Wrocław nie jest to poziom zarobków który bym określił jako ponadprzeciętnie wysoki i pozwalający na zycie zamożne i beztroskie szczególnie z mile widziana przed demografów dwójka czy trójką dzieci i nawet w związku z tym 500+. A dotyczy to raptem około 8-10 % podatników płacących najwyższy podatek.
Czyli albo Polacy nawet ci najbogatsi sa w sumie relatywnie dość biedni albo ukrywają lewe dochody - tertium non datum. A żadna odpowiedz nie brzmi dobrze.
Adiko
QUOTE(monx @ 2/10/2017, 11:36)
Cóz tylko to jest raptem około 5.0000 złotych netto miesięcznie na umowę o prace.
Zgadzajac się z przedmówca ze nie należy bezrefleksyjnie porównywać poziomu pensji w Polsce i np. w Szwajcarii to moim zdaniem nawet w Polsce w wielkich aglomeracjach typu Sląsk, Warszawa czy Wrocław nie jest to poziom zarobków który bym określił jako ponadprzeciętnie wysoki i pozwalający na zycie zamożne i beztroskie szczególnie z mile widziana przed demografów dwójka czy trójką  dzieci i nawet w związku z tym 500+. A dotyczy to raptem około 8-10 % podatników płacących najwyższy podatek.

Zgadza się, jest to też wyraźnie podkreślone w artykule, nasze "bogactwo" to okolice minimalnej w Luksemburgu. Dodatkowo mówimy o przychodach a nie aktywach, takich milionerów jest żenująco mało, nawet w porównaniu do Czech.

QUOTE(monx @ 2/10/2017, 11:36)
Czyli albo Polacy nawet ci najbogatsi sa w sumie relatywnie dość biedni albo ukrywają lewe dochody - tertium non datum. A żadna odpowiedz nie brzmi dobrze.
*


A skąd te pokrętne wnioski?

Ja wyciągam wnioski takie, że w Polsce jest mało ludzi bogatych i Polacy zarabiają, żenująco mało, co się w sumie zgadza.

Dlatego właśnie w Polsce stawia się fabryki gdzie poszukiwana jest tania siła robocza, dlatego, nawet uchodźcy stąd uciekają i rzadko kiedy emigranci zarobkowi wybierają sobie nasz kraj.
Wyjątek stanowią Ukraińcy ze względów językowych.
Dlatego tak wielu polaków emigruje w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy, nawet teraz mimo zmasowanej propagandy sukcesu PiS-u. Czechów tak wielu jak Polaków nie emigruje (i nie emigrowało), natomiast ze Słowakami było (i jest ?) podobnie jak z Polakami.

Pozytywny wniosek jest taki, że nawet bogacze są pragmatyczni i niby (wg tego artykułu) nie lubią trwonić majątku.

Moje obserwacje są inne, niestety Polscy nowobogaccy, stosunkowo szybko chcą obnosić się ze swoim majątkiem/pozycją i zamiast inwestować by dalej się rozwijać, wydają na luksusowe samochody itd.
Chińczycy natomiast, są znacznie oszczędniejsi i "wytrwalsi" w akumulowaniu majątku od Polaków (milionerzy z pieniędzmi w reklamówce itd) co znowu zaprzeczałoby tendencji z tego artykułu.
Radek8484
Skontaktowalem sie z kilkoma deweloperami z Krakowa, Wroclawia i Gdanska aby przejrzec ich aktualne oferty. Od kilku miesiecy zastanawiam sie nad kolejna inwestycja mieszkaniowa i mialem nadzieje, ze byc moze Polska bedzie dobrym miejscem na lokate kapitalu.

Poki co dostalem dwie odpowiedzi z Wroclawia odnosnie inwestycji Zyndrama oraz Bulwarow Ksiazecych (dodam jedynie, ze interesuja mnie duze mieszkania polozone blisko centrum).

Dostepne apartamenty (Zyndrama):
3 pietro - M 03.08 o powierzchni 116,31 m2
Cena: 1.256.148 PLN brutto

4 pietro - M 04.03 o powierzchni 107,91 m2
Cena: 1.079.100 PLN brutto

6 pietro - M 06.03 o powierzchni 107,56 m2
Cena: 1.187.010 PLN brutto

6 pietro - M 06.07 o powierzchni 116,12 m2
Cena: 1.335.380 PLN brutto

Miejsce postojowe: 65.000 zł brutto
Miejsce postojowe z komórką lokatorską: 75.000 zł brutto
Czynsz: pomiędzy 9 zł a 14 zł m2 (jeszcze nieustalony)

Dostepne apartamenty (Bulwary Ksiazece):
5 pietro - D 501 o powierzchni 105,1 m2
Cena: 1.723.700 PLN

7 pietro - D 701 o powierzchni 128,42 m2
Cena: 2.570.000 PLN

Miejsce postojowe w garażu podziemnym: 60.000 PLN
Niezależne komórki lokatorskie (od 3 do 8m2): 5.000 PLN/m2
Pan Jarosław
Platforma jadła ośmiorniczki, zaś Polakom żyło się coraz bardziej niedostatnio.

user posted image
Radek8484
QUOTE(Pan Jarosław @ 3/11/2017, 11:54)
Platforma jadła ośmiorniczki, zaś Polakom żyło się coraz bardziej niedostatnio.
*



Rozumiem, ze w latach 2016-2017 nastapil spadek realnych wynagrodzen? smile.gif
Pan Jarosław
Sorki, zapomniałem, że przed zastosowaniem sarkazmu lub ironii na forum historycy.org należy się skonsultować z lekarzem lub z farmaceutą.
Realchief
Raport GUS na temat zarobków w 2016 roku.
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,226871...ia-krajowa.html

Szokująca jest dominanta zaledwie 2074 zł brutto, czyli ciut powyżej minimalnej.
konto usunięte 13/01/18
QUOTE(Realchief @ 23/11/2017, 19:17)
Raport GUS na temat zarobków w 2016 roku.
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,226871...ia-krajowa.html

Szokująca jest dominanta zaledwie 2074 zł brutto, czyli ciut powyżej minimalnej.
*


Wielka sensacja wink.gif
monx
Ja po dłuższej zabawie ze statystyką gusowską bym powiedział że statystyki gusu niewiele tak naprawdę mówią ze względu na metodykę badań promujaca firmy powyzej 9 pracowników czy dośc powszechne zarabianie pod stołem ile osób na dzień dzisiejszy mieszka w Polsce i ile faktycznie Polacy zarabiaja. Statystyka to niestety nie jest mocna strona III RP.

Choc fakt ze ten raport nie bedzie raczej rzeczą która postsolidarnościowe elity i ogólnie piewcy III rp beda sie specjalnie chwalić.

misza88
Dominanta w tym przypadku nie najlepiej obrazuje zarobki, już lepiej posługiwać się medianą, a najlepiej po prostu rozkładem wynagrodzeń. Powyżej dominanty zarabia ponad 80% społeczeństwa badanego przez GUS.
Nie mogę znaleźć pełnego raportu GUSu na ten temat... Czyżby nie został jeszcze opublikowany?
Realchief
To na pewno. Najlepiej obraz pokazują zarobki poszczególnych decyli.
mariusz15344
Przyznam szczerze, ze nie rozumiem tego ostatniego linku. W artykule jest napisane, że 15,1% zarabia do 2074,03 i że jest to dominanta. A przecież dominanta to najczęstsza występująca w zbiorze wartość, czyli teoretycznie najmniejsza dominanta powinna wynosić 50,01% (przy zaokrągleniu do dwóch miejsc po przecinku) próbek w zbiorze o danej wartości, a największa 99,99%.
Kozas
QUOTE(mariusz15344 @ 27/11/2017, 19:47)
Przyznam szczerze, ze nie rozumiem tego ostatniego linku. W artykule jest napisane, że 15,1% zarabia do 2074,03 i że jest to dominanta. A przecież dominanta to najczęstsza występująca w zbiorze wartość, czyli teoretycznie najmniejsza dominanta powinna wynosić 50,01% (przy zaokrągleniu do dwóch miejsc po przecinku) próbek w zbiorze o danej wartości, a największa 99,99%.
*



Przyjmijmy zarobki
1 pracownik: 1000 zł
2 pracownik: 1000 zł
3 pracownik: 1000 zł
4 pracownik: 1200 zł
5 pracownik: 1200 zł
6 pracownik: 1500 zł
7 pracownik: 1800 zł
8 pracownik: 1800 zł
9 pracownik: 2000 zł
10 pracownik: 2020 zł
11 pracownik: 2255 zł
prezes: 10 000 zł

Dominanta to 1000 zł. Jak widać nie jest to zbyt miarodajne. Z takich najprostszych miar to mediana jest już chyba najlepsza
To jest wersja bez grafik. Aby przejść do pełnej wersji forum kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.
Copyright © 2003 - 2005 Historycy.org
Kontakt: historycy@historycy.org